Miała 26 lat, gdy poślubiła 89-letniego miliardera. Po jego śmierci przeżyła szok

Anna Nicole Smith nigdy nie zobaczyła ani centa z fortuny teksańskiego potentata naftowego J. Howarda Marshalla. Zdążyła za to wygrać odszkodowanie na setki milionów dolarów i przegrać je w kolejnych instancjach, a jej sprawa dwukrotnie trafiła do Sądu Najwyższego USA. Spór przeszedł do historii prawa, choć sama Anna zmarła, zanim się zakończył.
- Tancerka i miliarder
- Krótkie szczęście
- Dwa sądy, dwa werdykty
- Pierwszy raz w Sądzie Najwyższym
- Trzy śmierci
- Finał
Tancerka i miliarder
Vickie Lynn Hogan, znana jako Anna Nicole Smith, urodziła się w Teksasie, 28 listopada 1967 roku. Dość wcześnie podjęła decyzję, że zostanie kimś. Pracowała jako striptizerka, była modelką, dostała tytuł Playmate Roku „Playboya”, a próbując swoich sił w Hollywood (grała między innymi w „Hudsucker Proxy” braci Coenów i w komedii „Naga broń 33 1/3: Ostateczna zniewaga”), stała się celebrytką. I chciała osiągnąć jeszcze więcej.
W jednym z klubów w Houston pracowała jako tancerka. Tam poznała J. Howarda Marshalla II.
Marshall był teksańskim potentatem naftowym, a jego majątek, według szacunków, wynosił około 1,6 miliarda dolarów – z uwzględnieniem udziałów w Koch Industries.
W czerwcu 1994 roku, gdy ona miała 26 lat, a on 89, wzięli ślub. Dla niego było to trzecie małżeństwo, dla niej drugie. Marshall obsypywał ją prezentami – od takich drobiazgów jak biżuteria i ubrania, po nieco większe upominki, jak...nieruchomości. Na uszczęśliwianie swojej młodej żony wydał od 6,6 do 8 milionów dolarów.
Krótkie szczęście
Marshall zmarł 4 sierpnia 1995 roku w wieku 90 lat. Majątek, który wcześniej umieścił w funduszu powierniczym (living trust), trafił w zasadzie w całości do jego młodszego syna, E. Pierce’a Marshalla. Żona nie została wymieniona w testamencie. Anna twierdziła jednak, że mąż obiecał jej połowę majątku w zamian za małżeństwo, co według niej oznaczało ponad 300 milionów dolarów. Zarzucała też Pierce’owi, że wpływał na ojca, odcinał go od niej i zmieniał dokumenty. Pierce podobno już w styczniu 1995 roku, przed śmiercią ojca, wystąpił do sądu o ustanowienie go opiekunem prawnym starszego pana.
Drugi syn, J. Howard Marshall III, także wytoczył proces, twierdząc, że miał ustne porozumienie z ojcem, ale ława przysięgłych oddaliła jego roszczenie.
Dwa sądy, dwa werdykty
Spór toczył się równolegle w dwóch miejscach. W teksańskim sądzie spadkowym (probate court) w Houston Anna kwestionowała ważność testamentu i funduszu powierniczego. Jednocześnie w 1996 roku ogłosiła upadłość w Kalifornii, a Pierce zgłosił w jej postępowaniu upadłościowym wierzytelność z tytułu zniesławienia, ponieważ miała publicznie oskarżać go o oszustwo. Anna odpowiedziała kontrpozwem, oskarżając pasierba o bezprawne wpłynięcie na spadek, którego się spodziewała.
Pierwszy ruch należał do Kalifornii. We wrześniu 2000 roku sąd upadłościowy przyznał Annie około 450 milionów dolarów. Anna uznała, że ten wyrok jest bezpieczny, i wycofała swoje roszczenia z toczącego się procesu w Teksasie. To był błąd. W marcu 2001 roku ława przysięgłych w Houston, po trwającym pięć miesięcy procesie, orzekła odwrotnie: Pierce był jedynym spadkobiercą, a Anna nie dostała nic. W marcu 2002 roku federalny sąd okręgowy w Kalifornii zmniejszył jej odszkodowanie do około 88 milionów dolarów (połowa przyrostu wartości majątku Marshalla w czasie małżeństwa plus tyle samo odszkodowania karnego). Sąd okręgowy uznał bowiem, że sąd upadłościowy nie miał prawa wydać w tej sprawie wyroku ostatecznego, więc potraktował jego werdykt jedynie jako projekt i rozpoznał sprawę od nowa.
