„Gwałcili i palili ciała”. Zapomniany koszmar z Powstania Warszawskiego ujrzał światło dzienne

Powstanie Warszawskie to nie tylko historia walki i czynnego oporu żołnierzy. To także historia nieszczęścia mieszkańców stolicy, którzy w sierpniu 1944 roku stali się ofiarami masowych mordów, gwałtów i brutalnych pacyfikacji. Wstrząsające wspomnienia Alicji Wirth-Przybory, przekazane przez jej męża Jeremiego Przyborę, odsłaniają jeden z nieznanych epizodów z tego czasu. Na mało uczęszczanej, cichej uliczce rozegrała się jedna z najbardziej brutalnych scen, które miały miejsce w czasie Powstania Warszawskiego.
- Ulica Glogera. Spokojne miejsce zamieniło się w miejsce kaźni
- „Orgiastyczna rzeź” na ulicy Glogera
- Co naprawdę wydarzyło się na Glogera? Muzeum nie wyklucza zbrodni
- Rzeź Ochoty pochłonęła tysiące ludzi
Ulica Glogera. Spokojne miejsce zamieniło się w miejsce kaźni
Historia Powstania Warszawskiego wciąż kryje relacje, które pokazują skalę tragedii mieszkańców stolicy. Szczególnie dramatyczny przebieg miała pacyfikacja Ochoty i Woli. Niemieckie oddziały oraz formacje kolaboracyjne mordowały cywilów, dokonywały gwałtów i plądrowały kolejne domy. Wiele ofiar ginęło bez świadków, a część zbrodni przez dziesięciolecia pozostawała znana jedynie z pojedynczych wspomnień.
Jedna z takich historii związana jest z ulicą Glogera, położoną w pobliżu placu Narutowicza na warszawskiej Woli. W czasie Powstania Warszawskiego mieszkała tam Alicja Wirth-Przybora, późniejsza żona Jeremiego Przybory, współtwórcy Kabaretu Starszych Panów. Miała wówczas niespełna 18 lat.
Wspomnienie kobiety zostało zapisane przez Jeremiego Przyborę w jego wielotomowych wspomnieniach. Opisał on wydarzenia, o których żona opowiadała mu po latach. Według tej relacji na ulicy Glogera pojawili się członkowie RONA, czyli Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej. Była to formacja złożona z rosyjskich kolaborantów współpracujących z Niemcami, która podczas Powstania Warszawskiego zasłynęła szczególnym okrucieństwem.
„Orgiastyczna rzeź” na ulicy Glogera
Według relacji ronowcy mieli urządzić swoje obozowisko bezpośrednio pod domem rodziny Wirth-Przybory. W budynku nie było już jednak jego mieszkańców. To, co miało wydarzyć się później, należy do najbardziej wstrząsających fragmentów wspomnień dotyczących pacyfikacji Ochoty.
Relacja mówi o kobietach wyciąganych z okolicznych mieszkań, które miały być gwałcone, a następnie zabijane. Ciała ofiar miały być gromadzone przy jednym z budynków i palone wraz z drewnianymi elementami wyposażenia. Przybora opisywał tę scenę jako „orgiastyczną rzeź” — określenie, które do dziś wyjątkowo mocno oddaje grozę przekazu.
Co naprawdę wydarzyło się na Glogera? Muzeum nie wyklucza zbrodni
Weryfikacja takich wspomnień jest niezwykle trudna. Z jednej strony mamy relację osoby, która znajdowała się wówczas na Ochocie. Z drugiej — brak bezpośredniego dokumentu lub dodatkowego świadectwa, które jednoznacznie potwierdzałoby, że opisana zbrodnia miała miejsce właśnie przy ulicy Glogera.
W rozmowie z portalem SE.pl Rafał Brodacki z Działu Historycznego Muzeum Powstania Warszawskiego zaznaczył, że w dostępnych źródłach nie znaleziono potwierdzenia zbrodni dokonanej konkretnie w tym miejscu.
