Pierwszy Polak z tytułem magistra. To on pierwszy zapisał polską historię

Upowszechnienie umiejętności pisania i rosnąca znajomość literatury zaczęły po cichu przestawiać zwrotnice polskiej kultury w epoce rozdrobnienia feudalnego. W samym centrum tej przemiany pojawia się Wincenty Kadłubek – autor pierwszej znanej kroniki spisanej przez Polaka, który nadał średniowiecznemu dziejopisarstwu nowy rozmach. Jego „Kronika Polska” prowadzi czytelnika od legendarnych, niemal bajecznych początków aż do roku 1202, łącząc mit z historią w opowieść, która nie pozwala przejść obojętnie. Napisana znakomitą łaciną, pełna ozdobnego, kwiecistego stylu i zaskakująco zawiłej składni – typowych dla renesansu XII wieku – szybko stała się dziełem szeroko czytanym. A to jeszcze nie koniec: kilka stuleci później, w XV wieku, kronika Kadłubka zyskała nowe życie jako podręcznik retoryki. Co sprawiło, że tekst sprzed wieków stał się tak wpływowy?
- Tajemnice pochodzenia Wincentego Kadłubka
- Wincenty Kadłubek u boku Kazimierza
- Kronika Kadłubka: ideał władcy i mity
- Beatyfikacja i kult Wincentego Kadłubka
Tajemnice pochodzenia Wincentego Kadłubka
Nie dysponujemy pewnymi, jednoznacznymi informacjami o rodzicach Kronikarza. Jan Długosz zapisał, że byli nimi Bogusław i Benigna, którym około 1150 roku miał urodzić się syn Wincenty. Samo imię wiązano z kultem świętego Wincentego. W latach trzydziestych XII wieku palatyn Paweł Włostowic ufundował na Ołbinie opactwo i kościół pod wezwaniem świętego Wincentego, a w 1145 roku złożono tam jego relikwie. W wyprawie do Magdeburga po relikwie, pozyskane od króla niemieckiego Konrada III, mógł brać udział ojciec Wincentego. [Kurbis, s.11-12] Równie niepewne pozostawało miejsce narodzin przyszłego dziejopisa. Paweł Jasienica tłumaczy, że Długosz najpierw wskazał Kargów pod Stopnicą, by później zamienić go na Karwów pod Opatowem. Ostatecznie jednak, po ustaleniach Mariana Plezi, przyjęto, że mistrz Wincenty przyszedł na świat w Kargowie. [Jasienica, s.308]
Przydomek Kadłubek, nadany przez Jana Długosza, wywiedziono z przezwiska Kadłub i mógł on sugerować zajęcie osoby, która je nosiła. Rzeczownik ‘kadłub’ oznaczał bowiem wydrążony pień drzewa albo drewniane naczynie. W ten sposób Wincenty, jako syn Kadłuba, w XV wieku zaczął funkcjonować pod nazwiskiem Kadłubek. Spotyka się także zapis Vincentius Cadlubkonis. Jan Długosz podkreślał przy tym, że Wincenty Kadłubek wywodził się z rodu rycerskiego. Kronikarz z XV wieku wykorzystał fakt, iż biskup krakowski w 1212 roku zwiększył uposażenie opactwa koprzywnickiego o połowę wsi, de domo Poraj (Różyc), dlatego wpisał jego nazwisko w krąg rodzin herbownych. W XVI stuleciu funkcjonowała też forma Kadłubski, która również miała potwierdzać szlacheckie pochodzenie rodu. [Kurbis, s. 11] [Jasienica, s. 310] Współcześni badacze skłaniają się ku tezie, że Wincenty Kadłubek był najpewniej potomkiem małopolskiej rodziny możnowładczej. [Barański, s. 380]
Intelektualne dojrzewanie Wincentego przebiegało w czasie wyraźnego zwrotu ku literaturze antycznej. Jako uczeń szkoły katedralnej w Krakowie mógł przysłuchiwać się dysputom arcybiskupa gnieźnieńskiego Jana oraz biskupa krakowskiego Mateusza. Trzy księgi Kroniki Polski ułożono właśnie w formie dialogu prowadzonego między tymi dostojnikami kościelnymi. Szeroką wiedzę z prawa rzymskiego, filozofii i piśmiennictwa starożytnego młody Wincenty zdobył najprawdopodobniej podczas studiów w Paryżu. Biograf Kadłubka, Oswald Balzer, wskazał fragment Kroniki, w którym pojawia się francuskie zdanie: „Sire, tu moras, co się tłumaczy: „Panie, ty umrzesz!” [Kadłubek, ks.I, [16], s. 89] Wincenty Kadłubek był pierwszym Polakiem, który uzyskał tytuł magistra. Po zakończeniu nauki podjął pracę w kancelarii księcia Kazimierza Sprawiedliwego. [Barański, s.380]
