Logo serwisu: Kroniki Dziejów
Menu
  • Historia Polski
    • Średniowiecze
    • Pierwsi Piastowie
    • Rozbicie dzielnicowe
    • Po zjednoczeniu
    • Nowożytność
    • XVI wiek
    • XVII wiek
    • XVIII wiek
    • Polska pod zaborami
    • Współczesność
    • Polska 1918-1945
    • Okres PRL
    • Po 1989 roku
    • Historia powszechna
      • Starożytność
      • Grecja
      • Rzym
      • Egipt i Mezopotamia
      • Pozostałe
      • Średniowiecze
      • Wczesne średniowiecze (do VIII wieku)
      • Pełne średniowiecze (IX-XIII wiek)
      • Późne średniowiecze (XIV-XV wiek)
      • Nowożytność
      • XVI wiek
      • XVII wiek
      • XVIII wiek
      • XIX wiek do 1914
      • Współczesność
      • I wojna światowa
      • XX lecie międzywojenne
      • II wojna światowa
      • Historia najnowsza
      • Zimna wojna
    • Postacie i wydarzenia
      • Postacie w historii powszechnej
      • Władcy i przywódcy
      • Podróżnicy i odkrywcy
      • Kobiety w historii świata
      • Ludzie kultury
      • Inne znane osobistości
      • Polacy
      • Władcy i przywódcy Polski
      • Polscy naukowcy i działacze społeczni
      • Ludzie kultury i inni
      • Kobiety w historii Polski
      • Wydarzenia z historii powszechnej
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
      • Religia w historii świata
      • Wydarzenia z historii Polski
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
    • Ciekawostki historyczne
      • Warto wiedzieć
      • Zabytki i budowle
      • Popularne zestawienia
      • Mało znane wydarzenia
      • Mało znane postacie
      • Wojskowość
      • Broń historyczna
      • Taktyki wojenne
        • Moje konto
        Facebook
        Szukaj
        • Kroniki Dziejów
        • Aktualności
        • Ciekawostki
        • Kolorowa bawełna Azteków

        Aztekowie mieli coś, co dziś byłoby niezwykle cenne. Chodzi o zwykłą roślinę

        Targ w Tlatelolco (rekonstrukcja)
        Aztekowie, targ w Tlatelolco (rekonstrukcja), fot. Gary Todd from Xinzheng, China - Tlatelolco Market Diorama CC0 1.0
        Opublikowano: 02.11.2026Autor: Michał ModzelewskiUdostępnij

        W połowie XIII wieku na Wyżynie Meksykańskiej zjawił się lud, o którym wcześniej nikt tu nie słyszał. Przybywali z Aztlánu — krainy balansującej na granicy mitu i legendy — a ich wędrówką miał kierować sam Huitzilopochtli, opiekuńczy bóg niosący ich ku przeznaczeniu. Nie szedł jednak obok nich jak zwykły przewodnik: przez całą drogę był obecny w świętym zawiniątku, które nieśli jak najcenniejszy skarb. Obiecał im jedno: jeśli przetrwają trudy i dotrą do celu, czeka ich życie w niewyobrażalnym bogactwie — szmaragdy i kosztowne kamienie, złoto i srebro, pióra cenniejsze niż kruszec, kakao, barwna bawełna, pachnące drewna i owoce, o jakich inni mogli tylko marzyć. Tylko gdzie dokładnie miał być ten „cel” — i jaką cenę przyjdzie im za niego zapłacić?

        1. Skąd wzięła się nazwa Aztekowie?
        2. Kolorowa bawełna: mit czy nauka?
        3. Mityczna kolorowa bawełna w Meksyku

        Skąd wzięła się nazwa Aztekowie?

        Określenie „Aztekowie” w rozumieniu, jakiego używamy dziś, pojawiło się dopiero na początku XIX wieku i szybko przyjęło się na świecie jako wygodny sposób odróżniania ludów prekolumbijskich od współczesnych Meksykanów. Samo słowo „aztecah” z języka nahuatl znaczy „ludzie z Aztlan” – legendarnej krainy, uznawanej za praojczyznę wielu plemion. Co istotne, przybysze do środkowego Meksyku nie nazywali siebie „Aztekami”: używali miana „Mexica”, odnoszącego się do konkretnej grupy etnicznej, od której wywodzi się nazwa dzisiejszego Meksyku oraz jego stolicy.

