Miała być posłuszną córką carskiego oficera. Zamiast tego chwyciła za broń i ruszyła do powstania

Kto spotkałby Henrykę Pustowójtównę w Paryżu po 1863 roku, nie miałby najmniejszego pojęcia, z kim rozmawia. Na pierwszy rzut oka: młoda Polka, która utrzymuje się z układania kwiatów i angażuje w działalność charytatywną. Żadnych śladów dawnego życia, żadnych znaków, że jeszcze niedawno nosiła mundur i stawała w ogniu bitew. A jednak Anna Henryka Pustowójtówna to postać o żelaznej woli i niezwykłych umiejętnościach. Co naprawdę przeszła? Dokąd zaprowadziły ją wybory, których nie podejmowała większość? I jak skończyła się historia kobiety, która wymknęła się wszystkim oczekiwaniom?
- Buntownicza Henryka Pustowójtówna
- Ucieczka Henryki i droga do powstania
- Kobieta-żołnierz w powstaniu styczniowym
- Pustowójtówna: legenda i emigracja w Paryżu
Buntownicza Henryka Pustowójtówna
Urodziła się 26 lipca 1838 roku w rodzinnym majątku w Wierzchowiskach. Jej ojciec służył jako major w armii rosyjskiej. Brzmiące nietypowo nazwisko Pustowójtow było zrusyfikowaną formą węgierskiego Pusztai. Matka wywodziła się z polskiej rodziny Kossakowskich herbu Ślepowron. To właśnie babka z rodu Kossakowskich odegrała dużą rolę w patriotycznym wychowaniu dziewczyny. Pod jej wpływem Anna Henryka świadomie opowiedziała się za polską tożsamością. Symbolicznym potwierdzeniem tej decyzji stało się to, że konsekwentnie posługiwała się drugim imieniem – Henryka. Gdy ojciec i starszy brat rozwijali kariery w rosyjskim wojsku, Henryka coraz mocniej angażowała się w wystąpienia o religijno-narodowym charakterze.
Polacy byli rozczarowani represyjną polityką nowego cara Aleksandra II. Już od połowy lat 50. XIX wieku napięcie rosło, a patriotyczne manifestacje stawały się coraz odważniejsze. (por. Kieniewicz S., 1989: s. 5-7, Chyra-Rolicz Z., 2016)
W 1861 roku, podczas zakazanej demonstracji upamiętniającej rocznicę Unii Lubelskiej, Pustowójtówna poruszyła i zaskoczyła zebranych: z kwiatami w dłoniach przedarła się przez kordon carskich żołnierzy aż do pomnika Unii. Ten jeden gest wystarczył, by zwrócić na nią uwagę władz. Dotąd córkę carskiego dowódcy traktowano z pewną pobłażliwością. Jednak otwarcie buntownicze zachowanie, a przede wszystkim jej wpływ na mieszkańców, zmusiły administrację do zmiany kursu. Anna Henryka została przymusowo usunięta z miasta. (Bender R., 1958: s. 319-320) Rok później zapadła kolejna decyzja – Pustowójtówna miała trafić do prawosławnego klasztoru w głębi Rosji.
Ucieczka Henryki i droga do powstania
Dzięki wsparciu babki oraz kijowskich studentów Henryce udało się umknąć żandarmom. Szybko stało się jednak jasne, że nie może dłużej pozostać ani w kraju, ani na ziemiach podporządkowanych Imperium Rosyjskiemu. W męskim przebraniu przedostała się przez Austrię do Rumunii. To właśnie tam Zygmunt Miłkowski – już wtedy uznany działacz konspiracyjny – organizował oddział szykowany do walk powstańczych.
Przez rok – od lutego 1862 do lutego 1863 roku - Henryka Pustowójtówna szkoliła się w szermierce, strzelaniu i innych umiejętnościach potrzebnych na polu walki. Oddziały wciąż nie były jednak w pełni przygotowane, gdy nagle ogłoszona przez władze carskie branka stała się iskrą, która przyspieszyła wybuch powstania.
W tych okolicznościach Henryka zdecydowała się działać samodzielnie: przedostała się do kraju i dołączyła do oddziału generała Langiewicza. Już wtedy musiała być postacią szeroko znaną, skoro Langiewicz powierzył jej funkcję adiutantki wybitnego dowódcy Dionizego Czachowskiego. Wkrótce potem została jego bezpośrednią podkomendną.
