Oskarżano ją o trucie synowych. Prawda o Bonie Sforzy wygląda znacznie inaczej

Bona Sforza – włoska księżniczka, która została królową Polski u boku Zygmunta Starego – to jedna z tych postaci, o których nie da się opowiedzieć w kilku prostych zdaniach. Jej życie pełne było zwrotów akcji, politycznych rozgrywek i decyzji, które do dziś budzą emocje. Właśnie z jej nazwiskiem wielu historyków łączy początek polskiego „złotego wieku” – ale to dopiero początek tej historii. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzeć na jej dzieci: przede wszystkim córki, które dzięki starannie zaplanowanym małżeństwom trafiały na europejskie dwory – od Szwecji po Węgry – a niektóre same sięgały po korony. Bona nie cofała się też wtedy, gdy przeciwko królewskiej władzy narastał opór: ani ruch egzekucyjny, ani słynna „wojna kokosza” nie zatrzymały jej planów. Tyle że im większy wpływ, tym większe oskarżenia. O Bonie mówiono wiele – i nie zawsze dobrze. Krążyły nawet plotki, że miała truć swoje synowe, żony Zygmunta Augusta. Ile w tym prawdy, a ile politycznej zemsty? To dopiero zaczyna się wyjaśniać.
- Dzieciństwo Bony Sforzy w Italii
- Dlaczego Zygmunt Stary poślubił Bonę
- Bona Sforza: spryt, intrygi i reformy
- Reformy Bony i elekcja vivente rege
Dzieciństwo Bony Sforzy w Italii
Bona przyszła na świat w 1494 roku. Była córką księcia Mediolanu Giangaleazza Sforzy oraz Izabeli aragońskiej. Nazwisko Sforza ma swoje źródło w włoskim sforzae, czyli „forsować”, „przełamywać opór”. Po raz pierwszy pojawiło się w 1385 roku jako przydomek Jacopa Attendolo, żołnierza zaciężnego. Sam ród Sforzów wyrósł z drobnego rycerstwa, lecz z czasem zdołał wywalczyć sobie pozycję wśród najpotężniejszych rodzin Italii — aż po koronę książęcą i władzę w Mediolanie.
Już od wczesnych lat życie Bony naznaczały dramaty. Najpierw zmarł jej ojciec. Niedługo później śmierć spotkała także jej brata — po tym, jak dostał się do francuskiej niewoli. Bona dorastała u boku matki, w otoczeniu krewnych w Królestwie Neapolu, ale i tam nie zaznały spokoju. Hiszpańskie i francuskie najazdy zmuszały je do ciągłych wyjazdów i zmian miejsca pobytu. Ostatecznie zatrzymały się w dobrach w Bari i Rossano, choć Bona bywała również w Neapolu, gdzie przebywała m.in. na tamtejszym dworze.
Jeśli chodzi o jej edukację, trafnie ujmuje ją Mariusz Markiewicz, przytaczając słowa: „uzyskała typowe dla Włoch renesansowych wykształcenie małej księżniczki, którą urodzenie predestynowało do górowania nad innymi i władania, w związku z tym nie mogło ono być gorsze niż edukacja chłopca” (Markiewicz, s. 342). Paweł Jasienica podkreśla natomiast jej znakomitą szkołę polityczną i oswojenie z dyplomacją. Zanim jednak — z powodów państwowych — została żoną polskiego króla, już wcześniej rozważano jej małżeństwo w innych układach, nawet z przyszłym cesarzem Ferdynandem Habsburgiem.
Dlaczego Zygmunt Stary poślubił Bonę
Jak doszło do tego, że Zygmunt Stary wybrał Bonę na swoją małżonkę? Po śmierci Barbary Zapolyi rozważano cztery kandydatki na drugą żonę monarchy: księżną Joannę z Mazowsza, księżną Joannę d'Aragona, Bonę (wówczas 22-letnią) oraz Eleonorę Habsburżankę — wnuczkę cesarza, która miała zaledwie 17 lat. Dwie pierwsze propozycje odpadły z powodu wieku: uznano je za zbyt dojrzałe dla króla (dla porównania Joanna d'Aragona miała wtedy 37 lat). Zygmunt najchętniej poślubiłby Eleonorę, lecz sprzeciwił się temu jej brat, przyszły cesarz Karol. W tej sytuacji wybór praktycznie zawęził się do jednej osoby.
