Królowa, która była królem. Dlaczego Jadwiga zasiadła na tronie jako mężczyzna?

Jadwiga Andegaweńska nie została w Polsce „tylko” królową — objęła tron jako król, przejmując władzę po ojcu, Ludwiku Węgierskim. Jej koronacja była zaledwie początkiem historii, która chwilę później miała nabrać rozpędu, prowadząc do wydarzenia, które na zawsze zmieniło losy państwa: unii w Krewie. Choć żyła krótko, w jej biografii aż gęsto od decyzji, które ważyły więcej niż niejeden długi panowanie. To opowieść pełna zaskakujących szczegółów, politycznych rozstrzygnięć i działań, dzięki którym chrześcijaństwo w Polsce zyskało nową siłę. Dziś czczona jako święta i patronka Polski, pozostaje postacią owianą aurą wyjątkowości — tym bardziej że jej życie zakończyło się tragicznie, niedługo po pierwszym porodzie. A to dopiero otwiera kolejny rozdział: kto naprawdę zapewnił Jagielle następcę tronu i jak potoczyły się dalsze losy dynastii?
- Droga Jadwigi Andegaweńskiej do korony
- Jadwiga między Wilhelmem a Jagiełłą
- Małżeństwo Jadwigi i Jagiełły: kulisy
- Jadwiga: filar Polski i odnowa uczelni
- Jadwiga: chrystianizacja i fundacje
- Dlaczego kanonizacja Jadwigi trwała wieki
Droga Jadwigi Andegaweńskiej do korony
Jadwiga Andegaweńska przyszła na świat najpewniej w 1373 roku. Była córką Ludwika Węgierskiego (Andegaweńskiego) i Elżbiety Bośniackiej. Zgodnie z pierwotnymi postanowieniami testamentu Ludwika, Jadwiga wraz z Wilhelmem Habsburgiem miała objąć rządy w Austrii i na Węgrzech, natomiast Polskę i Brandenburgię planowano powierzyć jej siostrze Marii oraz margrabiemu brandenburskiemu Zygmuntowi. Ludwik zadbał jednak o to, by w Polsce tron przypadł jednej z jego córek, ogłaszając przywilej koszycki. Jadwiga i Wilhelm zostali nawet zaręczeni, lecz na właściwą ceremonię musieli poczekać do chwili, gdy osiągnie wymagany wiek 12 lat — co przewidywano na 1385 rok.
Na łożu śmierci Ludwik potwierdził swój testament, ale w praktyce plan nie doczekał się realizacji. Węgrzy opowiedzieli się za starszą Marią jako swoją władczynią. W Polsce natomiast nie chciano dopuścić do sytuacji, w której królowa rządziłaby krajem zdalnie, poprzez węgierskich urzędników — oczekiwano, że zamieszka na stałe w Polsce, a to okazało się warunkiem nie do przyjęcia. Odrzucano więc unię personalną na takich zasadach. Polscy możni skierowali uwagę na Jadwigę, lecz kluczowa była zgoda jej matki, Elżbiety. Na zjeździe w Sieradzu w 1383 roku uzgodniono, że Jadwiga zostanie koronowana w Polsce, ale następnie wróci na Węgry i pozostanie tam do osiągnięcia pełnoletności — tego domagała się Elżbieta, chcąca nadal sprawować nad córką opiekę.
W tle narastał też spór wśród polskich elit o obsadę tronu. Jadwigę wspierało środowisko małopolskie, które naciskało na jej jak najszybszy przyjazd, grożąc Elżbiecie, że w przeciwnym razie Polska wybierze króla według własnej woli. Ustalono, że Jadwiga dotrze do kraju na Zielone Świątki. Jej rywal, książę Siemowit, próbował temu przeszkodzić, planując porwanie, jednak spisek został ujawniony zawczasu. To i tak doprowadziło do zwłoki: przestraszona Elżbieta zawróciła z córką na Węgry. Kolejne wydarzenia, w tym następne opóźnienia ze strony Elżbiety, sprawiły, że koronacja wciąż się oddalała. Królowa węgierska wysłała nawet do Polski Zygmunta jako gubernatora, lecz nie wpuszczono go do kraju. Ostatecznie Jadwiga przybyła do Polski 13 października 1384 roku, a trzy dni później została koronowana.
