Po 30 latach związku postanowili zamieszkać razem. Wtedy wszystko się posypało

Jan Nowicki przez lata miał opinię ekranowego amanta, ale to, co działo się poza planem, bywało jeszcze bardziej elektryzujące. W życiu prywatnym kobiety pojawiały się wokół niego nieustannie — a on sam zdawał się mieć do nich szczególną słabość. W jego historii przewija się aż pięć najważniejszych kobiet, choć tylko z częścią z nich zdecydował się na małżeństwo. Kim były te osoby i co tak naprawdę łączyło je ze słynnym aktorem?
- Trudne dzieciństwo Jana Nowickiego
- Jan Nowicki: od wyrzucenia po wielką karierę
- Jan Nowicki i Barbara Sobotta: ich historia
- Romans Jana Nowickiego i Ireny Paszyn
- Poznanie Marty Meszaros zmieniło wszystko
- Miłości Jana Nowickiego po stracie Meszaros
Trudne dzieciństwo Jana Nowickiego
Popularny aktor przyszedł na świat 5 listopada 1939 roku w Kowalu — niewielkim miasteczku niedaleko Włocławka. Początek życia nie należał do łatwych, bo jego dzieciństwo przypadło na czas II wojny światowej. Do tego dochodziła skrajna bieda w domu. Jan Nowicki po latach opowiadał, że jedyną kozą, którą hodowali, potrafili wyżywić całą rodzinę.
Droga Jana Nowickiego do wykształcenia wcale nie była prosta. I nie wynikało to wyłącznie z braku pieniędzy w rodzinnym domu. Sporą przeszkodą okazał się jego temperament — nie traktował szkolnych obowiązków zbyt poważnie. Kiedy miał taki kaprys, potrafił po prostu wyjść z lekcji. A jak łatwo się domyślić, w tamtych realiach takich uczniów bez wahania usuwano ze szkoły. W efekcie Jan Nowicki zmieniał liceum aż siedem razy, przenosząc się między różnymi miejscowościami, m.in. Radziejowem, Włocławkiem, a nawet Bydgoszczą.
Jan Nowicki: od wyrzucenia po wielką karierę
Wszystko wskazywało na to, że nauka Jana Nowickiego pójdzie na marne, a jednak ostatecznie do matury podszedł w samej Łodzi. Później złożył papiery do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, na wydział aktorski. Po latach wspominał, że czuł się wtedy jak król życia — choć w kieszeni miał ledwie kilka groszy. To był też czas licznych, krótkich romansów. Problem w tym, że wciąż pozostawał lekkoduchem i nie traktował studiów serio. Bywało, że przegrywał w pokera ostatnie pieniądze, a wykładowcy zrzucali się, by miał za co przeżyć. Długo ratowało go to, że był po prostu lubiany. W końcu jednak wyleciał po pierwszym roku, który i tak miał powtarzać.
Przymusowa przerwa w nauce zaprowadziła go do pracy w kopalni. Przez pewien czas mieszkał w Domu Górnika, dzieląc pokój z pięcioma innymi mężczyznami. Jak sam Nowicki opowiadał, właśnie tamten okres sprawił, że błyskawicznie dojrzał. Warto dodać, że w kopalni znalazł się trochę przypadkiem — trafił tam, bo próbował uciec przed obowiązkową służbą wojskową.
Kiedy w końcu porzucił pracę pod ziemią, wojsko znów zaczęło się o niego dopominać. Wtedy postanowił wrócić do Łodzi i raz jeszcze spróbować z aktorstwem — spotkał się nawet z profesorem Modrzewskim. Szybko okazało się jednak, że droga na łódzkie studia jest już dla niego zamknięta. Profesor stanął po jego stronie i wystawił list polecający do profesora Merunowicza z Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Jego treść była daleka od typowych rekomendacji i brzmiała tak: “Kochany Jerzy, niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam nadzieję, że Twoja Marysia jeszcze żyje, bo moja Buziunia tak. Wysyłam Ci kandydata na studia, aktorem w życiu nie będzie, bo to jest leń, niezorganizowany i wariat bez charakteru, ale mam do niego słabość. Twój Henryk.”
Jan Nowicki aktorem został właściwie przez przypadek. Niejednokrotnie podkreślał w wywiadach, że początkowo nie miał najmniejszej chęci, by utrzymywać się z tego zawodu. Z czasem jednak, w trakcie studiów, coraz mocniej wsiąkał w to środowisko i odkrył, że wcielanie się w różne postacie daje mu autentyczną radość. To właśnie dlatego doprowadził edukację do końca i w 1964 roku ukończył studia. W tym samym roku zadebiutował w Starym Teatrze w Krakowie, grając Piotra w “Wariatce z Chaillot J Giradoux”.
