Kaprzy – postrach Bałtyku. Władcy wynajmowali ich do grabieży i mordowania

W powszechnej wyobraźni piraci to bezwzględni złoczyńcy. Historia Europy zna jednak inną kategorię morskich wilków – kaprów. Ci działali na oficjalnych papierach i z błogosławieństwem władców. Od Braci Witalijskich, którzy wymknęli się spod kontroli, po polskich kaprów, którzy rozbili krzyżacką potęgę na wodzie.
- List kaperski – licencja na zabijanie
- Bracia Witalijscy – postrach Bałtyku
- Korsarze Zygmunta Augusta
- Gdańsk kontra król
- Zatoka Świeża 1463 – polscy kaprowie gromią Krzyżaków
- Od korsarzy do regularnej floty
List kaperski – licencja na zabijanie
Granica między kaprem a piratem była cienka. W teorii wszystko rozstrzygał list kaperski – oficjalny dokument władcy upoważniający do atakowania i grabienia jednostek nieprzyjaciela. W praktyce różnica często zacierała się, zwłaszcza gdy wojna się kończyła.
List kaperski dawał ogromne przywileje. Kaper mógł legalnie zawijać do portów, sprzedawać zdobyte towary, a w razie pojmania liczyć na traktowanie jak jeniec wojenny. Władca nie ponosił kosztów utrzymania okrętu – to kapitan i inwestorzy finansowali wyprawę, a zyskiem dzielili się według umowy (często dziesiątą część łupów oddawano do skarbca). Dla władców system był więc niezwykle opłacalny. Nie musieli budować kosztownych flot wojennych, a jednak mogli niszczyć handel przeciwnika.
Bracia Witalijscy – postrach Bałtyku
Ci, których nazwano „postrachem Bałtyku”, zaczynali niewinnie – jako dostawcy żywności. W 1389 roku Albrecht Meklemburski wynajął żeglarzy do zaopatrywania obleganego Sztokholmu. Od łacińskiego victualia (zapasy żywności) wzięła się ich nazwa – Bracia Witalijscy. Nikt nie przypuszczał, że ci sami ludzie za kilka lat będą terroryzować całe wybrzeże.
Gdy konflikt wygasł, oni zrezygnowali z legalnej ochrony i przeszli na piractwo. Ich nazwa – Likedeelers, czyli „równodzielący” – wskazywała na zasadę: łupy dzielono po równo. Wśród ubogiej ludności cieszyli się opinią „dobrych rozbójników”, bałtyckich odpowiedników Robin Hooda. W 1393 roku splądrowali Bergen. Rok później zdobyli Malmö. Opanowali Gotlandię z Visby, czyniąc z niej swą główną bazę. Hanzeatyckie statki znikały ze szlaków, ceny gwałtownie wzrosły, a handel na Bałtyku zamarł. Kres pirackiemu państwu położyli krzyżacy. W 1398 roku wielki mistrz wysłał 84 okręty i 4 tysiące żołnierzy. Visby padło. Przywódcy – Klaus Störtebeker i Gödeke Michels – zginęli w egzekucjach w Hamburgu.

Korsarze Zygmunta Augusta
W połowie XVI wieku na Bałtyku pojawiła się flota kaperska zorganizowana przez króla Polski. Zygmunt August potrzebował marynarki wojennej, ale brakowało mu środków. Rozwiązaniem był werbunek korsarzy. W 1560 roku, w trakcie wojny inflanckiej o dominium Maris Baltici, monarcha postanowił zablokować port w Narwie. Tą drogą Moskwa zaopatrywała się w broń i towary z Zachodu.
Wystawiono siedem listów kaperskich. Flota szybko rozrosła się do trzydziestu okrętów. Kaprzy królewscy stali się tak skuteczni, że żegluga narewska praktycznie zamarła. Dla Moskwy był to ogromny cios – odcięcie od bałtyckich portów pozbawiało ją dostępu do europejskich rynków. Wśród kaprów prym wiedli gdańscy szyperzy: Matthias Scharping, Martin Preuss, Niclas Figenow. Dla szukających bogactwa i przygód marynarzy Gdańska kaperstwo stało się głównym źródłem dochodu. Niektórzy armatorzy, jak Paul Glasow, mieli udziały w aż dwudziestu trzech statkach.
