Ten pałac był dla Polaków tym, czym Luwr dla Francuzów. Rosjanie go rozgrabili

Nadwiślańska skarpa, stary park pełen niespodzianek i pałac, który widział już prawie wszystko. Puławy przez ponad sto lat były czymś więcej niż magnacką rezydencją – stały się sercem polskiej tożsamości w czasach, gdy Polski nie było na mapach. To tu księżna Izabela Czartoryska otworzyła pierwsze muzeum narodowe, gromadząc pamiątki przeszłości, aby podtrzymać ducha narodu. Dziś spacerując alejkami „Polskich Aten”, łatwo poczuć, że każdy kamień ma swoją historię.
- Barokowa twierdza, która nie przetrwała Szwedów
- Izabela i Adam: duet, który oświecił Puławy
- Świątynia Sybilli: pierwsze polskie muzeum
- Dom Gotycki i Pałac Marynki
- Rosyjska grabież
- Świątynia narodowej pamięci
- Bibliografia
Barokowa twierdza, która nie przetrwała Szwedów
W latach 1671–1679 marszałek wielki koronny Stanisław Herakliusz Lubomirski postanowił wznieść w Puławach rezydencję z prawdziwego zdarzenia. Zaprosił holenderskiego architekta Tylmana z Gameren, a ten zaprojektował budowlę z charakterem – prostokątny korpus z czterema alkierzami w narożach, gotową do obrony, ale i do wystawnych przyjęć. Do dziś z tej epoki istnienia zespołu pałacowego zachowała się siedemnastowieczna sień wejściowa z oryginalną kolumnadą i bogatym sklepieniem.
Niestety wojna północna nie oszczędziła dzieła Tylmana. W 1706 roku wojska szwedzkie doszczętnie zniszczyły pałac. Odbudowę podjęła Elżbieta Helena Sieniawska, a prawdziwy przełom nastąpił, gdy jej córka Zofia wyszła za Augusta Czartoryskiego. W latach 1731–1736 na zgliszczach stanął nowy, rokokowy pałac według projektu Jana Zygmunta Deybla. Do dziś na ścianach można wypatrzeć oryginalne rzeźby w zwornikach bramy i fragmenty dekoracji z tamtej epoki – nieme świadectwo czasów, gdy elegancja szła w parze z ambicją.
Izabela i Adam: duet, który oświecił Puławy
W 1785 roku Adam Kazimierz Czartoryski z żoną Izabelą z Flemingów przenieśli się do Puław na stałe. On – pisarz, komendant Szkoły Rycerskiej, człowiek Oświecenia. Ona – córka hetmana, kobieta z niespożytą energią i pasją kolekcjonerską. Razem stworzyli miejsce, które współcześni ochrzcili mianem „Polskich Aten”. Na puławskim dworze bywali najwięksi: malarze Jan Piotr Norblin i Zygmunt Vogel, poeta Franciszek Dionizy Kniaźnin, pisarz Julian Ursyn Niemcewicz.
Wtedy właśnie pałac i park nabrały kształtu, który zachwyca do dziś. Architekt Chrystian Piotr Aigner nadał pałacowi klasycystyczny wystrój, a otaczający ogród przekształcono z francuskiego, regularnego w romantyczny park krajobrazowy w stylu angielskim. Księżna Izabela osobiście nadzorowała zmiany: zamiast sztywnych alejek pojawiły się kręte ścieżki, malownicze polany, groty w skarpie wiślanej. Park pełen niespodzianek – każdy zakątek krył sentencję, rzeźbę albo wspomnienie wielkiej historii.

Świątynia Sybilli: pierwsze polskie muzeum
Największym dziełem księżnej Izabeli była Świątynia Sybilli, otwarta w 1801 roku. Ta niewielka rotunda na skarpie, wzorowana na świątyni Westy w Tivoli pod Rzymem, stała się pierwszym polskim muzeum narodowym. Nad wejściem umieszczono napis „Przeszłość – Przyszłości”, a w środku zgromadzono pamiątki po wielkich Polakach: miecz po Bolesławie Chrobrym, rzeczy osobiste królów, przedmioty związane z Kopernikiem, Kochanowskim i Kościuszką.