        Początki Mexica znikają w gęstwinie opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Wiadomo jednak, że w ich narracjach kluczową rolę odgrywa bóstwo, które miało przeprowadzić lud przez liczne próby, niebezpieczeństwa i kolejne etapy wędrówki. Wśród obietnic składanych za trud, cierpienie i przelaną krew pojawia się zaskakująca nagroda: „różnokolorowa bawełna”. To, co długo traktowano jako barwny szczegół w legendzie o wędrówkach, po bliższym przyjrzeniu może okazać się tropem prowadzącym do realnych praktyk uprawy nietypowych odmian roślin. Wizja bawełny, która już na krzewie przybiera różne barwy, to zresztą jeden z ulubionych motywów dawnej mitologii obu Ameryk.

        W zbiorach tekstów spisanych na podstawie starych indiańskich przekazów pojawia się też wzmianka o „władcy południa”, na którego ziemiach ma rosnąć roślina wydająca czerwoną bawełnę. Co ciekawe, opis sugeruje nie cudowną ciekawostkę, lecz rzeczywiste istnienie rośliny uprawnej. Dalej przytaczane są kolejne konkretne detale botaniczne i zoologiczne – choćby fasola z żółtym strąkiem czy okazały indyk z żółtym grzebieniem. Tego typu drobiazgi sprawiają, że opowieść zaczyna brzmieć mniej jak bajka, a bardziej jak zapis obserwacji świata, który naprawdę istniał.  

        Kolorowa bawełna: mit czy nauka?

        Paradoksalnie – i właśnie dlatego tak ciekawie – barwne włókienka gęsto otulające nasiona bawełny na krzewie wciąż pozostają zagadką dla współczesnej botaniki. Bawełna, należąca do rodziny ślazowatych, w naturze daje przeważnie tylko szarawożółtawe tony bieli, sporadycznie z delikatnym, czerwonawym zabarwieniem. Nic więc dziwnego, że właściciele plantacji na południu Stanów Zjednoczonych, w rejonie Morza Karaibskiego, a także w części krajów Azji od pokoleń próbują prowadzić selekcję i „poprawiać” to, co stworzyła przyroda. Stawka jest prosta: bawełna o naturalnym kolorze mogłaby wyeliminować drogie i czasochłonne barwienie oraz późniejsze utrwalanie koloru włókna.

        Co ważne, wielobarwna bawełna wcale nie jest wymysłem rodem z legend czy fantazji. W odległym Turkmenistanie naprawdę uprawia się kolorową bawełnę, choć trzeba podkreślić, że ta odmiana powstała stosunkowo niedawno dzięki konsekwentnej, precyzyjnej selekcji. W efekcie prac nad tzw. bawełną transgeniczną, czyli genetycznie zmodyfikowaną, uzyskano rośliny oferujące dziś 15 wariantów barwy – od brązów po zielenie. Jak zapewniają twórcy tej odmiany, uzyskane odcienie nie płowieją i nie tracą nasycenia nawet podczas prania w temperaturze 95°C.

        Mityczna kolorowa bawełna w Meksyku

        Indiańskie przekazy mówią, że w zamierzchłych czasach istniała bawełna, która już na krzewach miała wielobarwne włókna, a jej początek łączono ze światem bóstw. Jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy w Meksyku mogły być uprawiane odmiany bawełny o nietypowych cechach, pojawi się dopiero wtedy, gdy bardziej zachowawcza część archeologów zostanie zmuszona do porzucenia dawnych uprzedzeń i utartych schematów. Resztki tekstyliów odnajdywane w Ameryce Środkowej są pieczołowicie porządkowane i opisywane, po czym często zapadają się pod warstwą muzealnej ciszy i zapomnienia. Tymczasem analizy chemiczne i badania, które mogłyby raz na zawsze rozstrzygnąć, czy legenda o barwnej bawełnie ma realne podstawy, w praktyce nigdy nie zostały wykonane.