Jeszcze we Włoszech odbyła się ceremonia zaślubin per procura, czyli przez pełnomocnika. Poprowadził ją polski duchowny Jan Konarski, a w imieniu króla wystąpił Stanisław Ostroróg. Sam rytuał był na tyle nietypowy, że warto go przytoczyć: pełnomocnik Zygmunta Starego miał wypowiedzieć sakramentalną formułę, nałożyć Bonie pierścień, pocałować dwa własne palce, dotknąć nimi czoła Bony, ponownie je ucałować, a na koniec złożyć „żonie” ukłon.
Właściwy ślub Zygmunt Stary i Bona wzięli 18 kwietnia 1518 roku — Bona miała wtedy 24 lata, a król 51. Tego samego dnia Bona przybyła do Polski. Wniosła w posagu 100 000 guldenów. Doczekali się łącznie pięciorga dzieci, choć jedno z nich zmarło bardzo wcześnie. W kolejności narodzin były to: Izabela (1519), późniejsza królowa Węgier, Zygmunt August (1520), Zofia (1522), Anna (1523) oraz Katarzyna (1526), przyszła królowa Szwecji. Ich ostatnim dzieckiem był drugi syn, Olbracht, urodzony w 1527 roku — przyszedł na świat przedwcześnie i przeżył tylko jeden dzień, a do przedwczesnego porodu doszło po wypadku Bony w Puszczy Niepołomickiej.
Bona Sforza: spryt, intrygi i reformy
Źródła przedstawiają Bonę na różne sposoby. Podkreśla się jej urodę, ale równie często akcentuje bezkompromisowy charakter: „choć niepozbawiona kompleksów głowę nosiła wysoko, umiała manipulować ludźmi, nie znosiła sprzeciwu” (Rosik, Wiszewski, s. 836). Opisywano ją jako osobę pełną energii i zdecydowania, a przy tym obdarzoną wyczuciem politycznym, co wielokrotnie miała pokazać w czasie małżeństwa z Zygmuntem I. Zdarzało się nawet, że sejm i senat bardziej ufały królowej oraz jej rozstrzygnięciom niż wiekowemu już monarsze. Bona wobec ówczesnych elit parlamentarnych stosowała przy tym sprytną metodę: krok po kroku spychała na dalszy plan ludzi dotąd wpływowych, by w ich miejsce wprowadzać osoby jej oddane — i wdzięczne za to, że to właśnie ona wyniosła je wyżej. Do najważniejszych współpracowników Bony należeli znany nam Piotr Kmita, marszałek nadworny koronny, oraz Piotr Gamrat, biskup krakowski i arcybiskup gnieźnieński.
Co natomiast wyróżniało politykę Bony? W sprawach zagranicznych choćby wyraźna niechęć do Habsburgów, widoczna m.in. w poszukiwaniu porozumienia z Francją. Ten dystans później odbił się także na jej relacji z dwiema żonami Zygmunta Augusta: Elżbietą i Katarzyną Habsburżankami. Nie darzyła sympatią również Barbary Radziwiłłówny, drugiej małżonki Zygmunta Augusta. Wokół tych spraw narosły zresztą rozmaite „ciekawostki” — krążyły plotki, że królowa miała przyczynić się do śmierci Barbary, rzekomo ją trując, choć najprawdopodobniej przyczyną zgonu był nowotwór. Z kolei w przypadku Elżbiety oskarżano Bonę m.in. o celowe głodzenie.
Okres jej wpływów oceniany bywa skrajnie odmiennie. Z jednej strony modernizowała dobra królewskie i samo państwo, niekiedy finansując przedsięwzięcia z własnej kieszeni; wspierała też powstawanie szkół, szpitali i podobnych instytucji. Z drugiej — nieraz zarzucano jej intryganctwo, a nawet działania na granicy prawa lub już poza nią. Wspomnijmy chociażby oskarżenia formułowane w kontekście tzw. wojny kokoszej, gdy wypominano jej liczne nadużycia. Sam Stańczyk miał nazywać ją włoską gadziną. Do grona przeciwników Bony zaliczano m.in. kasztelana Jana Tarnowskiego oraz biskupa krakowskiego Samuela Maciejowskiego.