W czasach gdy Polska zniknęła z map, Czartoryscy postanowili zachować pamięć o jej chwalebnej przeszłości. Do Świątyni wchodziło się po szerokich schodach strzeżonych przez kamienne lwy – dar cara Aleksandra I, który gościł w Puławach w 1805 roku. W środku, pod kopułą wspartą na korynckich kolumnach, każdy eksponat opowiadał historię, której nie można było wygłosić publicznie. To był opór najczystszej próby – kulturowy, nie zbrojny, ale nie mniej doniosły.
Dom Gotycki i Pałac Marynki
W 1809 roku do parkowej architektury dołączył Dom Gotycki. Aigner zaprojektował go na fundamentach dawnego barokowego pawilonu, wykorzystując przy budowie fragmenty starych budowli przywiezionych z Włoch, Hiszpanii i z różnych historycznych miejsc w Polsce. W ściany wmurowano kawałki zburzonych zamków i kościołów. Każda ściana miała swoją nazwę: Kościuszki, Długosza, Kazimierza Wielkiego. Później wiele tych elementów zniszczyli Rosjanie po powstaniu listopadowym, ale sama idea wciąż zachwyca.
Z kolei Pałac Marynki powstał dla córki Izabeli, Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej. Choć Maria rzadko tu bywała, pałacyk służył gościom. Jego fasada z korynckimi kolumnami i płaskorzeźbionym fryzem to perełka klasycyzmu. Portyk z napisem z Horacego – „Ten zakątek najbardziej ze wszystkich się do mnie uśmiecha” – to rzadkość architektoniczna w Polsce (podobny znajdziemy tylko w warszawskich Łazienkach). W środku czeka okrągły salon z mozaikową posadzką i kominkiem w oknie – rozwiązanie unikalne w skali kraju.
Rosyjska grabież
Kres złotej ery Puław nadszedł po powstaniu listopadowym 1831 roku. Adam Jerzy Czartoryski, syn Izabeli, został za udział w zrywie skazany przez cara na ścięcie toporem, a wszystkie dobra Czartoryskich w zaborze rosyjskim skonfiskowano. Najcenniejsze zbiory – ze Świątyni Sybilli i Domu Gotyckiego, w tym słynna „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci – wywieziono do Paryża, a potem do Krakowa, gdzie stały się zalążkiem Muzeum Książąt Czartoryskich. Pałacowa boazeria trafiła zaś na licytację.
W 1842 roku w pałacu umieszczono Aleksandryjski Instytut Wychowania Panien. Przebudowa nadała budowli neoklasycystyczny wygląd, który przetrwał do dziś. Zniknęły reprezentacyjne schody zewnętrzne, pojawiła się żeliwna klatka schodowa – ówczesna sensacja techniczna. Później działały tu kolejne instytucje: Politechniczny, Rolniczo-Leśny, a dziś Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa. Pałac zmienił właściciela, ale nie przestał tętnić życiem.
Świątynia narodowej pamięci
Spacerując wokół pałacu, warto spojrzeć na ściany. Upamiętniono na nich m.in. Krystynę Krahelską, poetkę i sanitariuszkę, która zginęła w powstaniu warszawskim oraz pobyt Józefa Piłsudskiego – to w puławskiej bibliotece marszałek ze sztabem opracowywał plany przed bitwą warszawską (stół, przy którym pracowali, stoi tam do dziś). Najstarsza z tablic, w podcieniach portyku, poświęcona jest Tadeuszowi Kościuszce. Każda z nich to małe okno na przeszłość – wystarczy się zatrzymać i przeczytać.
Dzisiejszy pałac kryje sale o bogatej historii: Kamienną ze sztukaterią, Gotycką z ozdobnym żyrandolem i Rycerską. Od 2009 roku działa tu Muzeum Czartoryskich. A w 30-hektarowym parku, pełnym starych dębów i egzotycznych drzew, czekają Świątynia Sybilli, Dom Gotycki i Pałac Marynki. Duch tego miejsca pozostał – to wciąż zakątek, który – jak chciała księżna Izabela – uśmiecha się do każdego, kto umie słuchać
Bibliografia
- https://biblioteka.teatrnn.pl/Content/88281/michalska_grazyna_dzielo_ksieznej.pdf
- https://muzeumczartoryskich.pulawy.pl/historia/
- https://www.polskieradio.pl/8/10969/artykul/3422225,pulawy-miasto-ktore-rozslawili-czartoryscy
- https://zabytek.pl/pl/obiekty/pulawy-zespol-palacowo-parkowy-ob-muzeum