Od tamtej chwili Jan Nowicki stworzył blisko 200 ról, dzięki którym mogliśmy oglądać go na dużym ekranie, w Teatrze Telewizji i w serialach. Wystąpił m.in. w filmach: “Popioły”, “Dziura w ziemi”, “Życie rodzinne”, “Noce i dnie”, “W biały dzień”, “Wielki Szu”, “Superwizja”, “Młode wilki”, “Daas”, “Sztos 2” oraz “Taksiarz”. Poza graniem przez pewien czas był też związany z PWST w Krakowie jako wykładowca, a przez rok pełnił nawet funkcję prodziekana wydziału aktorskiego.
Jan Nowicki i Barbara Sobotta: ich historia
Jan Nowicki uchodził za prawdziwego idola kobiet. Sam jednak nie potrafił trwać w długich związkach. Można wręcz powiedzieć, że pierwszą kobietą, w której zakochał się naprawdę na serio, była Barbara Sobotta — lekkoatletka i brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Rzymie. Poznali się latem 1970 roku na basenie Wisły Kraków. To właśnie podczas jednego z tych beztroskich, wakacyjnych dni Jan Nowicki zobaczył Barbarę Sobottę, która w tamtym czasie wyglądała — jak wspominał — wręcz olśniewająco. Aktor miał poczucie, że od pierwszej chwili wie, iż ta znajomość nie będzie przelotna. “To będzie matka mojego dziecka” — pomyślał, gdy tylko ją zobaczył.
33-letnia sportsmenka miała już za sobą dwa nieudane małżeństwa, dlatego żadne z nich nie naciskało na ślub. Trzy lata po tym, gdy połączyło ich uczucie, Jan Nowicki i Barbara Sobotta powitali na świecie Łukasza Nowickiego. Niestety aktorowi trudno było skoncentrować się na życiu rodzinnym i na wychowywaniu syna.
Jak podaje Onet, aktor mówił: “Nie miałem wtedy wyrzutów sumienia, że zaniedbuję syna. Nie znałem mojego ojca, zmarł gdy miałem rok. A ojczym potrafił znikać na kilka lat. I to w niczym nie przeszkadzało mi go kochać. W Kowalu wokół nie widziałem ojców zajmujących się dziećmi. Tak jak w góralskiej piosence: << Kołysz se go sam, boś ty jego mama, ja kołysał nie będę>>. Mężczyźni w moim miasteczku byli prostymi rzemieślnikami. Całymi dniami ciężko pracowali, by zarobić na rodzinę. Zapamiętałem, że facet ma ciężko pracować, a potem może się napić. Po rozstaniach wciąż utrzymywałem i dzieci, i byłe kobiety”.
Jan Nowicki nie dochował Barbarze wierności i do rozstania doszło bardzo szybko. Mimo że aktor nie poświęcił rodzinie tyle, ile — jak wielu uważa — powinien, lekkoatletka już do końca życia nie związała się z żadnym innym mężczyzną. Zmarła nagle w 2000 roku.
Romans Jana Nowickiego i Ireny Paszyn
Najczęściej, gdy słyszymy o nowym związku zakończonym narodzinami dziecka, wcześniej pojawia się rozstanie z poprzednim partnerem. W historii Jana Nowickiego i Ireny Paszyn było jednak inaczej — ich romans rozpoczął się w momencie, gdy aktor pozostawał już w relacji z Barbarą Sobottą.
Podczas pierwszego spotkania Irena Paszyn wciąż była mężatką. Dopiero po kilku latach los znów ich ze sobą zetknął. Jan Nowicki, który wcześniej zapamiętał urodziwą Irenę, tym razem dopiął swego i zdołał ją oczarować. Na tyle, że na pół roku przed narodzinami Łukasza Nowickiego Irena urodziła pierwszą córkę aktora, Sajanę. Ten epizod nie trwał długo — romans szybko dobiegł końca, a po kilku latach Irena ułożyła sobie życie od nowa, zakładając rodzinę w Niemczech.

Poznanie Marty Meszaros zmieniło wszystko
Po rozstaniu z Barbarą Sobottą Jan Nowicki znów dał się porwać serii luźnych, niezobowiązujących romansów. Z czasem jednak jego droga przecięła się z Martą Mészáros, węgierską reżyserką szykującą nowy film i szukającą odpowiedniego aktora. To właśnie Jana Nowickiego miał jej zarekomendować Andrzej Wajda.
Ich pierwsze spotkanie nie zapowiadało wielkiej historii. Nowicki po latach opisywał swoje pierwsze wrażenie wprost: “Pani przypomina kobietę, którą uczeń nieudolnie narysował kredą na płocie. Czy to możliwe, by ktoś taki mógł przyjść na świat?” A jednak, mimo tak ostrej oceny, zdecydował się wejść w tę relację — i okazało się, że potrwa ona aż trzy dekady.
