Wydano ją za 67-latka. Kilka lat później została najsłynniejszą kochanką Napoleona

Losy Marii Walewskiej brzmią jak historia wymyślona na potrzeby kina: młoda dziewczyna z Kiernozi, wbrew sobie wydana za dużo starszego mężczyznę, nagle znajduje się w samym centrum wydarzeń, o których decydują monarchowie i generałowie. A potem dzieje się coś, czego nikt się nie spodziewał — na jej drodze staje Napoleon Bonaparte, a ona z prowincjonalnej szlachcianki staje się kobietą, o której zaczynają szeptać europejskie salony. Uroda, błyskotliwość i niezwykły wdzięk otwierają jej drzwi, ale za nimi czeka nie tylko splendor, lecz także polityczne gry, naciski i intrygi, które mogą zniszczyć wszystko. Kim naprawdę była kobieta, która miała odwagę zbliżyć się do najpotężniejszego człowieka swojej epoki — i co tak naprawdę kryło się za tą relacją?
- Maria Walewska: młodość i małżeństwo
- Jak Napoleon poznał Marię Walewską
- Maria Walewska i syn Napoleona
- Miłość Marii do d'Ornano po 1815 roku
- Ostatnie lata Marii Walewskiej i śmierć
Maria Walewska: młodość i małżeństwo
Maria Walewska z domu Łączyńska przyszła na świat 7 grudnia 1786 roku w niewielkich Brodniach pod Kiernozią. Jej ojcem był Maciej Łączyński, starosta gostyński, który oprócz Marii wychowywał jeszcze sześcioro dzieci. Wziął udział w insurekcji kościuszkowskiej i poległ od rosyjskiej kuli w bitwie pod Maciejowicami. Dwaj bracia Marii — Benedykt Józef oraz Teodor Józef Marcin — służyli w Legionach Polskich; pierwszy z nich doszedł nawet do rangi generała, a wcześniej również walczył w powstaniu kościuszkowskim. Pierwsze nauki Maria pobierała w pałacu Łączyńskich w Czerniewie. Od 1795 roku jej guwernerem i nauczycielem języka francuskiego był Mikołaj Chopin, ojciec późniejszego wybitnego kompozytora. Po zakończeniu edukacji wróciła do Kiernozi.
Pierwszym mężem Marii został Anastazy Walewski z Walewic. Ten szambelan i właściciel rozległych dóbr w okolicach Łowicza, gdy starał się o jej rękę, miał już 67 lat. Nie znamy dokładnej daty ślubu, wiadomo jednak, że na początku 1805 roku małżonkowie wyruszyli najpierw do Baden-Baden, a potem do Rzymu. W listach z tamtego okresu Maria podkreślała, że mąż odnosił się do niej z dobrocią, uprzejmością i taktem.
To małżeństwo nie było jednak wynikiem swobodnej decyzji Marii — zostało zaaranżowane przez jej bliskich. 24 sierpnia 1814 roku warszawski sąd konsystorski unieważnił ten związek, wskazując w uzasadnieniu, że doszło do niego przy „braku nieprzymuszonej woli” Marii i wbrew jej uczuciom. Podczas rozprawy ujawniono, że do ślubu przymusiły ją matka oraz brat Józef. Za możliwy powód takiego postępowania uznaje się próbę ukrycia ciąży, ponieważ zaledwie sześć miesięcy po ślubie — 13 czerwca 1805 roku — urodził się jej pierwszy syn, Antoni Bazyli Rudolf. Pojawiają się też opinie, że nie był on synem Anastazego. Sam szambelan zmarł 18 stycznia 1815 roku.
Jak Napoleon poznał Marię Walewską
Za najbardziej prawdopodobną datę początku znajomości Napoleona i Marii uznaje się 1 stycznia 1807 roku, choć źródła podają różne wersje tego, jak miało do tego dojść. Jedna z nich mówi o spotkaniu podczas balu w Warszawie. Inna wskazuje, że Napoleon wracając spod Pułtuska zatrzymał się 1 stycznia na stacji pocztowej, by zmienić konie, a na miejscu czekał tłum ciekawskich. Wśród zgromadzonych miała znajdować się Maria Walewska. Historycy zwracają jednak uwagę, że rzeczywisty przebieg tej sceny bywa kwestionowany.
W późniejszych przekazach, uznawanych tym razem za bardziej wiarygodne, pojawia się opis balu w Warszawie 7 stycznia. Podczas prezentacji polskich dam Napoleon miał zatrzymać się przy Marii i powiedzieć: „O, jakież to mnóstwo pięknych kobiet w Warszawie”. Dziesięć dni później spotkali się ponownie na następnym balu. W czasie wojny z Prusami Napoleon kierował do Marii listy, a na jego zaproszenie przyjechała także do zamku w Finckenstein — dziś to Kamieniec Suski w okolicach Iławy. Spędziła tam trzy tygodnie.
W maju 1807 roku Napoleon i Maria rozstali się na pewien czas. Jako możliwy powód bywa podawane przekonanie Marii, że Napoleon zbyt długo zwleka z przywróceniem Polsce pełnej niepodległości.
