Zawsze razem, nawet gdy fizycznie osobno. Historia Patti Smith i Roberta Mapplethorpe'a

Patti Smith i Roberta Mapplethorpe'a łączyła ich silna więź emocjonalna i artystyczna. Duchowo i kulturowo byli bliscy pokoleniu’68, ale ich bunt przejawiał się nie w polityce, ale w sztuce i stylu życia. Stali się barwnymi postaciami nowojorskiej bohemy przełomu lat 60. i 70., a z czasem każde z nich poszło swoją drogą – ona została królową punk rocka, on kontrowersyjnym fotografem. Zawsze byli razem, nawet gdy fizycznie byli osobno.
Z tego artykułu dowiesz się:
Dziewczyna z New Jersey
3 lipca 1967 roku dwudziestoletnia Patricia Lee Smith przybyła do Nowego Jorku w ogrodniczkach, czarnym golfie, starym szarym prochowcu i z małą czerwoną-żółtą walizką, w której miała kilka notesów, ołówki do rysowania oraz egzemplarz „Iluminacji” Rimbauda – książki, która odmieniała jej już i tak wywrócone do góry nogami życie. W wieku 19 lat Patti zaszła w ciążę. Oddała dziecko do adopcji i obiecała sobie, że nie zmarnuje swojego życia i nie pozwoli sobie na przeciętność. Nie chciała być nauczycielką.
W Nowym Jorku, poszła do mieszkania znajomych, gdzie miała przenocować. Znalazła tam chłopaka śpiącego na żelaznym łóżku. „Był blady i szczupły, z burzą ciemnych loków, leżał z nagą klatką piersiową, a na szyi miał sznury paciorków […] Poderwał się jednym ruchem, założył sandały i biały t-shirt, po czym skinął na mnie, żebym poszła za nim […] Nigdy wcześniej nie widziałam nikogo takiego” – napisała 43 lata później. Młody mężczyzna pomógł jej znaleźć pokój, po czym się pożegnali.
Kilka dni później, kiedy dostała pracę w księgarni Brentano’s, w dziale biżuterii i rzemiosła, ten sam chłopak pojawił się w drzwiach. Tym razem miał na sobie białą koszulę i krawat, wyglądał „chłopiec z katolickiej szkoły”. Kupił perski naszyjnik. Gdy Patti pakowała zakup, wypaliła: „Nie dawaj go żadnej dziewczynie oprócz mnie”. Uśmiechnął się i odpowiedział: „Nie dam”.
Minął tydzień. Patti Smith, głodna i bezdomna (w wielkiej tajemnicy nocowała w swoim miejscu pracy), przyjęła zaproszenie na kolację od pisarza, który od kilku dni kręcił się po księgarni. Z głodu zapomniała o radzie matki („Nigdy nie idź nigdzie z nieznajomym”). Zjedli wystawną, drogą kolację, a kiedy wyszli na ulicę, pisarz zaprosił ją do siebie na drinka. Chciała uciec. Wtedy ni stąd, ni z owąd pojawił się chłopak z żelaznego łóżka, chłopak z perskim naszyjnikiem. Podbiegła do niego: „Możesz udawać, że jesteś moim facetem?” – zapytała. Tamtą noc spędzili razem, leżąc obok siebie i rozmawiając do świtu („Zaskoczyło mnie, jak bardzo czułam się przy nim swobodnie. Powiedział mi później, że był wtedy na kwasie” - wspominała). Zasnęli w swoich objęciach. Bratnie dusze.
Robert
Tamtej nocy przedstawił się jako Bob, ale Patti uznała, że Bob do niego nie pasowało, więc zaczęła nazywać go Robertem. Robert Mapplethorpe – tak miał zostać zapamiętany. Z czasem oboje stali się legendami. Ona została ikoną punka, kobietą, która wprowadziła poezję do punkowej subkultury. On jest do dziś uważany za jednego z najbardziej utalentowanych i kontrowersyjnych amerykańskich fotografów-portrecistów.
Pochodził z Nowego Jorku. Był trzecim z sześciorga dzieci żarliwych katolików. Zafascynowany kościelną estetyką, został ministrantem. Później studiował na prestiżowej uczelni artystycznej Pratt Institute. Szukał własnej drogi, zbaczając z tej wytyczonej przez matkę i surowego ojca.
W „Poniedziałkowych dzieciach” – książce, w której analizuje ich burzliwą i nietypową relację – Patti Smith pisze, że była „złą dziewczyną, obsesyjnie starającą się być dobrą”, podczas gdy Robert był „dobrym chłopcem, który tak bardzo chciał być zły”. Stali się nierozłączni. Łączyła ich niezwykle silna więź.
Ona, on i bohema
By przeżyć, polegali na hojności przyjaciół Roberta, którzy zaoferowali im dach nad głową. Chcąc zaoszczędzić choć parę centów, Patti rezygnowała z posiłków (zaniepokojona jej wychudzeniem koleżanka z pracy zaczęła zostawiać dla niej w szafce pojemnik z zupą).
