Miała 22 lata i całą karierę przed sobą. Zginęła w samochodzie prowadzonym przez męża

Jej piosenka „Gdy mi ciebie zabraknie” została okrzyknięta najpopularniejszym polskim utworem od zakończenia wojny. Kariera Ludmiły Jakubczak trwała jedynie trzy lata, ale artystka zdążyła podbić serca słuchaczy i zdobyć uznanie krytyków. Dobrze zapowiadającą się karierę przerwał tragiczny wypadek samochodowy. 22-letnia piosenkarka zmarła w drodze do szpitala. Kierowcą był jej mąż, kompozytor Jerzy Abratowski, który nigdy nie pogodził się ze stratą ukochanej i mierzył się ze społecznym linczem. Niektórzy wprost nazywali go „mordercą”…
Talent i tragedia
Jej kariera potoczyła się błyskawicznie i równie szybko została przerwana przez nieszczęście losu. Ludmiła Jakubczak uchodziła za najpopularniejszą wokalistkę powojennej Polski. Rodacy pokochali jej melodyjny głos i skromną naturę. Krytycy rozpisywali się o muzycznym talencie, wróżąc artystce lukratywną karierę. Kilka miesięcy przed nagłą śmiercią otrzymała trzecią nagrodę na pierwszym Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie za interpretację. Na scenie były wówczas obecne same gwiazdy: Violetta Villas, Sława Przybylska, a także przyjaciółka Ludmiły – Irena Santor.
Życie Ludmiły Jakubczak było niezwykłe. Urodziła się w przededniu wojny 17 czerwca 1939 roku w Tokio. Dzieciństwo spędziła na terenie Ukraińskiej SRR. Przeniosła się do Polski na początku lat 50. i z marszu rozpoczęła realizację marzeń o estradzie. Utalentowanej dziewczynie nie brakowało zapału i ambicji. Uczyła się baletu i śpiewu pod okiem Wandy Wermińskiej. W 1958 roku zadebiutowała jako wokalistka w konkursie Polskiego Radia.
Przełom nastąpił wraz z występem w programie estradowym warszawskiego Teatru Piosenki, który odbył się w legendarnym hotelu Bristol. Jakubczak zwróciła wtedy uwagę wykonaniem piosenki „Alabama”. Rozgłos i nagłe uznanie pozwoliły jej poznać przyszłego męża, Jerzego Abratowskiego. Kompozytor odpowiadał w znakomitej większości za repertuar ukochanej, w którym nie brakowało jazzowych melodii i barwnego swingu.
Przedwczesny koniec
W 1960 roku „Express Wieczorny” przeprowadził plebiscyt na najpopularniejszą powojenną piosenkę. Czytelnicy magazynu zgodnie wyłonili swoją faworytkę – tytuł powędrował do Ludmiły Jakubczak i jej utworu „Gdy mi ciebie zabraknie”. Skomponował go oczywiście ukochany artystki, Jerzy Abratowski. Dzieło zasiliło jej debiutancki i, jak miało się okazać, jedyny album „1000 taktów z Ludmiłą Jakubczak”. Na płycie znalazły się ponadto przeboje „Do widzenia Teddy”, „Szeptem” i „Alabama”, która nieco wcześniej okazała się jej przepustką do sławy.
5 listopada 1961 roku Ludmiła Jakubczak uczestniczyła w nagraniach do programu „Muzyka lekka, łatwa i przyjemna” w Łodzi. Był to kolejny ważny krok na jej ścieżce zawodowej. Tego samego dnia artystka musiała wrócić do Warszawy. Zdążyła jeszcze zjeść kolację w „Syrenie” mieszczącej się w Grand Hotelu wraz z mężem i przyjaciółką pary, Ireną Santor. Cała trójka wsiadła następnie do auta. Niestety, 35 km przed stolicą doszło do wypadku, w wyniku którego życie i kariera Ludmiły Jakubczak zostały brutalnie przerwane.
