Logo serwisu: Kroniki Dziejów
Menu
  • Historia Polski
    • Średniowiecze
    • Pierwsi Piastowie
    • Rozbicie dzielnicowe
    • Po zjednoczeniu
    • Nowożytność
    • XVI wiek
    • XVII wiek
    • XVIII wiek
    • Polska pod zaborami
    • Współczesność
    • Polska 1918-1945
    • Okres PRL
    • Po 1989 roku
    • Historia powszechna
      • Starożytność
      • Grecja
      • Rzym
      • Egipt i Mezopotamia
      • Pozostałe
      • Średniowiecze
      • Wczesne średniowiecze (do VIII wieku)
      • Pełne średniowiecze (IX-XIII wiek)
      • Późne średniowiecze (XIV-XV wiek)
      • Nowożytność
      • XVI wiek
      • XVII wiek
      • XVIII wiek
      • XIX wiek do 1914
      • Współczesność
      • I wojna światowa
      • XX lecie międzywojenne
      • II wojna światowa
      • Historia najnowsza
      • Zimna wojna
    • Postacie i wydarzenia
      • Postacie w historii powszechnej
      • Władcy i przywódcy
      • Podróżnicy i odkrywcy
      • Kobiety w historii świata
      • Ludzie kultury
      • Inne znane osobistości
      • Polacy
      • Władcy i przywódcy Polski
      • Polscy naukowcy i działacze społeczni
      • Ludzie kultury i inni
      • Kobiety w historii Polski
      • Wydarzenia z historii powszechnej
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
      • Religia w historii świata
      • Wydarzenia z historii Polski
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
    • Ciekawostki historyczne
      • Warto wiedzieć
      • Zabytki i budowle
      • Popularne zestawienia
      • Mało znane wydarzenia
      • Mało znane postacie
      • Wojskowość
      • Broń historyczna
      • Taktyki wojenne
        • Moje konto
        Facebook
        Szukaj
        • Kroniki Dziejów
        • Aktualności
        • Życie gwiazd
        • Barbara Stanwyck i Robert Taylor. Kulisy aktorskiego małżeństwa

        Hollywood ich rozdzieliło. Zdrady, romanse i małżeństwo zbudowane na kłamstwie

        Plakat filmu "Bratowa" z 1936r.
        Plakat reklamujący wspólny film Barbary Stanwyck i Roberta Taylora "Bratowa" z 1936 roku, fot. domena publiczna
        Opublikowano: 28.01.2026Autor: Paula ApanowiczUdostępnij

        Tworzyli jedną z najsłynniejszych par złotej ery Hollywood. Ich romans spotkał się ze sprzeciwem wytwórni bezczelnie ingerującej w życie kreowanych przez siebie gwiazd. Choć ryzykowali karierą, Barbara Stanwyck i Robert Taylor wzięli ślub. Zryw namiętności nie zapewnił jednak wiecznej sielanki. Aktor w krótkim czasie zaczął romansować z innymi gwiazdami. Rozstali się w atmosferze skandalu, ale po latach spotkali na planie wspólnego filmu.

        1. Ikony kina lat 30.
        2. Aktorka wszech czasów
        3. Amant (nie tylko) na ekranie
        4. Zakazana miłość
        5. Małżeństwo bez happy endu

        Ikony kina lat 30.

        W trzeciej dekadzie XX wieku elektryzowali amerykański ekran. Ich związek stanowił porozumienie dusz, ale był też następstwem kinowej fascynacji, wspólnych filmów i współmiernych talentów. Miłość Barbary Stanwyck i Roberta Taylora spotkała się ze sprzeciwem agentów, którzy w wypełnionej pozorami i układami branży pragnęli dla swych gwiazd „korzystniejszych” małżeństw.

        Oni i tak stanęli na ślubnym kobiercu, ale romantyczne początki nie miały nic wspólnego z dalszymi wydarzeniami w ich życiu. W krótkim czasie Robert Taylor nawiązał romans z Laną Turner, potem grono jego kochanek zaczęło się rozrastać…

        Aktorka wszech czasów

        Barbara Stanwyck pozostawała jedną z najbardziej utalentowanych aktorek swoich czasów. Miała wszystko, co definiowało gwiazdę, a zarazem niepowtarzalny talent: klasę, inteligencję i świadomy seksapil. Przez blisko sześć dekad zachwycała na ekranie, scenie i w słuchowiskach radiowych. Czterokrotnie nominowano ją do Oscara, ostatecznie przyznając Nagrodę Honorową w 1982 roku.

        Pamiętamy ją z przenikliwych portretów kobiet fatalnych („Podwójne ubezpieczenie”), charyzmatycznych bohaterek komedii („Ognista kula”, „Lady Eve"), a także bliskich zwykłym ludziom, niosący wielki ładunek emocjonalny kreacji dramatycznych („Na krawędzi”, „Wzgardzona”). Jej pozycję w środowisku aktorskim ugruntowała ponadto rola z dojrzałego etapu kariery w miniserialu „Ptaki ciernistych krzewów”.