Wincenty Kadłubek u boku Kazimierza
Pobyt na książęcym dworze oznaczał dla niego stały kontakt z Kazimierzem Sprawiedliwym i jego najbliższym kręgiem — ślady tych relacji widać wyraźnie w Kronice. Władca występuje tam jako najdzielniejszy z książąt. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie on mógł skłonić kronikarza do podjęcia pracy nad dziełem:
…niesłuszne jest uchylanie się od wykonania słusznego polecenia. (…) Ponieważ więc głupotą byłoby walczyć z ciężarem, od którego nie podobna się uchylić, będę go dźwigał w miarę sił, byleby towarzyszyli mi tacy, którzy od początku mej drogi życzliwym sercem sprzyjać mi będą (…) [Kadłubek, [4], s.74]
Mistrz Wincenty miał również być świadkiem dramatycznych okoliczności śmierci księcia Kazimierza — podczas uczty, 5 maja 1194 roku, dzień po wspomnieniu św. Floriana:
…[książę], ta jedyna – ta osobliwa gwiazda ojczyzny, (…) wychyliwszy maleńki kubek – na ziemię się osunął i ducha wyzionął. Nie wiadomo, czy zgasł [tknięty] chorobą, czy trucizną. [Kadłubek, ks. IV [19], s.211]
W 1208 roku Kadłubek przyjął sakrę biskupią i objął diecezję krakowską. W ciągu kolejnych dziesięciu lat uczestniczył w zjazdach kościelnych, a także w IV soborze laterańskim. Blisko współdziałał z arcybiskupem Henrykiem oraz z księciem Leszkiem Białym. Z zachowanych dokumentów wyłania się obraz Wincentego jako hojnego darczyńcy. Do jego nadań należały m.in. wsie pod Opatowem — Czerników i Gojców — które jeszcze jako prepozyt w Sandomierzu, w 1206 roku, przekazał cystersom z Sulejowa w intencji zbawienia duszy księcia Kazimierza, jego żony Heleny oraz swojej własnej. W 1210 poświęcił kościół w Jędrzejowie. [Jasienica, 386] Cystersom w Koprzywnicy ofiarował wieś Niekisiałkę — darowiznę potwierdził Bolesław Wstydliwy w 1227 roku. Mnisi z Koprzywnicy otrzymali też połowę wsi Karwowa, podczas gdy druga część pozostawała w rękach rodziny Kadłubka. Prawdopodobnie z inspiracji biskupa górnicy poszukujący złóż w okolicach Krakowa uzyskali przywilej w 1218 roku — już za jego następcy, biskupa Iwona Odrowąża. [Kurbis, s.29- 34]
W 1218 roku biskup krakowski przeniósł się do cysterskiego klasztoru w Jędrzejowie, gdzie przyjął go opat Teodoryk. Nie wiadomo, co ostatecznie przesądziło o odejściu z krakowskiej stolicy biskupiej. Badacze wskazują m.in. na możliwe napięcia wynikające ze złych relacji arcybiskupa Henryka z nowym papieżem Honoriuszem III. Niewykluczone też, że kronikarz podupadł na zdrowiu, co mogło skłonić go do wycofania się z życia publicznego. Część historyków, analizujących biografię Wincentego Kadłubka, sądzi, że ostatnie lata poświęcił na domknięcie pracy nad swoim dziełem. Przeważa jednak pogląd, że Kronika Polski powstała jeszcze przed objęciem biskupstwa — ma o tym świadczyć żywy, pełen zaangażowania sposób opisywania wydarzeń w księdze czwartej. Wincenty Kadłubek zmarł w Jędrzejowie 8 marca 1223 roku, co potwierdzają Rocznik kapituły krakowskiej oraz Kalendarz kapituły krakowskiej. 26 kwietnia 1633 roku otwarto jego grobowiec, a szczątki przeniesiono do nowego miejsca spoczynku w ścianie jędrzejowskiego kościoła. Zachowane kości dziejopisa pozwoliły ustalić, że był mężczyzną wysokim, o wysoko sklepionej czaszce. [Kurbis, s.29- 37] W 1764 roku został beatyfikowany.
