Własnego syna przedstawiała jako brata. Tak słynna polska aktorka ukrywała prawdę

O życiu jednej z najbardziej podziwianych polskich aktorek od lat krąży więcej niedopowiedzeń niż pewników. Sama umiejętnie podsycała aurę tajemnicy, a później biografowie dołożyli kolejne warstwy do tej opowieści. Olśniewająca uroda, niezwykły talent i rola symbolu patriotyzmu w czasach zaborów — tak ją zapamiętano. Tylko czy ten obraz jest prawdziwy? Kim naprawdę była Helena Modrzejewska, znana światu jako Modjeska?
- Nieślubne dziecko i tajemnica ojca
- Droga Modrzejewskiej na teatralne sceny
- Modrzejewska spopularyzowała Słowackiego
- Modrzejewska i Sienkiewicz na farmie w USA
- Modrzejewska na celowniku caratu
Nieślubne dziecko i tajemnica ojca
Przyszła na świat w 1840 roku jako dziecko pozamałżeńskie – a w realiach XIX wieku taki fakt potrafił zaważyć na całym życiu. Jej matka, Józefa Benda, wdowa po zamożnym kupcu, wychowywała już dwóch dorastających synów, gdy zupełnie niespodziewanie urodziła się córka.
Tożsamość ojca do dziś pozostaje niejasna. W epoce powszechnej pruderii podobne sprawy najczęściej przemilczano i skrzętnie ukrywano. Sama Helena była przekonana, że jej ojcem był bliski znajomy matki – Michał Opida. Po latach pisarz i badacz kultury Kazimierz Chłędowski podsunął jednak inną hipotezę: jego zdaniem ojcostwo przyszłej artystki należało przypisać Władysławowi Kazimierzowi Sanguszce. Taka wersja – choć wciąż „z nieprawego łoża” – brzmiała zdecydowanie bardziej nobilitująco. Sanguszko był uczestnikiem powstania listopadowego, wywodził się z książęcej rodziny, angażował się w sprawy publiczne, a później także w życie kulturalne. Opida z kolei był urzędnikiem: interesował się sztuką i literaturą klasyczną, a panią Bendową darzył wyraźną sympatią. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie on był rzeczywistym ojcem późniejszej gwiazdy sceny.
Droga Modrzejewskiej na teatralne sceny
Wbrew krążącym opowieściom Bendowie nie należeli do żadnych „wielkich” rodów i nie mogli pochwalić się arystokratycznym pochodzeniem. Stabilny majątek dobrze prosperującego kupca otworzył im jednak drzwi do świata kultury. Pani Bendowa musiała być osobą nietuzinkową: w jej domu regularnie pojawiali się ludzie zafascynowani sztuką i literaturą, a dzieci od najmłodszych lat nasiąkały atmosferą teatru i muzyki — nic dziwnego, że niemal od razu zaczęły marzyć o scenie. Dwaj starsi bracia zostali aktorami, gdy Helena była jeszcze dziewczynką, i to właśnie dzięki nim oraz ich kontaktom bardzo wcześnie związała się z teatralnym środowiskiem. Jednym z takich znajomych był Gustaw Zimajer — aktor i kierownik zespołów teatralnych — którego poznała m.in. za pośrednictwem brata, mając zaledwie 20 lat. Zimajer był najpewniej już żonaty, co nie przeszkodziło im doczekać się dwójki dzieci. Aby nie prowokować skandalu i nie drażnić opinii publicznej, przyjęli wspólne nazwisko-pseudonim: Modrzejewscy. Ta relacja dała Helenie realną szansę na sceniczny start — w 1862 roku po raz pierwszy stanęła przed publicznością we Lwowie. Później szybko pojawiły się kolejne angaże i występy w różnych miastach Galicji.
Po kilku latach związek się rozpadł, ale Helena zdążyła już zbudować swoją pozycję i zachowała przybrane nazwisko jako pseudonim artystyczny. Samo rozstanie — jak przyznawała dopiero pod koniec życia — miało dość dramatyczny przebieg. Poza faktem, że zmarła ich wspólna córka, niewiele wiadomo o tym, co dokładnie się wtedy wydarzyło. Musiała jednak otrzymać wsparcie rodziny; sprawa była na tyle poważna, że nie obyło się nawet bez interwencji policji. (por. Kędziora A., 2024: s. 37)
Po rozstaniu wróciła do Krakowa, gdzie pracowała jeszcze przez cztery lata. Prawdziwy przełom przyszedł jednak dopiero w 1868 roku, kiedy przeniosła się do Warszawy. Tam niemal natychmiast podbiła serca widzów i zyskała uznanie krytyków — szczególnie dzięki rolom w dramatach Szekspira, które zaczęły budować jej legendę na długo przed międzynarodową sławą.
Modrzejewska spopularyzowała Słowackiego
Jednym z ważniejszych osiągnięć Heleny Modrzejewskiej dla polskiego teatru było przybliżenie warszawskiej publiczności dramatów Słowackiego. Na scenach galicyjskich, gdzie przez pierwsze osiem lat kariery regularnie występowała, utwory poety zmarłego w 1849 roku zaczęto grać już w latach 1850-tych. W Warszawie sytuacja wyglądała inaczej: władze z rezerwą odnosiły się do autora o wyraźnie patriotycznym tonie, a sam teatr stołeczny stawiał na zupełnie odmienny repertuar. Jeszcze do lat 1860-tych częściej wybierano komedie i klasyczne tytuły. (Raszewski Z., 1990: s. 117-118)
Gdy Modrzejewska pojawiła się w Królestwie Polskim, miała już taką pozycję, że mogła delikatnie naciskać na zmiany w repertuarze. Talent i uroda, wielokrotnie podkreślane przez krytyków, sprawiły, że niemal od razu zdobyła sympatię widowni. Ta popularność dała jej przestrzeń, by mimo ograniczeń narzucanych przez władze i niechęci części środowiska, wprowadzać na afisz także Słowackiego i zachęcać do niego publiczność. Równocześnie chętnie sięgała po Szekspira i Schillera, a z lżejszych propozycji równie często wybierała komedie Fredry.
