"Mdlała, że bratu dają tak brzydką żonę". Historia małżeństwa, które zmieniło polską historię

Wesele, na którym panna młoda przychodzi w peruce, z twarzą pokrytą świeżymi bliznami po ospie, a pan młody ledwo na nią patrzy? Brzmi jak fabuła tragikomedii. A tak naprawdę był to początek jednego z najsłynniejszych i najbardziej wpływowych małżeństw polskiego oświecenia – związku Izabeli z Flemmingów i Adama Kazimierza Czartoryskich. Ich historia to nie tylko opowieść o politycznych układach, ale przede wszystkim o ludzkich emocjach, kompleksach i zaskakującym happy endzie.
- Ślub, który trudno nazwać bajkowym
- Niełatwy początek małżeńskiej podróży
- Metamorfoza, która zaskoczyła wszystkich
- Nieoczywiste szczęście w cieniu wielkiej polityki
- Złe dobrego początki
Ślub, który trudno nazwać bajkowym
Gdy 19 listopada 1761 roku w Wołczynie młodziutka Izabela Flemming szła do ołtarza, więcej było w tym geście politycznej kalkulacji niż romantycznych uniesień. Szesnastolatka wydana za swojego starszego o jedenaście lat wuja ciotecznego, Adama Kazimierza Czartoryskiego, była żywym spoiwem sojuszu dwóch potężnych rodów – Flemmingów i Czartoryskich. Jej posag wynosił zawrotne 800 000 złotych i rozległe dobra. Jednak to, co działo się za kulisami tej magnackiej transakcji, mogłoby posłużyć za scenariusz dramatu obyczajowego.
Prawdziwym problemem nie była różnica wieku czy brak uczucia, ale wygląd panny młodej. Izabela tuż przed ślubem przechodziła ospę prawdziwą – chorobę, która zbierała wówczas śmiertelne żniwo. Jak zapamiętał ich syn, Adam Jerzy: Przyszła do ślubu z twarzą okrytą dziobami i czerwonymi plamami i peruką na głowie, bo wszystkie włosy była straciła. Scena była tak dramatyczna, że siostra pana młodego, księżna Lubomirska, "była w rozpaczy i mdlała przy tym, że tak brzydką żonę dają jej bratu". W ówczesnych realiach, gdzie małżeństwa aranżowano dla korzyści dynastycznych, wygląd miał drugorzędne znaczenie, ale ten widok musiał być wstrząsający dla pana młodego.
Niełatwy początek małżeńskiej podróży
Po tym traumatycznym początku życie młodej pary nie przypominało sielanki. Adam Kazimierz, genialny poliglota (znał m.in. arabski, turecki i perski), pisarz, przyszły komendant Szkoły Rycerskiej i mecenas sztuki, początkowo traktował swoją żonę z lekceważeniem. Mieszkali w Oleszycach i warszawskim Pałacu Błękitnym, gdzie Izabela musiała znosić nie tylko obojętność męża, ale także upokorzenia ze strony jego siostry. Paradoksalnie, jedynym obrońcą młodej księżnej był jej kuzyn, Stanisław Poniatowski – przyszły król Polski i późniejszy kochanek Izabeli.
W tych trudnych początkach małżeństwa z pomocą przyszły... podróże. Adam Kazimierz, widząc być może przygnębienie żony, zaczął zabierać ją w wojaże po Europie, często w dość niekonwencjonalnym przebraniu. Izabela towarzyszyła mężowi jako jego paź, co prowadziło do zabawnych pomyłek: we Frankfurcie nad Menem wzięto ją za królewicza duńskiego, a w Moguncji stała się obiektem zalotów starszej kobiety. Te podróże stały się jednak doskonałą szkołą życia i okazją do intelektualnego rozwoju. Młodzi Czartoryscy odwiedzili samego Jana Jakuba Rousseau i bywali w najlepszych salonach francuskiej arystokracji.

Metamorfoza, która zaskoczyła wszystkich
Los lubi płatać figle, a w przypadku Izabeli Czartoryskiej przygotował prawdziwą przemianę. Z oszpeconej ospą, nieśmiałej dziewczyny wyrosła kobieta o "znakomitej piękności" – przynajmniej według świadectw współczesnych. Co ważniejsze, rozwijała się też jej osobowość i ambicje. Z czasowej wygnanki we własnym domu stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych kobiet epoki stanisławowskiej. Jej wcześniejsze kompleksy być może zamieniły się w potrzebę bycia dostrzeganą i podziwianą.
To właśnie Izabela, a nie jej genialny mąż, stworzyła dzieło, które przetrwało wieki. Po utracie niepodległości przez Polskę założyła w Puławach pierwsze polskie muzeum w Świątyni Sybilli, a później Dom Gotycki. Jej zbiory pamiątek historycznych stały się zaczątkiem dzisiejszego Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Ta działalność kolekcjonerska i muzealnicza wynikała nie tylko z patriotyzmu, ale także z głębokiej potrzeby tworzenia trwałego dziedzictwa – potrzeby, która mogła być odpowiedzią na kruchość i niepewność jej własnego małżeńskiego startu.
Nieoczywiste szczęście w cieniu wielkiej polityki
Choć małżeństwo Czartoryskich zaczęło się od sceny rodem z dramatu, z czasem ewoluowało w niezwykły partnerski układ. Oboje prowadzili dość swobodne życie uczuciowe – Izabela miała romanse m.in. z królem Stanisławem Augustem i rosyjskim posłem Nikołajem Repninem, Adam Kazimierz również nie stronił od przygód. Mimo to stworzyli rodzinę (mieli sześcioro dzieci, w tym słynnego polityka Adama Jerzego) i skuteczne polityczne tandem. On – przywódca Stronnictwa Patriotycznego, reformator, członek Komisji Edukacji Narodowej. Ona – pani wpływowego salonu, mecenaska, pisarka.
Ich związek przetrwał próbę czasu i politycznych zawieruch. Gdy w 1823 roku Adam Kazimierz umierał w Sieniawie, byli już małżeństwem od 62 lat. Izabela przeżyła go o dwanaście lat, umierając w 1835 roku. Przeżyli razem upadek Rzeczypospolitej, nadzieje napoleońskie i gorzką rzeczywistość po kongresie wiedeńskim. W tym trudnym okresie Puławy pod ich rządami stały się ostoją polskości i "polskimi Atenami".
Złe dobrego początki
Izabela, ta sama kobieta, która stała przed ołtarzem z twarzą pokrytą bliznami, jako dojrzała kobieta potrafiła zamienić Puławy w centrum życia kulturalnego i narodowego. Adam Kazimierz, początkowo obojętny mąż, docenił z czasem inteligencję i ambicje żony. Razem pokazali, że małżeństwo to nie tylko romantyczny początek, ale przede wszystkim wspólna droga, na której ludzie zmieniają się, dojrzewają i tworzą coś większego, niż oni sami. A Świątynia Sybilli w Puławach, muzeum założone przez Czartoryską, do dziś przypomina, że prawdziwe piękno i wartość często kryją się pod niepozorną powierzchnią.
Źródła:
- Frączyk T., Adam Kazimierz Czartoryski: biografia historyczno-literacka na tle przemian ideowych polskiego Oświecenia, Kraków 2012.
- Pauszer-Klonowska G., Pani na Puławach, Warszawa 1978.
- https://muzeumczartoryskich.pulawy.pl/pdf/?id=5847