        Prywatnie niejednokrotnie dowodziła wewnętrznej siły. Jej losy wypełniały przeciwności losu i rodzinne tragedie, ale artystyczny sukces tworzył świadectwo wrażliwości i przedsiębiorczej natury aktorki. W wieku zaledwie czterech lat Ruby Stevens, bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko Barbary, straciła matkę w nieszczęśliwym wypadku, kilka tygodni później zaginął jej ojciec podczas prac przy Kanale Panamskim. Osieroconą dziewczynkę wychowywała starsza siostra, a z czasem zmieniane rodziny zastępcze. Brak emocjonalnej i życiowej stabilizacji odcisnął na gwieździe trwałe piętno. Ukojenie przynosiła sztuka – od debiutu w rewiach Ziegfelda do wspomnianych sukcesów w kinie.

        Amant (nie tylko) na ekranie

        Młodszy o cztery lata Robert Taylor rozumiał jej młodzieńcze rany. Co prawda zaznał szczęścia wychowywania się w pełnej rodzinie, ale nieustanne przeprowadzki uniemożliwiały mu zawieranie stałych przyjaźni. Pocieszenie podobnie odnalazł w kreatywnej pasji: grze na wiolonczeli.  W kinie zadebiutował zaś w 1934 roku.

        W przeciwieństwie do Barbary Stanwyck, której autentyczność wybrzmiewała we wszechstronnych wcieleniach, Robert Taylor uosabiał bohatera romantycznego. Noszące znamiona idealizmu, wielkiej emocjonalności i nuty tragizmu portrety tworzył w melodramatach i filmach wojennych. Do najsłynniejszych należą „Dama kameliowa” (1936), w której wystąpił u boku Grety Garbo oraz „Pożegnalny walc” (1940) w duecie z Vivien Leigh.

        Barbara Stanwyck i Robert Taylor
        Barbara Stanwyck i Robert Taylor na premierze filmu aktorki "Obywatel John Doe" w Los Angeles w 1941 roku, fot. domena publiczna

        Zakazana miłość

        Z Barbarą poznali się w 1936 roku podobno w trakcie randki w ciemno. Pierwsze spotkanie poprzedziło ich współpracę na planie filmu „Bratowa” z tego samego roku. W trakcie zdjęć niemal natychmiast zaiskrzyło. Robert Taylor sprawiał wrażenie klasycznego dżentelmena, a o charyzmie Barbary Stanwyck nie sposób było zapomnieć.

        Wytwórnia MGM była przeciwna ich uczuciu. Jej działania odsłaniają brutalny mechanizm Hollywood, który ingerował w zakulisowe życie gwiazd i ograbiał je z prywatności. Gdy Barbara i Robert odnajdywali kolejne wspólne cechy i planowali wspólną przyszłość, studio szukało kandydata do ręki swojej wschodzącej gwiazdy, aktorki Irene Hervey. Chcąc połączyć jej ekranową promocję z wpływowym małżeństwem, zamierzali „wydać” ją za nikogo innego jak… Roberta Taylora. To jedna z niezliczonych historii demaskujących mroczny wpływ Fabryki Koszmarów bazującej na układach i pozorach.

        Robert nie chciał uczestniczyć w tego typu maskaradzie. Kochał Barbarę i to liczyło się najmocniej. Rozsierdzeni producenci straszyli go zrujnowaniem kariery, ale aktor nie zamierzał wyrzec się ukochanej. W atmosferze napięcia i gróźb parze upłynęły kolejne trzy lata. I w końcu do aktorów uśmiechnął się los.

        W styczniu 1939 roku opiniotwórczy magazyn „Photoplay” opublikował listę hollywoodzkich par żyjących ze sobą bez ślubu. Wśród nazwisk nie zabrakło wzmianki o Stanwyck i Taylorze. Dla góry MGM był to wystarczający sygnał. Tym razem wytwórnia ukierunkowała swoje działania na ślub Taylora z Barbarą. Ciężko jednak mówić tu o zrozumieniu własnego błędu i szczerym wsparciu. Sprawę Irene Hervey odpuszczono wyłącznie z obawy o skandal wokół nieformalnego związku w konserwatywnych czasach, a także widocznego poparcia widzów dla miłości gwiazdorów.

        Małżeństwo bez happy endu

        Barbara i Robert wytrzymali próbę ognia. Do ślubu doszło zaledwie cztery miesiące później w San Diego w słonecznej Kalifornii. Mogłoby się zdawać, że po tak burzliwych początkach i świadectwie prawdziwych uczuć, kolejne wspólne lata powinny być sielanką. Właśnie za takie ich małżeństwo miała opinia publiczna, dla której państwo Taylor byli nie tylko ulubieńcami, ale też rzekomo najszczęśliwszą parą aktorskiego świata. Rzeczywistość była zupełnie inna.

