Przez stulecia dawał ludziom deszcz. Średniowiecze zrobiło z niego potężnego władcę piekieł

Baal był dla jednych opiekunem życia i deszczu, dla innych groźnym przeciwnikiem Boga Izraela, a w późniejszych wiekach – demonem piekieł. Choć dziś kojarzy się głównie z biblijnymi opowieściami i mroczną demonologią, przez stulecia należał do najważniejszych bóstw Bliskiego Wschodu. Jego kult rozciągał się od Ugaritu po Kartaginę, a ślady dawnej czci dla „Pana” zachowały się nawet w językach używanych współcześnie. Historia Baala pokazuje też, jak skomplikowany był świat dawnych religii, w którym granica między jednym bogiem a wieloma bóstwami wcale nie była oczywista.
- „Pan” o wielu twarzach
- Wojownik z błyskawicą w dłoni
- Śmierć i zmartwychwstanie
- Rywal Jahwe
- Od boga płodności do demona piekieł
„Pan” o wielu twarzach
Samo słowo „Baal” nie było pierwotnie imieniem własnym. W językach semickich oznaczało po prostu „pana”, „władcę” albo „gospodarza”. Z tego powodu określenie mogło odnosić się zarówno do człowieka, jak i do bóstwa. W różnych miastach Lewantu czczono lokalnych „baalów”, czyli opiekuńczych bogów związanych z konkretną społecznością lub miejscem. Biblia wspomina o „Baalach” w liczbie mnogiej właśnie dlatego, że takich lokalnych odmian było wiele.
Najważniejszym z nich był jednak ugarycki bóg burzy i deszczu, którego właściwe imię prawdopodobnie brzmiało Haddu lub Hadad. To właśnie on stał się z czasem najpełniejszym wcieleniem Baala. W kulturze zależnej od rytmu pór roku i opadów deszczu miał znaczenie fundamentalne. Odpowiadał za burze, płodność ziemi, urodzaj i pomyślność stad. Bez jego łaski pola wysychały, a życie zamierało.
Wojownik z błyskawicą w dłoni
W ikonografii Baal pojawiał się jako młody wojownik. Nosił hełm ozdobiony rogami, symbolizującymi siłę i boską potęgę. W jednej ręce trzymał maczugę, w drugiej błyskawicę – znak swojej władzy nad niebem i burzą. Grecy utożsamiali go później z Zeusem, ponieważ obaj byli panami piorunów i deszczu.
Zwierzęciem szczególnie związanym z Baalem był byk. Symbolizował zarówno siłę, jak i płodność. W niektórych mitach bóg przybierał byczą postać, aby zapładniać stada krów i jałówek. Dla dawnych mieszkańców Bliskiego Wschodu nie była to osobliwa fantazja, lecz obraz natury pełnej energii życiowej. Potęga seksualna boga miała przekładać się na żyzność ziemi i dobrobyt ludzi.
Baal był też bogiem niezwykle dynamicznym. W odróżnieniu od bardziej odległych i majestatycznych bóstw najwyższych aktywnie ingerował w świat. Wzywano go podczas suszy, burz i wojen. Żeglarze widzieli w nim pogromcę morskiego chaosu, a królowie liczyli na jego wsparcie w walce.

Śmierć i zmartwychwstanie
Najbardziej fascynującą częścią ugaryckiej mitologii jest tak zwany Cykl Baala – zbiór opowieści sporządzonych na glinianych tabliczkach, odkrytych w ruinach starożytnego Ugaritu. To jeden z najlepiej zachowanych mitów Bliskiego Wschodu.
Baal walczy w nim z dwoma potężnymi przeciwnikami. Pierwszym jest Jam, bóg morza i chaosu. Starcie symbolizuje odwieczny konflikt między uporządkowanym światem ludzi a niszczącymi siłami natury. Drugim wrogiem jest Mot – bóg śmierci, suszy i jałowej ziemi. Każdego roku Baal ginął w pojedynku z Motem i schodził do podziemi. Ziemia wysychała wtedy pod letnim skwarem. Gdy jednak bóg powracał do życia, nadchodziły deszcze i odradzała się przyroda.
Ten motyw umierającego i zmartwychwstającego boga należał do najstarszych tego typu opowieści w historii religii. Dla dawnych społeczności nie był jedynie literacką metaforą. Tłumaczył rytm natury, przemijanie i odradzanie się świata. W pewnym sensie Baal stawał się więc gwarantem ciągłości życia.
Rywal Jahwe
W Biblii Baal pojawia się przede wszystkim jako najgroźniejszy rywal Jahwe. Autorzy ksiąg hebrajskich przedstawiali jego kult jako zagrożenie dla religijnej tożsamości Izraelitów. Najbardziej znana scena związana z Baalem rozgrywa się na górze Karmel. Prorok Eliasz rzuca tam wyzwanie kapłanom boga burzy. Według tej opowieści ich modlitwy pozostają bez odpowiedzi, podczas gdy Jahwe zsyła ogień z nieba i potwierdza swoją wyższość.
Spór nie dotyczył jednak wyłącznie religii, lecz także polityki i kultury. Feniccy władcy oraz królewskie rody sprzyjali kultowi Baala, widząc w nim ważny element swoich tradycji. Dla proroków Izraela oznaczało to niebezpieczne mieszanie obcych wierzeń z kultem Jahwe.
Wielu badaczy uważa dziś, że wczesny judaizm nie był od razu czystym monoteizmem. Początkowo Izraelici mogli uznawać istnienie innych bogów, oddając jednak cześć wyłącznie Jahwe. Taki system określa się mianem monolatrii. Dopiero z czasem wykształciło się przekonanie, że poza jednym Bogiem inni bogowie w ogóle nie istnieją.
Od boga płodności do demona piekieł
Los Baala dobrze pokazuje, jak zmieniają się religijne symbole. Bóstwo, które przez stulecia zapewniało deszcz i dobrobyt, w tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej zostało stopniowo zdegradowane do roli fałszywego bożka, a później wręcz demona.
W demonologii średniowiecznej Baal lub Bael pojawia się jako potężny władca piekieł dowodzący legionami duchów. Opisywano go jako istotę o chrapliwym głosie, ukazującą się pod postacią człowieka, kota albo ropuchy. W „Lemegetonie”, słynnym renesansowym grymuarze, zajmuje pierwsze miejsce wśród piekielnych duchów.
To właśnie z tej tradycji wywodzi się współczesny mroczny wizerunek Baala obecny w literaturze, horrorach i teoriach spiskowych. W Internecie regularnie pojawiają się sensacyjne opowieści o tajnych kultach i satanistycznych rytuałach związanych z dawnym bogiem Fenicjan. Historycy podchodzą jednak do takich historii z dużą ostrożnością. W większości przypadków są one współczesnymi fantazjami opartymi na bardzo luźnych skojarzeniach.
Dlatego Baal nie jest jedynie egzotycznym reliktem odległej przeszłości. To także świadectwo tego, jak ludzie od tysiącleci próbowali oswoić chaos natury, lęk przed śmiercią i zmienność świata.
Źródła:
- Grant M., Dzieje dawnego Izraela, Warszawa 1991.
- https://www.britannica.com/topic/Baal-ancient-deity
- https://www.ebsco.com/research-starters/social-sciences-and-humanities/baal-mythology
- https://www.jpost.com/diaspora/antisemitism/article-885808