Papież, który inwestował w domy publiczne. Za zyski zbudował Kaplicę Sykstyńską

Wybór Franciszka della Rovere na papieża w 1471 roku początkowo wzbudził wielkie nadzieje. Był on bowiem cenionym teologiem, franciszkaninem, autorem traktatów o Niepokalanym Poczęciu. Szybko jednak okazało się, że pontyfikat Sykstusa IV zapisze się w historii nie tyle reformami, co spektakularnym nepotyzmem, finansowymi machinacjami i zamiłowaniem do sztuki – często finansowanym z dość kontrowersyjnych źródeł.
- Błyskotliwy teolog
- Obietnice reform i nepotyzm
- Skarbiec papieski: od odpustów po opodatkowanie nierządu
- Mecenas sztuki i architektury
- Polityczne awantury i krwawe spiski
- Kult maryjny
- Śmierć w cieniu nieudanej wojny
Błyskotliwy teolog
Francesco della Rovere przyszedł na świat w 1414 roku w niezamożnej rodzinie szlacheckiej z Ligurii. Jego droga do kariery kościelnej była typowa dla zdolnych młodzieńców tamtej epoki – wstąpił do zakonu franciszkanów, gdzie szybko zwrócił uwagę swoimi zdolnościami intelektualnymi. Studiował na najlepszych uniwersytetach włoskich, zdobywając doktoraty z filozofii i teologii. Jako profesor zasłynął zwłaszcza z dysput na temat Niepokalanego Poczęcia Maryi, co ugruntowało jego reputację wybitnego teologa.
Przełom w jego karierze nastąpił w 1467 roku, kiedy to papież Paweł II mianował go kardynałem. Della Rovere osiadł wówczas w Rzymie, ale zamiast angażować się w politykę kurialną, wolał pisać traktaty teologiczne. Ta pozorna bezczynność i nieskazitelna opinia sprawiły, że gdy w sierpniu 1471 roku zmarł Paweł II, kardynałowie szukający „czystego” kandydata po burzliwym pontyfikacie poprzednika, wskazali właśnie na niego. Nowy papież przybrał imię Sykstus IV.
Obietnice reform i nepotyzm
Tuż po wyborze Sykstus IV podpisał tak zwaną kapitulację wyborczą, uroczyste zobowiązanie do zwołania soboru i ukrócenia nepotyzmu w Kościele. Entuzjazm reformatorów trwał jednak krótko. Papież niemal natychmiast zaczął nagradzać swoją rodzinę w sposób, który przeszedł do historii jako jeden z najbardziej jaskrawych przykładów nepotyzmu.
Sześciu swoich krewnych mianował kardynałami, w tym swojego bratanka Giuliana (przyszłego papieża Juliusza II) oraz szesnastoletniego Raffaela Riario. Świeckim krewnym zapewnił intratne stanowiska i małżeństwa z przedstawicielkami najpotężniejszych rodów Italii. Szczególną protekcją otaczał siostrzeńca Girolamo Riario, dla którego kupił miasto Imola, a później Forlì, tworząc dla niego niemal samodzielne państewko. Ta rodzinna polityka szybko zaczęła kosztować papieski skarbiec gigantyczne sumy.

Skarbiec papieski: od odpustów po opodatkowanie nierządu
Aby sfinansować rozrzutny styl życia swoich krewnych oraz wielkie projekty artystyczne, Sykstus IV sięgnął po niezwykle kreatywne, ale kontrowersyjne metody pozyskiwania pieniędzy. Sprzedaż urzędów kościelnych (tzw. synekur) osiągnęła za jego pontyfikatu niespotykaną skalę. Wprowadził także nowy, dochodowy produkt – odpusty za zmarłych, których skuteczność miała gwarantować nie modlitwa, lecz wpłacenie określonej sumy.
Najbardziej bulwersującym pomysłem papieża było jednak opodatkowanie prostytucji. Sykstus IV nie tylko nałożył podatek na istniejące domy publiczne, ale podobno również założył taki przybytek ze środków papieskiego skarbca. Wszystkie dochody z podatku miały zasilać jego fundusz. Argumentacja tego pomysłu nawiązywała do nauk św. Tomasza z Akwinu, który twierdził, że choć zawód prostytutki jest hańbiący, to sam zarobek nie jest niegodny i Kościół może go przyjmować. Papież, kierując się tą logiką, stał się swego rodzaju monopolistą na rynku usług towarzyskich w Rzymie.
