Nie mogła zostać papieżem, więc obsadzała tron swoimi ludźmi. Ta kobieta kontrolowała Watykan i cały Rzym

Dzieje Stolicy Apostolskiej mają drugie dno — pełne skandali, przemilczeń i historii, o których przez wieki mówiono szeptem. Oficjalnie dominowała powaga, ale nawet watykańscy kronikarze nie potrafili całkiem pominąć „pikantnych” epizodów, które przewijają się między wierszami ich dzieł. Najbardziej intrygujące jest jednak to, że za najczarniejszy okres wciąż uchodzi stulecie nazywane czasem rządów prostytutek. Tylko czy pornokracja naprawdę była największym upadkiem papiestwa — czy może gorszące wydawało się nie to, co robiono, lecz to, kto trzymał władzę? Zajrzyjmy w sam środek saeculum obscurum i zobaczmy, co naprawdę kryje ten „mroczny wiek”.
- Pornokracja: kobiety u władzy w Rzymie
- Jak wybierano papieży w średniowieczu
- Teodora i Marozja: kobiety u władzy papieży
- Kobiety, które przejęły władzę w Rzymie
- Saeculum obscurum: chaos i słaba władza
Pornokracja: kobiety u władzy w Rzymie
Obecność prostytutek na dworze papieskim miała pozostać zjawiskiem stałym przez kolejne stulecia. Najbardziej wyszukane orgie kojarzymy dziś głównie z renesansem, ale to już w X wieku kobiety potrafiły sięgnąć po realną władzę: forsowały własnych kandydatów na tron Piotrowy i za ich pośrednictwem realizowały swoje interesy. Pornokracja nie jest więc wyłącznie opowieścią o najbardziej rozwiązłych papieżach, lecz przede wszystkim o czasie, gdy kobiety rzeczywiście wpływały na kierunek polityki papieskiej.
Aby pojąć, dlaczego właśnie wtedy papiestwo tak silnie przyciągało ambitne kobiety, trzeba cofnąć się do realiów X wieku — i do tego, co wydarzyło się wcześniej wokół Stolicy Apostolskiej.
W drugiej połowie VIII wieku Karol Wielki rozbił państwo Longobardów w północnej Italii i przekazał papieżowi rozległe ziemie (powiększając to, co papieże uzyskali wcześniej od Pepina Krótkiego w 755 r.). (Kumor B., : s. 66) Dzięki temu papieże uniezależnili się od cesarza w Konstantynopolu i coraz częściej zachowywali się jak świeccy władcy, a nie tylko biskupi Rzymu. W 800 roku papież włożył koronę cesarską na głowę Karola. Obie strony dążyły do utrzymania równowagi wpływów: odtąd zachodni cesarz miał być formalnym obrońcą Kościoła, a papież zachował wyłączne prawo do koronowania cesarzy. W jednej chwili zwierzchnik zachodniego Kościoła zyskał w Europie pozycję polityczną pierwszej wagi. Pod koniec IX wieku imperium stworzone przez Karola Wielkiego rozpadało się, a Rzym znalazł się w cieniu realnego zagrożenia ze strony Arabów, którzy w 859 roku opanowali niemal całą Sycylię i urządzali wyprawy na Półwysep Apeniński. W takich warunkach autorytet Stolicy Apostolskiej słabł, ale samo papiestwo wciąż pozostawało łakomym kąskiem w rozgrywkach politycznych.
Trzeba uwzględnić jeszcze jeden kluczowy element – sprawę celibatu. W IX i X wieku nie była ona ostatecznie uporządkowana. Od IV wieku coraz mocniej akcentowano, że katolicki kapłan nie powinien utrzymywać relacji seksualnych z kobietami. Jednak w okresach osłabienia kościelnej kontroli często przymykano na to oko. Szczególnie w otoczeniu papieskim.
