Był jednym z najsłynniejszych oszustów XVIII wieku. Królowie i arystokraci ustawiali się w kolejce

Alchemik, uzdrowiciel, cudotwórca, mason, szarlatan, a może genialny manipulator? Alessandro di Cagliostro przez lata fascynował europejskie elity, zdobywał zaufanie arystokratów i królów, obiecywał złoto, długowieczność oraz kontakt z siłami nadprzyrodzonymi. Choć wielokrotnie demaskowano jego oszustwa, wciąż znajdował nowych wyznawców. Jego życie przypomina powieść awanturniczą, w której prawda nieustannie miesza się z legendą.
- Z seminarium duchownego na salony
- Egipskie tajemnice i narodziny nowej tożsamości
- Cudotwórca, spirytysta, alchemik
- Wielki Kopta
- Cagliostro w Warszawie
- Afera naszyjnikowa
- Proces przed inkwizycją
- Bibliografia
Z seminarium duchownego na salony
Przyszły hrabia Cagliostro przyszedł na świat w Palermo jako Giuseppe Balsamo, syn niezamożnego kupca. Po śmierci ojca krewni zadbali o jego edukację, licząc, że chłopiec zrobi karierę duchowną. Uczył się w seminarium, a następnie trafił do zakonu bonifratrów, gdzie zdobywał podstawową wiedzę z zakresu medycyny, farmacji i chemii.
Nie był jednak materiałem na zakonnika. Inteligentny, błyskotliwy i niezwykle przedsiębiorczy młodzieniec szybko popadł w konflikty z przełożonymi. Wkrótce pojawiły się także pierwsze oskarżenia o fałszerstwa i oszustwa. Gdy naraził się wpływowym mieszkańcom Sycylii, opuścił rodzinne strony i rozpoczął życie wędrowca, które miało uczynić go jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci XVIII wieku.
Egipskie tajemnice i narodziny nowej tożsamości
W czasie licznych podróży Balsamo zetknął się z alchemią, ezoteryką i różnymi nurtami mistycznymi. Według późniejszych relacji odwiedził Maltę, Grecję, Bałkany, a być może również Egipt i kraje Bliskiego Wschodu. Trudno dziś oddzielić fakty od opowieści, które sam chętnie rozsiewał.
To właśnie wtedy zaczął budować własną legendę. Przestał być Giuseppe Balsamo, a stał się hrabią Alessandro di Cagliostro. Twierdził, że posiada sekretne receptury, zna tajemnice starożytnych kapłanów i potrafi dokonywać rzeczy niedostępnych zwykłym śmiertelnikom. W jego opowieściach pojawiały się cudowne eliksiry, kamień filozoficzny oraz wiedza przekazywana przez wtajemniczonych mistrzów Wschodu.

Cudotwórca, spirytysta, alchemik
Razem z żoną Lorenzą Feliciani podróżował po największych europejskich miastach. Leczył chorych, organizował pokazy spirytystyczne i obiecywał odkrycie sekretów długowieczności. W epoce Oświecenia, która z jednej strony stawiała na rozum, a z drugiej fascynowała się tajemnicą i okultyzmem, podobne praktyki przyciągały tłumy.
Największe sukcesy odnosił wśród arystokracji. Bogaci i wpływowi ludzie chętnie płacili za możliwość uczestniczenia w niezwykłych seansach. Cagliostro potrafił doskonale odczytywać ludzkie słabości. Oferował nie tylko spektakl, ale również nadzieję: na zdrowie, bogactwo, młodość lub kontakt z zaświatami. To właśnie ta umiejętność uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych celebrytów swojej epoki.
Wielki Kopta
Podczas pobytu w Londynie Cagliostro zainteresował się wolnomularstwem. Szybko uznał, że tradycyjne loże nie zaspokajają jego ambicji. Postanowił stworzyć własny system wtajemniczeń, który połączyłby elementy masonerii, mistyki i alchemii.