Dlaczego ten związek nigdy nie został sformalizowany? Najpewniej Marta Mészáros nie miała potrzeby ponownie zostawać żoną. Kiedy poznała Jana Nowickiego, była jeszcze w małżeństwie ze znanym węgierskim reżyserem, z którym miała troje dzieci. To mogło sprawić, że wybrała układ nieformalny, a przy tym mocno niezależny — taki, w którym każdy zachowuje własną przestrzeń.
Ta relacja „na dwa kraje” trwała 30 lat, ale nie należała do najprostszych. Reżyserka akceptowała liczne skoki w bok aktora. W jednym z wywiadów mówiła: “Jak mogę nie akceptować, jeżeli żyję z aktorem, który codziennie gra inną rolę, pali, pije, wciela się w szaleńców? Mam świadomość, że żyję z wariatem (...) Poza tym ja w Budapeszcie on w Krakowie - każdy ma swoje życie. To było podniecające, fajne. Rozumiałam, że inne kobiety mogą go pociągać fizycznie. Nigdy nie byłam zazdrosna.” Rozstanie z Martą Mészáros przyszło nagle — paradoksalnie wtedy, gdy oboje postanowili się wreszcie ustabilizować. Wyszło na jaw, że para artystów po prostu nie potrafi żyć razem na co dzień.
Miłości Jana Nowickiego po stracie Meszaros
Aktor nie rozpamiętywał długo rozstania z Martą Meszaros. Wkrótce w jego życiu pojawiła się nowa partnerka — Małgorzata Potocka, tancerka i choreografka. Co ciekawe, ich historia zaczęła się dużo wcześniej: pierwsze zauroczenie przyszło aż 30 lat wcześniej, gdy spotkali się we Włoszech. Po latach, z inicjatywy Potockiej, relacja z Janem Nowickim odżyła. Uczucie wróciło błyskawicznie i tym razem aktor po raz pierwszy zdecydował się na ślub z ukochaną. Ceremonia odbyła się wiosną 2009 roku. Niestety, małżeństwo przetrwało jedynie 6 lat. Jak mówiła później Małgorzata Potocka, nie było im pisane być razem: “Po jakimś czasie dotarło do mnie, że wzięłam ślub ze wspomnieniami, które nie pokryły się z rzeczywistością.”
Zaledwie rok po rozwodzie z Małgorzatą Potocką Jan Nowicki w tajemnicy poślubił swoją menedżerkę, Annę Kondratowicz. W rozmowach z mediami podkreślał, że dopiero u boku Ani poczuł prawdziwe spełnienie. Oboje troszczyli się o siebie na co dzień, a Anna szczególnie dbała o aktora, gdy ten — zmagając się z kolejnymi dolegliwościami — coraz wyraźniej tracił siły.
To właśnie Anna Kondratowicz dopilnowała też, by Jan Nowicki przeszedł operację serca. Dzięki temu mógł jeszcze przez kilka lat korzystać z życia. Małżonkowie pozostali razem do końca. Jan Nowicki zmarł nagle na zawał serca 7 grudnia 2022 roku. Nawet po śmierci miał nietypową prośbę, którą spełniono zgodnie z jego wolą: chciał zostać ubrany w mundur strażacki, a następnie skremowany. Tydzień później prochy aktora spoczęły na cmentarzu w Kowalu, w rodzinnym grobowcu.
Źródła:
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Nowicki#%C5%BBycie_prywatne
- https://pl.wikipedia.org/wiki/M%C3%A1rta_M%C3%A9sz%C3%A1ros
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Sobotta
- https://zloteprzeboje.pl/lukasz-nowicki-szczerze-o-smierci-ojca-to-latwiejsze-do-zaakceptowania
- https://kultura.onet.pl/fragmenty-ksiazek/jan-nowicki-po-jej-smierci-napisze-list-w-ktorym-przeprosi-zaniedbalem-cie/plwp4ws
- https://zwierciadlo.pl/kultura/65314,1,jan-nowicki-kiedy-czerwienilem-sie-na-twarzy.read
- https://film.interia.pl/wiadomosci/news-jan-nowicki-niezwykle-zycie-glosne-role,nId,7192960
- https://viva.pl/ludzie/newsy/anna-kondratowicz-wdowa-po-janie-nowickim-ostatnia-milosc-aktora-tak-wygladaly-poczatki-relacji-142399-r1/
- https://viva.pl/ludzie/newsy/jan-nowicki-malgorzata-potocka-teatr-sabat-historia-milosci-aktor-tancerka-slub-rozwod-malzenstwo-141984-r1/
- https://plejada.pl/newsy/jan-nowicki-i-marta-meszaros-byli-razem-ponad-30-lat-nagle-sie-rozstali/1shb99f