Miał mięśnie, akcent i „złe” nazwisko. Zrobił z tego największe atuty

Miał dwadzieścia lat i tytuł Mr. Universe. Wysiadł z samolotu w Los Angeles, mówiąc łamaną angielszczyzną, z ciężkim akcentem. Nazwisko brzmiało tak, że agenci castingowi później go namawiali, żeby zmienił je na cokolwiek, co da się wymówić. On na taki układ nie poszedł Kilkadziesiąt lat później to on rządził najbogatszym stanem Ameryki, a jego nazwisko – rzekomo niewymawialne – stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie. Arnold Schwarzenegger przyjechał do Stanów, żeby odnieść sukces. I odniósł.
- Chłopak z Thal
- Mr. Olympia i bilet do Ameryki
- Król box office
- Gubernator, którego nikt się nie spodziewał
Chłopak z Thal
Urodził się 30 lipca 1947 roku w Thal, gminie targowej pod Grazem, w powojennej Austrii. Wychowywali go ludzie z pokolenia przekonanego, że liczy się posłuszeństwo, a nie marzenia. Ojciec Arnolda, z zawodu policjant, oczekiwał dyscypliny i nie tolerował dziecięcego buntu. Cenił natomiast determinację, której jego synowi nie brakowało.
Młody Schwarzenegger szybko zainteresował się sportem. Najpierw próbował sił w piłce nożnej, ale to go szybko znudziło. W wieku piętnastu lat zaczął podnosić ciężary – i, jak sam później przyznawał, od razu poczuł, że to było to. Nie sport dla sportu, ale narzędzie, które miało pozwolić mu wyrwać się z prowincjonalnej Austrii gdzieś dalej. Dokąd dokładnie – tego jeszcze nie wiedział. Ale wiedział, że chciał być kimś więcej niż chłopakiem z Thal.
Mr. Olympia i bilet do Ameryki
Talent i samodyscyplina okazały się bezcenne. W wieku dwudziestu lat Schwarzenegger zdobył swój pierwszy tytuł Mr. Universe. Rok później, w 1968 roku, przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, żeby trenować i rywalizować na większą skalę. Decyzja okazała się słuszna – zdobył kolejne trzy tytuły Mr. Universe, a od 1970 do 1975 roku sześć razy z rzędu triumfował w Mr. Olympia, najważniejszym konkursie kulturystycznym świata. W 1980 roku, ku zaskoczeniu wszystkich, wrócił na scenę jeszcze raz i zgarnął siódmy tytuł.
Kulturystyka nie była wtedy dyscypliną szanowaną – kojarzyła się bardziej z cyrkiem niż ze sportem. Schwarzenegger, dzięki charyzmie i medialnemu wyczuciu, w dużej mierze zmienił to postrzeganie. Dokumentalny film „Pumping Iron” z 1977 roku, w którym zagrał główną rolę, wprowadził kulturystykę do mainstreamu i uczynił z samego Arnolda celebrytę – a było to jeszcze przed pierwszą poważną rolą filmową.
A przy okazji, zanim jeszcze pokazał się w Hollywood, Schwarzenegger zdążył już zostać milionerem. Razem z kolegą po fachu, Franco Columbu, założył firmę murarską, która – jak sam żartował – nieźle prosperowała, zwłaszcza po trzęsieniu ziemi w San Fernando w 1971 roku, kiedy zapotrzebowanie na naprawy gwałtownie wzrosło. Inwestował w nieruchomości, prowadził biznesy wysyłkowe. To tłumaczy, dlaczego sukces w Hollywood nie był kwestią życia i śmierci.
Król box office
I bardzo dobrze, bo pierwsze role filmowe Schwarzeneggera trudno nazwać spektakularnymi. W „Herkulesie w Nowym Jorku” z 1970 roku wystąpił jeszcze jako „Arnold Strong” – producenci nalegali, by choć w drodze wyjątku zgodził się na zmianę nazwiska. Dopiero rola w filmie „Niedosyt” z 1976 roku, u boku Jeffa Bridgesa, przyniosła mu Złoty Glob dla najlepszego debiutanta i był to pierwszy sygnał, że akcent nie musi w niczym przeszkadzać, a muskulatura to coś więcej niż tylko dekoracja.
Prawdziwy przełom przyszedł w 1982 roku wraz z „Conanem Barbarzyńcą”. Natomiast rok 1984 przyniósł „Terminatora” – rolę, która miała Arnolda zdefiniować na długo. Ironia losu: reżyser James Cameron pierwotnie widział go w roli bohatera, a nie zabójczego cyborga. Schwarzenegger przekonał go, że to właśnie milczący, bezwzględny terminator jest rolą skrojoną pod niego – twarz bez emocji, ciało jak maszyna. Miał rację. Przed końcem dekady „niewymawialne” nazwisko austriackiego kulturysty gwarantowało box office’owy sukces: „Commando”, „Predator”, a w latach 90.: „Pamięć absolutna” „Terminator 2” czy „Gliniarz w przedszkolu” – wielkie zyski, wielka sława. Krytycy rzadko chwalili jego warsztat aktorski, ale publiczność i tak waliła do kin.

