Te figurki mają ponad 10 tysięcy lat. Ich wygląd do dziś wprawia naukowców w osłupienie

Wiele starożytnych cywilizacji zostawiło po sobie zagadkowe statuetki. Niektóre z nich mają ponad 10 tysięcy lat. Co one oznaczają? Dlaczego są tak niepodobne do ludzi? Tysiące figurek z wypalonej gliny znalezionych w Japonii, pochodzi z ery Jomon trwającej od 12 000 p.n.e. do 300 p.n.e. Najbardziej intrygującą cechą figurek dogu są ich nieproporcjonalnie duże oczy.
- Typowy symbol epoki Jomon – figurki z wypalonej gliny
- Okulary przeciwsłoneczne czy do nurkowania?
- A może astronauci w skafandrach kosmicznych?
Typowy symbol epoki Jomon – figurki z wypalonej gliny
Jomon oznacza w języku japońskim „wzór sznurowy” i odnosi się do sposobu zdobienia ceramiki, który nadał nazwę całek epoce kulturowej japońskiego neolitu. Szczególną cechą ceramiki Jomon jest twórcze wykorzystanie wzoru powstającego poprzez odciskanie sznurów o różnej grubości w wilgotnej glinie. Okazuje się, że ceramika wysp japońskich jest najstarsza na świecie – w innych częściach naszej planety ludzie opanowali tę sztukę całe tysiąclecia później. Typowym symbolem epoki Jomon są figurki dogu z wypalonej gliny.
Liczba wszystkich znalezionych dotychczas figurek dogu przekracza 15 tysięcy. Mają różną wysokość od 8 cm do 30 cm. Wśród nich można znaleźć wizerunki zwierząt, ale głównie istot przypominających ludzi. Proporcje ich ciał są zniekształcone, twarze nietypowe, głowy często trójkątne albo sercowate. Ciała posiadają naniesione okręgi, zygzaki i inne wzory geometryczne kojarzące się z tatuażem. Największe kontrowersje dotyczą dziwnego wyglądu dogu. Niektórzy dostrzegają w ich sylwetkach cechy kobiece: szerokie biodra, piersi i brzuch, których pełnia ma symbolizować płodność. Intrygujące są ogromne oczy figurek.
Okulary przeciwsłoneczne czy do nurkowania?
U niektórych szczególnie dokładnie wykonanych figurek można dostrzec na twarzach coś w rodzaju ogromnych okularów przeciwsłonecznych. Tworzą kategorię figurek nazywaną shakoki dogu, czyli „figurki w ciemnych okularach”. Jeśli przyjmiemy, że są to rzeczywiście okulary, to poprzeczne szczeliny przypominają osłony przeciwsłoneczne współczesnych skafandrów kosmicznych.
A może są to tylko prymitywne gogle śnieżne podobne do używanych do dzisiaj słonecznych okularów Inuitów. Ludzie Północy od tysięcy lat wykonywali z kości upolowanych zwierząt, ze skóry albo drewna okulary z dwiema szczelinami o szerokości do 2 mm, chroniące rogówkę przed jasnymi promieniami słonecznymi odbitymi od śniegu, powodującymi ślepotę śnieżną. Może przed zasiedleniem wysp japońskich w neolicie ludzie wędrowali po szerokich równinach pokrytych śniegiem, gdzie bez takiej ochrony można oślepnąć.
W japońskiej mitologii występują nierzadko istoty z morskich głębin, posiadające umiejętności i wiedzę nieznaną ludziom. Może „okulary” figurek dogu mają związek z wodą? Jeśli przyjrzeć się figurkom, można dostrzec na nich skafandry do nurkowania. Ich opływowa forma nie jest wtedy przypadkowa. Jeśli skafandry mają przeciwdziałać dużemu ciśnieniu wody, wykorzystanie sferycznej formy, bardziej wytrzymałej na siły nacisku, jest rozwiązaniem poprawnym technicznie.
A może astronauci w skafandrach kosmicznych?
Słowo dogu znaczy „gliniana lalka”, tyle tylko, że zobaczywszy ją pierwszy raz odzianą w niezwykły strój, od razu ma się skojarzenie z kosmicznym skafandrem. Specjaliści z NASA dwukrotnie, w 1964 i 1990 roku, badali tajemniczy ubiór dogu, porównując go ze współczesnymi skafandrami kosmicznymi i zawsze dawali pozytywną ocenę. Rękawy i nogawki skafandra wydają się być napompowane powietrzem, aby wyrównać ciśnienie wewnątrz z zewnętrznym. W szczegółach dogu dostrzeżono nie tylko szczelny hełm z okularami, różne zapięcia, ale nawet filtr do oddychania. Wiele figurek ma w pobliżu ust i policzków trzy okrągłe wypustki, które nie pasują do twarzy człowieka. Jednak w skafandrze kosmicznym mogły być to gniazda do podłączania przewodów do oddychania i kabli komunikacyjnych.
Hipoteza starożytnych astronautów ma wielu zwolenników. W grobowcu na wyspie Kiusiu datowanym na 2000 rok p.n.e. odkryto wizerunek dawnego władcy, który pozdrawia siedem lecących dysków. Ludzie epoki Jomon żyli w epoce neolitu, a swoje figurki odziewali w kostiumy przypominające skafandry kosmiczne. Wyposażali je w hełmy z goglami i spiralne ornamenty. Spirala też wygląda tutaj na symbol nieprzypadkowy, ponieważ taką formę mają liczne galaktyki w widocznej części kosmosu i taki znak mógł być zrozumiały dla każdej rozumnej istoty, skąd by ona nie pochodziła.
Jak to możliwe, że pewne kosmiczne motywy można znaleźć w twórczości narodów w różnych zakątkach świata? Prawdopodobnie wokół Ziemi krążył statek kosmiczny - baza, z którego przybysze lądowali w różnych miejscach. A może bywali na Ziemi wielokrotnie. W każdym razie figurki dogu mogą skłaniać do refleksji i połączenia historii naszej cywilizacji z epoką Jomon.

Źródła
- https://paranormal-news.ru/news/issleduja_figurki_dogu/2014-06-23-9258
- https://masterok.livejournal.com/8640750.html
- https://ratownictwogorskie.eu/sloneczne-okulary-inuitow/