W 1969 roku Patti i Robert zamieszkali w legendarnym Chelsea Hotel, w pokoju 1017. Było to w czasach, gdy przebywali tam lub pojawiali na chwilę Andrea Feldman, Leonard Cohen, Bob Dylan, Keith Richards, Janis Joplin, Jimi Hendrix, Dylan Thomas i Allen Ginsberg. Bywał tam także Jim Carroll, poeta (także narkoman i chłopak do towarzystwa), który opisał swoje życie w „The Basketball Diaries. Robert zapytał go kiedyś: „Skąd wiesz, że nie jesteś gejem?”. Carroll odpowiedział: „Bo zawsze proszę o pieniądze”.
Okres spędzony Chelsea był kluczowy dla artystycznego rozwoju Patti i Roberta. Ekscentryczne środowisko, pełne artystów i twórców, stanowiło niezwykle inspirującą przestrzeń. Patti Smith opisała ten czas jako „świeży stan transformacji”. Ona pisała wiersze, zaczęła na nowo odkrywać muzykę. Mapplethorpe po raz pierwszy zetknął się z fotografią. W swojej dziewczynie odkryć piękno, którego nikt inny – zwłaszcza ona sama – nie był w stanie dostrzec. Robert potrafił uchwycić charyzmę i osobowość Patti, tworząc artystyczne akty i niezwykłe portrety.

Bratnie dusze
Kiedy relacja Patti i Roberta stała się bardziej intymna w sensie emocjonalnym, lecz mniej w sensie cielesnym, Patti zaczęła spotykać się z Samem Shepardem. Pewnego dnia Robert postawił sprawę jasno. Chciał, by pojechała z nim do San Francisco. „Muszę dowiedzieć się, kim jestem” – powiedział. Odmówiła. Nalegał: „Jeśli nie pojedziesz, będę z facetem. Zostanę homoseksualistą”. A Patti nie rozumiała. Wspominała później: „W naszej relacji nie było niczego, co przygotowałoby mnie na taką rewelację. Wszystkie znaki, które dawał mi pośrednio, interpretowałam jako ewolucję jego sztuki. Nie jego samego”.
Mapplethorpe pogodził się ze swoją seksualnością . To był punkt zwrotny w jego relacji z Patti. Romantyczne uczucie przekształciło się w platoniczne i artystyczne partnerstwo. Mimo końca ich fizycznej bliskości, więź pozostała silna, oparta na wzajemnym szacunku, miłości i twórczej współpracy. Byli bratnimi duszami i, jak wspominała Smith, na swój sposób zawsze byli razem, „osobno, ale razem”. Zachowali głęboką emocjonalną i artystyczną bliskość, mimo że ich życie potoczyło się w różnych kierunkach.
To Robert zrobił jej kultowe zdjęcie na okładkę „Horses”, jej pierwszego albumu. Wybrała jedną z wielu fotografii.„Kiedy teraz na to zdjęcie patrzę, nigdy nie widzę na nim siebie. Widzę nas” – powiedziała Patti.
Debiutancki album, łączący surową energię punk rocka z poetyckimi tekstami i odzwierciedlający buntowniczą naturę artystki, przyniósł Patti Smith sławę. W mainstreamie zaistniała dzięki znakomitemu utworowi „Because the Night”. W latach 80. skupiła się na małżeństwie z Fredem Smithem i wychowywaniu dwójki dzieci.
Robert Mapplethorpe budził kontrowersje i przełamywał tabu, prezentując fotografie poruszające temat seksualności, tożsamości oraz nieoczywistego piękna. Jego twórczość obejmowała portrety celebrytów, homoerotyczne obrazy, rzeźbiarskie akty oraz martwe natury. Najbardziej kontrowersyjne prace dokumentowały gejowską subkulturę BDSM lat 70., wywołując dyskusje na temat cenzury i wolności artystycznej. Wystawy, takie jak „Robert Mapplethorpe: The Perfect Moment”, ugruntowały dziedzictwo artysty, kwestionując społeczne normy i redefiniując granice między sztuką a obscenicznością.
W lutym 1989 roku Robert, chory na AIDS, spotkał się z Patti Smith w towarzystwie swojej pielęgniarki. Wtedy zadał jej pytanie:„Patti, czy sztuka nas dopadła?”
Nie wiedziała. Mówił dalej: „Patti, umieram. To taki ból”. Zrozumiała wtedy, że już niedługo go straci. Miesiąc później, jak co noc, zadzwoniła do szpitala, by życzyć mu dobrej nocy. Dzięki morfinie spał głęboko, więc Patti została na linii, wsłuchując się w jego ciężki oddech, przeczuwając, że nigdy więcej nie usłyszy jego głosu.
Odstawiła rzeczy na biurko – to samo, które należało kiedyś do Roberta – ucałowała swoje dzieci na dobranoc, położyła się do łóżka obok męża i powiedziała: „On wciąż żyje”, a potem się pomodliła. Rano dowiedziała się, że Robert Mapplethorpe zmarł. Patti Smith pamięta, że w telewizji leciała wówczas aria „Vissi d’arte” z opery „Tosca”: „Żyłam dla miłości, żyłam dla sztuki.”
Poznaj historię legendy Rocka – Freddiego Mercurego
Źródła
- https://medium.com/@conradodess/patti-smith-robert-mapplethorpe-and-the-dreams-of-young-artists-7ba23c4ab353
- https://www.service95.com/patti-smith-on-robert-mapplethorpe