Zginął w bitwie czy został ojcem Kolumba? Najdziwniejsza teoria o polskim królu

Miał zaledwie dwadzieścia lat, nosił dwie korony i wierzono, że to on zatrzyma pochód imperium osmańskiego. Zamiast wielkiego zwycięstwa przyszła klęska pod Warną – a wraz z nią jedna z najbardziej intrygujących zagadek późnego średniowiecza. Choć Władysław Warneńczyk oficjalnie poległ w 1444 roku na polu bitwy, przez długie lata po Europie krążyło przekonanie, że król przeżył. Plotki, nadzieje i polityczne kalkulacje sprawiły, że jego śmierć stała się początkiem niezwykle trwałego mitu.
- Dziecko w wirze polityki
- Droga ku Warnie
- Król bez grobu
- Fałszywi Władysławowie
- Pustelnik, pielgrzym, ojciec Kolumba
- Co dziś wiemy na pewno
Dziecko w wirze polityki
Władysław III objął tron Polski jako dziesięciolatek, w państwie targanym rywalizacją możnych i sporami o realną władzę. Choć formalnie był królem, przez wiele lat pozostawał pod silnym wpływem opiekunów i doradców, którzy prowadzili własne gry polityczne. Dorastanie w takich warunkach nie sprzyjało ostrożności – raczej uczyło, że władza wymaga demonstracji siły i zdecydowania.
Sytuacja jeszcze bardziej skomplikowała się w 1440 roku, gdy Władysław został obrany królem Węgier. Odtąd odpowiadał nie tylko za stabilność własnego królestwa, lecz także za obronę całej Europy Środkowej przed rosnącą potęgą Osmanów. W oczach współczesnych stał się młodym, odważnym monarchą, który miał poprowadzić chrześcijański świat przeciwko „niewiernym”. Oczekiwania były ogromne – być może zbyt ogromne jak na tak młodego władcę.
Droga ku Warnie
W 1444 roku zawarto korzystny dla Węgier i ich sojuszników rozejm z sułtanem Muradem II. Zapewniał on kilka lat względnego spokoju i realną szansę na odbudowę sił. Jednak papiescy legaci i część zachodnioeuropejskich sojuszników przekonywali, że to idealny moment na decydujący cios. Władysław, rozdarty między przysięgą a wizją chwały, zdecydował się na ryzykowny krok – zerwanie rozejmu.
Wyprawa przeciwko Turkom od początku obarczona była błędami. Armia była zbyt mała, wsparcie sojuszników okazało się iluzoryczne, a dowodzenie chaotyczne. 10 listopada 1444 roku pod Warną doszło do bitwy, która szybko wymknęła się spod kontroli. W ferworze walki młody król rzucił się do desperackiego ataku i zniknął w zamęcie pola bitwy. Zwycięstwo Turków było całkowite, lecz los Władysława pozostał niejasny.

Król bez grobu
Największym problemem nie była sama klęska, lecz brak jednoznacznych dowodów śmierci monarchy. Ciała Władysława nigdy nie odnaleziono, a informacje o jego losie pochodziły głównie z przekazów osmańskich. Według nich król poległ, a jego zakonserwowana w miodzie głowa została odesłana sułtanowi jako trofeum. Dla chrześcijańskiej Europy była to jednak relacja trudna do przyjęcia – zwłaszcza że nie towarzyszył jej żaden namacalny dowód.
W pustkę informacyjną szybko wkroczyły plotki. Już wkrótce po bitwie zaczęto mówić, że Władysław żyje i przebywa w Konstantynopolu, Wenecji, Albanii albo na Węgrzech. Każda taka wiadomość budziła nadzieję, szczególnie w Polsce, gdzie młody król był postrzegany jako symbol ciągłości i stabilności. W świecie, w którym wieści podróżowały miesiącami, a granica między faktem a pogłoską była płynna, legenda mogła rozwijać się niemal bez przeszkód.
Fałszywi Władysławowie
Z czasem opowieści przestały być anonimowe. W różnych częściach Europy zaczęli pojawiać się ludzie twierdzący, że są ocalałym królem. Niektórzy liczyli na zysk, inni prawdopodobnie wierzyli we własne słowa. Byli wśród nich dworzanie, włóczędzy, a nawet duchowni. Każdy taki przypadek przyciągał uwagę i podsycał przekonanie, że sprawa Warneńczyka wciąż pozostaje otwarta.
Konsekwencje były jak najbardziej realne. Przez trzy lata po bitwie Polska pozostawała bez koronowanego władcy, a objęcie tronu przez Kazimierza Jagiellończyka nieustannie odkładano. Mit żyjącego Władysława działał jak cień rzucony na nową władzę – wzmacniał niepewność, dzielił elity i utrudniał podejmowanie decyzji. Legenda przestała być jedynie ciekawostką, a stała się czynnikiem politycznym.
Pustelnik, pielgrzym, ojciec Kolumba
Najbardziej sugestywna legenda przenosi nas daleko od Europy Środkowej. Według niej Władysław Warneńczyk przeżył bitwę, lecz wstrząśnięty klęską i złamaniem przysięgi postanowił porzucić tron. Pod przybranym imieniem Henrique Alemão miał trafić do Portugalii, a następnie osiedlić się na Maderze, gdzie prowadził życie pustelnika lub rycerza-pielgrzyma, z dala od polityki i dawnej chwały.
Opowieść ta była wielokrotnie powtarzana i ubarwiana. W jednych wersjach Władysław zakłada rodzinę, w innych ginie na morzu, w jeszcze innych jego synem ma być… Krzysztof Kolumb. Choć historycy jednoznacznie odrzucają te hipotezy jako niepoparte źródłami, legenda przetrwała, bo odpowiadała na emocjonalną potrzebę – pozwalała wierzyć, że młody król nie zginął bez sensu, lecz wybrał drogę pokuty i odkupienia.
Co dziś wiemy na pewno
Współczesna historiografia nie pozostawia wątpliwości co do śmierci Władysława Warneńczyka pod Warną. Analiza źródeł osmańskich, chrześcijańskich i pośrednich wskazuje jednoznacznie, że król zginął w trakcie bitwy. Brak ciała nie jest wyjątkiem w realiach XV-wiecznego pola walki i sam w sobie nie stanowi dowodu na ocalenie.
Legenda, która narosła wokół jego postaci, jest natomiast doskonałym przykładem mechanizmu powstawania historycznych mitów: połączenia niedoboru informacji, społecznej potrzeby ciągłości władzy oraz świadomego wykorzystywania plotki jako narzędzia politycznego.
Źródła:
- Potkowski E., Warna 1444, Warszawa 2004.
- Rosa M., Kolumb. Historia nieznana, Poznań 2012.
- Swoboda W., Warna 1444, Warszawa 1994.
- https://czasopisma.uni.lodz.pl/pnh/article/view/1532