Gubernator, którego nikt się nie spodziewał
Gdyby ktoś w latach 80. powiedział, że gwiazdor filmów akcji zostanie gubernatorem Kalifornii, prawdopodobnie usłyszałby, że to gotowy scenariusz na kolejny hit klasy B, ewentualnie odcinek „Simpsonów”.
Już w latach 1990–1993 Arnold pełnił funkcję przewodniczącego prezydenckiej rady ds. sprawności fizycznej i sportu z nominacji George’a H.W. Busha, a małżeństwo z Marią Shriver (siostrzenicą JFK) wprowadziło go w sam środek amerykańskiego życia politycznego. Prawdziwym testem jego politycznych ambicji była jednak Propozycja 49 z 2002 roku – inicjatywa ustawowa gwarantująca stanowe fundusze na programy pozalekcyjne dla dzieci, którą Schwarzenegger osobiście opracował i sfinansował jako przewodniczący kalifornijskiej rady ds. sprawności fizycznej, i którą wyborcy przyjęli 5 listopada 2002 roku. Wiosną 2003 roku, na kilka miesięcy przed kryzysem wokół gubernatora Graya Davisa, spotykał się z republikańskimi strategami, w tym Karlem Rove’em, by omówić ewentualny start w wyborach na wyższy urząd. W sierpniu 2003 roku Schwarzenegger ogłosił start w bezprecedensowych wyborach – kalifornijscy wyborcy mieli zdecydować, czy odwołać urzędującego gubernatora Graya Davisa, nieco strapionego kryzysem budżetowym i spadającymi notowaniami. 7 października 2003 roku wynik był jednoznaczny: Davis został odwołany głosami 55 procent wyborców, a jego miejsce zajął Schwarzenegger, zdobywając najwięcej głosów spośród wszystkich kandydatów na zastępstwo.
Kampania nie obyła się bez skandalu – tuż przed głosowaniem kilka kobiet oskarżyło Arnolda o niestosowne zachowanie na planach filmowych przed laty. Nie powstrzymało go to jednak przed zwycięstwem.
Rządził Kalifornią od 2003 do 2011 roku, przez dwie kadencje. Jego bilans był niejednoznaczny: z jednej strony ambitne inicjatywy klimatyczne i próby reform, z drugiej – powracające deficyty budżetowe i malejące poparcie społeczne pod koniec drugiej kadencji. Sam Schwarzenegger nigdy nie krył, że polityka okazała się trudniejsza niż podnoszenie sztangi czy odgrywanie roli twardziela przed kamerą.
Po opuszczeniu gubernatorskiego fotela w 2011 roku Schwarzenegger wrócił tam, gdzie zaczynał – do Hollywood. Zagrał w kolejnych odsłonach „Niezniszczalnych” i serii „Terminator”, a w ostatnich latach pojawił się także w serialu Netflixa „FUBAR”. Trudno o lepszy dowód na to, że jego kariera nigdy nie była linią prostą. Chłopak z austriackiej wioski zdobył tytuł Mr. Universe, został milionerem, zawojował Hollywood, stając się ikoną kina akcji, wżenił się do Klanu Kennedych, a wreszcie – sięgnął po fotel gubernatora Kalifornii. Droga Arnolda Schwarzeneggera to przykład tego, jak bardzo elastyczne bywa amerykańskie pojęcie sukcesu i jak spektakularnie może się spełnić American Dream.

Źródła
- https://en.wikipedia.org/wiki/Arnold_Schwarzenegger
- https://lamag.com/celebrity/the-rise-and-fall-of-governor-arnold-schwarze/
- https://www.schwarzenegger.com/bio