Pierwszy raz w Sądzie Najwyższym
Pierce odwołał się od wyroku kalifornijskiego. Sąd apelacyjny Dziewiątego Okręgu uznał w 2004 roku, że federalny sąd nie miał kompetencji do rozstrzygania sprawy spadkowej. Stwierdzono to, powołując się na tak zwany wyjątek spadkowy (probate exception), starą doktrynę ograniczającą rolę sądów federalnych w sprawach o spadki.
1 maja 2006 roku Sąd Najwyższy jednomyślnie uchylił to orzeczenie. Sędzia Ruth Bader Ginsburg napisała w uzasadnieniu, że wyjątek spadkowy to doktryna stworzona przez sądy, wyrosła z niejasnych wyobrażeń o angielskiej historii prawa, i że obejmuje ona tylko sprawy, w których sąd federalny miałby sam zarządzać majątkiem spadkowym lub go dzielić. Roszczenie Anny o bezprawną ingerencję nie wchodziło w jego zakres. Wyrok dawał jej wygraną jedynie w kwestii jurysdykcji. Pytanie, czy wyrok teksański czy kalifornijski ma pierwszeństwo, pozostało otwarte.
Trzy śmierci
Po miesiącu od wyroku, w czerwcu 2006 roku, w wieku 67 lat zmarł Pierce Marshall. Jego wdowa, Elaine, i spadkobiercy kontynuowali spór. Dalsze tragedie dotknęły samą Annę. We wrześniu 2006 roku zmarł jej syn Daniel, a niecałe pięć miesięcy później, 8 lutego 2007 roku, zmarła ona sama – miała zaledwie 39 lat. Przyczyną było przypadkowe przedawkowanie leków na receptę. Osierociła niemowlę, córkę Dannielynn, urodzoną we wrześniu 2006 roku, która stała się główną spadkobierczynią jej majątku. Wykonawcą testamentu został Howard K. Stern, prawnik i partner Anny, stąd kolejna sprawa figurująca w aktach sądowych jako: Stern v. Marshall.
W marcu 2010 roku Dziewiąty Okręg po raz kolejny rozpatrzył sprawę. Uznał, że werdykt sądu upadłościowego nie był wyrokiem ostatecznym, więc za pierwszy prawomocny wyrok trzeba uznać teksański – uprawomocnił się 11 lutego 2002 roku, niemal miesiąc przed wyrokiem kalifornijskiego sądu okręgowego. Sąd federalny był nim związany, a to oznaczało, że spadkobiercy Anny nie dostaną nic z 88 milionów.

Finał
Nieco ponad rok później, 23 czerwca 2011 sędziowie uznali, że sąd upadłościowy w Kalifornii miał wprawdzie ustawowe uprawnienia do orzekania w sprawie kontrpozwu, ale sędziowie upadłościowi nie są sędziami w rozumieniu artykułu III Konstytucji – są powoływani na 14-letnią kadencję i nie korzystają z gwarancji dożywotniego urzędu ani nieobniżalnego wynagrodzenia. Dlatego, jak orzekł Sąd Najwyższy, nie mogą wydawać ostatecznych wyroków w sprawach takich jak roszczenie Anny, oparte na prawie stanowym.
Sąd Najwyższy utrzymał więc w mocy orzeczenie Dziewiątego Okręgu: wiążący pozostał wyrok z Teksasu. Sędziowie Breyer, Ginsburg, Sotomayor i Kagan zgłosili zdanie odrębne. Orzeczenie przeszło do historii jako ważny precedens dla prawa upadłościowego, a Anna Nicole Smith, jak podsumowywali prawnicy, nie dostała z majątku męża ani centa.
Prawne boje trwały jeszcze lata. W sierpniu 2014 roku federalny sędzia w hrabstwie Orange w Kalifornii odrzucił wniosek spadkobierców Anny o około 44 miliony dolarów tytułem sankcji za opóźnianie postępowania przez drugą stronę. Sędzia uznał, że nie wykazano rzeczywistych szkód. Po prawie dwudziestu latach spór, który zaczął się w sądzie spadkowym w Houston, zakończył się całkowitą porażką tych, którzy występowali w imieniu Anny Nicole Smith.
Źródła
- https://verdict.justia.com/2014/09/02/end-road
- https://www.scotusblog.com/2010/03/anna-nicole-estate-loses/
- https://www.cbsnews.com/news/timeline-anna-nicole-smith-28-02-2007/