Zaginiony skarb templariuszy. Czy został ukryty w Polsce?

Templariusze – tajemniczy zakon rycerski, który przez dwa stulecia budził podziw, strach i zazdrość. Mimo że oficjalnie ślubowali ubóstwo, to właśnie o ich ogromnym majątku krążyły legendy. Gdzie podział się ich skarb po brutalnym rozwiązaniu zakonu? Niektórzy uważają, że odpowiedź może kryć się na ziemiach polskich.
- Majątek, który powstał z ubóstwa
- Dłużny król
- Tajemnicze zniknięcie majątku
- Polski ślad templariuszy
- Kryjówki na pograniczach
- Współczesne poszukiwania
- Zakon pionierów
Majątek, który powstał z ubóstwa
Paradoks templariuszy polegał na tym, że zakon, którego członkowie składali śluby ubóstwa, stał się jedną z najbogatszych instytucji średniowiecznej Europy. Skąd ta dysproporcja? Każdy nowicjusz wstępujący do zakonu musiał zrzec się całego swojego majątku na rzecz zgromadzenia. W ten sposób templariusze gromadzili ziemie, zamki i kosztowności od rycerzy z całej Europy, którzy pragnęli służyć w Ziemi Świętej.
To jednak nie wszystko. Zakon stworzył nowoczesny jak na swoje czasy system finansowy. Pilnując bezpieczeństwa pielgrzymów, templariusze zaczęli oferować coś w rodzaju średniowiecznego przelewu bankowego. Podróżny mógł zdeponować pieniądze w jednej komandorii, a odebrać je w innej – to rozwiązanie było znacznie bezpieczniejsze niż przewożenie kosztowności przez niebezpieczne szlaki. Z czasem zaczęli też udzielać pożyczek, nawet monarchom, co ostatecznie przyczyniło się do ich upadku.
Dłużny król
Filip IV Piękny, król Francji, należał do grona tych, którzy korzystali z finansowych usług templariuszy. Jego długi wobec zakonu były tak duże, że monarcha postanowił rozwiązać problem w radykalny sposób. W piątek, 13 października 1307 roku, przeprowadzono masowe aresztowania templariuszy we Francji pod zarzutami herezji, czarów i innych przestępstw.
Proces templariuszy był jednym z pierwszych w Europie, gdzie tortury stały się standardowym narzędziem wymuszania zeznań. Wielu rycerzy przyznało się do absurdalnych oskarżeń, ale później wycofywało swoje zeznania. Mimo to zakon został rozwiązany, a jego ostatni wielki mistrz, Jakub de Molay, spłonął na stosie w Paryżu w 1314 roku. Przed śmiercią miał rzucić klątwę na papieża i króla Filipa – obaj zmarli rzeczywiście w ciągu roku od jego egzekucji…

Tajemnicze zniknięcie majątku
Tu zaczyna się największa zagadka związana z templariuszami. Choć ich majątek był ogromny, podczas procesu nie znaleziono nawet ułamka tego, co powinni posiadać. Gdzie podziały się skarby zgromadzone przez dwa stulecia? Czy templariusze przewidzieli swój upadek i zdążyli ukryć bogactwa?
Według jednej z popularnych teorii, na kilka dni przed aresztowaniami z portu La Rochelle wypłynęła flota templariuszy z ładunkiem kosztowności. Statki miały nigdy nie wrócić do Francji. Część badaczy uważa, że skarby trafiły do Szkocji, gdzie templariusze mieli uczestniczyć w bitwie pod Bannockburn w 1314 roku. Inni wskazują na Portugalię, gdzie zakon kontynuował działalność pod nazwą Rycerzy Chrystusa.
Polski ślad templariuszy
Trop prowadzący do Polski jest szczególnie intrygujący. Templariusze pojawili się na ziemiach polskich już w połowie XII wieku, sprowadzeni przez księcia Henryka Sandomierskiego po jego powrocie z krucjaty. Otrzymali od niego Opatów i 16 okolicznych wsi – według legendy właśnie w podziemiach kolegiaty św. Marcina w Opatowie mają spoczywać zabalsamowane zwłoki braci zakonnych.
Komandorie templariuszy powstawały w różnych regionach Polski. Na Śląsku Henryk Brodaty osadził ich w Oleśnicy Małej koło Oławy. W Wielkopolsce otrzymali Chwarszczany, Czaplinek i Myślibórz od Władysława Odonica. W sumie na terenie dzisiejszej Polski mogło istnieć nawet kilkadziesiąt ich siedzib, choć historycy spierają się o dokładną liczbę.
Kryjówki na pograniczach
Dlaczego Polska mogła wydawać się templariuszom dobrym miejscem na ukrycie skarbu? Komandorie w Chwarszczanach, Rurce czy Czaplinku leżały na peryferiach ówczesnego katolickiego świata, z dala od centrum wydarzeń we Francji. Były to często warownie na pograniczach, łatwe do obrony i dyskretne.
Co ciekawe, po rozwiązaniu zakonu większość polskich posiadłości templariuszy przeszła w ręce joannitów, ale transfer ten przebiegał dość sprawnie. Czy to oznacza, że skarbu tutaj nie było? A może joannici stali się jego strażnikami? Brak jednoznacznych dowodów archeologicznych sprawia, że te pytania pozostają otwarte.
Współczesne poszukiwania
Poszukiwania skarbu templariuszy trwają do dziś, często przybierając formę legend, a nie rzetelnych badań historycznych. Kilkadziesiąt lat temu głośno było o strażniku zamku Gisors w Normandii, który twierdził, że odkrył podziemną komnatę pełną skrzyń. Nie ujawnił jednak szczegółów, a kolejne próby odnalezienia tego pomieszczenia spełzły na niczym.
W Polsce również prowadzono badania archeologiczne w miejscach związanych z templariuszami. W Chwarszczanach i Rurce odkryto pozostałości ich siedzib, ale żadne z tych znalezisk nie potwierdziło istnienia legendarnego skarbu. Nie oznacza to jednak, że tajemnica została wyjaśniona – archeolodzy wciąż odkrywają nowe fakty o działalności zakonu na ziemiach polskich.
Zakon pionierów
Nawet jeśli materialny skarb templariuszy nigdy nie zostanie odnaleziony, ich prawdziwe dziedzictwo ma charakter niematerialny. To oni stworzyli podstawy nowoczesnego systemu bankowego, wprowadzili innowacje w architekturze obronnej i jako jedna z pierwszych instytucji w Europie funkcjonowali na zasadzie ponadnarodowej organizacji.
Mit templariuszy przetrwał wieki, inspirując twórców kultury, organizacje wolnomularskie, poszukiwaczy przygód i zwolenników teorii spiskowych. Być może właśnie ta nieuchwytność, ta wieczna niewyjaśniona tajemnica, stanowi prawdziwy skarb zakonu – skarb, który nadal pobudza wyobraźnię i zachęca do zadawania pytań o przeszłość.
Źródła:
- Burzyński E., Zakon rycerski templariuszy na ziemiach Polski piastowskiej i na Pomorzu Zachodnim, Wodzisław Śląski 2010.
- Melville M., Dzieje templariuszy, Warszawa 1991.
- https://www.national-geographic.pl/historia/skarb-templariuszy-nigdy-nie-zostal-odnaleziony-niektorzy-wierza-ze-zakonnicy-ukryli-go-w-polsce/