Była największą gwiazdą PRL-u lat 60-tych. Jedno małżeństwo przekreśliło jej karierę

W latach 60. pozostawała najpopularniejszą polską aktorką. Mężczyźni wzdychali do jej ekranowych portretów, a kobiety chciały się upodobnić do wizerunku gwiazdy, kopiując jej charakterystyczną fryzurę i ponadczasowy styl. W ciągu ośmiu lat zagrała w 26 filmach, a wiele z nich okazało się arcydziełami rodzimej kinematografii – od „Rękopisu znalezionego w Saragossie” do „Wszystko na sprzedaż”. Niestety, po zawarciu małżeństwa z amerykańskim dziennikarzem krytykującym PRL-owską władzę Elżbieta Czyżewska stała się w kraju „persona non grata”. W ocaleniu kariery miały jej pomóc hollywoodzkie angaże, jednak jej amerykański sen podobnie zakończył się bez happy endu.
- "Dom bez okien". Trudne dzieciństwo Czyżewskiej
- "Godzina pąsowej róży". Intensywna i krótka kariera "polskiej Marilyn Monroe"
- "Mąż swojej żony", czyli amerykańska miłość
- "Niekochana"
"Dom bez okien". Trudne dzieciństwo Czyżewskiej
Losy Elżbiety Czyżewskiej od początku naznaczały przeciwności losu i chwile goryczy. Biografowie często porównują jej historię do opowieści o Kopciuszku ze względu na niezwykle trudne początki. Urodzona w 1938 roku w Warszawie przyszła artystka dorastała w skrajnej biedzie i bez rodzicielskiego wsparcia.
Jej ojciec zginął w trakcie II wojny światowej, matka przez kolejne lata popadła w autodestrukcję i alkoholizm. Z tego względu Elżbieta wraz z siostrą Krystyną trafiły na kilka lat do domu dziecka w Konstancinie. Wychowawcy ze wspomnianego ośrodka zachęcili dziewczynkę do dołączenia do Zespołu Pieśni i Tańca „Skolimów”, od samego początku dostrzegając jej potencjał. Później Elżbieta pozostawała gwiazdą szkolnych akademii przez wzgląd na talent recytatorski.
"Godzina pąsowej róży". Intensywna i krótka kariera "polskiej Marilyn Monroe"
Gdy po pewnym czasie matka wróciła po córki, ich warunki bytowe wciąż pozostawały dramatyczne. Żyły bez kanalizacji, bieżącej wody i ogrzewania. Elżbieta poprzysięgła samej sobie, że zrobi wszystko, aby wyrwać się z nędzy. Jako dorastająca dziewczyna wyróżniała się urodą i przebojowym charakterem. Pochłaniała też stosy książek, a dobre wyniki w nauce umożliwiły jej wymarzone studia na warszawskiej PWST.
Na ekranie zadebiutowała jeszcze podczas nauki aktorstwa. Po pierwszym roku studiów otrzymała epizod w filmie dokumentalnym „Warszawa Główna” Jana Łomnickiego. W 1958 roku zaliczyła zaś teatralny debiut przy okazji tragikomedii „Wizyta starszej pani”. Rok później zagrała w pierwszym filmie fabularnym „Cafe pod Minogą”. Szybko wybiła się z dalekiego planu, otrzymując główne role w „Milczeniu” (1963) czy „Giuseppe w Warszawie” (1964).
W krótkim czasie stała się ulubienicą polskiej widowni, która utożsamiła gwiazdę z nowoczesną koncepcją kobiecości. Czyżewska uosabiała niezależność i naturalizm, zgrabnie łączyła przy tym zmysłowość z inteligencją. Widzowie zachwycali się również jej aparycją. Nogi Elżbiety porównywano do Marlene Dietrich, a ekranowy i sceniczny seksapil – Marilyn Monroe.
Okrzyknięta „polską MM” Elżbieta Czyżewska stworzyła nawet portret wzorowany na najsłynniejszej blondynce Hollywood. Miało to miejsce podczas adaptacji sztuki Arthura Millera „Po upadku”, w której bohaterka Maggie ma w sobie sporo z dawnej miłości dramaturga. Autor obejrzał spektakl w Warszawie (wracał akurat z ZSRR) i samodzielnie pogratulował triumfującej Czyżewskiej.

