Jedna z najbogatszych Polek w historii. Władała majątkiem większym, niż niejedno państwo

Jej majątek w szczytowym momencie szacowano na sumy, które dziś odpowiadałyby setkom milionów złotych. Była nie tylko jedną z najbogatszych Polek w historii, ale przede wszystkim wizjonerką, która rozumiała gospodarkę lepiej, niż większość współczesnych jej mężczyzn. Jej reformy rolne wyprzedzały o dekady rozwiązania w innych majątkach, a inwestycje urbanistyczne zmieniały regiony. Gdyby nie burzliwe czasy rozbiorów, jej finansowe imperium mogłoby przetrwać pokolenia.
- Spadkobierczyni z długami
- Gospodarcza rewolucja
- Inwestycje w nieruchomości i rozwój miast
- Prestiżowe kolekcje
- Finansowy upadek i dziedzictwo
Spadkobierczyni z długami
Kiedy w 1764 roku zmarł jej znacznie starszy mąż, Jan Kajetan Jabłonowski, Anna Paulina stanęła przed ogromnym wyzwaniem. W wieku 36 lat została dziedziczką olbrzymiej, ale mocno obciążonej fortuny. Jej „państwo” składało się z 11 miast, 107 wsi i 24 folwarków rozsianych od Podlasia przez Lubelszczyznę po Wołyń i Małopolskę Wschodnią. W jej rękach znalazły się klucze siemiatycki, kocki, wysocki, dobra berezdowskie na Wołyniu, majątki w okolicach Lwowa i część Ostroga. Był to majątek porównywalny obszarem do niejednego księstwa w Rzeszy Niemieckiej. Jednak zamiast cieszyć się bogactwem, musiała najpierw uporać się z długami i nieefektywnym zarządzaniem.
Anna nie była typową osiemnastowieczną arystokratką czekającą na nowe małżeństwo. Zamiast tego wzięła sprawy w swoje ręce z iście nowoczesnym rozmachem. Przez kolejne 36 lat osobiście zarządzała majątkiem, wprowadzając rewolucyjne jak na tamte czasy reformy. Jej podejście do finansów i inwestycji przypominało raczej współczesnego prezesa korporacji, niż XVIII-wieczną dziedziczkę. Swoje decyzje opierała na szczegółowych analizach, a każdą reformę poprzedzała dogłębnym rozpoznaniem. Ta metodyczność zaowocowała nie tylko spłatą długów, ale i pomnożeniem rodzinnej fortuny.
Gospodarcza rewolucja
Jej największym osiągnięciem była gruntowna reforma systemu rolnego. Jabłonowska zdawała sobie sprawę, że tradycyjna pańszczyzna jest nieefektywna ekonomicznie i hamuje rozwój. W czasach, gdy większość magnatów kurczowo trzymała się przywilejów feudalnych, ona odważyła się na radykalny krok – częściowe zniesienie pańszczyzny i wprowadzenie czynszów. Chłopi w jej dobrach mogli pracować na własny rachunek, co zwiększało ich motywację i wydajność. To nie był akt czystej filantropii, ale przemyślana decyzja biznesowa: lepiej opłacani i zmotywowani chłopi przynosili większe zyski.
Nowoczesność jej podejścia widać było w każdym szczególe. Sprowadzała z zagranicy holenderskie bydło, tyrolskie krowy i owce merynosy, wprowadzała nowe gatunki roślin – koniczynę, wykę, lucernę, egipskie żyto. Wiedziała, że różnorodność upraw zmniejsza ryzyko nieurodzaju. Budowała magazyny i lodownie do przechowywania płodów rolnych, co pozwalało sprzedawać je w optymalnym czasie i cenie. W 1786 roku wydała siedmiotomowe „Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców” – kompletny podręcznik zarządzania majątkiem ziemskim, który stał się bestsellerem wśród polskich ziemian. To dzieło, łączące teorię z praktyką, było ewenementem na europejską skalę.