Jak wybierano papieży w średniowieczu
Od VII stulecia papieża wskazywali nie wyłącznie kardynałowie, lecz także niższe warstwy duchowieństwa, patrycjusze oraz rzymski lud. (Kumor B.: s. 81) To wyjaśnia, czemu realny wpływ na wybór mogli mieć również świeccy. Gdy autorytet cesarski słabł, elekcje nie zawsze wymagały ich zatwierdzenia. Dawało to Rzymianom większą swobodę, ale jednocześnie ułatwiało powstawanie frakcji i sprzyjało nadużyciom oraz korupcji.
Znaczenie polityczne papieży sprawiało, że urząd ten stawał się łakomym celem dla rzymskich rodów. Wraz z rozpadem monarchii Karolingów u schyłku IX wieku coraz większą rolę zaczęli odgrywać lokalni możnowładcy i patrycjusze.
Równocześnie brakowało dostatecznie silnego autorytetu moralnego, który zdołałby powstrzymać sposób sprawowania władzy przez Teodorę i jej córkę (o czym dalej). Dlatego wydarzenia z czasu tzw. saeculum obscurum mogły rozegrać się tylko w szczególnych realiach polityczno-społecznych. Sprawdź także ten artykuł o 10 najgorszych papieżach w historii kościoła.
Teodora i Marozja: kobiety u władzy papieży
Teodora była żoną Teofilakta — księcia, senatora i sędziego. W 890 roku oboje przenieśli się do Rzymu z pobliskiego Tusculanum. Teofilakt objął tam urząd papieskiego skarbnika, a przy okazji nadzorował także miejską straż. (Abbott E., 2010: s. 154) To wersja oficjalna. Nieoficjalnie jednak on i jego żona celowali znacznie wyżej.
Teodora i Teofilakt opowiedzieli się po stronie Sergiusza III — papieża potępionego i wygnanego w 897 roku — w sporze z rywalizującą frakcją. To oni pomogli mu wrócić z wygnania, a dzięki wsparciu Teofilakta Sergiusz ponownie zasiadł na tronie papieskim. Wtedy Teodora miała podsunąć mu jako konkubinę swoją 15-letnią córkę Marozję. Za jej pośrednictwem zaczęła realnie kontrolować papieski dwór.
Po śmierci Sergiusza III w 911 roku doprowadziła do przejęcia władzy przez Anastazjusza III. Gdy i on zmarł, zapewniła wybór Landona, by następnie wynieść na tron swojego kochanka — biskupa Rawenny. Ten przyjął imię Jana X i pozostawał papieżem do 928 roku. (Abbott E.: s.154-155)
W tym samym czasie zmarł Teofilakt (920 r.) oraz Teodora (przed 924 rokiem). Marozja postanowiła wykorzystać kapitał wpływów zbudowany przez rodziców i sięgnąć po władzę samodzielnie. Nie chciała współrządzić z Janem X — widziała w nim rywala. Gdy papież próbował uniezależnić się od rodu Teofilakta, ona wraz z mężem zaczęła konsekwentnie podważać jego autorytet. Zorganizowała bunt przeciw Janowi i jego bratu Piotrowi. W jego wyniku Piotr zginął na oczach papieża, a Jan trafił do więzienia, gdzie kilka miesięcy później prawdopodobnie został uduszony. (J.N.D. Kelly, 1997: s. 170-171)
Teodora wyobrażała sobie rządy sprawowane poprzez kochanków, natomiast Marozja myślała o czymś trwalszym — o własnej dynastii papieży. Miała syna Jana, będącego bękartem Sergiusza III. Zanim ukończył 20 lat, doprowadziła do osadzenia na tronie papieskim dwóch zależnych od siebie papieży — Leona VI i Stefana VIII. Źródła mówią o nich niewiele. Wiadomo natomiast, że Stefan VIII był papieżem całkowicie niesamodzielnym i przejściowym. Trudno się temu dziwić, jeśli pamiętać, co spotkało Jana X, gdy próbował wyrwać się spod wpływów Marozji. W 931 roku młody Jan — syn senatrix Rzymu i Sergiusza III — objął tron na Stolicy Apostolskiej.
