Najcenniejszy skarb Europy przepadł bez śladu w odmętach wojny. Dziś rozpala wyobraźnię poszukiwaczy

Dla poszukiwaczy skarbów Bursztynowa Komnata to jeden z najciekawszych zaginionych artefaktów. Z pewnością jest najdrogocenniejszym skarbem. Już jako dzieło sztuki wzbudzała podziw i stanowiła sensację. Jej bogata historia została przerwana w czasie II wojny światowej. Właśnie wtedy zaczęła się legenda, która do dziś fascynuje badaczy. Gdzie może być ukryta? Jakie są prawdopodobne i nieprawdopodobne teorie na jej temat?
- Dar Fryderyka Wilhelma
- Skradziony i zaginiony skarb
- Bursztynowa Komnata na Mazurach?
- Skarb na dnie morza
- Czy złoty pociąg może być… bursztynowy?
- A może bursztyn wrócił do domu?
- Co naprawdę mogło się stać z komnatą?
- Źrodła:
Dar Fryderyka Wilhelma
W 1701 roku pierwszy, świeżo koronowany król Prus Fryderyk I Hohenzollern postanowił wykonaćdzieło na miarę swojego idola – Ludwika XIV. Zamówił komnatę wyłożoną w całości bursztynem. Początkowo zamierzał ozdobić bałtyckim kruszcem gabinet w pałacu, przeznaczonym na letnią rezydencję jego żony. Wykonanie zlecenia przedłużało się jednak, a królowa w międzyczasie zmarła. Wkrótce zmarł też sam Fryderyk. Wystrój trafił do pałacu w Berlinie, gdzie w 1716 roku zobaczył go car Piotr I. (Pelka O., 1920: s. 57) Władca Rosji zachwycił się komnatą. Panujący wówczas syn Fryderyka I, Fryderyk Wilhelm nie był przywiązany do dzieła tak bardzo jak jego ojciec. Postanowił przyklepać sojusz przeciw Szwecji, oddając carowi Bursztynową Komnatę. W zamian otrzymał oddział wyjątkowo rosłych żołnierzy rosyjskich, co cieszyło go dużo bardziej niż świecidełka.
Podarunek pruskiego władcy dotarł do Sankt Petersburga i po kilku przeprowadzkach w 1755 roku zawitał na dobre do Carskiego Sioła. Ta wersja komnaty została upiększona i powiększona – stosownie do wielkości i wysokości nowego pomieszczenia.
Skradziony i zaginiony skarb
Co ciekawe komnata przetrwała rewolucję i znajdowała się w Carskim Siole aż do 1941 roku. W pierwszych miesiącach oblężenia Leningradu (dawniej Sankt Petersburg) komnata została zapakowana w skrzynie i wysłana do zamku w Królewcu.
Nie wiadomo jakie były plany wobec niezwykłego dzieła. Prawdopodobnie miało trafić do Berlina. Jednak to w Królewcu ucina się trop i zaczynają spekulacje na temat dalszych losów skarbu. Wiadomo tylko, że latem 1944 roku spakowano komnatę w skrzynie i schowano w zamkowych podziemiach. (Bonek T., : s. 209)
W tym samym roku naloty brytyjskie zniszczyły prawie cały zamek. Następnie dotarła tam Armia Czerwona, a Królewiec został przydzielony Związkowi Radzieckiemu. W końcu władze radzieckie zdecydowały się wysadzić w powietrze resztki zamku.
Jeżeli Bursztynowa Komnata została w podziemiach królewieckiego zamku, to marne szanse, żeby ocalała. Bursztyn topi się już w temperaturze 300 stopni Celsjusza. Dlatego skarb mógł po prostu nie przetrwać pożaru. Nie wykluczone jednak, że przed nalotami został wywieziony w inne miejsce.

Bursztynowa Komnata na Mazurach?
Istnieje wiele potencjalnych miejsc, w których może się znajdować Bursztynowa Komnata. Wiele prawdziwych lub zwodniczych informacji pochodziło z ust Ericha Kocha – zbrodniarza wojennego, któremu pozwolono dożyć starości z powodu tej tajemnicy. (Bonek T.: s. 209)
Jednym z potencjalnych obszarów, gdzie mogły być schowane skarby III Rzeszy są Mazury. To tutaj znajdowały się schrony i tajna kwatera Hitlera. Miejscem, w którym oczekiwano znalezienia Bursztynowej Komnaty był kompleks bunkrów w Mamerkach. W czasie wojny mieściła się tutaj siedziba niemieckiego Sztabu Generalnego Sił Lądowych.
Ponieważ po wojnie Mazury wróciły do Polski (wówczas w bloku wschodnim) Rosjanie mieli dostęp do tutejszych zaginionych skarbów. Jak pokazują jednak następne wydarzenia mało prawdopodobne, że była wśród nich komnata.
Skarb na dnie morza
30 stycznia 1945 roku został zatopiony na Bałtyku niemiecki okręt "MS Wilhelm Gustloff". Z ponad 8000 ocalało tylko 1215 rozbitków. Statek zanurzył się pod wodę w ciągu godziny. Cokolwiek znalazło się na pokładzie poszło na dno.
Istniało przypuszczenie, że we wraku może się znajdować Bursztynowa Komnata. W latach 1960-tych badały go radzieckie ekipy poszukiwawcze. Nie udało się jednak znaleźć żadnych śladów bezcennego zabytku.