        W starożytnym Meksyku zebrane włókna bawełny zamieniano w nici przy użyciu ręcznego wrzeciona. Prządka wprawiała wrzeciono w ruch i skręcała włókna w przędzę o pożądanej grubości, a gotowy odcinek nawijano na trzonek jak na szpulkę. Zwykłe białe nici farbowano potem naturalnymi barwnikami, uzyskując szeroką paletę kolorów. Jednym z najsłynniejszych była koszenila — karminowy barwnik otrzymywany z wysuszonych i zmielonych owadów, czerwca kaktusowego (Dactylopius coccus), występującego w Meksyku. Koszenila wyróżniała się wyjątkową odpornością na światło, wysoką temperaturę i utlenianie, a dla Azteków stanowiła dobro luksusowe o ogromnej wartości. W użyciu bywała też purpura pozyskiwana z mięczaków odławianych w Oceanie Spokojnym, dająca intensywny odcień na pograniczu fioletu i czerwieni. Fakt, że archeolodzy dobrze znają te barwniki, nie oznacza jednak automatycznie, iż tkaniny i stroje — noszone głównie podczas obrzędów rytualnych — muszą mieć jakikolwiek związek z bawełną genetycznie zmodyfikowaną. 

        Hiszpański zakonnik i misjonarz Bernardino de Sahagún, który dotarł do Nowej Hiszpanii w 1529 roku, poświęcił się poznaniu i zrozumieniu mitologii Azteków. Nierzadko uznaje się go za jednego z prekursorów nowoczesnej etnografii. Pomagała mu w tym biegła znajomość języka nahuatl. Jest autorem m.in. dzieła „Historia general de las cosas de Nueva España” (Ogólna historia spraw Nowej Hiszpanii), w którym zebrał informacje z różnych części kraju o życiu i bogach Azteków, notując przy tym wiele intrygujących szczegółów. W jednym z rozdziałów „Historia general” pojawiają się wzmianki o Toltekach — częściowo legendarnych przodkach Azteków: 

        „Byli oni (Toltekowie) bardzo bogaci. Mieli pod dostatkiem żywności i innych zapasów. Opowiadają, że dynie były u nich niezwykle duże, przy czym wiele z nich było dokładnie okrągłych. Kolby kukurydzy były długie niczym ręczne żarna (do mielenia zboża) i tak duże, że ledwie można było je objąć dłońmi. Bawełnę uprawiali w różnych kolorach: jasnoczerwonym, różowym, żółtym, fioletowym, jasnozielonym i ciemnozielonym, czarnym, pomarańczowym i żółtobrązowym. Przędza z niej wykonana była tak różnokolorowa, że nie trzeba było jej farbować”.

        Oczywiście sceptycy i nieustanni wątpiący, którzy opisy w dawnych kronikach skłonni są uznawać za wytwór wyobraźni, bez wahania podważą te zaskakująco drobiazgowe relacje. Jednocześnie amerykaniści oraz badacze kultury i historii wielokrotnie podkreślali, że świadectwa Bernardino de Sahagúna miały pochodzić z nieznanych dziś „wiarygodnych źródeł” i nie noszą śladów późniejszego przerabiania.

        Bawełna jako surowiec była w Mezoameryce powszechna, a Jukatan zasłynął z bawełnianych tkanin wysyłanych do innych regionów. Można przypuszczać, że filarem gospodarki Jukatanu nie była wyłącznie kukurydza, lecz także bawełna kosmata (Gossypium hirsutum). Sprawnie działająca sieć handlowa tych towarów łączyła Meksyk z ludami Majów.

        Niestety, z powodu wilgotnego i gorącego klimatu panującego w tym rejonie, tekstylia z epoki prekolumbijskiej niemal nie dotrwały do naszych czasów. Poza fragmentami szaty odnalezionej w Chichén Itzá — prekolumbijskim mieście Majów na półwyspie Jukatan — nie dysponujemy  żadnymi próbkami bawełnianych tkanin z tamtego okresu.

        Czytaj także:
        • Prześwietlili piramidę w Gizie mionami. To, co znaleźli w środku, zaskoczyło badaczy

        Kroniki Dziejów
        • Grupa KB.pl - informacje
        • Kontakt
        • Reklama
        • Załóż konto
        • Logowanie
        • Facebook
        • X.com
        Mapa strony
        • Aktualności
        • Artykuły
        • Tagi
        • Autorzy
        Inne serwisy Grupy KB.pl
        • KB.pl
        • Fajny Ogród
        • Fajny Zwierzak
        • Ania radzi
        • Fajne Gotowanie
        • Spokojnie o ciąży
        Informacje prawne
        • Regulamin
        • Polityka prywatnosci i cookies
        • Regulamin DSA
        • Zaufani partnerzy
        © 2020-2026 Grupa KB.pl. All rights reserved.