Kronika Kadłubka: ideał władcy i mity
Jak już wcześniej zaznaczono, Kronika Polski została ułożona w czterech księgach. Trzy pierwsze prowadzą czytelnika przez najdawniejsze dzieje kraju, natomiast księga czwarta obejmuje okres 1177 – 1202. Niewykluczone, że podział na cztery księgi pojawił się dopiero na etapie przepisywania tekstu — pierwotnie Kronika mogła funkcjonować jako dwie części: pierwsza, zawierająca trzy pierwsze księgi, oraz druga, obejmująca wyłącznie księgę czwartą. Kronika Wincentego Kadłubka wyparła Kronikę Polską Anonima, znanego jako Gall. Mistrz Wincenty — podobnie jak Gall Anonim — wykreował wzorzec idealnego władcy, uosabiany tu przez Kazimierza Sprawiedliwego. W ujęciu Kadłubka rządzący powinien wsłuchiwać się w głos dostojników kościelnych i świeckich możnych, a przede wszystkim strzec praworządności oraz zachowywać umiar:
Po Bolesławie, któremu tak pomyślnie się wiodło, nastąpił nie pod tak pomyślną gwiazdą syn jego Mieszko Wtóry. (…) postanowił poprzestać na sławie ojca, której nikt nie mógł dorównać (…) ponieważ raczej dbał pilnie o zachowanie [stanu posiadania] aniżeli pragnął [coś] zdobyć. Sądził bowiem, że jest czymś wprost niedorzecznym niezachowanie miary w zdobywaniu [czegoś][…]zajmowanie cudzej własności niezgodne jest z wszelkim prawem. [Kadłubek, księga II, [14], s. 108]
Kronikarz dostrzegał też polityczne profity rozdrobnienia feudalnego, które uznawał za stan naturalny i oczywisty. [Labuda, s.355]
Kadłubek niejednokrotnie przedstawiał dzieje Polski w sposób rozmijający się z ustaleniami historyków. Bez wahania opisywał rzekome starcia Polaków z Aleksandrem Macedońskim czy Juliuszem Cezarem, a także przywoływał opowieści o założeniu Krakowa i rządach Wandy, córki Kraka. Był jednak kronikarzem-patriotą: Mieszka I konsekwentnie nazywał królem, chcąc podnieść rangę pierwszego chrześcijańskiego władcy i mocniej wybrzmieć jego znaczenie:
Mateusz: (…) Pierwszy więc król polski Mieszko otrzymał łaskę chrztu.
Jan: On w ogóle był pierwszym i najdostojniejszym z królów; przez niego naszej ojczyźnie zajaśniał blask nowej gwiazdy (…) [Kadłubek, księga I, [8,9], s. 102]
Dziejopis, kształcony na europejskich uniwersytetach, zgodnie z ówczesnymi literackimi upodobaniami, wzbogacał Kronikę o wątki antyczne i prowadził rozbudowane, ozdobne wywody, nasycone moralizatorskimi komentarzami. W księdze czwartej umieścił 5 bajek, w których główną postacią jest władca. W opowieści o drzewach Kazimierz Sprawiedliwy zostaje przedstawiony jako drzewo oliwne szlachetniejszego szczepu (…).
[Kadłubek, księga IV, [5], s. 186 ] Podkreśla zalety księcia:
(…) Chociaż jest to książę dzielny w radzie, przezorny, ostrożny, oględny, choć we wszystkim opiera się na inteligencji, jednak między prostaczkami usiłuje okazać się pełnym prostoty, raz dlatego, aby uniknąć niebezpieczeństwa zarozumiałości, po wtóre, żeby nie zejść z drogi pokory, wreszcie, by z plew prostoty wydobyć więcej ziaren mądrości. (…) [Kadłubek, księga IV, [5], s. 189]
Najmocniej wyróżniająca Kadłubka cecha — religijność — najpełniej ujawnia się w sposobie przedstawienia losów biskupa Stanisława. Kronikarz stanowczo potępił czyn Bolesława Śmiałego. Nazywając biskupa świętym, opisując jego męczeństwo oraz cudowne zdarzenia po śmierci Stanisława ze Szczepanowa, przyczynił się do uruchomienia procesu kanonizacyjnego, zakończonego w 1253 roku.
