Miała 11 rodzeństwa i zaczynała na prowizorycznej gitarze. Potem podbiła Amerykę

Sława nigdy nie przysłoniła jej autentyczności. Dolly Parton jeszcze za życia była legendą: muzyki country, ekranu, biznesu, popkultury… Wpływy, które zapewniła jej sława, wykorzystała z czasem do szczytnych celów z ramienia własnej fundacji. Sekretem fenomenu jedynej takiej na świecie Dolly była bowiem szczerość. Artystka nigdy nie zapomniała o gorzkich początkach i ubogim dzieciństwie. Lata jej młodości skrywają niezwykłe tajemnice.
Sukces rodzi się w bólach
Żegnana przez pogrążony w żałobie świat kultury Dolly Parton była dowodem na połączenie pasji i wszechstronnego talentu z przedsiębiorczością oraz autentyczną postawą. Do końca pozostała ulubienicą Amerykanów (i nie tylko), która rozpalała w odbiorcach oraz najbliższym otoczeniu iskrę radości. Jej optymizm i serdeczne usposobienie uczyniły ją jedną z najbardziej lubianych osób show-biznesu, a niezrównane umiejętności wyłącznie podkreśliły niezwykłość artystki. W świecie wielkich pieniędzy, ekscentryzmu i wyścigu szczurów Dolly Parton pozostała „zwyczajną” dziewczyną, ale o nadzwyczajnych losach.
Jej dzieciństwo nie było usłane różami. Przyszła laureatka 11 nagród Grammy oraz autorka kultowej „Jolene” urodziła się 19 stycznia 1946 roku. Dorastała w ubogiej rodzinie w hrabstwie Sevier w stanie Tennessee. Miała 11 rodzeństwa, co nauczyło ją opiekuńczości względem młodszych braci i sióstr. Parton przez wszystkie kolejne dekady kochała dzieci i uwielbiała przebywać w ich otoczeniu – pełnym lekkości i wyobraźni. Nie mogąc mieć własnych potomków z powodu przebytej w młodym wieku operacji, roztaczała matczyną miłość nad bratankami, siostrzenicami i sławną chrześnicą – Miley Cyrus.
W rodzinnym domu Dolly Parton nie było łatwo, a rodzice ledwo wiązali koniec z końcem. Gorycz codzienności nie odebrała im jednak szczęścia ani miłości. Typowym ratunkiem od marazmu dla Partonów była muzyka. Dolly twierdziła, że odziedziczyła talent po matce, która zabawiała dzieci, nucąc im klasyczne ballady. Równie istotna dla rodziny pozostawała kwestia wiary. Parton była wychowywana w Kościele Bożym, a jej pierwsze występy miały miejsce w zgromadzeniu. W wieku siedmiu lat zaczęła grać na prowizorycznej gitarze wykonanej w domu. Rok później rozwinęła swój talent do tego stopnia, że będący pod wrażeniem wujek podarował jej prawdziwy instrument.
Muzyka dobra na wszystko
Dolly Parton podkreślała, że jej dzieciństwo naznaczała skrajna bieda, ale żadne z rodzeństwa nie chodziło głodne ani nieszczęśliwe. Pod dachem skromnego domku w górach nie było miejsca na przemoc czy inne patologie. Choć ojciec przyszłej gwiazdy nie umiał czytać ani pisać ze względu na ograniczony dostęp do edukacji, córka przez całe życie uznawała go za najmądrzejszego człowieka na swej drodze, podkreślając znaczenie faktycznej bystrości ponad jakikolwiek dyplom.
Rodzice rekompensowali pociechom trudności wspólnymi zabawami i prawdziwą miłością. Ta nostalgia wybrzmi z czasem w utworach Dolly „In The Good Old Days (When Times Were Bad)” oraz „Coat of Many Colors”. Ten ostatni stanowił wspomnienie artystki o patchworkowym płaszczu, który niegdyś uszyła dla niej matka. Na widok skromnego odzienia koleżanki ze szkoły Dolly miały ją wyśmiewać, ale dla niej element garderoby stał się czymś znacznie ważniejszym – symbolem matczynej troski i determinacji.
"To śmieć"
Dolly Parton występowała od najmłodszych lat i była przekonana o swej muzycznej misji. Nie potrzebowała pieniędzy ani kontaktów, aby dzięki talentowi przełamać szklany sufit. Jako najlepiej rozpoznawalna gwiazda country zniosła stereotyp branży do tej pory rządzonej przez mężczyzn.
W 1967 roku triumfowała kawałkiem „Dumb Blonde”, ale stanowiła przeciwieństwo tytułowej „głupiej blondynki”. Jej spektakularny i świadomie karykaturalny wizerunek igrał z mechanizmami show-biznesu. Z jego powstaniem wiąże się kolejna anegdota z etapu dorastania Dolly Parton.
W wielu wywiadach autorka oryginalnego hitu „I Will Always Love You” z chęcią opowiadała historię kobiety z pobliskiego miasta, do którego przyjeżdżała z rodzicami na zakupy. Mała Dolly uznawała ją za najpiękniejsze zjawisko na świecie. Pewnego dnia podzieliła się zachwytem nad nieznajomą z matką, która rzuciła do córki: „to śmieć”. Kobieta nie cieszyła się szacunkiem społeczności ze względu na wulgarną aparycję i prawdopodobną prostytucję. Dolly Parton zadecydowała jednak, że w przyszłości zrobi wszystko, aby wyglądać dokładnie tak jak ponętna blondynka.
Pod burzą jasnych loków, krzykliwymi strojami i mocnym makijażem kryła się bystra kobieta doskonale obeznana w realiach show-biznesu i gromadząca majątek obecnie szacowany na 650 mln dolarów. Fortuna posłużyła zresztą Parton do szczytnych celów.
Filantropka
Dolly Parton nigdy nie zapomniała gorzkich początków i chciała ułatwić start dzieciom z potrzebujących rodzin, które mogły mieć mniej szczęścia od niej samej. U szczytu sławy założyła Dollywood Foundation, której program Imagination Library do dziś promuje czytelnictwo wśród najmłodszych. W jego ramach rodzice mogą zgłaszać pociechy od dnia urodzenia do piątego roku życia, aby uzyskać comiesięczne, darmowe książki. Do tej pory fundacja artystki rozdała ponad 300 mln publikacji w USA, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii.
Działania charytatywne Dolly obejmowały również stypendia dla zdolnych uczniów szkół średnich z rodzinnych stron gwiazdy. Artystka wspierała ponadto mniejszości seksualne, prawa kobiet czy walkę z AIDS. Kilka lat temu w kraju ogarniętym pandemią przekazała okrągły milion dolarów Centrum Medycznemu Uniwersytetu Vanderbilt w celu badań nad szczepionką przeciw COVID-19.
Źródła:
- https://www.onet.pl/styl-zycia/deutsche-welle/dolly-parton-osiem-malo-znanych-faktow-o-zyciu-ikony-muzyki-country/682t92k,0666d3f1
- https://en.wikipedia.org/wiki/Dolly_Parton
- https://www.meloradio.pl/showbiznes/dolly-parton-nie-miala-dzieci-kto-odziedziczy-jej-fortune