Inwestycje w nieruchomości i rozwój miast
Anna Jabłonowska rozumiała, że prawdziwy majątek buduje się nie tylko z ziemi, ale i z nieruchomości. Jej działania urbanistyczne przyniosły sławę dwóm miejscowościom: Kockowi i Siemiatyczom. W Kocku przebudowała stary pałac Firlejów na okazałą klasycystyczną rezydencję projektu Szymona Bogumiła Zuga. Nie to był jednak tylko kaprys magnatki – nowy pałac stał się centrum administracyjnym jej dóbr, a jego okazałość podkreślała prestiż i wiarygodność finansową właścicielki. Wokół rezydencji rozciągał się ogród z 590 gatunkami roślin, w tym wielu egzotycznych, który sam w sobie był wartościową inwestycją.
W Siemiatyczach poszła jeszcze dalej. Zleciła Zugowi opracowanie całkowicie nowego planu urbanistycznego miasta. Z małej, drewnianej mieściny chciała stworzyć nowoczesny ośrodek gospodarczy Podlasia. Wybudowała ratusz, drukarnię („Drukarnię Pokojową”), szkołę akuszerek, szpital, a nawet dom starców i zakład pogrzebowy. Założyła kasę zapomogowo-pożyczkową dla włościan – pierwowzór banku spółdzielczego. Każda z tych inwestycji miała przynieść konkretne korzyści: lepiej wykształcone położnice zmniejszały śmiertelność niemowląt, szpital poprawiał zdrowotność pracowników, kasa zwiększała ich siłę nabywczą. To był biznesplan na miarę XXI wieku, realizowany w XVIII stuleciu.
Prestiżowe kolekcje
Pasją Jabłonowskiej, która przyniosła jej europejską sławę, było kolekcjonerstwo. W pałacu w Siemiatyczach stworzyła jeden z najlepszych w Europie Gabinetów Historii Naturalnej. Jej zbiory botaniczne, zoologiczne i mineralne, w tym kolekcja słynnego amsterdamskiego aptekarza Alberta Seby, przyciągały naukowców z całego kontynentu. Dla Anny to nie było jednak tylko hobby – bogata kolekcja podnosiła prestiż jej rodu, stanowiła magnes przyciągający europejską elitę intelektualną, a w konsekwencji ułatwiała kontakty biznesowe i polityczne.
Wizyty w jej gabinetach takich osobistości jak cesarz Józef II, wielki książę Paweł (późniejszy car Paweł I), czy król Stanisław August Poniatowski nie były przypadkowe. Anna doskonale rozumiała, że w świecie arystokracji prestiż przekłada się na wpływy, a te – na możliwości pomnażania majątku. Jej biblioteka, licząca tysiące tomów, nie była tylko ozdobą, ale praktycznym narzędziem. To stąd czerpała wiedzę o nowoczesnych metodach rolnictwa, tu studiowała najnowsze dzieła ekonomiczne. Inwestycja w naukę i kulturę była dla niej długoterminową inwestycją w rozwój majątku.
Finansowy upadek i dziedzictwo
Paradoksalnie, to właśnie nowoczesność i rozmach jej działań przyczyniły się do późniejszych problemów finansowych. Ogromne inwestycje w rozwój miast, kosztowne zakupy do kolekcji, wsparcie dla powstania kościuszkowskiego – wszystko to wymagało ogromnych nakładów. Jabłonowska zaciągała kredyty, m.in. w bankach holenderskich, licząc na dalszy rozwój majątku. Niestety, czasy rozbiorów, konfiskaty i wojny zrujnowały jej obliczenia. Banki przejęły jej długi, a sama księżna ostatnie lata życia spędziła na Wołyniu w znacznie skromniejszych warunkach. Jednak pomimo finansowego upadku pod koniec życia, Anna Jabłonowska nadal pozostaje ikoną polskiej przedsiębiorczości.
Źródła:
- Chorobińska-Misztal A., Z dziejów Siemiatycz drugiej połowy XVIII wieku: działalność reformatorska Anny Jabłonowskiej, Białystok 1978.
- https://krainabugu.pl/anna-ks-jablonowska/
- https://wilanow-palac.pl/pasaz-wiedzy/marzenie-ksieznej-anny-z-sapiehow-jablonowskiej-o-narodowym-muzeum-przyrodniczym
- https://womenscourt.uken.krakow.pl/womencourt/jablonowska-anna-paulina-z-sapiehow/