Gdańsk kontra król
Królewscy kaprzy szybko dali się we znaki nie tylko Moskwie, ale także gdańszczanom. Atakowali statki handlowe, nie zawsze sprawdzając, czy są wrogie. Dochodziło do grabieży i przemocy. Władze Gdańska, żyjące z handlu, patrzyły na kaprów z niechęcią. Sedno sporu stanowiła jurysdykcja: czy sądzić ich mają sądy miejskie, czy królewska Komisja Morska?
Do otwartego konfliktu doszło w czerwcu 1568 roku. Grupa kaprów napadła i ograbiła kaszubskich chłopów przybyłych z towarami do Gdańska. Ujęto jedenastu sprawców. Burmistrz Constantin Ferber, nie czekając na decyzję Komisji, osądził ich i skazał na ścięcie. Komisja była oburzona. Spór zaognił się, gdy komendant twierdzy w Wisłoujściu nakazał ostrzelanie gdańskich okrętów kaperskich wchodzących do portu. Flota musiała przenieść bazę do Pucka. Na sejmie lubelskim w 1569 roku król nobilitował czterech kaprów, dając sygnał, że stoi po ich stronie. Flota przetrwała do 1572 roku – po śmierci Zygmunta Augusta jej znaczenie zmalało.
Zatoka Świeża 1463 – polscy kaprowie gromią Krzyżaków
Zanim Zygmunt August pomyślał o flocie kaperskiej, Jagiellonowie już raz przekonali się o wartości uzbrojonych żeglarzy. 15 września 1463 roku na Zalewie Wiślanym (zwanym wówczas Zatoką Świeżą) na wysokości dzisiejszej miejscowości Suchacz rozegrała się bitwa – jedyne większe starcie morskie trzynastoletniej wojny Polski z Krzyżakami i jedno z najbardziej spektakularnych polskich zwycięstw na wodzie.
Polskie siły stanowiły prywatne statki wynajęte przez Kazimierza Jagiellończyka, dowodzone przez gdańskich i elbląskich żeglarzy. Flota krzyżacka liczyła 44 jednostki z półtora tysiącem żołnierzy. Służących polskiemu władcy korsarzy było mniej – około 30 okrętów. Do bitwy doszło, gdy Krzyżacy płynęli z odsieczą oblężonemu Gniewowi. Królewscy kaprzy przyjęli szyk półksiężyca, okrążając wrogie jednostki przy brzegu.
Walkę rozpoczął ostrzał z kusz, łuków i działek. Gdańsko-elbląska flota użyła pocisków zapalających, wywołując pożary na krzyżackich okrętach. Gdy doszło do abordażu, chaos wśród Krzyżaków był całkowity. Wielki mistrz uciekł w przebraniu małą łodzią. Bitwa zakończyła się całkowitą klęską zakonu – Krzyżacy stracili prawie wszystkie jednostki. Gniew wkrótce skapitulował. Zwycięstwo przesądziło o losach wojny.
Od korsarzy do regularnej floty
System kaperski miał swoje wady. Kaprzy byli trudni do kontrolowania, często przekraczali uprawnienia. Dla władców byli jednak tanim i skutecznym narzędziem – zwłaszcza gdy brakowało pieniędzy na stałą marynarkę.
W Europie listy kaperskie wydawano od średniowiecza aż do XVII wieku. Najsłynniejszym kaprem był Francis Drake, który w służbie Elżbiety I grabił hiszpańskie statki. W Polsce system kaperski wygasł po śmierci Zygmunta Augusta, a na początku XVII wieku Rzeczpospolita zaczęła budować regularne siły morskie.
Dziś o kaprach bałtyckich pamiętamy głównie dzięki legendom, badaniom historyków i pamięci lokalnych społeczności. Klaus Störtebeker ma w Niemczech swoje pomniki i festiwale. W Polsce natomiast, we wspomnianym Suchaczu, tamtejsza szkoła nosi imię Kaprów Polskich - a sama miejscowość mieni się dumnie "wioską kaperską".
Źródła:
- Bogucka M., Gdańscy ludzie morza w XVI-XVIII w., Gdańsk 1984.
- Dyskant J.W., Zatoka Świeża 1463, Warszawa 2009.
- Maracewicz T., Bałtyk. Morze śródziemne północnej Europy, Warszawa 2025.
- https://encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Niepubliczna_Szko%C5%82a_Podstawowa_i_Oddzia%C5%82_Przedszkolny_im._Kapr%C3%B3w_Polskich_w_Suchaczu
- https://polska-zbrojna.pl/Mobile/ArticleShow/23618