"Mąż swojej żony", czyli amerykańska miłość
Popis scenicznych umiejętności w Teatrze Dramatycznym z uwagą śledził również korespondent „New York Timesa” David Halberstam. Przebywający w Polsce reporter nie tracił czasu na oddawanie się lokalnym rozrywkom i miłosne podboje. W Elżbiecie Czyżewskiej zakochał się od pierwszego wejrzenia. Później miał wyznać znajomym: „Polska jest małą, brudną kałużą, w której pływa szlachetna ryba – Czyżewska”.
Po kilku miesiącach burzliwego romansu wzięli ślub 13 czerwca 1965 roku. Tego samego dnia aktorce przyznano Złotą Maskę – wyróżnienie dla najpopularniejszej aktorki w kraju. Czyżewska nie mogła przewidzieć, że ślub położy pierwszy cień na jej karierze.
Niedługo po pierwszych chwilach małżeńskiej sielanki, Halberstam „podpadł” PRL-owskiej władzy. Za nic miał ostrą cenzurę i zawodowe bezpieczeństwo żony – postawił na prawdę, krytykując rządy Gomułki w zachodniej prasie. Za to nakazano mu opuścić Polskę, nie szczędząc przy tym antysemickich komentarzy względem Amerykanina żydowskiego pochodzenia.
Czyżewska miała podobno za złe mężowi, że nie rozważył konsekwencji, które przeleją się również na jej karierę w kraju ograniczonym komunistycznymi wpływami. Choć nie wyjechała od razu za ukochanym do Stanów Zjednoczonych, to mierzyła się z nagonką. W „Walce Młodych” pisano: „Dlaczego nasza wybitna, polska przecież aktorka, zdradza nasze żywotne, polskie interesy? Czyżby tak ją otumanił zielony kolor amerykańskich banknotów?”.
W 1968 roku Elżbieta opuściła Polskę. Z mężem zamieszkali w Nowym Jorku, gdzie występowała w teatrach off-off-Broadwayu i liczyła na hollywoodzki angaż. Choć w środowisku teatralnej awangardy zdobyła uznanie, to niestety nigdy nie powtórzyła sukcesu kinowego i skali popularności z początku lat 60.
Do Polski wróciła tymczasowo, aby zagrać we „Wszystko na sprzedaż” Andrzeja Wajdy. Z polskim mistrzem współpracowała ponadto w 1974 roku przy wystawianych w Yale Repertory Theatre „Biesach”. Na scenie była również obecna młodziutka studentka Yale – Meryl Streep, która kilka lat później otrzyma Oscara za rolę Polki w „Wyborze Zofii”. Podczas pracy nad kreacją oscarowa rekordzistka miała wzorować się na stylu Czyżewskiej, którą wspomina jako jedną z najbardziej fascynujących postaci, jaką spotkała na aktorskiej ścieżce.

"Niekochana"
Początkowo David Halberstam starał się pomóc żonie w amerykańskiej karierze, szukając castingów. Ona zarzucała mu, że działał za słabo… Na przeszkodzie stał niestety akcent Polki, której angielski brzmiał zbyt twardo.
Frustracje potęgowały ich kłótnie. Mąż Elżbiety nie tolerował również jej praktyki przyjmowania pod dach przebywających w USA polskich artystów. Drzwi ich mieszkania na Manhattanie praktycznie się nie zamykały, a wieczory przemieniały w zbiorowe libacje. Czyżewska przytłoczona presją i niepowodzeniem w Fabryce Snów topiła bowiem smutki w alkoholu.
Z drugiej strony czuła, że David traktuje ją niczym ozdobę. Miała dość towarzyszenia mu na bankietach, podczas których „chwalił się” egzotyczną żoną. Halberstam zarzucał natomiast żonie trwonienie jego pieniędzy m.in. na impulsywne zakupy albo niekończące się, zagraniczne telefony, które skutkowały niebotycznymi rachunkami. Innego wieczoru nakrył żonę z kochankiem. Ich koniec był przesądzony – do rozwodu doszło w drugiej połowie lat 70.
Przełom i amerykański sen nigdy nie nastąpił. Przyjaciółka Maria Konwicka wspominała Czyżewską: „Ciągłe niepowodzenia sprawiły, że stawała się coraz trudniejsza, coraz bardziej niepewna. Czuła presję. Znajomi Polacy, którzy mieszkali u niej, widzieli, że nie zrobiła kariery. Z każdym rokiem ta presja rosła. Rozpaczliwie chciała zrobić coś spektakularnego, żeby móc się pokazać w Polsce”.
W 2007 roku na Elżbietę Czyżewską spadł ostateczny cios – choroba. Trzy lata później przegrała walkę z nowotworem. Spowita żalem i poczuciem samotności 72-letnia artystka zmarła 17 czerwca 2010 roku w Nowym Jorku.
Źródła:
- https://twojstyl.pl/artykul/elzbieta-czyzewska-biografia-aktorki,aid,4485
- https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/elzbieta-czyzewska-i-david-halberstam-historia-milosci-jak-wygladalo-malzenstwo-aktorki-i-dziennikarza-zycie-w-usa-dlaczego-sie-rozstali-144558-r1/
- https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/elzbieta-czyzewska-trudne-dziecinstwo-dorastanie-w-biedzie-rodzice-siostra-droga-do-kariery-144682-r1/
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Elżbieta_Czyżewska