W międzyczasie Marozja, zmęczona poprzednim mężem, rozwiodła się i poślubiła Hugona z Prowansji (sojusznika obalonego papieża). Podczas uczty weselnej młodszy Alberyk — syn Marozji z wcześniejszego małżeństwa — wzniecił bunt przeciw jej rządom. Mimo prób ucieczki została schwytana i uwięziona, a kilka miesięcy później zmarła w więzieniu.
Ciekawostką jest to, że Alberyk zapewnił tron papieski własnemu synowi, który przyjął imię Jana XII i rządził w latach 955-964. Choć „rządy prostytutek” zostały obalone, linia Teodory na papieskim tronie wciąż była kontynuowana.
Kobiety, które przejęły władzę w Rzymie
Gdy przyglądamy się fenomenowi rządów prostytutek w Państwie Kościelnym, naturalnie pojawia się pytanie: czy ambitne kobiety tamtej epoki miały w ogóle realną alternatywę. Królowe mogły sprawować władzę jako regentki — w imieniu nieletnich synów albo mało samodzielnych mężów. Tron Piotrowy pozostawał jednak wyłącznie męską domeną. Teodora i Marozja nie miały też właściwie szansy spełniać politycznych ambicji na innym wielkim dworze; jedyną areną, na której mogły cokolwiek ugrać, okazało się papiestwo.
To rzecz jasna nie jest usprawiedliwienie dla zbrodni, perwersji ani instrumentalnego traktowania własnych dzieci. Możemy natomiast pojąć, dlaczego pornokracja przybrała właśnie taką, a nie inną formę. Trudno też zaprzeczyć, że był to spektakl gorszący. Pytanie brzmi raczej: czy w dziejach papiestwa oraz wielu królestw i księstw podobne scenariusze nie powtarzały się wielokrotnie — z tą różnicą, że za zdrady i okrucieństwa odpowiadali mężczyźni. Ówczesne normy kulturowe znacznie chętniej przymykały oko na ich występki.
Skala wpływu, jaki Teodora i Marozja zyskały nad papiestwem, jednocześnie fascynuje i budzi grozę. W czasach, gdy kobiecie najczęściej pozostawiano rolę żony albo zakonnicy, zdołały przejąć kontrolę nad tronem, który od zawsze należał do mężczyzn.

Saeculum obscurum: chaos i słaba władza
Saeculum obscurum to nie tylko opowieść o prostytutkach, które miały rzekomo trzymać Rzym w garści. To także czas, gdy w Europie wyraźnie słabnie władza centralna, a kontynent wchodzi w okres niepewnej równowagi. Najazdy Arabów od południa oraz Madziarów od wschodu podsycały chaos i sprawiały, że dawny porządek kruszył się na oczach współczesnych.
Warto pamiętać, że poza ziemiami zdobytymi przez Karola Wielkiego i jego poprzedników chrześcijaństwo na Zachodzie wciąż nie jest czymś oczywistym i powszechnym. Gdy Jan XII, wnuk Marozji, obejmuje tron papieski, Polska, Węgry i Ruś Kijowska nadal nie przyjęły chrztu. W połączeniu z osłabieniem zachodniego cesarstwa tworzyło to przestrzeń, w której kobiety takie jak Teodora i Marozja mogły sięgnąć po realne wpływy — i utrzymać je dłużej, niż wielu chciałoby przyznać.
Pornokracja z czasem nieco zniknęła z pamięci kolejnych pokoleń. Przyćmiły ją choćby skandale i rozwiązłe życie części papieży w epoce renesansu. Mimo to później nie zdarzyło się już, by jakakolwiek kobieta — zwłaszcza świecka — uzyskała porównywalną kontrolę nad tym, co działo się w Stolicy Apostolskiej.
Źródła:
1. Elizabeth Abbott, Mistresses: dzieje „tej drugiej”, London 2010
2. John N.D. Kelly, Encyklopedia papieży, PIW 1997
3. Bolesław Kumor, Historia Kościoła, t. II: Wczesne średniowiecze chrześcijańskie, RW KUL 2001