Kobieta-żołnierz w powstaniu styczniowym
W trakcie powstania Henryka posługiwała się pseudonimem Michał Smok. Nie musiała udawać mężczyzny ani ukrywać, kim jest — w oddziale przyjęto ją jako kobietę-żołnierza. Przełożeni ją cenili, a szeregowi patrzyli na nią z podziwem. Konspiracyjny przydomek miał przede wszystkim zmylić wroga. Z czasem, przez jej młody wiek i niezwykłość tej historii, niektórzy autorzy dopowiadali wątek romansu. Brakuje jednak jakichkolwiek potwierdzonych źródeł, które by to potwierdzały.
Langiewicz nie miał powodów, by żałować, że przyjął tak młodą wojowniczkę do swojego oddziału. Wyróżniała się nie tylko odwagą i gotowością do poświęceń — w razie potrzeby potrafiła też stanąć do walki wręcz i skutecznie się bronić. Jeszcze istotniejsze było jednak to, że miała talent do łagodzenia napięć i rozmów, które inni uznawali za niemożliwe. To właśnie dzięki niej osłabła rywalizacja między Langiewiczem a Antonim Jeziorańskim. W efekcie Jeziorański na pewien czas podporządkował się Langiewiczowi, co pozwoliło im działać razem i stoczyć kilka zwycięskich starć.
Pustowójtówna: legenda i emigracja w Paryżu
Nie ulega wątpliwości, że Pustowójtówna musiała być fachowcem, skoro wysoko oceniał ją sam Langiewicz. Jej obecność w szeregach powstańczych miała jednak również wymiar propagandowy. Fotografie i ryciny pokazujące kobietę w mundurze, z karabinem w dłoniach, szybko obiegały zagranicę. A Europa tamtych lat kipiała od nastrojów rewolucyjnych i niepodległościowych. Romantyczna opowieść o patriotce, która poszła walczyć o wolność własnego kraju, trafiała w wyobraźnię poddanych europejskich cesarzy. Z czasem do tej legendy dopisano jeszcze ckliwą historię rzekomego romansu dowódcy z adiutantką, a nawet wątek rosyjskiego rywala Langiewicza. (Małochleb P., 2014: s. 142-143) Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej przyziemna.
Gdy oddział Langiewicza wycofał się na teren Galicji, Pustowójtówna osiadła na emigracji w Paryżu. Przez lata utrzymywała się z własnej pracy, angażowała w inicjatywy charytatywne i brała udział w patriotycznych manifestacjach. Nie odcięła się jednak od tego, czego doświadczyła na froncie. Podczas wojny francusko-pruskiej służyła jako sanitariuszka. Uczestniczyła również w wydarzeniach Komuny Paryskiej. (Hapanowicz P.)
Dopiero po tych burzliwych epizodach, jako — jak na ówczesne realia — „stara panna” (35 lat), wyszła za mąż za Stanisława Loewenhardta i urodziła czworo dzieci. Zmarła nagle na zawał serca w wieku 43 lat. Choć dziś niewiele osób o niej pamięta, w XIX wieku należała do postaci naprawdę głośnych.

Źródła:
1. Ryszard Bender, Religijno‑patriotyczne manifestacje w Lublinie w 1861 roku, w: Roczniki Humanistyczne, Tom VII, zeszyt 2, Lublin 1958
2. Stefan Kieniewicz, Powstanie styczniowe, seria Dzieje Narodu i Państwa Polskiego, Warszawa 1987
3. Zofia Chyra–Rolicz, Kobiety w powstaniu styczniowym, [w:] Powstanie styczniowe z różnych stron
ukazane, red. V.L. Machnicka, Pracownia Wydawnicza Wydziału Humanistycznego, Siedlce 2016,
https://katalogi.bn.org.pl/permalink/48OMNIS_NLOP/1aot9i7/alma9913431884305606, (dostęp: 6.11.2025)
4. Piotr Hapanowicz, Michał Smok, czyli Anna Henryka Pustowójtówna, w: 160. rocznica powstania styczniowego, https://powstanie1863-64.pl/artykul/anna-henryka-pustowojtowna/index.htm (dostęp: 6.11.2025)
5. Paulina Małochleb, Przepisywanie historii. Powstanie styczniowe w polskiej powieści w perspektywie pamięci kulturowej, Warszawa – Toruń 2014