Modrzejewska i Sienkiewicz na farmie w USA
Modrzejewska zachwycała nie tylko na scenie. Umiała też przyciągać do siebie ludzi kultury i sztuki. Po przyjeździe do Warszawy poślubiła ziemianina Karola Chłapowskiego, co dało jej pozycję i renomę, jakiej nie mógł jej zapewnić Zimajer. W jej domu bywali wówczas m.in. Henryk Sienkiewicz, Juliusz Sypniewski, Lucjan Paprocki oraz Albert Chmielowski (późniejszy brat Albert). To właśnie w takim towarzystwie zaczęły kiełkować śmiałe marzenia o pionierskiej farmie w USA, inspirowanej ideami Fouriera. Plan – trochę na modłę artystycznej bohemy – na papierze wyglądał obiecująco. Największym napędem całego przedsięwzięcia okazał się Henryk Sienkiewicz, który kupił działkę w Anaheim w Kalifornii. W 1876 roku artyści zdecydowali, że przeniosą się do Ameryki i spróbują prowadzić tam wspólne gospodarstwo.
Szybko wyszło jednak na jaw, że eksperyment nie ma solidnych podstaw. Ani Modrzejewska, ani Chłapowski, ani Sienkiewicz nie mieli doświadczenia, które pozwoliłoby przekuć wizję w codzienną, ciężką pracę. Do tego część znajomych wycofała się jeszcze przed finałem, a projekt w krótkim czasie rozsypał się na dobre. Dla aktorki ta podróż i tak stała się początkiem zupełnie nowego etapu. Zmuszona do intensywnej nauki angielskiego otworzyła sobie drogę do kariery na amerykańskich, a później także angielskich scenach. Cała historia przyniosła też narodziny nowego wizerunku – odtąd zaczęła posługiwać się drugim pseudonimem: Modjeska. Przy okazji mogła „odjąć” sobie kilka lat w dokumentach, a syna przedstawiała światu jako brata.
Amerykańską publiczność oczarowała przede wszystkim rolą „Damy Kameliowej” w spektaklu opartym na powieści Alexandra Dumasa. Z tą kreacją, a także z rolami szekspirowskimi, przemierzyła niemal całe Stany Zjednoczone. Najchętniej wracała jednak na południe, którego klimat i obyczajowość przypominały jej ziemiańską Polskę. Z czasem Ameryka stała się jej drugą ojczyzną – w 1883 roku przyjęła obywatelstwo.

Modrzejewska na celowniku caratu
Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych Mojeska vel Modrzejewska nie poprzestała wyłącznie na rozwijaniu kariery scenicznej. W 1893 roku zaproszono ją na kongres kobiet w Chicago, gdzie odważnie poruszyła kwestię zaborów, otwarcie krytykując władze rosyjskie i pruskie. Jej słowa szybko dotarły do carskich urzędników. W konsekwencji wydano ukaz zakazujący Modrzejewskiej wjazdu na terytorium Rosji. (Kędziora A.: s. 40)
Dla niej był to dotkliwy cios. Choć mieszkała w USA i tam budowała pozycję artystyczną, regularnie wracała do Europy i z radością odwiedzała ziemie polskie. Od tej chwili musiała ograniczyć podróże do Galicji oraz zaboru pruskiego. Jeszcze w 1903 roku pojawiła się na scenie w rodzinnym Krakowie, a także występowała we Lwowie i Poznaniu. Chętnie zaglądała również do Zakopanego, które poznawała i współtworzyła artystycznie wraz z innymi galicyjskimi twórcami tamtej epoki.
Aktorską drogę zamknęła po dwuletnim tournée w 1907 roku. Na stałe osiadła w Stanach Zjednoczonych. Po jej śmierci 8 kwietnia 1909 roku ciało aktorki sprowadzono do Krakowa. Sam pogrzeb stał się przy tym nie tylko pożegnaniem wielkiej gwiazdy, lecz także okazją do patriotycznej manifestacji.
***
Modrzejewska bez wątpienia żyła intensywnie — wśród podróży, zwrotów akcji i wydarzeń, które mogłyby posłużyć za scenariusz filmu. Trudno też podważać, że była aktorką najwyższej klasy. Jednocześnie niektóre epizody z jej biografii do dziś rodzą pytania: część faktów mogła zostać celowo wygładzona lub podbarwiona, czy to przez nią samą, czy przez późniejszych biografów. Niezależnie od tych niejasności, jedno pozostaje pewne: to życie było fascynujące i wywarło ogromny wpływ na ówczesną elitę kulturalną.
Źródła:
- Zbigniew Raszewski, <i>Krótka historia teatru polskiego</i>, PIW, 1990
- Alicja Kędziora, <i>W sieci kłamstw Heleny Modrzejewskiej. Autocenzura dokumentów osobistych</i>, ANNALES UNIVERSITATIS MARIAE CURIE-SKŁODOWSKA, Lublin, 2-2024, ss. 33-46
- Agata Szwedowicz, <i>Helena Modrzejewska (1840-1909)</i>, w: Dzieje.pl, 16.02.2011 (https://dzieje.pl/postacie/helena-modrzejewska-1840-1909, dostęp: 11.02.2026)