Nieślubny syn, który rzucił wyzwanie Rzymowi. Kim był Trąba?

Mikołaj Trąba to jedna z tych postaci, o których rzadko mówi się głośno, a bez których historia Polski mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Nieślubny syn scholastyka, pozornie skazany na życie w cieniu, dzięki sprytowi, talentowi i bezwzględnej lojalności wobec Władysława Jagiełły wspiął się po szczeblach kariery tak wysoko, że jako pierwszy w dziejach został Prymasem Polski. Po drodze były zakulisowe rozgrywki, decyzje podejmowane w samym centrum władzy, Grunwald widziany z bliska i niebezpieczna gra między królem, Kościołem a zakonem krzyżackim. Kim naprawdę był człowiek, który potrafił wpływać na losy państwa zza kościelnych murów? Odpowiedź zaskakuje — i dopiero się zaczyna.
- Mikołaj Trąba: droga do prymasostwa
- Jagiełło, Krzyżacy i rola Mikołaja Trąby
- Mikołaj Trąba i sobór w Konstancji
- Polacy na soborze w Konstancji
- Co dalej z tytułem prymasa Polski?
Mikołaj Trąba: droga do prymasostwa
Początki biografii pierwszego prymasa zaskakują, jak na późniejszego dostojnika Kościoła. Mikołaj przyszedł na świat w Sandomierzu około 1358 roku. Był nieślubnym synem scholastyka i dziekana kolegiaty sandomierskiej Jakuba. Los jednak mu sprzyjał: dzięki adopcji przez ojczyma, Wilhelma herbu Trąby, otrzymał realną szansę na awans, której w pełni nie zmarnował. (por. Kruszyk B., 2017)
Najpierw ukończył szkołę katedralną w rodzinnym mieście, a po przyjęciu święceń kapłańskich trafił na królewski dwór. Kolejne etapy jego drogi były już mocno związane z nową dynastią Jagiellonów. Współuczestniczył w umacnianiu katolicyzmu na Litwie, a Władysław Jagiełło uczynił go swoim spowiednikiem i kapelanem.
Równolegle pełnił funkcję kanonika: najpierw w Sandomierzu, a później także m.in. w Krakowie, Gnieźnie i Kruszwicy. W 1410 roku uczestniczył w bitwie pod Grunwaldem. W tym samym roku porzucił godność kanonika na rzecz arcybiskupstwa halickiego i biskupstwa lwowskiego, by niedługo później objąć arcybiskupi tron w Gnieźnie.
W tym miejscu warto na moment się zatrzymać i przyjrzeć się bliżej wyjątkowej roli Mikołaja Trąby w relacjach Władysława Jagiełły z Zakonem Krzyżackim.
Jagiełło, Krzyżacy i rola Mikołaja Trąby
Krzyżacy już od XIII wieku krok po kroku poszerzali swoje wpływy na dawnych ziemiach Prusów, co szybko przerodziło się w spory o granice zarówno z Litwą, jak i z Polską. Małżeństwo litewskiego księcia Jagiełły stało się fundamentem unii polsko-litewskiej i natychmiast podniosło temperaturę na pograniczu. Nałożyło się to na objęcie urzędu wielkiego mistrza przez ambitnego Konrada von Jungingena. Za jego rządów, a potem za czasów następcy Ulricha von Jungingena, zakon osiągnął największy zasięg terytorialny w swojej historii (por. Jóźwiak S. i in., 2008: s. 221-227)
W narracji Krzyżaków Litwa wciąż miała pozostawać państwem pogańskim. Ten argument służył jako wygodny pretekst do kolejnych wypraw na przygraniczne ziemie. Właśnie dlatego Władysław Jagiełło tak mocno zabiegał o wsparcie polskiego Kościoła — potrzebował potwierdzenia, że Litwa należy do wspólnoty katolickiej. Sytuację dodatkowo gmatwała trwająca schizma, przez którą nie dało się łatwo uzyskać jednolitego stanowiska Stolicy Apostolskiej. Król dysponował jednak istotnym narzędziem politycznym: sam wskazywał biskupów. Zwyczaj ten był znany już od czasów Kazimierza Wielkiego, a za panowania Jagiełły praktycznie stał się normą. (Radzimiński A., 2012: s. 24; Kumor B., 2001: s. 126) Nota bene umożliwiało to osłabienie papiestwa.
