Tu ukrywał się jeden z największych zdrajców Rzeczypospolitej. Dziś zamek znów zachwyca

Tykocin od wieków przyciąga twórców – pisarzy, filmowców, malarzy i muzyków. To miasteczko nad Narwią, z barokowym rynkiem i wielokulturową historią, stało się kanwą wielu opowieści. Jednak jego największą dumą pozostaje okazały zamek, który – choć dwukrotnie obracany w ruinę – po raz kolejny zachwyca swoją formą.
- "Miasto-bajeczka"
- Królewska twierdza
- Królowie, humaniści i Order Orła Białego
- Potop szwedzki, zdrada i bohaterstwo
- Ruina, która doczekała się drugiego życia
- Zamek dziś
"Miasto-bajeczka"
Tykocin położony jest nad Narwią, na skrzyżowaniu dawnych szlaków handlowych. Jego układ urbanistyczny do dziś zachwyca spokojem i harmonią. Główny plac z pomnikiem hetmana Stefana Czarnieckiego, otoczony osiemnastowiecznymi domkami, prowadzi wzrok ku barokowemu kościołowi Trójcy Świętej. To właśnie ta sceneria sprawia, że czas zdaje się tu płynąć o pół kroku wolniej.
Nie brakuje tu również miejsc naznaczonych historią żydowską – Wielkiej Synagogi, Małej Synagogi i kirkutu. Ta wielokulturowa mozaika od pokoleń inspiruje artystów. Agnieszka Osiecka nazywała Tykocin „miastem bajeczką”, a Henryk Sienkiewicz osadził w nim część wydarzeń „Potopu”. Filmowcy z kolei chętnie wykorzystują tutejsze plenery, czego przykładem jest komedia „U Pana Boga za Piecem”.
Królewska twierdza
Od wieków chlubą Tykocina jest zamek królewski. Jego początki sięgają pierwszej połowy XV wieku. W 1433 roku Jan Gasztołd otrzymał gród w Tykocinie wraz z okolicznymi dobrami. Na miejscu dzisiejszej budowli wzniesiono wówczas drewnianą warownię, otoczoną palisadą. Niestety, około 1519 roku została najechana i spalona przez Kuncę, namiestnika Radziwiłłów. Ogień strawił niemal wszystko, a ród Gasztołdów wkrótce wygasł.
Po śmierci Stanisława Gasztołda w 1542 roku Tykocin przeszedł w ręce króla Zygmunta I Starego, a następnie jego syna – Zygmunta Augusta. To właśnie ten monarcha postanowił wznieść na zgliszczach okazały ceglany zamek. Prace budowlane prowadzono w latach 1549–1575 pod kierunkiem Hioba Bretfusa. Powstała renesansowa rezydencja na planie zbliżonym do trapezu, z czterema cylindrycznymi wieżami w narożach, otoczona fosą i dodatkowym murem z bastejami.

Królowie, humaniści i Order Orła Białego
Tykociński zamek szybko stał się ważnym punktem na mapie Rzeczypospolitej. Gościli tu Zygmunt August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza z rodziną, Władysław IV, August II Mocny, a nawet car Rosji Piotr Wielki. Przez kilkanaście miesięcy zamek pełnił funkcję nekropolii zmarłego Zygmunta Augusta – dopiero 10 września 1573 roku kondukt wyruszył stąd do Krakowa. Starostą tykocińskim był wówczas Łukasz Górnicki, wybitny humanista renesansu.
Najważniejszym epizodem w historii zamku pozostaje jednak listopad 1705 roku. W trakcie III wojny północnej August II Mocny spotkał się tu z carem Piotrem I. To właśnie na tykocińskim zamku król ustanowił Order Orła Białego – najstarsze i najwyższe polskie odznaczenie. Wydarzenie to na trwałe zapisało się w dziejach Rzeczypospolitej.
Potop szwedzki, zdrada i bohaterstwo
W czasie potopu szwedzkiego zamek obsadziły wojska sprzymierzone ze Szwedami, dowodzone przez Bogusława Radziwiłła. 31 grudnia 1655 roku zmarł tu Janusz Radziwiłł. Twierdza była wielokrotnie oblegana – przez konfederatów tyszowieckich, szlachtę podlaską, a wreszcie wojska wierne Janowi Kazimierzowi. Ostatecznie została zdobyta 27 stycznia 1657 roku, choć pułkownik szwedzki Erskein wysadził część murów. Później zamek zdobył Paweł Sapieha, pokonując Szwedów.
Za zasługi w obronie kraju król Jan Kazimierz nadał starostwo tykocińskie Stefanowi Czarnieckiemu. Po jego śmierci dobra przeszły w ręce córki Aleksandry, która wyszła za mąż za Jana Klemensa Branickiego. To właśnie Braniccy, a zwłaszcza ich wnuk, Jan Klemens, przebudowali miasto w duchu barokowym. Niestety, w połowie XVIII wieku ten sam ród podjął decyzję o rozbiórce zamku, wykorzystując jego materiał na budowę nowych obiektów.
Ruina, która doczekała się drugiego życia
Po pożarze w 1734 roku zamek popadł w ruinę. W 1750 roku rozpoczęto jego rozbiórkę, a w 1771 roku resztki zniszczyła powódź. W czasie I wojny światowej Niemcy wykorzystali pozostałe mury do budowy drogi do Knyszyna. Wydawało się, że warownia zniknie z krajobrazu na zawsze. Na szczęście w latach 1961–1963 przeprowadzono pierwsze badania archeologiczne i częściowo zrekonstruowano mury przyziemia.
Przełom nastąpił na początku XXI wieku. Dzięki badaniom archeologicznym pod kierunkiem Magdaleny i Wojciecha Bisów oraz planom odnalezionym w archiwum w Petersburgu możliwa stała się odbudowa. W 2002 roku wmurowano kamień węgielny, a projekt przygotowała architekt Agnieszka Duda. Odtworzono skrzydło południowe z basztami Turmą i Rogową oraz część skrzydła północno-zachodniego.
Zamek dziś
Współczesny zamek w Tykocinie to nie tylko historyczna rekonstrukcja, ale żywy ośrodek kultury. Znajduje się tu muzeum z wieżą widokową, restauracja oraz pokoje gościnne. Zwiedzanie obejmuje podziemia z ekspozycją muzealną, Salę Szklaną z drugim co do wielkości piecem kaflowym w Polsce oraz wieżę więzienną Turmę, z której rozciąga się panorama okolicy.
Zamek jest także miejscem cyklicznych imprez. W lutym odbywa się „Szturm zamku” – rekonstrukcja oblężenia z czasów potopu szwedzkiego. W listopadzie organizowana jest „Gęsina na św. Marcina”, a latem „Smaki Renesansu”. Restauracja serwuje dania kuchni dworskiej, regionalnej, polskiej, żydowskiej, tatarskiej i litewskiej, nawiązując do wielokulturowej tradycji miasta.
Tykocin to miasteczko, które opowiada o Rzeczypospolitej wielokulturowej, o jej blaskach i tragediach. Zamek dodaje tej opowieści królewskiego wymiaru. Choć dwukrotnie obrócony w ruinę, powstał po raz trzeci. Warto tu przyjechać, aby przekonać się, jak niezwykłe miejsca istnieją na polskiej mapie.
Źródła:
- Guerquin B., Zamki w Polsce, Warszawa 1984.
- https://podlaskie24.pl/2020/03/06/odkryj-podlaskie-tykocin/#google_vignette
- https://www.national-geographic.pl/traveler/kierunki/tykocin/
- https://zamekwtykocinie.pl/zamek/