Dzieło Wincentego Kadłubka można nazwać traktatem historycznym — autorowi przyświecał cel polityczno-moralizatorski, a narracja pozostaje wyraźnie subiektywna. [Kurbis, s. 53] Wartość historyczna Kroniki Polski jest niejednolita. Tekst zawiera niewiele twardych faktów, a materiał bywa rozłożony swobodnie. Najistotniejsze — z perspektywy badacza — są partie księgi IV, odnoszące się do lat 1173 – 1202. Jednocześnie polska literatura zyskała utwór, dzięki któremu można zajrzeć w sposób myślenia i wrażliwość średniowiecznego dziejopisa. Kadłubek był znawcą Biblii, antycznych autorów i prawa, a tę erudycję umiejętnie wykorzystywał, próbując trafić do swoich współczesnych odbiorców. Ozdobną prozę uzupełniają wiersze, z których Epicedion na śmierć Kazimierza Sprawiedliwego, przełożony na język polski przez Zofię Abramowicz, do dziś potrafi silnie oddziaływać na czytelnika. „Ojciec kultury polskiej”, jak określili go potomni, pozostaje jedną z kluczowych postaci polskiego średniowiecznego dziejopisarstwa. Z twórczości Kadłubka korzystała późniejsza literatura, bo po dorobek mistrza Wincentego sięgali kolejni autorzy. Pełne tłumaczenie Kroniki z kunsztownej łaciny Kadłubka na język polski ukazało się w 1974 roku.

Beatyfikacja i kult Wincentego Kadłubka
W 1764 roku Wincenty Kadłubek został wyniesiony na ołtarze jako błogosławiony. Uroczystości w Jędrzejowie połączono wówczas z przeniesieniem jego relikwii do kaplicy wzniesionej specjalnie na tę okazję. W 1845 roku część szczątków Kadłubka trafiła do katedry w Sandomierzu. Następnie, w 1903 roku, kolejny fragment relikwii z kaplicy w Jędrzejowie przewieziono do katedry na Wawelu. Arcybiskup Karol Wojtyła, upamiętniając 750. rocznicę śmierci błogosławionego Wincentego, przeniósł srebrną trumnę ze szczątkami mistrza Wincentego do kaplicy XVI‑wiecznego biskupa Piotra Tomickiego, znajdującej się przy katedrze na Wawelu.
Z uwagi na brak źródeł potwierdzających cuda przypisywane błogosławionemu Wincentemu Kadłubkowi, w 1972 roku Kongregacja Obrzędów odrzuciła prośbę o wznowienie procesu kanonizacyjnego. Mimo tego rozstrzygnięcia arcybiskup krakowski Stanisław Dziwisz nazywał Kadłubka wprost „świętym”. Jego kult pozostaje żywy najpewniej już od XVI wieku. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku pielgrzymi przy potoku w Karwowie obmywali twarz i oczy, wierząc w uzdrawiającą moc cudownego źródła. [Jasienica, s.307-308]
Wincenty Kadłubek, uznawany za jednego z ojców polskiej kultury, został ogłoszony patronem diecezji sandomierskiej. Jest również patronem Jędrzejowa. Parafie noszące wezwanie błogosławionego Wincentego Kadłubka działają m.in. w Domaszowicach i w Jędrzejowie.
Źródła:
- Wincenty Kadłubek, Kronika Polska, [w:] Mistrza Wincentego Kronika Polska, PWN, Warszawa 1974.
- Cyfrowa Biblioteka Narodowa, podgląd Kroniki Polskiej https://polona.pl
- M. K. Barański, Dynastia Piastów w Polsce, PWN, Warszawa 2006.
- G. Labuda i J. Bardach, Dziejopisarstwo, [w:] Historia Polski, pod red. H. Łowmiańskiego, t. I, PWN, Warszawa 1960.
- P. Jasienica, Trzej kronikarze, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008.
- J. Krzyżanowski, Wincenty, mistrz Wincenty, [w:] Literatura Polska. Przewodnik encyklopedyczny, tom II, PWN, Warszawa 1985.
- J. Krzyżanowski, Nauka o literaturze, Ossolineum, 1960.
- B. Kurbis, Wstęp do: Wincenty Kadłubek, Kronika Polska, [w:] Mistrza Wincentego Kronika Polska, PWN, Warszawa 1974.