Nie bez powodu na pierwszy plan wysunął się Mikołaj Trąba — najpierw kanonik w Kruszwicy i Kaliszu, później biskup lwowski, a ostatecznie arcybiskup Halicza i Gniezna. Królewski spowiednik i notariusz uchodził za człowieka bezwzględnie lojalnego wobec monarchy, a zarazem za zdecydowanego przeciwnika Krzyżaków. W realiach zbliżającego się starcia z zakonem był dla Jagiełły sojusznikiem niemal idealnym.
Jednym z najbardziej intrygujących epizodów w biografii Mikołaja Trąby jest jego obecność pod Grunwaldem. Choć nie walczył z bronią w ręku, czuwał nad przebiegiem wydarzeń i — jak się przypuszcza — mógł w pewnym stopniu przyczynić się do zwycięstwa wojsk polsko-litewskich. (por. Korytowski J., 1888: s. 9)
Mikołaj Trąba i sobór w Konstancji
Funkcje notariusza, doradcy oraz królewskiego spowiednika to tylko część zasług Mikołaja Trąby wobec Władysława Jagiełły. Duchowny z Sandomierza miał jednak na swoim koncie także wyjątkowo ryzykowną misję, za którą zapłacił czterema latami spędzonymi w habsburskim więzieniu. Te doświadczenia, a do tego aktywny udział w wojnie z Krzyżakami, sprawiły, że Jagiełło widział w nim idealnego kandydata na arcybiskupa gnieźnieńskiego. Król nie zgodził się na osobę wskazaną przez duchowieństwo — zamiast niej w Gnieźnie zasiadł Mikołaj Trąba. (Radzimiński A.,: s. 24-25) Był rok 1411, a Kościół szykował się do domknięcia kompromitującej schizmy. Sobór w Pizie, zwołany w 1409 roku, nie tylko nie rozwiązał kryzysu, lecz dołożył do niego kolejny problem, wybierając trzeciego papieża.
Spadek autorytetu papiestwa i zaskakująca łatwość, z jaką można było wówczas sięgnąć po tiarę, miały też swoją drugą stronę. Po raz pierwszy polski arcybiskup mógł realnie rozważać własną kandydaturę. Skoro Rzym potrafił „przenieść się” do Awinionu i Pizy, to czemu Gniezno miałoby być z góry skazane na rolę prowincji? Takie pytania mogły towarzyszyć arcybiskupowi gnieźnieńskiemu, gdy wyruszał na sobór w Konstancji. Tyle że dla polskiej delegacji nie to było celem najważniejszym.
Polacy na soborze w Konstancji
Polska delegacja w Konstancji należała do najliczniejszych — mówi się wręcz o setkach osób. Sam dwór arcybiskupa Mikołaja Trąby tworzyło około 250 ludzi. Obok niego na sobór przybyło pięciu biskupów, opat cystersów z Mogiły, wysłannicy Uniwersytetu Krakowskiego z rektorem Pawłem Włodkowicem, a także znani rycerze. (Kumor B.: s. 116) Wśród uczestników znalazły się również poselstwa kościoła ruskiego oraz delegacja żmudzka.