Feralnego dnia panowały trudne warunki na drodze. Samochód prowadzony przez Jerzego Abratowskiego wpadł w poślizg i rozbił się na drzewie. Wskutek uderzenia ucierpieli wszyscy pasażerowie. Kierowca i siedząca na tylnych siedzeniach Irena Santor zostali ranni. Siedząca obok męża Ludmiła Jakubczak odniosła najpoważniejsze obrażenia. Doszło do złamania podstawy czaszki. Artystka zmarła w drodze do szpitala w Grodzisku Mazowieckim. Miała zaledwie 22 lata.
Na chwilę przed tragicznym wypadkiem z Ludmiłą Jakubczak widział się dziennikarz Lucjan Kydryński, z którym współpracowała przy wspomnianym programie telewizyjnym. „Siedzieliśmy, omawiając nasz występ – wspominał. – Ludmiła była zadowolona, roześmiana, żartowała przez cały wieczór”.

Cierpienie kontra plotki
Tragedia wstrząsnęła całą Polską, ale wywołała też skandaliczną falę niesprawiedliwych oskarżeń. Abratowski nigdy nie uwolnił się od pomówień o zabicie żony. Podczas pogrzebu Ireny Jakubczak zagorzali fani krzyczeli w jego kierunku nienawistne hasła. Z rozżalonego tłumu padały też słowa: „morderca”.
Obwiniano ponadto Irenę Santor. Artyści nigdy nie przeboleli straty ukochanej Ludmiły, w dodatku nie potrafili zrozumieć fali hejtu, która rujnowała ich próbę powrotu do codzienności. Powstała teoria spiskowa, jakoby Abratowski i Santor mieli romans i umyślnie doprowadzili do śmierci Jakubczak. Wszystkie tego typu pomówienia były wyssane z palca.
Ludmiła Jakubczak była wielką muzą Abratowskiego. Wszyscy z ich otoczenia byli zgodni, że doskonale rozumieli się nie tylko zawodowo, ale też prywatnie. Zakochani mieli wspólne plany na przyszłość dotyczące założenia rodziny i muzycznych aspiracji. Kompozytor nigdy nie przebolał tej straty. W dodatku uwierzył w nienawistne słowa i do końca miał wyrzuty sumienia w związku z wypadkiem. Kilka lat później wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Sam skończył tragicznie. W 1989 roku został przypadkowo zastrzelony przez jednego ze złodziei przeprowadzających napad na bank w Los Angeles.
Irena Santor uwielbiała Ludmiłę i cierpiała, widząc na własne oczy śmierć przyjaciółki. Później musiała uporać się nie tylko z żałobą, ale również nękaniem przez fanów Jakubczak. Doszło nawet do pogróżek. „To było dramatyczne i skończyło się w sądzie. Pewna dziewczyna uważała, że ja jestem powodem śmierci Ludmiły Jakubczak – opowiadała w Dzień Dobry TVN Online Irena Santor. – To o tyle było przykre, że nachodziła mnie ta dziewczyna, czekała na mnie przed Teatrem Syrena, w którym ja wtedy pracowałam. I te listy były złowieszcze. Policja się tym zajęła i w sądzie się skończyło, tak że została ukarana”.
Ludmiła Jakubczak na zawsze pozostała ulubienicą PRL-u oraz ikoną polskiej sceny. W 2006 roku powstał film dokumentalny o jej życiu „Ludmiła” w reżyserii Bohdana Kezika. Dwa lata później repertuar Jakubczak przypomniała Iwona Loranc przy okazji albumu „Loranc śpiewa Jakubczak”.
Źródła:
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludmiła_Jakubczak
- https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114526,27470774,zginela-na-oczach-santor-tlum-chcial-linczu-po-jej-smierci.html
- https://radiopogoda.pl/ciekawostki/byla-wielka-gwiazda-estrady-lat-60-jej-wypadek-wstrzasnal-cala-polska