Ocena patriotycznych motywów Marii do dziś wywołuje spory. Pojawiają się hipotezy, według których mogła być w pewnym stopniu „prowadzona” przez wpływowe polskie postacie, które naciskały na nią, licząc na wywarcie presji na Napoleonie i skłonienie go do bardziej zdecydowanych kroków. Jako metresa i kochanka cesarza miała pełnić rolę nieformalnego „ambasadora polskich interesów”. Wśród osób wskazywanych w tym kontekście wymienia się księcia Józefa Poniatowskiego oraz Hugo Kołłątaja. Nie ma jednak jednoznacznych dowodów, które rozstrzygałyby tę tezę.
Maria Walewska i syn Napoleona
Maria i Napoleon znów zobaczyli się w Paryżu w 1808 roku, a później – w 1809 – w austriackim Schonbrunn. To właśnie wtedy, jak się przypuszcza, Maria zaszła w ciążę. Owocem ich relacji był syn urodzony 4 maja 1810 roku: Aleksander Florian Józef Walewski Colonna, który wiele lat później, w latach 1855–1860, został francuskim ministrem spraw zagranicznych. Aleksander przyszedł na świat w Walewicach, a mąż Marii, Anastazy, oficjalnie uznał go za własne dziecko. Plotki głosiły, że nalegał na to sam Napoleon – chciał oszczędzić chłopcu piętna „nieprawego łoża”.
Mimo to już jesienią 1810 roku Maria wyjechała z synami do Paryża. W tym okresie miała otrzymać od Napoleona pałacyk oraz stałe wsparcie w wysokości 10 000 franków miesięcznie. Ich spotkania stawały się jednak coraz rzadsze i coraz częściej dotyczyły głównie spraw Aleksandra. W 1812 roku Napoleon podpisał akt dotacyjny, który miał zabezpieczyć przyszłość chłopca: przekazał mu dobra w Królestwie Neapolu, nadał francuski tytuł hrabiowski, a następnie przyznał rentę w wysokości 50 000 franków. Niewykluczone, że za tymi gestami stały wyrzuty sumienia – w 1810 roku Napoleon rozwiódł się z Józefiną i poślubił Marię Ludwikę Habsburżankę.
Maria wróciła do Warszawy jeszcze przed tym, jak Napoleon rozpoczął „drugą wojnę polską”, lecz już wtedy nie miało to większego znaczenia dla ich relacji. Z czasem, 1 stycznia 1813 roku, ponownie przyjechała do Paryża. Odwiedziła Napoleona razem z Aleksandrem podczas jego zesłania na Elbę – 1 września 1814 roku – jednak już następnego dnia obalony cesarz polecił jej wyjazd. Później Maria wróciła jeszcze do Paryża, już po powrocie Napoleona. Ostatecznie spotkali się jeszcze tylko raz: po klęsce pod Waterloo. Doszło do tego 28 czerwca 1815 roku w Malmaison.
Miłość Marii do d'Ornano po 1815 roku
W 1815 roku Maria poznała hrabiego Filipa Antoniego Augusta d'Ornano. W kontekście jej dawnego romansu z Napoleonem brzmiało to jak ironia losu: d'Ornano był przecież generałem, który w pewnym momencie kontynuował wojskową karierę już pod rządami Burbonów — tych samych, którzy doprowadzili do upadku Napoleona.
Więź Marii z d'Ornano zacieśniła się po jego pojedynku z innym generałem, Jean Pierrem Françoisem Bonetem. D'Ornano został wówczas ranny, a Maria zajęła się nim i otoczyła go opieką.
Jej nastawienie do generała zmieniło się jeszcze wyraźniej, gdy aresztowano go pod zarzutem bonapartyzmu.
Maria rozpoczęła wtedy starania o jego uwolnienie. Później natomiast — dotrzymując obietnic z tamtego okresu — poślubiła go w 1816 roku w Brukseli. Od tej chwili występowała jako hrabina. Zamieszkali wówczas w Liegé. 9 czerwca 1817 roku przyszedł na świat jej trzeci syn, Rudolf August d'Ornano.

Ostatnie lata Marii Walewskiej i śmierć
W tym samym czasie zaczęły się u niej poważne kłopoty ze zdrowiem. Leczyła się w Polsce, a jej lekarz – dr Czerkieski – szczególnie martwił się o stan jej nerek. Później wróciła do Liegé i już jako ciężko chora podyktowała nauczycielowi historii i geografii, Carite, obszerne – liczące ostatecznie 150 stron – Pamiętniki Pani Hrabiny Walewskiej.
Jej krótkie życie dobiegło końca 11 grudnia 1817 roku w Paryżu, w pałacyku, który Napoleon podarował jej synowi. Miała wtedy tylko 31 lat. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci uznaje się kamicę nerkową. Początkowo spoczęła w rodzinnym grobowcu d'Ornano na Cmentarzu Wschodnim w Paryżu.
Rok później, 27 września 1818 roku, jej szczątki przeniesiono do krypty kościoła parafialnego w Kiernozi. Z wnioskiem o zgodę na przeniesienie wystąpiło rodzeństwo Marii; sprzeciw zgłosił jej mąż, jednak ostatecznie sąd wyraził zgodę. W Paryżu pozostał jednak ważny, symboliczny ślad po niej: jej serce.
Źródła:
- J. Besala, Najsłynniejsze romanse polskich monarchów, Bellona, Warszawa 2009.
- M. Brandys, Perypetie z Panią Walewską, Czytelnik, Warszawa 1974.
- M. Chudzyński, Znani mieszkańcy Kiernozi na przełomie XVIII i XIX wieku, „Notatki Płockie”, nr 2/2011.