„Bazując na dostępnych nam źródłach nie znaleźliśmy informacji, które potwierdzałyby zbrodnię dokonaną akurat na ul. Glogera” — powiedział Rafał Brodacki w rozmowie z portalem SE.pl.
Historyk jednocześnie zwrócił uwagę, że brak dokumentu nie oznacza, iż do takiego wydarzenia na pewno nie doszło. W przypadku pacyfikacji Ochoty sytuacja była wyjątkowo chaotyczna. Niemieckie i kolaboracyjne oddziały przemieszczały się po dzielnicy, a zbrodnie popełniano w wielu punktach niemal jednocześnie.
To właśnie lokalizacja ulicy Glogera sprawia, że wspomnienie Alicji Wirth-Przybory nie może być łatwo odrzucone. W jej bezpośrednim sąsiedztwie znajdowały się miejsca, w których w sierpniu 1944 roku dochodziło do brutalnych działań niemieckich i kolaboracyjnych formacji.
Brodacki zwrócił uwagę, że ze źródeł dotyczących rzezi Ochoty wyłania się obraz rozproszonych oddziałów, które dokonywały aktów terroru w różnych częściach dzielnicy. „Niewykluczone, że jeden z oddziałów mógł zatrzymać się na ul. Glogera i tam dokonać zbrodni” — powiedział historyk w rozmowie z portalem SE.pl.
Rzeź Ochoty pochłonęła tysiące ludzi
Aby zrozumieć, dlaczego wspomnienie dotyczące jednej ulicy może być istotne dla historyków, trzeba spojrzeć na wydarzenia na Ochocie w szerszym kontekście.
W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego dzielnica stała się miejscem masowych zbrodni. Mordowano mieszkańców, palono budynki i dokonywano gwałtów. Szczególnie tragiczne wydarzenia miały miejsce w okolicach Instytutu Radowego, kolonii domków jednorodzinnych oraz placu Narutowicza.
5 sierpnia 1944 roku Niemcy dokonali zbrodni w Instytucie Radowym. W kolejnych dniach wracali tam, zabijając również osoby, które przetrwały pierwszą falę mordów i ukrywały się w budynku.
Dzień później jedna z formacji RONA wkroczyła w rejon ograniczony ulicami Korzeniowskiego, Mochnackiego, Hoffmanowej i Wawelską. Obszar ten bywa określany jako Kolonia Małych Domków. W pobliżu, przy placu Narutowicza, znajdował się również akademik zajęty przez batalion Schutzpolizei. Jego funkcjonariusze również uczestniczyli w zbrodniach na mieszkańcach Warszawy.
„Wszystkie te pozycje są bardzo blisko ul. Glogera” — zwrócił uwagę Rafał Brodacki w rozmowie z portalem SE.pl. Jak dodał, możliwe jest więc, że któryś z oddziałów znajdujących się w pobliżu mógł pojawić się także na tej niewielkiej ulicy. „Być może więc któryś z wrogich oddziałów znajdujący się w jednym z tych budynków zapuścił się w tę ulicę i dokonał tam zbrodni? To jednak tylko przypuszczenie”
W przypadku pacyfikacji Ochoty wiele osób, które mogłyby potwierdzić konkretne wydarzenia, samo stało się ofiarami zbrodni. Dlatego niektóre miejsca i wydarzenia znamy tylko z pojedynczych relacji.
Pacyfikacja Ochoty była jednym z najbardziej krwawych rozdziałów Powstania Warszawskiego. Szacuje się, że w sierpniu 1944 roku zginęło tam około 10 tys. osób. Wśród nich byli przede wszystkim cywile, którzy nie uczestniczyli w walkach.
Źródła:
- https://www.se.pl/warszawa/to-byla-orgiastyczna-rzez-na-srodku-ulicy-nieznany-epizod-powstania-warszawskiego
- https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1604742%2Crzez-ochoty-czyli-ludobojstwo-cywilow-przez-niemcow-i-kolaboranckie