Dla Polski i Litwy związanych unią jedną z kluczowych kwestii było nagłośnienie sprawy zakonu krzyżackiego. Chodziło o udowodnienie, że pod hasłem chrystianizacji ziem bałtyckich Krzyżacy w rzeczywistości realizowali plan systematycznej ekspansji terytorialnej. Dla dawnego doradcy i notariusza królewskiego, a wówczas już arcybiskupa gnieźnieńskiego, temat ten był szczególnie ważny. Trąbie powierzono jednak inne odpowiedzialne zadania, a głównym rzecznikiem w sporze z zakonem został Paweł Włodkowic. Ostatecznie sobór nie wydał w tej sprawie jednoznacznych, konkretnych rozstrzygnięć.
W tym samym czasie Mikołaj Trąba wszedł w skład poselstwa do Francji, którego celem było skłonienie papieża awiniońskiego do przyjazdu do Konstancji i doprowadzenie do zakończenia schizmy. (Kumor B.: s. 117) Wyprawa zakończyła się niepowodzeniem. Mimo to doszło do konklawe, w którym Trąba uczestniczył — jako pierwszy Polak obecny na tym zgromadzeniu. Pogłoski o realnych szansach arcybiskupa gnieźnieńskiego na tiarę nie były bezpodstawne. Choć ostatecznie nie został papieżem, wrócił do kraju z tytułem prymasa. Jako pierwszy prymas Polski trwale umocnił to miano przy metropolii gnieźnieńskiej, zapewniając je swoim następcom. Sprawdź także ten artykuł na temat soboru w Konstancji.
Co dalej z tytułem prymasa Polski?
W biografii pierwszego prymasa Polski można wskazać jeszcze kilka istotnych wątków. Przypisuje się mu m.in. wpływ na kształtowanie organizacji administracji kościelnej oraz porządkowanie praktyk duchowieństwa w Polsce (więcej na ten temat: Radzimiński A.: s. 41 i 56).
Po soborze w Konstancji nie angażował się już jednak tak intensywnie w życie polityczne państwa — najpewniej z racji podeszłego wieku. Zmarł 2 grudnia 1422 roku.
Pierwszy prymas Polski nie dysponował żadnym zachowanym dokumentem, który formalnie nadawałby mu ten urząd (albo taki akt po prostu nie przetrwał). Dopiero sto lat później papież Leon X potwierdził prawo arcybiskupów gnieźnieńskich do używania tego tytułu.
Funkcja przechodziła następnie na kolejnych 59 arcybiskupów Gniezna. Wśród nich byli niejednokrotnie duchowni o głośnych nazwiskach i dużym znaczeniu: Fryderyk Jagiellończyk (syn Kazimierza Jagiellończyka i regent polski), Jan Łaski (twórca słynnych statutów), Ignacy Krasicki czy Stefan Wyszyński.
W Rzeczpospolitej szlacheckiej prymas był uznawany za interrexa w okresie bezkrólewia. W praktyce jego rola sprowadzała się jednak głównie do kompetencji administracyjnych oraz określonych przywilejów. Tytuł ten miał też wymiar symboliczny — podkreślał rangę Gniezna jako ważnego centrum władzy kościelnej. Współcześnie tradycję przekazywania tego miana podtrzymuje się już zasadniczo jedynie w dawnych krajach katolickich.
Źródła:
- Andrzej Radzimiński, Kościół i duchowieństwo w średniowieczu. Polska oraz państwo zakonu krzyżackiego w Prusach, Toruń 2012
- Państwo zakonu krzyżackiego w Prusach. Władza i społeczeństwo, praca zbiorowa, Warszawa 2008
- Bolesław Kumor, Historia Kościoła, t. 4 (Schyłek kościelnego średniowiecza), Lublin 2001
- Jan Korytkowski, Arcybiskupi gnieźnieńscy, t. 2, Poznań 1888
- Bernadeta Kruszyk, Pierwszy Prymas Polski – sylwetka abp. Mikołaja herbu Trąby (https://www.ekai.pl/pierwszy-prymas-polski-sylwetka-abp-mikolaja-herbu-traby/, dostęp: 15.04.2021)