Oceniając styl uprawiania polityki przez Bonę, warto jednak pamiętać, że dorastała w zupełnie innym świecie — także politycznie — niż ten, do którego przywykli wówczas Polacy. Na sposób, w jaki działała, ogromny wpływ miały jej losy i pochodzenie. Podczas gdy w naszej części Europy duże znaczenie miał legalizm, oparcie się na przepisach prawa, również zwyczajowego, o tyle w rozdrobnionych wówczas Włoszech miało to niewielką wagę. Tam częściej decydowało prawo „silniejszego”: zwyciężał ten książę, którego wojsko i stronnicy byli mocniejsi. Władza nierzadko rodziła się z przewrotów, zabójstw czy zamachów stanu i de iure potem niewiele ją legitymizowało. Powszechne były manipulacje, intrygi, a nawet kłamstwa — wszystko po to, by dopiąć politycznego celu. A czym skorupka za młodu nasiąknie...

Reformy Bony i elekcja vivente rege
Warto jednak zaznaczyć, że Bona podejmowała te działania z myślą o rozwoju Polski — realizując własną wizję, ale jednak nastawioną na wzmocnienie państwa. Dobrym przykładem są jej posunięcia na Litwie: wykupywała od magnatów dobra należące do państwa, a nierzadko wsparcia udzielała jej przy tym szlachta oraz mieszczaństwo. W skali całego kraju w latach 1530–1536 w ten sposób odzyskano łącznie 16 miast i 191 wsi. Przejęte majątki nie trafiały „na półkę” — przechodziły gruntowną odbudowę i reorganizację. Mówiąc współczesnym językiem: Bona potrafiła od podstaw przestawić sposób zagospodarowania przestrzeni. Zabudowa stawała się uporządkowana, wprowadzano nowe uprawy, także te sprowadzane z Włoch. W rolnictwie wdrażano znaną w Europie Zachodniej tzw. pomiarę włóczną. Co więcej, dbano nawet o ład, porządek i higienę. To tylko część przykładów działań królowej, dzięki którym łatwiej było rozkwitnąć polskiemu złotemu wiekowi.
Jeszcze bardziej widowiskowe okazały się jednak starania Bony o wzmocnienie pozycji jej wspomnianego syna, Zygmunta Augusta. Najpierw, w latach 1528–1529, na Litwie przeprowadzono reformy prawa oraz gospodarki. Następnie 18 października 1529 roku doprowadziła do obwołania zaledwie 9-letniego syna wielkim księciem litewskim. Kulminacją tych zabiegów było to, że sejm w Piotrkowie już dwa miesiące później wybrał Zygmunta Augusta na króla Polski — od tej chwili, dla odróżnienia, jego ojca zaczęto nazywać Zygmuntem I Starym. Była to jedyna w dziejach Polski elekcja vivente rege, czyli dokonana jeszcze za życia panującego monarchy. Dla posłów był to tak duży wstrząs, że na sejmie w 1530 roku postanowiono zakazać podobnej procedury na przyszłość. Paradoksalnie sam Zygmunt August, gdy dorósł, w sprawach polityki popadł w konflikt nie tylko z ojcem, ale i z matką.
To właśnie spór z synem stał się głównym powodem, dla którego w 1556 roku Bona zdecydowała się opuścić Polskę. Co ciekawe, Zygmunt August był temu przeciwny. Równocześnie coraz częściej pojawiało się przekonanie, że królowa może próbować wywieźć z kraju zgromadzone bogactwa, a także zaciągać pożyczki pod zastaw posiadanych dóbr. W związku z tym pierwszym podejrzeniem przez pewien czas funkcjonował nawet zakaz udzielania jej pomocy w wyjeździe. Bonie nie przyświecał jednak ani jeden, ani drugi cel. Przyjmuje się, że planowała wyjazd po to, by później wrócić do gry politycznej jako dziedziczka w księstwie Bari; według niektórych relacji proponowano jej nawet stanowisko wicekróla w Neapolu. Pewne nadzieje — o ironio — wiązała też z Habsburgami, którym w 1553 roku pożyczyła 150 000 dukatów na określony procent. Te należności nazwano później sumami neapolitańskimi i przez długi czas próbowano je odzyskać. Niestety, żaden z planów Bony nie doszedł do skutku. Została otruta przez dworzan, wśród których znajdowali się poplecznicy Filipa II Habsburga. Zmarła w Bari 19 listopada 1557 roku.
Źródła:
- P. Jasienica, Polska Jagiellonów, Prószyński i Spółka, Warszawa 2018.
- F. Koneczny, Dzieje Polski za Jagiellonów, Wydawnictwo Krakowskiego Towarzystwa Oświaty Ludowej, Kraków 1903.
- M. Markiewicz, Historia Polski 1492-1795, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002.
- S. Rosik, P. Wiszewski, Wielki poczet polskich królów i książąt, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2007.