Jedna z najsłynniejszych relikwii świata trafiła także do Polski. Mało kto zna tę historię

Od swoich najdawniejszych dziejów aż po współczesność włócznia św. Maurycego odbyła wędrówkę, która brzmi jak scenariusz sensacyjnej opowieści. Mówiono, że skrywa w sobie coś więcej niż metal i legendę: miała być relikwiarzem gwoździa z krzyża Chrystusa. A gdy w XIII wieku papież Grzegorz IX ogłosił ją prawdziwą Włócznią Przeznaczenia — tą samą, którą rzymski legionista Kasjusz przebił bok umierającego Jezusa — historia nabrała zupełnie nowego ciężaru. Od tego momentu zaczęła znikać i pojawiać się w kolejnych miejscach, jakby ktoś nieustannie pilnował, by nie wpadła w niepowołane ręce. Dziś, razem z cesarskimi insygniami Habsburgów, spoczywa w Wiedniu, w Hofburgu — ale to, jak tam trafiła i co działo się po drodze, wciąż potrafi zaskoczyć.
- Święty Maurycy i męczeństwo Legii Tebańskiej
- Kult św. Maurycego w średniowieczu
- Włócznia św. Maurycego i jej relikwie
- Włócznia św. Maurycego: symbol władzy
Święty Maurycy i męczeństwo Legii Tebańskiej
O życiu świętego Maurycego — podobnie jak o losach wielu świętych i męczenników z pierwszych stuleci chrześcijaństwa — zachowało się zaskakująco mało pewnych wiadomości. Brak wiarygodnych, współczesnych mu źródeł pisanych sprawia, że trudno dziś oddzielić fakty od przekazywanej przez wieki tradycji. Według niej Maurycy przyszedł na świat w Tebach w Górnym Egipcie, w III w. n.e. (jego śmierć umieszcza się zwykle około 286 roku lub na przełomie III i IV wieku). Z tego powodu w ikonografii często ukazywany jest jako Afrykanin — czarnoskóry, o pełnych ustach i kręconych włosach.
Maurycy miał trafić do armii rzymskiej. Właśnie wtedy uformowano Legię Tebańską – warto jednak wspomnieć . Jednostkę powołał cesarz Maksymian, współrządzący z Dioklecjanem, który w początkowym okresie tetrarchii bezpośrednio zarządzał afrykańskimi prowincjami Imperium Rzymskiego. Legia (nazywana też Legionem Tebańskim) uchodziła za pierwszy oddział rzymskiego wojska złożony z chrześcijan. Niebawem przerzucono ją do Europy, w rejon Agaunum (dzisiejsze Saint-Maurice w kantonie Valais, w południowo-zachodniej Szwajcarii), by prowadziła walki z miejscowymi barbarzyńcami. Maurycy należał tam do najwyższych rangą oficerów, a według części przekazów mógł być nawet dowódcą.
Maksymian zasłynął z wrogości wobec chrześcijan i z bezwzględnych prześladowań. Przed jedną z bitew cesarz przybył osobiście do obozu, by doglądać przygotowań i działań swoich wojsk. Zgodnie z rzymskim obyczajem przed starciem składano ofiary bogom oraz oddawano cześć cesarzowi jako bóstwu. Spośród wszystkich zgromadzonych oddziałów tylko Legion Tebański odmówił podporządkowania się tej praktyce. Rozgniewany Maksymian miał wówczas rozkazać zgładzić cały oddział. Wraz z Maurycym zginęli m.in. święci Eksuperiusz i Kandyd, a także około 6 600 żołnierzy.
Kult św. Maurycego w średniowieczu
Najstarsze wzmianki o św. Maurycym oraz męczennikach z Legii Tebańskiej pochodzą z pierwszej połowy V wieku. Warto jednak pamiętać, że już pod koniec IV stulecia biskup Teodor miał odnaleźć miejsce spoczynku zamordowanych i postawić tam kaplicę. Z biegiem lat wokół tego punktu wyrósł klasztor, przy nim umocniło się opactwo, a w końcu rozwinęła się osada, z której powstało miasto – dzisiejsze Saint-Maurice.
W 961 roku relikwie uznawane za szczątki św. Maurycego przewieziono do Ratyzbony, a później do Magdeburga. Właśnie tam ich kult zyskał wyjątkowo oddanego promotora: biskupa magdeburskiego, św. Udalryka. To dzięki jego staraniom postać św. Maurycego została otoczona szczególną czcią w Cesarstwie Niemieckim.
