Słowianin, czyli niewolnik. Tysiąc lat temu na ziemiach polskich kwitł handel żywym towarem

Przez pięć stuleci Słowianie byli najbardziej pożądanym towarem na targowiskach od Bagdadu po Kordobę. Ich los sprawił, że w wielu europejskich językach słowo oznaczające niewolnika wywodzi się być może wprost od ich etnonimu. Jak do tego doszło i dlaczego właśnie oni padli ofiarą tego procederu?
- Tajemniczy etnonim
- W kajdanach na szlaku
- Najcenniejszy towar – słowiańskie kobiety
- Kastracja i słowiańscy eunuchowie
- Gwardie przyboczne kalifów
- Bunt Saqaliba – słowiańska rewolta w Maroku
- Gdy cham stał się chłopem
Tajemniczy etnonim
We wczesnym średniowieczu źródła bizantyjskie pisały o "Sklawinach" jako walecznych wojownikach napierających na cesarstwo. Przez kolejne stulecia termin ten funkcjonował wyłącznie w sensie etnicznym i geograficznym – "Sklawinia" obejmowała ziemie na północ od Dunaju, a jej mieszkańców opisywano bez pejoratywnego wydźwięku.
Wszystko zmieniło się, gdy Słowiańszczyzna stała się głównym rezerwuarem niewolników dla świata arabskiego i bizantyjskiego. Masowy handel, trwający od VII do XII wieku, sprawił, że etnonim Słowianin zaczął być synonimem niewolnika. Najpierw w języku greckim sklábos wyparł dawne określenia na jeńca i sługę. Potem w łacinie średniowiecznej sclavus stopniowo zastępował klasyczne servus.
W kajdanach na szlaku
Handel słowiańskimi niewolnikami miał rozległą sieć połączeń. Główne szlaki wiodły z Kijowa – będącego wielkim centrum handlowym – Wołgą do Bułgaru Wielkiego, a stamtąd na południe do kalifatu bagdadzkiego. Inna trasa prowadziła Dnieprem do Morza Czarnego i Konstantynopola. Najbardziej dochodowy kierunek wiódł jednak na zachód – przez Pragę, Ratyzbonę, Moguncję aż do Lyonu, skąd karawany kierowały się do arabskiej Hiszpanii.
Szczególną rolę w tym procederze odegrali kupcy żydowscy – radanici – którzy zdominowali handel na szlaku wschód-zachód. Cieszyli się poparciem władców frankijskich – Ludwik Pobożny nie tylko udzielał im handlowych zezwoleń, ale zwalniał z cła za niewolników. Jednorazowo karawany prowadziły kilkudziesięciu jeńców, a zyski były ogromne – w IX wieku słowiański niewolnik w Bizancjum kosztował 10 nomism (32 gramy złota), podczas gdy roczna płaca robotnika wynosiła 2 nomismy.

Najcenniejszy towar – słowiańskie kobiety
Szczególnie poszukiwane były słowiańskie dziewczęta. Arabscy kronikarze opisywali je jako blondynki o jasnej cerze, a ich uroda była tak ceniona, że na słynnym targu Ruzaramarcha leżącym na pograniczu bawarsko-morawskiej płacono za nie trzy razy więcej niż za mężczyzn. Trafiały do haremów kalifów, sułtanów i wysokich dygnitarzy – kalif Abd ar-Rahman III miał w X wieku harem liczący 6300 kobiet, eunuchów i sług.
Słowiańskie niewolnice były obecne na wszystkich dworach arabskich. Jedna z nich, nieznana z imienia Słowianka, została ukochaną kalifa Abd ar-Rahmana III i matką jego następcy Al-Hakama II. To właśnie ten władca wysłał później Ibrahima ibn Jakuba z misją do Europy, dzięki czemu powstał pierwszy szczegółowy opis państwa Mieszka I.