Niedawno poszukiwano również komnaty na innym wraku. Dużo mniejszy „Karlsruhe” został odnaleziony w pobliżu Ustki w 2020 roku. W następnym roku grupa nurków prowadziła przez kilka dni badania wraku. Tu również nie znaleziono Bursztynowej Komnaty. Jednak nadzieja pozostała, bo nie zbadano jeszcze ładowni ukrytej pod warstwą mułu. (Waleński T., 2021)
Czy złoty pociąg może być… bursztynowy?
Drugą popularną lokalizacją, gdzie mógłby się znaleźć taki skarb jest Dolny Śląsk. Bursztynowej Komnaty spodziewano się m.in. w podziemiach kompleksu Riese, w zamku Książ i w Twierdzy Kłodzkiej. Nadzieje łączono też z poszukiwaniami tzw. złotego pociągu. Legendarny artefakt, którego prawdziwości jeszcze nie udowodniono, miał zawierać m.in. oddane w depozyt kosztowności i pieniądze Wrocławian. To bardziej prawdopodobna wersja. Oczywiście możliwe również, że legendarna komnata jest częścią skarbu. Mimo wszystko prawdopodobieństwo spotkania dwóch legendarnych skarbów w jednym miejscu jest niewielkie. Ostatnio odkryto jakieś struktury pod ziemią w okolicy Wałbrzycha, które wyglądają jak wagony. Mogą zawierać różne rzeczy. Choć znalezienie komnaty jest mało prawdopodobne.
A może bursztyn wrócił do domu?
W 2003 roku ukończona została kopia Bursztynowej Komnaty w Pałacu Katarzyny (dawniej Carskie Sioło). Uczestnikami uroczystości otwarcia był nie tylko Władimir Putin, ale ówczesny kanclerz Niemiec Gerhard Schröder oraz prezydent USA George Bush.
Kiedy komnata znów zaczęła zachwycać odwiedzających pojawiły się spekulacje: A może Rosjanie rzeczywiście ją odnaleźli, w którymś ze wskazanych miejsc i się do tego nie przyznali? Co jeżeli to nie jest kopia, tylko oryginał, który poddano pracom konserwatorskim?
Prace nad otworzeniem zabytku trwały od 1979 roku i prawdę mówiąc sprawiły konserwatorom sporo kłopotu. Bursztyn nie jest bowiem jednolity. Ma różnorodne odcienie i stopnie przezroczystości, a nie było wzorów oryginału. Gdyby komnata rzeczywiście została odnaleziona nie byłoby takiego problemu. Prawdopodobnie więc historię o potajemnym odnalezieniu i konserwacji Bursztynowej Komnaty możemy włożyć między bajki. Natomiast całkiem oficjalnie wiadomo, że część zabytku faktycznie wróciła do Rosji.
Co naprawdę mogło się stać z komnatą?
Najbardziej prawdopodobne są jednak dwa scenariusze. Pierwszy – o którym wspomniałam na początku – to zniszczenie zabytku podczas bombardowania zamku w Królewcu.
Drugi jest mało romantyczny, ale równie prawdopodobny. Możliwe, że różne części komnaty trafiły do prywatnych właścicieli. Tu, w przeciwieństwie do wszystkich innych spekulacji, mamy twarde dowody. Oddzieloną od reszty komnaty czteroczęściową mozaikę z florentyńskiego kamienia znaleziono już w 1946 roku. Natomiast w 1997 roku do dyrektora Centrum Badań Europy Wschodniej – Wolfganga Eichwede – zgłosił się syn żołnierza Wehrmachtu. Zawiadomił profesora, że część zaginionego zabytku znajduje się na strychu jego domu. Kiedy dowiedział się o wymianie zabytków między Rosją i Niemcami po 1990 roku, postanowił na tym zarobić. (Kantecki G., 2024) Po negocjacjach skarb trafił do Rosji w 2000 roku.
Nadal nie wiadomo czy pozostałe części komnaty ocalały. To jednak jeszcze bardziej rozkręca spekulacje i rozpala wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. Czy obecne poszukiwania złotego pociągu coś zmienią w tej kwestii? Mało prawdopodobne.
Źrodła:
Otto Pelka, Bernstein, Berlin 1920
Grzegorz Kantecki, Mężczyzna znalazł na strychu część Bursztynowej Komnaty. „Brzmiało jak szaleństwo, ale to była prawda”, 25 września 2024 w: Wielka Historia (https://wielkahistoria.pl/mezczyzna-znalazl-na-strychu-czesc-bursztynowej-komnaty-brzmialo-jak-szalenstwo-ale-to-byla-prawda/, dostęp 02.07.2025)
Tomasz Waleński, Koniec wyprawy na wrak Karlsruhe. Tajemnica Bursztynowej Komnaty została w końcu rozwiązana? Wiadomości WP 17 września 2021 (https://wiadomosci.wp.pl/trojmiasto/koniec-wyprawy-na-wrak-karlsruhe-tajemnica-bursztynowej-komnaty-zostala-w-koncu-rozwiazana-6684139645336064a, dostęp 02.07.2025)
Tomasz Bonek, Zaginione złoto Hitlera. Bezpieka PRL na tropie skarbu Festung Breslau, Kraków 2020