Odkrycia przy odbudowie Pałacu Saskiego. Archeolodzy trafili na prawdziwe skarby

Badania archeologiczne prowadzone w centrum Warszawy przed planowaną odbudową Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla przyniosły kolejne odkrycia. Archeolodzy natrafili na przedmioty związane z przedwojennym życiem stolicy. Jakie tajemnice skrywa ziemia w centrum Warszawy?
- Badania archeologiczne w miejscu odbudowy pałacu Saskiego
- Teren badań jest ogromny
- Ziemia skrywa fragmenty dawnej Warszawy
- Odbudowa jeszcze się nie zaczęła
Badania archeologiczne w miejscu odbudowy pałacu Saskiego
W centrum Warszawy trwa praca, która dla archeologów jest trochę jak podróż w czasie. Zanim rozpocznie się odbudowa Pałacu Saskiego i Pałacu Brühla, badacze dokładnie sprawdzają, co kryje się pod ziemią przy placu Piłsudskiego. Więcej o planach odbudowy zabytków pisaliśmy tutaj.
To właśnie tutaj przez wieki znajdowały się jedne z najbardziej reprezentacyjnych budowli stolicy. Pałac Brühla powstał jeszcze w XVII wieku z inicjatywy Jerzego Ossolińskiego i przez kolejne stulecia był ważną częścią miejskiego krajobrazu.
Historia tego miejsca została brutalnie przerwana w 1944 roku. Po upadku powstania warszawskiego Niemcy wysadzili pałace, a ogromny fragment dawnej zabudowy po prostu zniknął z mapy miasta. Dziś planu je się jego odbudowę, ale zanim to nastąpi, archeolodzy muszą sprawdzić, co zostało po dawnej Warszawie.
Teren badań jest ogromny
Wykopaliska obejmują obszar liczący około 8150 metrów kwadratowych. Co ważne, jest to pierwsze tak szerokie badanie tego miejsca od zakończenia II wojny światowej.
Archeolodzy pracują tam, gdzie kiedyś znajdowały się oficyny, kordegardy czy kamienice stojące przy ulicach Fredry i Wierzbowej. Teraz przyszedł czas na kolejne fragmenty dawnego kompleksu – między innymi miejsce, gdzie znajdował się główny korpus Pałacu Brühla, modernistyczny pawilon Becka oraz przylegający do niego ogród.
Zanim jednak naukowcy chwycą za łopaty i pędzle archeologiczne, teren sprawdzają saperzy. W centrum Warszawy wciąż zdarzają się bowiem pozostałości po wojnie, dlatego bezpieczeństwo jest tu absolutnym priorytetem.
Ziemia skrywa fragmenty dawnej Warszawy
Już pierwsze dni badań przyniosły ciekawe odkrycia. W jednym z narożników terenu, niedaleko placu Piłsudskiego, archeolodzy natrafili na kilka przedmiotów, które pochodzą z czasów przedwojennej Warszawy.
Jednym z nich jest telefoniczna słuchawka firmy Ericsson. Choć dziś może wyglądać jak zwykły fragment starego sprzętu, dla badaczy to mały kawałek historii codziennego życia sprzed niemal stu lat. W ziemi znaleziono także szklaną butelkę z browaru Haberbusch i Schiele. To nie byle jaka nazwa – na początku XX wieku był to największy browar w Warszawie i jeden z największych w Europie.
Na liście znalezisk pojawiła się też porcelanowa filiżanka z fabryki Hutschenreuther. Ten bawarski zakład działał już od 1814 roku i słynął z eleganckiej, często ręcznie zdobionej porcelany. Dziś wszystkie odkryte przedmioty trafiają do oczyszczenia i konserwacji. Z pozoru drobne rzeczy pomagają archeologom odtworzyć obraz dawnej Warszawy.
Odbudowa jeszcze się nie zaczęła
Badania archeologiczne mają potrwać co najmniej do jesieni, a archeolodzy prawdopodobnie wrócą w to miejsce również w przyszłym roku. Dopiero po zakończeniu prac możliwe będzie rozpoczęcie właściwej odbudowy historycznych budynków.
Na przygotowania do całej inwestycji wydano już około 85 milionów złotych. Ostateczny koszt odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz okolicznych kamienic wciąż pozostaje jednak niewiadomą.
Projekt od początku wywołuje duże emocje i polityczne spory. Pierwotnie zakładano, że rekonstrukcja zakończy się około 2030 roku, ale dziś coraz częściej mówi się o możliwych opóźnieniach.
Jedno jest jednak pewne. Grób Nieznanego Żołnierza – jedyny ocalały fragment dawnego Pałacu Saskiego – pozostanie na swoim miejscu. Architekci muszą uwzględnić go w projekcie odbudowy przyszłej kolumnady.