Kastracja i słowiańscy eunuchowie
Dla słowiańskich mężczyzn los bywał jeszcze okrutniejszy. Wielu z nich przed sprzedażą do krajów arabskich było kastrowanych – proceder ten prowadzili głównie żydowscy handlarze na terenie państwa frankijskiego. Arabski uczony Al-Dżahiz pisał w IX wieku, że „pierwszą rzeczą, jaką sprawia kastracja u Słowianina, jest powiększenie jego inteligencji”, podczas gdy niekastrowany pozostaje przy „wrodzonej głupocie właściwej Słowianom”.
Ci, którzy przeszli przez ten zabieg, byli szczególnie cenieni jako strażnicy haremów i urzędnicy dworscy. W arabskiej Hiszpanii słowo saqlab zaczęło oznaczać nie tylko Słowianina, ale także eunucha. Z czasem arabscy autorzy używali już wyłącznie tego drugiego znaczenia, a od słowa Słowianin utworzono rzekomo nawet czasownik saqlaba – „kastrować”.
Gwardie przyboczne kalifów
Nie wszystkich słowiańskich niewolników spotykał jednak tragiczny los. Wielu trafiało do elitarnej gwardii przybocznej arabskich władców. Kalifowie celowo obsadzali Słowian na wysokich stanowiskach wojskowych i administracyjnych – jako obcy nie mieli lokalnych powiązań ani ambicji politycznych, więc byli lojalni wyłącznie wobec władcy.
Kalif Abd ar-Rahman III miał podobno 13 tysięcy słowiańskich gwardzistów. Słowianie pacyfikowali bunty berberyjskie, strzegli tronu i zajmowali większość wysokich stanowisk w armii i administracji Kordoby. Gdy założyciel Kairu, kalif Al-Mu’izz, zorganizował swoją gwardię ze Słowian, nauczył się ich języka, żeby móc się z nimi bezpośrednio porozumiewać.
Bunt Saqaliba – słowiańska rewolta w Maroku
Nie wszyscy słowiańscy niewolnicy pogodzili się ze swoim losem. Na przełomie IX i X wieku w emiracie Nekor w dzisiejszym Maroku doszło do buntu słowiańskich gwardzistów. Zażądali od emira Saida ibn Saleha wolności i przywilejów, a gdy spotkali się z odmową, opanowali dwór, po czym uciekli w góry Rif.
Tam założyli własną osadę, wprowadzając porządki znane z ojczystego kraju. Niestety, rebelia zakończyła się krwawo – emir zdusił bunt, a uczestnicy zostali straceni. Mimo to wydarzenie to przeszło do historii jako jeden z pierwszych zorganizowanych oporów słowiańskich niewolników. Polscy archeolodzy wciąż poszukują materialnych pozostałości tej osady, która w źródłach arabskich nosi nazwę Qarjat as-Saqaliba – słowiańska wieś.
Gdy cham stał się chłopem
Konsekwencje wieków niewolnictwa sięgały daleko poza średniowiecze. Żydowscy kupcy, handlujący słowiańskimi niewolnikami, uznali ich za potomków biblijnego Kanaana – przeklętego syna Chama, skazanego na wieczną służbę. W efekcie w hebrajskich tekstach Słowiańszczyzna nazywana była Kanaanem, a języki słowiańskie „językiem kananejskim”.
Gdy w XVI wieku polska szlachta tworzyła mitologię sarmackiego pochodzenia, chciała odciąć się od tej tradycji. Chłopów pańszczyźnianych, uznanych za autochtonicznych mieszkańców, zaczęto nazywać chamami – potomkami Chama, skazanymi na poddaństwo.
Tak oto średniowieczne wyobrażenia Żydów o Słowianach jako ludziach z natury niewolnych odcisnęły piętno na języku i świadomości społecznej na kolejne stulecia.
Źródła:
- Lewicka-Rajewska U., Arabskie opisanie Słowian: źródła do dziejów średniowiecznej kultury, Kraków 2004.
- Quirin-Popławska D. (red.), Niewolnictwo i niewolnicy w Europie od starożytności po czasy nowożytne, Kraków 1998.
- https://ruj.uj.edu.pl/entities/publication/9194785e-68a0-4bba-b4af-d51bd844ce23