Jadwiga między Wilhelmem a Jagiełłą
Zaczęto więc pytać: co dalej z Wilhelmem? Czy przyjąć austriackiego księcia jako męża Jadwigi, czy jednak poszukać jej innego kandydata. Ostatecznie postawiono na drugą opcję, a wybór padł na Jagiełłę. Historię małżeństwa Jadwigi z przyszłym Władysławem Jagiełłą (to imię otrzymał podczas chrztu) szczegółowo opisywał m.in. Jan Długosz. Według jego relacji do Jagiełły dotarły wieści o niezwykłej urodzie Jadwigi. Sama Jadwiga słyszała natomiast o Litwinie opinie raczej nieprzychylne, także na temat jego wyglądu. Co ważne, w tym czasie była już przecież zaręczona z austriackim księciem Wilhelmem Habsburgiem.
Do zmiany decyzji w sprawie zamążpójścia mieli ją skłonić matka oraz krakowscy możnowładcy, a celem było — jak często w tamtej epoce — poszerzenie wpływów chrześcijaństwa. Wilhelm jednak przyjechał do Krakowa z zamiarem doprowadzenia małżeństwa do finału. Nie wpuszczono go na zamek, za wszelką cenę starając się nie dopuścić do spotkania jego i Jadwigi. Mimo to miało do niego dojść kilkukrotnie w kościele św. Franciszka, w refektarzu klasztoru. Para próbowała jeszcze zawrzeć ślub, lecz krakowskie otoczenie miało to skutecznie zablokować, a Wilhelma po prostu wygnano z zamku.
Niepewna małżeństwa z Jagiełłą, Jadwiga miała wysłać do niego posła, by ten później zdał jej relację z jego wyglądu i zachowania. Jagiełło, domyślając się celu wizyty, miał pozwolić posłowi obejrzeć się w łaźni. Wysłannik przekazał Jadwidze, że książę jest dobrze zbudowany, twarz nie jest wcale odpychająca, a maniery ma właściwe — co miało ją uspokoić. 18 lutego 1386 roku para wzięła ślub. Prawdą jest jednak, że choć Jadwigę do tego związku przygotowywano, to wprost nikt nie pytał jej o zdanie. Jeszcze przed ślubem zawarto oczywiście słynną unię w Krewie, na mocy której Władysław Jagiełło przyjął na siebie odpowiednie zobowiązania wobec Polski.
Małżeństwo Jadwigi i Jagiełły: kulisy
Po zawarciu unii w Krewie Jadwiga Andegaweńska i Władysław Jagiełło stanęli na ślubnym kobiercu, a potem rozpoczęli wspólne życie. Ich relacja uchodziła na ogół za zgodną i udaną prywatnie, choć nie brakowało momentów, gdy małżonkowie patrzyli na te same sprawy zupełnie inaczej. Dobrym przykładem jest wyprawa do Wielkopolski, podczas której Jagiełło miał domagać się stacji dla siebie od kapituły gnieźnieńskiej.
Gdy prośby nie spełniono, król postanowił wziąć to, co — w jego przekonaniu — mu przysługiwało, obciążając okolicznych mieszkańców. Jadwiga miała później naprawić wyrządzone krzywdy: zwróciła wieśniakom zabrane dobra i, jak przekazano, powiedziała: „Wprawdzie zwróciliśmy wieśniakom bydło, ale kto im zwróci wylane łzy?”. Z czasem różnice zdań dawały o sobie znać także w sprawach polityki.
