Miał zostać lekarzem. Rodzinny sekret Edwarda Linde-Lubaszenko wyszedł na jaw po latach

Historia polskiego teatru i kina zapamięta go jako jeden z największych talentów, bliscy i znajomi – jako serdecznego, pełnego energii, a przy tym skromności człowieka oraz wybitnego pedagoga. Odejście Edwarda Linde-Lubaszenko 8 lutego 2026 roku pogrążyło świat kultury w żałobie. Jego inspirujący dorobek i życiowa filozofia wciąż zostają jednak z nami. Wspominamy drogę do sławy wielkiego artysty, która skrywa wiele tajemnic.
Ponad pięćdziesiąt lat aktywności
Kariera Edwarda Linde-Lubaszenko obejmowała ponad pół wieku scenicznej aktywności, występów w filmach, serialach i Teatrze Telewizji. Nieodżałowany artysta miał również na koncie osiągnięcia w dubbingu oraz reżyserii teatralnej. Był ponadto cenionym pedagogiem, który zarażał młodych adeptów pogodą ducha i oddaniem aktorskiej profesji.
Został zapamiętany wszechstronnymi rolami na wielkim i szklanym ekranie. Podbił serca telewidzów serialami „Stawka większa niż życie”, „Barwy szczęścia” czy „Układ krążenia”, w którym sportretował zawieszonego i niesłusznie oskarżonego o zabieg eutanazji lekarza. Kino pokochało jego występy pod okiem Krzysztofa Zanussiego („Z dalekiego kraju”), Sylwestra Chęcińskiego („Diament radży”), a także Stevena Spielberga („Lista Schindlera”).
Był jednym z ulubieńców Władysława Pasikowskiego, który obsadził go w filmach „Kroll” (1991) oraz trylogii „Psy”. Zapisał się stale jako „szef wszystkich szefów” – Krzysztof Jarzyna ze Szczecina, z komedii wyreżyserowanej przez syna Olafa „Poranek kojota” (2001).
W międzyczasie współpracował z wieloma teatrami m.in. krakowskim STU czy Współczesnym we Wrocławiu. Edward Linde-Lubaszenko był ponadto rektorem warszawskiej Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia.
Ostatni występ Edwarda Linde-Lubaszenko miał miejsce we wrześniu 2025 roku w warszawskim Teatrze Narodowym. Wcielił się wówczas w Stańczyka w „Weselu” na podstawie Wyspiańskiego. Było to oficjalne pożegnanie artysty ze sztuką aktorską, po którym poinformował o zakończeniu kariery.
Demony wojny
Lukratywna kariera Edwarda Linde-Lubaszenki dowodzi jego siły ducha i determinacji. Życie nieustannie wystawiało go bowiem na próbę. Aktor urodził się zaledwie kilka dni przed wybuchem II wojny światowej w 1939 roku w Białymstoku.
Był synem Niemca szwedzkiego pochodzenia Juliana Linde oraz pracownicy sklepu kolonialnego Emilii Roszkowskiej. Rodzinne szczęście niemal natychmiast przerwały wojenne realia. Po zajęciu Białegostoku przez sowietów ojciec Edwarda został zmuszony opuścić miasto przez wzgląd na swoje pochodzenie.
Niedługo później pod dachem Emilii zamieszkał radziecki oficer, Mikołaj Lubaszenko. Z powodu wczesnego wieku po odejściu ojca, to właśnie tego mężczyznę mały Edward uważał później za biologicznego ojca. Gdy miał dwa lata, Mikołaj umożliwił mu i jego matce przedostanie się do Archangielska. Znajomość ocaliła im życie, gdyż Emilia podawała się za żonę Lubaszenki.
Po osiągnięciu dorosłości Edward odkrył rodzinny sekret. Pewnego dnia otrzymał list od prawdziwego ojca. Julian Linde po zakończeniu wojny zamieszkał w Polanicy-Zdroju i szukał informacji o rodzinie z pomocą Czerwonego Krzyża. Z synem zachowali stały kontakt do końca jego dni w 1969 roku. Po upadku komunizmu w Polsce Edward – na znak szacunku wobec faktycznych korzeni – dodał nazwisko Linde przed Lubaszenko.
Nie miał żalu do matki. „Młoda kobieta, mając do wyboru daleką Syberię, gdzie zginęłaby niechybnie z niemowlęciem, albo poddanie się adoratorowi, wybiera to drugie, ratując życie swoje i dziecka”, mówił.
Niedoszły lekarz
Niemniej burzliwie prezentuje się droga do aktorskiej kariery Edwarda Linde-Lubaszenko. Nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że jego pierwszym marzeniem było zostanie lekarzem. Doświadczenie biedy oraz grozy wojny sprawiło, że z jednej strony szukał stabilnej posady, a z drugiej – chciał połączyć ścieżkę zawodową z pomocą innym.
Podczas studiowania medycyny, Linde-Lubaszenko przejawiał różnorodne zainteresowania. Świetnie radził sobie na boisku, grając w piłkę nożną. W wolnych chwilach zgłębiał literaturę i zasilał szeregi studenckich kół teatralnych. Od początku wyróżniał go silny wokal i charyzma. Nie miał sobie równych także w recytacji, w której pomocna okazywała się wyśmienita pamięć.
W 1962 roku Edward zwyciężył w Ogólnopolskim Studenckim Konkursie Piosenkarzy w Krakowie, co skłoniło go do zmiany na artystyczne tory. W kolejnym roku zdał eksternistyczny egzamin aktorski. Reszta pozostaje historią. Dziś kinomanii i sympatycy polskiego teatru mogą być wyłącznie wdzięczni za to, w jakim kierunku potoczyło się życie znakomitego gwiazdora.
Źródła:
- https://encyklopediateatru.pl/osoby/1070/edward-linde-lubaszenko
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Linde-Lubaszenko#Filmografia
- https://wirtualny.bialystok.pl/edward-linde-lubaszenko-zony-filmy-i-historia-aktora-z-bialegostoku/