Jej obraz sprzedano za 82 miliony złotych. Dlaczego świat oszalał na punkcie Polki?

Jej obrazy wciąż ustanawiają rekordy sprzedaży na rynku sztuki, a życiorys owiewa legenda. Tamara Łempicka była jedną z najbardziej fascynujących postaci dwudziestolecia międzywojennego. Niezależna, przełamująca schematy, mistrzyni autokreacji i estetyki art déco – łączyła kontrasty i ustanawiała nowe reguły gry. To wszystko sprawia, że wciąż nie przestaje fascynować potomnych. Jej dzieła kolekcjonują największe gwiazdy: od Barbry Streisand przez Meryl Streep do Jacka Nicholsona i królowej popu Madonny.
Mitomanka
Losy Tamary Łempickiej od początku owiewa tajemnica. Artystka świadomie roztaczała wokół swego życiorysu liczne legendy, starała się również tuszować niewygodne z prywatnej perspektywy fakty. Później niejednokrotnie zarzucono jej z tego powodu mitomanię, ale prawdą jest, że niedopowiedzenia i sekretne kulisy życia dodawały jej wizerunkowi pikanterii. To właśnie ona bardzo często pociąga odbiorców równie mocno, co sama sztuka Łempickiej i sprawia, że wciąż pozostaje jedną z najciekawszych postaci polskiego malarstwa.
Łempicka podawała, że przyszła na świat w Warszawie. Kiedy? Tu również nie sposób podać jednoznacznej odpowiedzi, ale biografowie skłaniają się ku 1894r. Również miejsce jej urodzenia budzi spekulacje i bardziej prawdopodobne, że stało się to w Moskwie. Słowa Tamary pokazują zatem, że była bardziej dumna z polsko-francuskich korzeni ze strony matki niż rosyjskich odziedziczonych po ojcu.
Dzieciństwo przyszłej artystki upłynęło pod znakiem dobrobytu, choć nie obeszło się bez rodzinnych dramatów. Gdy Tamara miała kilka lat, ojciec porzucił jej matkę. Niektóre głosy wskazują, że mógł popełnić samobójstwo, co w konserwatywnych czasach starano się zamieść pod przysłowiowy dywan.
Zanim świat poznał ją jako wielką „de Lempicką”, Tamara dorastała w Warszawie wychowywana przez matkę i dziadków. Podobno symulowała chorobę, aby wymuszać na nich częste wakacje we Włoszech. Podczas jednego z pobytów w słonecznej Italii jej uwagę przykuły prace renesansowych artystów. Wpłyną one później na jej unikalny styl, w którym modernizm będzie się przeplatał z nowoczesnością, a wierność światłocieniu, czystym kolorom i dokładnej kresce nawiąże do osiągnięć włoskich mistrzów.

Baronowa pędzla
Od 1911 roku Łempicka przebywała u krewnych w Petersburgu. Tam poznawała realia życia carskiej socjety i nie kryła się z własnymi upodobaniami względem imprezowego stylu życia oraz ekscentryzmu. Podczas jednego balu kostiumowego poznała swą pierwszą miłość. Okazał się nią Tadeusz Łempicki, którego poślubiła w 1915 roku i z którym doczekała się jedynej córki.
Niespokojny okres I wojny światowej podsyciła rewolucja październikowa w Rosji, w wyniku której Tadeusz trafił do więzienia. Tamara musiała wyciągnąć męża na wolność i zadbać o domową stabilizację. Ten bowiem po opuszczeniu więzienia odreagowywał traumę przemocą wobec młodej żony i nie zamierzał pracować.
Przebywająca w Paryżu Tamara Łempicka postanowiła zająć się tworzeniem portretów na zamówienie, aby przezwyciężyć biedę. Lekcje malarstwa pobierała m.in. u Andre Lhote’a, który wciągnął początkującą artystkę do świata francuskiego akademizmu i kubizmu. We wczesnym etapie pracy Polka specjalizowała się w portretach zwykle roznegliżowanych dam, stawiając na intensywną kolorystykę, geometryczne linie oraz gładką, niemal „lakierowaną” powierzchnię. Ze względu na ukazywanie europejskiej elity początków XX wieku do jej obrazów szybko przylgnęła również łatka luksusowej estetyki, w której dominowała elegancja i glamour.
Krytycy często zarzucali Łempickiej „perwersyjny styl” i „homoerotyczny podtekst”. Klimat jej prac współgrał z życiem prywatnym, wówczas podobnie odbieranym jako skandaliczne. Tamara z łatwością wsiąkła do świata paryskiej bohemy. Za dnia pozostawała oddana ciężkiej pracy, a nocą – hedonizmowi. Nie stroniła od alkoholu i biseksualnych romansów. Hulaszczy styl życia doprowadził do rozpadu jej pierwszego małżeństwa.

