Zaginiony raj starożytności. Czy ogrody Semiramidy istniały naprawdę?

To jeden z najbardziej romantycznych mitów starożytności. Król, który z miłości do żony stworzył raj pośród pustyni. Tysiące lat później naukowcy wciąż próbują ustalić, czy ten raj istniał naprawdę, czy też był tylko marzeniem, które przetrwało w kronikach. Wiszące ogrody Semiramidy to historia, w której splatają się uczucia, legenda i genialna inżynieria – i której zakończenie wciąż pozostaje tajemnicą.
- Podarunek dla ukochanej
- Semiramida – kobieta, która stała się mitem
- Cud starożytnego świata
- Zapomniany raj
- Tajemnica sprzed tysięcy lat
- Ogrody, które nadal kwitną
Podarunek dla ukochanej
Według najpopularniejszej opowieści wszystko zaczęło się od tęsknoty. Amytis, małżonka potężnego Nabuchodonozora II, przybyła do Babilonu z Medii – zielonego kraju pełnego lasów i górskich dolin. Złoty pył pustyni i spieczona ziemia Mezopotamii przyprawiały ją o smutek. Król postanowił więc podarować jej to, za czym tęskniła najbardziej – ogród tak bujny, że zdawał się przeczyć prawom natury.
Z rozkazu Nabuchodonozora wzniesiono monumentalny kompleks tarasów. Na kamiennych platformach zasadzono drzewa oliwne, figowe, migdałowce i winorośle. Pomiędzy nimi płynęły strumienie wody doprowadzanej z Eufratu za pomocą skomplikowanego systemu kanałów i drenów. Dla starożytnych podróżników był to cud nie tylko natury, ale i ludzkiej pomysłowości – ogród, który dosłownie unosił się w powietrzu.
Semiramida – kobieta, która stała się mitem
Niektórzy twierdzą jednak, że to nie Amytis, lecz Semiramida była tą, która stała za powstaniem ogrodów. Jej imię przewija się w wielu antycznych kronikach. Raz występuje jako półbogini, raz jako potężna władczyni, która zbudowała miasta i nabrzeża w Babilonie. Z czasem legenda urosła do tego stopnia, że zaczęto ją utożsamiać z cudownym ogrodem – symbolem kobiecej siły, piękna i ambicji.
Za postacią Semiramidy mogła jednak kryć się realna osoba – Sammu-ramat, asyryjska królowa żyjąca w IX wieku p.n.e. Przez krótki czas sprawowała władzę po śmierci męża i była jedną z nielicznych kobiet, które faktycznie rządziły w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Jej imię przetrwało w pamięci potomnych, a legenda o królowej-bogini zrodziła się z podziwu dla kobiety, która potrafiła sięgnąć po władzę. Być może właśnie dlatego z biegiem lat to z nią utożsamiono wiszące ogrody – dzieło równie niezwykłe, jak ona sama.
Cud starożytnego świata
Kiedy pod koniec XIX wieku niemiecki archeolog Robert Koldewey rozpoczął wykopaliska w ruinach Babilonu, świat wstrzymał oddech. Czy wreszcie uda się odnaleźć ślady słynnych ogrodów? Archeolog odkrył bramę Isztar, mury obronne, świątynię Marduka i pozostałości ogromnego pałacu Nabuchodonozora II. Jednak po samych ogrodach – ani śladu.
Niektórzy badacze tłumaczą to zniszczeniem budowli przez czas i zmiany koryta Eufratu. Inni uważają, że ogrody mogły znajdować się w innym miejscu miasta, jeszcze nieodkrytym. Jednak coraz częściej pojawia się opinia, że wcale nie szukamy we właściwym miejscu. W 2013 roku brytyjska badaczka Stephanie Dalley zaproponowała teorię, która wywróciła dotychczasowe ustalenia do góry nogami.
Przeczytaj również: Lista cudów świata powstała z pasji... pierwszych turystów sprzed 2 tysięcy lat!
Zapomniany raj
Dalley doszła do wniosku, że słynne ogrody wcale nie znajdowały się w Babilonie, lecz w Niniwie – stolicy Asyrii, położonej kilkaset kilometrów na północ. Ich twórcą miał być nie Nabuchodonozor, a król Sennacheryb, znany z rozmachu i upodobania do wielkich projektów budowlanych. W jego inskrypcjach pojawiają się opisy monumentalnych kanałów, zapór i akweduktów o długości nawet 80 kilometrów – systemu nawadniania tak zaawansowanego, że mógłby utrzymać ogromne ogrody na tarasach pałacu.
Co więcej, na zachowanych reliefach z Niniwy widać sceny przedstawiające bujne ogrody pełne drzew i wody spływającej z gór. Badaczka sugeruje, że w Asyrii stosowano nawet urządzenia przypominające śrubę Archimedesa, które podnosiły wodę na wyższe poziomy. To właśnie tam, w cieniu pałacowych murów Sennacheryba, mógł rozkwitnąć prawdziwy cud starożytnego świata – ogród, który my przez wieki mylnie nazywaliśmy babilońskim.

Tajemnica sprzed tysięcy lat
Nie wszyscy uczeni zgodzili się z teorią Dalley, ale jedno jest pewne: starożytne Mezopotamia i Asyria były mistrzami w sztuce ujarzmiania natury. Królewskie ogrody istniały niemal przy każdym większym pałacu. Były symbolem władzy, harmonii i boskiego porządku. Możliwe więc, że zarówno w Babilonie, jak i w Niniwie istniały ogrody, które zachwycały odwiedzających. Z czasem opowieści o nich zlały się w jedną, tworząc mit o ogrodach doskonałych – tych, które „wiszą w powietrzu”.
Dziś archeolodzy wciąż szukają nowych śladów. Niestety, tereny starożytnej Babilonii i Asyrii znajdują się na obszarach objętych konfliktami zbrojnymi, co utrudnia prowadzenie badań. Tajemnica wiszących ogrodów nadal więc czeka na swoje rozwiązanie – może ukryta pod piaskiem, a może już tylko w pamięci ludzi i w legendach, które przetrwały tysiąclecia.
Ogrody, które nadal kwitną
Bez względu na to, gdzie naprawdę rosły, wiszące ogrody Semiramidy przetrwały w naszej wyobraźni. Na obrazach i rycinach wciąż zachwycają kaskadami zieleni spływającej po kamiennych tarasach. Stały się symbolem miłości silniejszej, niż czas i przestrzeń – przypomnieniem, że dla ukochanej osoby można stworzyć nawet raj pośrodku pustyni.
Być może właśnie dlatego historia ogrodów fascynuje do dziś. Łączy w sobie kobiecą wrażliwość, męską ambicję i cud techniki, który przerósł swoje czasy. A choć miejsce, w którym miały się znajdować, wciąż pozostaje zagadką, jedno wiemy na pewno: ta legenda nie zwiędnie nigdy.
Źródła:
- Majdecki L., Majdecka-Strzeżek A., Historia ogrodów. T. 1, Od starożytności po barok, Warszawa 2008.
- Romer J., Romer E., Siedem cudów świata: historia nowoczesnej wyobraźni, Warszawa 1997.
- https://www.academia.edu/30244757/2000_Alexander_the_Great_and_the_Hanging_Gardens_of_Babylon
- https://www.britannica.com/place/Hanging-Gardens-of-Babylon