Św. Maurycy stał się patronem zakonu św. Maurycego, cesarskiego rodu Ottonów oraz miast Magdeburg, Coburg i Halle. Tradycja przypisuje mu także opiekę nad rycerzami i piechotą, a ponadto nad farbiarzami oraz osobami cierpiącymi na podagrę.
Włócznia św. Maurycego i jej relikwie
Święty Maurycy bywa wskazywany jako pierwszy posiadacz słynnej włóczni z relikwią Męki Pańskiej, znanej jako Włócznia Przeznaczenia. Według chrześcijańskiej tradycji rzymski żołnierz Kasjusz, który po nawróceniu przyjął imię Longinus (Lucjan), przebił nią bok ukrzyżowanego Chrystusa, zanim Jego ciało zostało zdjęte z krzyża.
Za relikwie świętej włóczni uznaje się dziś kilka różnych obiektów:
- włócznię z Bazyliki św. Piotra w Watykanie;
- włócznię z katedry Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego w Eczmiadzynie;
- włócznię z klasztoru dominikanów w Izmirze;
- włócznię św. Maurycego przechowywaną w Wiedniu;
- kopię włóczni św. Maurycego znajdującą się w Muzeum na Wawelu.
Włócznia łączona z legionistą Maurycym ma w grocie umieszczony gwóźdź z krzyża, na którym zmarł Jezus Chrystus. Ponieważ w Cesarstwie Rzymskim kult świętego Maurycego był wyjątkowo silny, także jego włócznia szybko zyskała rangę przedmiotu o szczególnej wartości w oczach władców. Określano ją mianem Świętej, Niosącej Krzyż Lancy Cesarskiej i traktowano jako znak cesarskiego majestatu oraz boskiego potwierdzenia prawa do rządów. Niesiono ją przed monarchą podczas uroczystości i ustawiano obok tronu, by podkreślała jego pozycję.

Włócznia św. Maurycego: symbol władzy
W krakowskim Muzeum na Wawelu można zobaczyć pochodzącą z X wieku kopię świętej włóczni wraz z jej grotem. Przyjmuje się, że to najstarsze insygnium królewskiej władzy na ziemiach polskich — choć trafiło do Bolesława Chrobrego na długo przed jego koronacją.
W 1000 roku, trzy lata po dramatycznej śmierci św. Wojciecha w Prusach i sprowadzeniu jego ciała do Gniezna z rozkazu Bolesława Chrobrego, do grobu biskupa przybył z pielgrzymką niemiecki cesarz Otton III. Za życia Wojciech był jego bliskim przyjacielem, dlatego wizyta w polskiej stolicy nie była zaskoczeniem. Sprzyjały temu także dobre relacje między Ottonem III a Bolesławem Chrobrym. Wtedy też doszło do oficjalnego spotkania księcia z cesarzem, które przeszło do historii jako zjazd gnieźnieński. Podczas uczty wymieniono dary: Bolesław ofiarował Ottonowi ramię św. Wojciecha, a cesarz przekazał Bolesławowi Chrobremu kopię włóczni św. Maurycego.
Dokładne dzieje włóczni w pierwszych dekadach istnienia państwa polskiego pozostają niejasne. W czasie kryzysu wczesnej monarchii, po 1031 roku, mogła zostać oddana — wraz z insygniami koronacyjnymi — cesarzowi Konradowi II, a następnie zwrócona Kazimierzowi Odnowicielowi. Niewykluczone, że właśnie wtedy trafiła na Wawel, jednak brak na to jednoznacznych potwierdzeń. W okresie rozbicia dzielnicowego wykorzystywano ją jako znak idei zjednoczonego kraju.
Święty Maurycy oraz jego włócznia są otaczani czcią zarówno w tradycji chrześcijańskiej, jak i koptyjskiej. Święta lanca i jej polska kopia do dziś przechowywane są w muzeach w Wiedniu i Krakowie. W obu krajach traktowano je nie tylko jako symbole władzy, lecz także jako przedmioty kultu. Miały wzmacniać autorytet panującego i przypominać o początkach chrześcijaństwa — co w średniowiecznym świecie miało znaczenie szczególne.
Źródła:
- Anonim zwany Gallem, Kronika Polska, Ossolineum, Wrocław 1989
- Maurycy – męczennik – oraz jego towarzysze z Legii Tebańskiej, https://deon.pl/imiona-swietych/maurycy,6062 (dostęp: 12.02.2021)
- Rokosz M., Wawelska włócznia Bolesława Chrobrego. Przegląd problematyki, Rocznik krakowski, t. 55, 1989
- Znamierowski A., Insygnia, symbole i herby polskie. Kompendium, Świat Książki, Warszawa 2003