Kobieta nowoczesna
W 1933 roku Łempicka, na potrzeby kariery i chęci podkreślenia arystokratycznych korzeni tytułująca się jako „de Lempicka”, ponownie wyszła za mąż. Jej wybrankiem okazał się baron Raoul Kuffner de Dioszegh – majętny kolekcjoner sztuki. Żydowskie pochodzenie partnera zmusiło parę do wyjechania do Stanów Zjednoczonych, podczas gdy w Europie szerzyła się nazistowska gorączka.
Styl Tamary Łempickiej podbił serca Amerykanów, a zwłaszcza hollywoodzkiej elity. Przez długi czas Polka pozostawała ulubienicą Fabryki Snów, a topowe gwiazdy zamawiały u niej portrety. Artystka dbała o własny marketing. W Los Angeles wyprawiała efektowne bankiety, na których stylizowała się na popularne aktorki tamtych lat, jednocześnie serwując… bigos własnej roboty.
Malarka zwracała na siebie uwagę pozując do zdjęć w kreacjach od Coco Chanel czy Elsy Schiaparelli. Fotografowała się z ekranową mistrzynią tajemnicy, Gretą Garbo. Łempicka uchodziła nie tylko za objawienie i fascynującą osobowość, ale też kobietę o imponującej urodzie i nowoczesnej postawie.
Takie były również bohaterki jej obrazów. Na jednym z najsłynniejszych dzieł o prywatnych wątkach – „Autoportrecie w zielonym bugatti” – Łempicka uchwyciła własną filozofię życiową, a także wyzwoloną naturę kobiet Zachodu z czasów międzywojnia. Postać w modnych akcesoriach, krótkich włosach, zmrużonych oczach i krwistoczerwonych ustach siedzi nonszalancko za kierownicą sportowego auta, odsłaniając kobiecą niezależność i pewność siebie. Dzieło zapowiada kluczowe zmiany społeczno-kulturowe i oddaje ducha burzliwych czasów, w których kobiety odrzuciły gorsety oraz konwenanse. Metaforyczna podróż samochodem staje się tu natomiast synonimem dynamicznego życia i pogoni za szczęściem w świecie rządzącym się nowymi prawami.
Zmierzch i pamięć
Powojenne czasy w życiu Łempickiej wypełniała gorycz. Artystka stała się reliktem przeszłości, jej prace przestały wzbudzać powszechne zainteresowanie. Starała się ratować w branży zmianą stylu, najpierw ukazując realizm społeczny i problem biedy, później zwracając się w kierunku malarstwa abstrakcyjnego.
Niestety starania nie przyniosły skutku. W latach 70. jedna z najsłynniejszych przedstawicielek art déco przeniosła się do Meksyku, w którym pozostała do śmierci w 1980 roku. Dziś jej obrazy wciąż wzbudzają silne emocje i podbijają rynek, osiągając rekordowe ceny sprzedaży. W 2020 roku podczas aukcji w Christie’s w Londynie obraz Tamary Łempickiej „Portret Marjorie Ferry” sprzedano za 82 mln złotych.
Źródła:
- https://www.national-geographic.pl/ludzie/tamara-lempicka-biografia/
- https://czasnawnetrze.pl/pasje/sztuka/15015-tamara-lempicka-malarka
- https://niezlasztuka.net/artysta/tamara-lempicka/
- https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/kazdy-chcial-byc-portretowany-przez-piekna-nowoczesna-tamare-lempicka-jak-wygladalo-zycie-jednej-z-najslynniejszych-malarek-w-historii-147370-r1/
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Autoportret_w_zielonym_Bugatti
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Tamara_Łempicka