W ciągu trzynastu lat Jadwiga i Władysław doczekali się tylko jednego dziecka — córki Elżbiety Bonifacji. To Jagiełło miał jako pierwszy zauważyć, że Jadwiga spodziewa się potomka. Los okazał się jednak bezlitosny: dziewczynka urodziła się przedwcześnie, była zbyt słaba i zmarła krótko po narodzinach. Wkrótce potem śmierć przyszła również po Jadwigę — kilka dni po odejściu córki. Zmarła 17 lipca 1399 roku w wyniku choroby, mając zaledwie 26 lat, a więc jej życie było wyjątkowo krótkie. Władysław pochował ją 14 sierpnia w katedrze krakowskiej. Do naszych czasów przetrwała pieczęć Jadwigi z jej rodowym herbem.
Jadwiga: filar Polski i odnowa uczelni
W przekazach źródłowych Jadwiga Andegaweńska bywa opisywana jako strażniczka polskiej racji stanu. Podkreśla się, że mocno związała się z Polską i nierzadko trafniej niż Władysław oddawała „polski” sposób myślenia. Nic dziwnego, że wielu możnych właśnie w niej, a nie w królu, widziało główną obrończynię krajowych interesów — zwłaszcza że silne oparcie miała w środowisku krakowskim. Władysław Jagiełło natomiast często koncentrował się bardziej na sprawach stricte litewskich niż polskich. Co więcej, jego pozycja na polskim tronie była uzależniona od małżeństwa z Jadwigą oraz od tego, czy ich związek przyniesie potomka.
Jak wiemy, do tego nie doszło, a król mógł mieć realne obawy o trwałość podstaw swoich rządów w Polsce. Dodatkowym kłopotem bywała też postawa księcia Witolda i jego relacje z Krzyżakami, które nieraz komplikowały sytuację samej Polsce. W takim układzie Polacy częściej mogli pokładać nadzieję w Jadwidze niż w Władysławie. To właśnie ona, a nie Jagiełło, występowała wobec Zakonu Krzyżackiego w sprawie sporu o ziemię dobrzyńską. Z kolei napięcia na linii Jadwiga–Jagiełło–Witold wielki mistrz Zakonu wykorzystywał jako wygodny pretekst, by unikać oficjalnych rozmów w tej kwestii.
Za najważniejszą spuściznę królowej Jadwigi zwykle uznaje się wznowienie działalności Akademii Krakowskiej, czyli dzisiejszego Uniwersytetu Jagiellońskiego. W swoim testamencie przekazała część kosztowności na reaktywację uczelni, która wprawdzie istniała już od lat 90. XIV wieku, lecz działała w bardzo ograniczonym zakresie. Jadwiga doprowadziła nawet do uzyskania od papieża Bonifacego IX zgody na utworzenie na Uniwersytecie wydziału teologicznego. W tym celu 11 stycznia 1397 roku papież wystawił odpowiednią bullę. Wykonaniem woli Jadwigi mieli zająć się biskup krakowski Piotr Wysz oraz kasztelan krakowski Jaśko z Tęczyna. Zebrane środki uzupełnił następnie sam Władysław Jagiełło i 26 lipca 1400 roku Uniwersytet Krakowski wznowił działalność w pełnym wymiarze.
Jadwiga: chrystianizacja i fundacje
Nie sposób pominąć faktu, że Jadwiga odegrała ogromną rolę w umacnianiu i poszerzaniu chrześcijaństwa. Warto przyjrzeć się jej działaniom na tym polu. Chrzest przyjął nie tylko jej małżonek, który odtąd nosił imię Władysław, lecz także cała Litwa. To właśnie za rządów tej pary ruszyła szeroko zakrojona akcja chrystianizacyjna na Litwie, a na tych ziemiach zaczęły powstawać nowe biskupstwa. Królowa zasłynęła również z głębokiej pobożności, widocznej zwłaszcza w licznych fundacjach.