Tak narodziła się Masoneria Egipska. Cagliostro występował w niej jako Wielki Kopta – najwyższy kapłan dysponujący wyjątkową wiedzą. Obiecywał adeptom nie tylko duchowy rozwój, lecz także dostęp do sekretów pozwalających komunikować się z duchami, przewidywać przyszłość czy nawet przemieniać metale w złoto. Choć wielu masonów odnosiło się do tych deklaracji sceptycznie, nowy ryt szybko zdobył popularność we Francji, Niemczech i innych krajach Europy.
Cagliostro w Warszawie
Jednym z mniej znanych epizodów w biografii Cagliostra był jego pobyt w Warszawie. Przybył do stolicy Rzeczypospolitej w 1780 roku i niemal natychmiast wzbudził ogromne zainteresowanie elit. Organizował pokazy alchemiczne, prezentował rzekome cuda i przekonywał, że posiada dostęp do tajemnej wiedzy starożytnych Egipcjan.
Nie wszyscy jednak dali się oczarować. Wśród sceptyków znalazł się między innymi August Fryderyk Moszyński, który dokładnie przyglądał się eksperymentom cudotwórcy. Wkrótce wyszło na jaw, że część efektownych demonstracji opiera się na zwykłych sztuczkach. Zdemaskowany Cagliostro opuścił Warszawę w pośpiechu, pozostawiając po sobie grono rozczarowanych wielbicieli i niemałe straty finansowe swoich sponsorów.
Afera naszyjnikowa
Prawdziwy cios przyszedł kilka lat później we Francji. W 1785 roku wybuchła słynna afera naszyjnikowa, jeden z największych skandali schyłku panowania Ludwika XVI. Choć udział Cagliostra w intrydze nigdy nie został udowodniony, jego bliskie związki z kardynałem Louisem de Rohan sprawiły, że znalazł się w centrum podejrzeń.
Spędził kilka miesięcy w Bastylii, a proces śledziła niemal cała Europa. Ostatecznie został uniewinniony, lecz reputacja doznała poważnego uszczerbku. Coraz więcej osób zaczynało postrzegać go nie jako tajemniczego mędrca, lecz jako zręcznego manipulatora żyjącego z łatwowierności innych. Wkrótce został zmuszony do opuszczenia Francji, a jego gwiazda zaczęła gasnąć.
Proces przed inkwizycją
W 1789 roku Cagliostro powrócił do Rzymu. Był to fatalny wybór. Władze kościelne od dawna przyglądały się jego działalności, szczególnie związkom z masonerią. Został aresztowany przez Świętą Inkwizycję i oskarżony między innymi o herezję, bluźnierstwo oraz propagowanie zakazanych idei.
Po wielomiesięcznym procesie skazano go na śmierć, jednak papież zamienił wyrok na dożywotnie więzienie. Ostatnie lata życia spędził w twierdzy San Leo, gdzie zmarł w 1795 roku. Paradoksalnie właśnie wtedy rozpoczęło się jego drugie życie – w kulturze. Fascynowali się nim pisarze, historycy i twórcy legend. Pojawiał się w utworach Goethego i Aleksandra Dumasa, a jego nazwisko do dziś pozostaje symbolem człowieka, który potrafił sprzedać marzenia całemu kontynentowi.
Choć współcześni historycy nie mają wątpliwości, że Cagliostro był przede wszystkim utalentowanym oszustem, trudno odmówić mu jednego: niezwykłego talentu do kreowania własnego mitu. To właśnie dzięki niemu, ponad dwa wieki po śmierci, wciąż pozostaje jedną z najbardziej fascynujących postaci Europy XVIII wieku.
Bibliografia
- Gervaso R., Cagliostro, Katowice 2007.
- Wotowski S.A., Tajemnice życia po śmierci, Warszawa 1924.
- https://bazhum.muzhp.pl/media/texts/ars-regia-czasopismo-poswiecone-mysli-i-historii-wolnomularstwa/1997-tom-6-numer-121112/ars_regia_czasopismo_poswiecone_mysli_i_historii_wolnomularstwa-r1997-t6-n1_211_12-s173-189.pdf