        Gwiazda „Przepraszam, pomyłka” cierpiała przez większość lat spędzonych u boku amanta. Barbara Stanwyck uznawała Roberta Taylora za swoją bratnią duszę. Mieli wspólny język, spojrzenie na świat i kinowy cel. Aktor koił jej rany przeszłości i napawał nadzieją. Zanim go poznała, Barbara zakończyła bowiem pierwsze małżeństwo z komikiem Frankiem Fayem. Mężczyzna zatruwał jej codzienność alkoholizmem i przemocą psychiczną oraz fizyczną. Po ucieczce z toksycznego związku jeszcze raz odważyła się zaufać mężczyźnie. Niestety ponownie odniosła klęskę.

        Dwa lata po zawarciu małżeństwa z Barbarą Robert Taylor nawiązał romans z ikoną kina noir Laną Turner. W środowisku plotkowano, że na wieść o namiętnych schadzkach męża z ponętną blondynką Barbara próbowała popełnić samobójstwo. Aktorka po latach zaprzeczyła tym doniesieniom, ale przez ponad dekadę małżeństwa z Taylorem została wystawiona na pasmo upokorzeń, rozpaczy i beznadziejnej walki.

        Po Lanie Turner były kolejne kobiety. Wśród jego sławnych kochanek miały znaleźć się Eleanor Parker czy Ava Gardner. Barbara długo znosiła wstyd związany z pogłoskami i własnymi podejrzeniami. Ale tylko ona była stroną, która pragnęła ocalić ich miłość. W 1950 roku miarka się przebrała. Robert Taylor kręcił w Rzymie „Quo Vadis”. Barbara poleciała za nim, aby dowieść niewierności partnera. Po raz pierwszy nakryła go na gorącym uczynku – w ramionach grającej epizod włoskiej aktorki Lii Di Leo. Zażądała rozwodu, a on zgodził się bez zająknięcia. Formalności dopięto w lutym 1951 roku.

        Silne przeżycia i poczucie zdrady nie tylko na fizycznym, ale też emocjonalnym poziomie przeważyły na ich późniejszej relacji. W przeciwieństwie do niektórych znanych par Hollywood nie zachowali przyjaźni po rozstaniu.

        Wbrew prywatnej niechęci potrafili jednak zachować profesjonalizm na ekranie. W 1964 roku spotkali się na planie filmu „Nocny wędrowiec”. Barbara wcieliła się w nieszczęśliwą żonę dręczoną koszmarami, które doprowadzają do pomieszania jawy ze snem. Robert sportretował zaprzyjaźnionego prawnika, którego bohaterka prosi o pomoc.

        Robert Taylor odszedł pięć lat później. Miał zaledwie 57 lat. Przyczyną jego śmierci był rak płuc wywołany nałogowym paleniem papierosów (trzech paczek dziennie). Pozostawił w żałobie drugą żonę – niemiecką aktorkę Ursulę Thiess, z którą wychowywał dwójkę jej dzieci z poprzedniego związku. Podczas pogrzebu nie zabrakło Barbary Stanwyck. Aktorka nie wyszła ponownie za mąż. Podobno nigdy nie przestała kochać Roberta. Przeżyła go o 21 lat. Zmarła w 1990 roku.

        Źródła:

        • https://www.google.com/url?q=https://hitberry.com/barbara-stanwyck-s-love-life-a-guide-to-her-husband-boyfriend-list&source=gmail&ust=1768321505170000&usg=AOvVaw38rjuILuoU2cOQahihLPZT
        • https://en.cinemaclassico.com/biografia/robert-taylor/
        • https://www.closerweekly.com/posts/barbara-stanwyck-always-had-feelings-for-ex-husband-robert-taylor/
        • https://www.britannica.com/biography/Barbara-Stanwyck
        Czytaj także:
        • Hollywoodzki Tarzan z pięcioma żonami i setkami kochanek – jego sekret szokuje
        • A miało być tak pięknie... Historia małżeństwa Judy Garland i Vincente'a Minnellego
        • Marilyn Monroe i Arthur Miller - para nieoczywista

        Kroniki Dziejów
        • Grupa KB.pl - informacje
        • Kontakt
        • Reklama
        • Załóż konto
        • Logowanie
        • Facebook
        • X.com
        Mapa strony
        • Aktualności
        • Artykuły
        • Tagi
        • Autorzy
        Inne serwisy Grupy KB.pl
        • KB.pl
        • Fajny Ogród
        • Fajny Zwierzak
        • Ania radzi
        • Fajne Gotowanie
        • Spokojnie o ciąży
        Informacje prawne
        • Regulamin
        • Polityka prywatnosci i cookies
        • Regulamin DSA
        • Zaufani partnerzy
        © 2020-2026 Grupa KB.pl. All rights reserved.