Machu Picchu skrywa sekret, którego nauka wciąż nie potrafi wyjaśnić

Sam fakt istnienia peruwiańskiego miasta Machu Picchu wywołuje wiele pytań. We współczesnym przekazie historycznym przyjęto, że kompleks budowli na wyrównanym wierzchołku jednej z andyjskich gór wzniesiono około 500 lat temu na rozkaz władcy Inków Pachacuti. Być może najwłaściwszym sposobem mówienia o Machu Picchu jest stwierdzenie, że właściwie niewiele wiadomo na jego temat: nie wiadomo, kto, kiedy i w jaki sposób dokładnie je zbudował, ani dlaczego miasto zostało opuszczone. Jednak główny problem, który od pokoleń dręczy badaczy, ma charakter inżynieryjny.
- Zagadkowa technologia budowy Machu Picchu
- Dwa sposoby układania murów w Machu Picchu
- A może to nie Inkowie zbudowali Machu Picchu?
Zagadkowa technologia budowy Machu Picchu
Kamienie i płyty tworzące ściany Machu Picchu i innych podobnych obiektów są wykonane z andezytu i lokalnych odmian granitu. Duża skala budownictwa wymagała regularnych i niezakłóconych dostaw materiału, a tym samym stałej pracy kamieniołomów.
Jak jednak Inkom udawało się wydobywać twardy i mocny kamień, jeśli nie mieli do dyspozycji ani stali, ani tym bardziej narzędzi na przykład z węglików spiekanych? Miejscowi entuzjaści przeprowadzili szereg eksperymentów; wykorzystując prymitywne kamienne narzędzia, pokazywali możliwe techniki wyciosywania budowlanych bloków skalnych.
Wydajność takiej pracy była niezwykle niska, co oznacza, że przygotowaniem materiałów budowlanych powinna się zajmować ogromna liczba robotników przez bardzo długi czas. Jednak śladów takiej działalności nie znaleziono. A i zasoby ludzkie dawnego imperium nie pozwalałyby na taką rozrzutność. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę czynnik jakości.
Dwa sposoby układania murów w Machu Picchu
Mało ważne budowle starożytnych Inków, nie tylko w Machu Picchu, ale i wszędzie, były budowane z grubo ciosanego kamienia, układanego na glinianej zaprawie. Wykute przez badaczy-amatorów przykładowe bloki doskonale pasują do tego typu podrzędnego budownictwa.
Ważne obiekty były wznoszone techniką murowania wielokątnego, bez wykorzystania jakiejkolwiek zaprawy wiążącej. Taka metoda układania wielokątnych bloków pozwala na zbudowanie budynku z dużym zapasem wytrzymałości i doskonałej odporności na obciążenia sejsmiczne. Tajemnica sukcesu leży w precyzyjnym dopasowaniu do siebie kamieni. No i ten sekret pozostaje nierozwiązany po dziś dzień.
Współczesne próby tworzenia muru wielokątnego opierają się na jednoczesnym albo szablonowym piłowaniu stykających się w murze elementów. Wykorzystuje się w takim przypadku ręczne piły do cięcia kamieni, wykonane z hartowanej stali. Ale Inkowie przecież nie znali stali!
Mało tego, jednoczesne cięcie elementów ściennych daje wspaniale dopasowane powierzchnie płaskie. Jednak w budowlach Machu Picchu spotyka się dopasowane wzajemnie powierzchnie krzywolinijne. A w niektórych kamieniach, na dodatek, wykonano wycięcia, zagłębienia i otwory o idealnej geometrii. Jak odbywało się takie pasowanie elementów? Jak starożytni rzemieślnicy uzyskiwali szczelne przyleganie układanych powierzchni? Co gwarantowało niemal precyzyjną dokładność wykonania? Nie wiadomo.

A może to nie Inkowie zbudowali Machu Picchu?
Budownictwo na szeroką skalę, to nie tylko przygotowanie materiałów i mistrzostwo wykonawców, to również jednoczesna dostawa ładunków na miejsce budowy. Nawet jeśli odległości od miejsc przygotowywania materiałów budowlanych do placu budowy są niewielkie, to do transportu masywnych elementów potrzebna jest potężna siła pociągowa, urządzenia podnośne, wytrzymałe liny, środki transportu.
Inkowie dysponowali drewnem z lasu i roślinami zielnymi, mieli więc z czego robić płozy i liny. Jednak nie znając koła nie byli w stanie transportować wielotonowych bloków na znaczne odległości. Co prawda można sobie wyobrazić, że materiał do budowy miasta Machu Picchu wydobywano na miejscu, wyrównując jednocześnie wierzchołek góry, co ułatwiało transport.
Tylko że nie wszystkie inkaskie miasta zbudowano w miejscach występowania odpowiedniego kamienia. Peruwiański historyk z XVI wieku opisuje próbę odtworzenia prac budowlanych przez jednego z władców Inków. Władca ów, chcąc pokazać Hiszpanom wielkość swojego ludu, wysłał wielotysięczny oddział po dostawę gotowego, porzuconego kamienia. Doświadczenie się nie powiodło, płozy rozpadały się, liny pękały, a ludzie byli okaleczani i zabijani przez ogromne kamienie.
Istnieje opinia, że budowle z muru wielokątnego nie być dziełem Inków z powodu ich niedostatecznej wiedzy i umiejętności. Przypuszcza się, że wszystkie doskonałe budowle wzniesione tą techniką na terytorium Peru i całej Ameryki Południowej zbudowali jacyś poprzednicy Inków.
Teoretycznie rozwój ludzkości daje możliwość istnienia rozwiniętych cywilizacji w czasach prehistorycznych, ale dowodów na istnienie mitycznej Atlantydy i jej podobnych legendarnych krain na razie nie znaleziono.