Po śmierci przyjaciółki oskarżano ją o „morderstwo doskonałe”. Irena Santor musiała iść do sądu

Irena Santor to jedna z najsłynniejszych popowych wokalistek. Teksty jej piosenek nucą całe pokolenia, a wizerunek sceniczny nie zna pojęcia upływu czasu. Mimo zawodowych sukcesów życie artystki wypełniały liczne nieszczęścia. Śmierć córeczki w niemowlęctwie, walka z chorobą nowotworową, tragiczny wypadek – królowa polskiej estrady przeszła wiele. Ostatnie wydarzenie na zawsze zmieniło jej życie. W wyniku wypadku zginęła jej przyjaciółka, wschodząca gwiazda Ludmiła Jakubczak. Fani 22-letniej piosenkarki zaczęli snuć teorie spiskowe wokół jej śmierci, a Irena Santor znalazła się w centrum pomówień o umyślne doprowadzenie do tragedii. Sprawa skończyła się w sądzie.
Największe głosy PRL-u
1961 rok położył się cieniem na życiu Ireny Santor. Artystka straciła wówczas bliską przyjaciółkę, 22-letnią wokalistkę Ludmiłę Jakubczak, która zginęła w wypadku samochodowym. Feralnego dnia w aucie znajdował się mąż Ludmiły, kompozytor Jerzy Abratowski, a także sama Irena Santor.
Została ranna, ale to śmierć młodej koleżanki okazała się największym wstrząsem. W dodatku nie mogła spokojnie przeżyć żałoby – przez długie lata ciągnęły się bowiem za nią krzywdzące i nieprawdziwe oskarżenia o rzekome zaplanowanie pozbycia się Jakubczak. Bolesne pomówienia zaprowadziły Santor na salę sądową i poskutkowały wysłaniem jej stalkerki za kraty.
Irena Santor znajdowała się wówczas na początku lukratywnej kariery. Od 1959 roku występowała jako artystka solowa, wcześniej była solistką Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”, z którym współpracowała od początku lat 50. Przed tragicznym wypadkiem zdążyła już podbić serca odbiorców przebojami „Maleńki znak”, a także „Embarras”.
Ten ostatni okazał się jej przepustką do sławy i do dziś pozostaje kultowy. Muzykę skomponował Jerzy Wasowski, tekst napisał zaś sam Jeremi Przybora. Santor odebrała za „Embarras” dwie nagrody na pierwszym Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie, który zadebiutował w sierpniu 1961 roku.
Podczas tego samego wydarzenia brylowała przyjaciółka Ireny, Ludmiła Jakubczak. 22-letnia piosenkarka pozostawała ulubienicą powojennych słuchaczy, a na wspomnianym festiwalu otrzymała trzecie miejsce. Publiczność zapamiętała ją z wykonania utworów „Alabama” oraz „Gdy mi ciebie zabraknie”. Prywatnie Ludmiła pozostawała żoną kompozytora Jerzego Abratowskiego, który kierował karierą ukochanej i dbał o jej repertuar.

Tragiczna znajomość
Z małżeństwem przyjaźniła się Irena Santor. 5 listopada 1961 roku cała trójka przebywała w Łodzi, gdzie Ludmiła nagrywała program „Muzyka lekka, łatwa i przyjemna”. Przed powrotem do stolicy zdążyli jeszcze zjeść kolację w restauracji w Grand Hotelu w towarzystwie dziennikarza Lucjana Kydryńskiego.
Podczas drogi powrotnej do Warszawy samochód wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Santor i prowadzący pojazd Abratowski doznali niewielkich obrażeń, natomiast u Ludmiły Jakubczak doszło do złamania podstawy czaszki. Artystka zmarła w drodze do szpitala.
Dla jej bliskich był to niewyobrażalny szok. Jerzy Abratowski opłakiwał nie tylko ukochaną żonę, ale też muzę, bez której nie wyobrażał sobie dalszej kariery scenicznej. Irena Santor straciła jedną z najbliższych przyjaciółek. Utrata Ludmiły miała okazać się jednak początkiem problemów tej dwójki.
Nagła i tragiczna śmierć Jakubczak pogrążyły w żałobie publiczność i polski rynek muzyczny. Wiele osób nie mogło pogodzić się z tym nieszczęściem. Zdaje się, że społeczeństwo poszukiwało kozła ofiarnego, aby wyładować wewnętrzny żal związany z odejściem uwielbianej wokalistki. W ogniu skandalu szybko znaleźli się Abratowski i Santor.
Podejrzenia o zbrodnię
Opinia publiczna oskarżyła Irenę Santor i męża Ludmiły Jakubczak o rzekomy romans i zaplanowanie… zabójstwa. Plotki o romansie Santor i Abratowskiego były nieprawdziwe, a domysły o planie „morderstwa doskonałego” zwyczajnie nielogiczne – oni sami ucierpieli przecież w wypadku spowodowanym trudnymi warunkami panującymi na drodze. Oszczerstwa wyłącznie potęgowały ból artystów po stracie Ludmiły.
Doszło do tego, że Irena Santor była prześladowana przez fankę Jakubczak. Przez kilka miesięcy kobieta nachodziła piosenkarkę, śledziła ją ulicami i posyłała nienawistne listy. Pani Irena bała się o własne bezpieczeństwo. Sprawa skończyła się w sądzie.
Irena Santor wspominała: „Nachodziła mnie ta dziewczyna, czekała na mnie przed Teatrem Syrena, w którym ja wtedy pracowałam. I te listy były złowieszcze. Policja się tym zajęła i w sądzie się skończyło, tak że została ukarana”.

Po burzy
Wymiar sprawiedliwości oficjalnie podkreślił, że wypadek nie był żadną zaplanowaną zbrodnią. Nieprzyjemności ciągnęły się jednak za Santor latami. Podobnie było w przypadku Jerzego Abratowskiego, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w nadziei na odnalezienie spokoju. Niestety, w 1989 roku padł ofiarą napastników okradających bank w Los Angeles.
Irena Santor skupiła się na dalszej karierze. Grupa nienawistnych ludzi szczęśliwie nie zniszczyła jej pozycji w branży. W 1966 roku artystka wygrała koncert „Premier” podczas KFPP w Opolu dzięki wykonaniu utworu „Powrócisz tu”. Z czasem porwała miliony słuchaczy, nie tylko w ojczyźnie, ale również za granicą. Jej mezzosopran koloraturowy okrzyknięto „najczystszym głosem polskiej estrady”. Choć pani Irena oficjalnie zakończyła karierę w 2021 roku, to sporadycznie wraca na scenę i jest aktywna medialnie.
Źródła:
- https://ekultura24.pl/irena-santor-aktualna-biografia-wiek-wzrost-kariera-rodzina-i-zycie-prywatne/
- https://www.rmf.fm/hot-news/news,75404,irene-santor-oskarzano-o-wspoludzial-w-zabojstwie-wypadek-wstrzasnal-jej-zyciem.html
- https://dziendobry.tvn.pl/gwiazdy/irena-santor-byla-oskarzana-o-wspoludzial-w-zabojstwie-artystka-przezyla-wiele-st7523160
- https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,27470774,zginela-na-oczach-santor-tlum-chcial-linczu-po-jej-smierci.html