Mecenas sztuki i architektury
Paradoksalnie, to właśnie te kontrowersyjne źródła dochodu pozwoliły Sykstusowi IV na realizację wizji, która na zawsze zmieniła Rzym. Jako wielki mecenas przekształcił miasto w prawdziwą perłę renesansu. Jego najsłynniejszą fundacją jest bez wątpienia Kaplica Sykstyńska, wzniesiona w latach 1475–1483. Do jej dekoracji papież sprowadził największych artystów epoki, wśród nich Botticellego, Perugina i Ghirlandaia.
Nie poprzestał na tym. Ufundował kościoły Santa Maria della Pace i Santa Maria del Popolo, wybudował most Ponte Sisto (pierwszy nowy most w Rzymie od czasów starożytnych) oraz drogę Via Sisto. Dbał także o rozwój nauki: powiększył zbiory Biblioteki Watykańskiej, a udostępniając publiczności swoją kolekcję antycznych rzeźb (w tym słynną Wilczycę kapitolińską), stworzył zalążek Muzeów Kapitolińskich – pierwszego na świecie muzeum publicznego. W trosce o postęp medycyny zezwolił nawet, z pewnymi ograniczeniami, na przeprowadzanie sekcji zwłok.
Polityczne awantury i krwawe spiski
Ambicje dynastyczne Sykstusa IV i jego krewnych szybko wplątały papiestwo w niebezpieczne konflikty. Pragnąc umocnić pozycję siostrzeńca Girolamo Riario, papież wszedł w konflikt z potężnym rodem Medyceuszy władającym Florencją. Ten spór doprowadził do jednego z najsłynniejszych zamachów politycznych renesansu – spisku Pazzich w 1478 roku.
Spiskowcy, z arcybiskupem Pizy Francesco Salviatim (krewnym papieża) na czele, zaplanowali zamordowanie Wawrzyńca Wspaniałego i jego brata Giuliana podczas mszy w katedrze. Atak zakończył się częściowym sukcesem – Giuliano zginął, ale Wawrzyniec zdołał uciec i dokonał krwawej zemsty na spiskowcach. Powszechnie wierzono, że Sykstus IV wiedział o planach, co mocno nadszarpnęło jego autorytet. Wojna, która wybuchła potem z Florencją, była kosztowna i nie przyniosła papieżowi żadnych korzyści.
Kult maryjny
Wśród politycznych i finansowych zawirowań Sykstus IV nie zapomniał całkowicie o sferze duchowej. W 1476 roku bullą „Cum praeexcelsa” ustanowił na 8 grudnia święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, propagując kult maryjny. W 1482 roku kanonizował franciszkańskiego teologa, św. Bonawenturę.
Jednak inną jego decyzją o dalekosiężnych skutkach było zatwierdzenie w 1478 roku, na prośbę hiszpańskich monarchów, inkwizycji w Kastylii. Choć początkowo protestował przeciwko jej nadużyciom, w 1483 roku zatwierdził na stanowisku Wielkiego Inkwizytora słynącego z okrucieństwa Tomasa de Torquemadę. Inkwizycja hiszpańska szybko wymknęła się spod kontroli Rzymu, stając się narzędziem w rękach monarchy.
Śmierć w cieniu nieudanej wojny
Ostatnie lata pontyfikatu Sykstusa IV to kolejna niepotrzebna wojna, tym razem o Ferrarę, którą papież chciał zdobyć dla swojej rodziny. Konflikt był katastrofą militarną i finansową. Gdy w sierpniu 1484 roku, bez wiedzy papieża, jego sojusznicy podpisali z Wenecją pokój w Bagnolo, siedemdziesięcioletni Sykstus IV doznał podobno szoku. Zmarł 12 sierpnia, dzień po otrzymaniu tej wiadomości.
Kronikarz Stefano Infessura, jego krytyk, napisał, że był to „najszczęśliwszy dzień, w którym Bóg uwolnił chrześcijaństwo od bezbożnego i występnego władcy”.
Źródła
- Duffy E., Święci i Grzesznicy. Historia Papieży, Warszawa 2007.
- Strathern P., Medyceusze, Warszawa 2007.
- https://www.britannica.com/biography/Sixtus-IV
- https://www.researchgate.net/publication/236729851_Power_Made_Visible_Pope_Sixtus_IV_as_Urbis_Restaurator_in_Quattrocento_Rome