W 1391 roku ufundowała pierwszy z ołtarzy w katedrze na Wawelu. Kolejne dwa — ołtarz Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny oraz św. Erazma i św. Brygidy — także powstały później dzięki jej wsparciu. W 1393 roku przyczyniła się do utworzenia Kolegium Psałterzystów przy katedrze krakowskiej. Rok później przekazała Kościołowi Mariackiemu obraz Matki Bożej, a wraz z nim rozmaite dary: czerwony ornat, nakrycia ołtarzowe oraz dwie dalmatynki. W 1395 roku, wspólnie z mężem, doprowadziła do erygowania kościoła św. Krzyża i klasztoru dla benedyktynów sprowadzonych z Chorwacji.
Nie ograniczała się jednak wyłącznie do inicjatyw religijnych — angażowała się także w przedsięwzięcia o bardziej świeckim charakterze, m.in. w rozwój ówczesnej opieki szpitalnej. Już w 1385 roku szpital św. Ducha w Kościanie w Wielkopolsce otrzymał od niej szczególne nadania i zwolnienia. W 1394 roku przeznaczyła 6 grzywien rocznie na utrzymanie szpitala dla ubogich w okolicach Nowego Sącza. Z kolei rok później teren, na którym w Bieczu stał wcześniej dwór królewski, oddała pod budowę szpitala dla chorych i potrzebujących.

Dlaczego kanonizacja Jadwigi trwała wieki
Królowa Jadwiga, dziś czczona jako święta Jadwiga, należy do tych postaci historycznych, których droga do kanonizacji ciągnęła się zaskakująco długo. To tym bardziej uderzające, że jej życie było wyjątkowo krótkie. Pierwsze starania pojawiły się już w XV wieku, a ich podstawą były m.in. zeznania Jana z Bejsc oraz Jakuba Kobylińskiego, którzy twierdzili, że odzyskali zdrowie dzięki modlitwom o jej wstawiennictwo.
W pewnym momencie w sprawę włączył się nawet znany biskup Zbigniew Oleśnicki. Środki przeznaczone na prace specjalnej komisji miały jednak zostać zmarnowane, a kolejne lata nie sprzyjały postępom. Za panowania Kazimierza Jagiellończyka, a następnie w czasach reformacji i wojen ze Szwecją, cały proces ugrzązł i na długo przestał się posuwać.
Do tematu kilka razy próbowano wrócić na przełomie XIX i XX wieku (dużą rolę odegrała tu postawa biskupa Ludwika Łętowskiego), lecz następne działania przerwał wybuch II wojny światowej. Ostatecznie kanonizacja nastąpiła dopiero w latach 90. XX wieku, m.in. na podstawie dekretu dotyczącego uzdrowienia Anny Romiszowskiej. Uroczystej kanonizacji podczas mszy na krakowskich Błoniach 8 czerwca 1997 roku dokonał Jan Paweł II. Święta Jadwiga jest także uznawana za patronkę Polski.
Źródła:
- M. K. Barański, Dzieje Polski w średniowieczu, Zysk i S-ka, Poznań 2012.
- R. Bubczyk, O współrządach Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława II Jagiełły w Polsce, Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin - Polonia Sectio F, vol. LVV/LVIII/1997/1998.
- R. Grodecki, S. Zachorowski, Historia Polski średniowiecznej, tom II: od 1333 do 1506, Wydawnictwo Platan, Kraków 1995.
- P. Jasienica, Polska Jagiellonów,
- J. Nikodem, Jadwiga — król Polski, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, Wrocław 2009.
- K. Osiński, Małżeństwo Jadwigi Andegaweńskiej z Władysławem Jagiełłą w „Rocznikach” Jana Długosza, „Przegląd Prawniczy Ekonomiczny i Społeczny” 2/2014.
- H. Samsonowicz, Jadwiga Andegaweńska [w:] H. Samsonowicz (red.), KSAP XX lat, Krajowa Szkoła Administracji Publicznej, Warszawa 2010.