Kazał zabierać młodych Polaków do rosyjskiej armii. Nie przewidział, co wydarzy się kilka dni później

Styczeń 1863 roku przyniósł decyzję, która miała złamać Polaków jednym ruchem. Władze carskie uruchomiły brankę – przymusowy pobór do armii, zaplanowany tak, by wyłapać tych, którzy coraz głośniej myśleli o buncie. Zamiast jednak uciszyć narastające napięcie, rozlała je po całym kraju. Młodzi chłopi i mieszczanie, postawieni pod ścianą, nie zamierzali maszerować w obcych mundurach – znikali nocą, uciekali do lasów i tam, w pośpiechu i konspiracji, zaczęli tworzyć pierwsze oddziały. To, co miało być skutecznym straszakiem, stało się iskrą. A gdy ta iskra padła na suchą ziemię, wybuchło powstanie styczniowe – wydarzenie, które na zawsze odmieniło Królestwo Polskie i odcisnęło piętno na losach całego narodu.
- Zamachy na Wielopolskiego i Konstantego
- Komitet Centralny przed powstaniem styczniowym
- Branka Wielopolskiego i wybuch powstania
Zamachy na Wielopolskiego i Konstantego
Po klęsce powstania listopadowego wybuch kolejnego zrywu przeciwko Rosji wydawał się tylko kwestią czasu. Car Aleksander II dobrze to przewidywał, obserwując, jak w Królestwie Polskim wyrastają kolejne organizacje konspiracyjne. Dlatego postanowił działać szybko i próbował przeciągnąć na swoją stronę część polskich środowisk, licząc na ich współpracę.
Wdrażaniem carskiej polityki na ziemiach polskich zajął się margrabia Aleksander Wielopolski. Jego biografia potrafi zaskoczyć. Urodził się w 1803 roku i od początku należał do najostrzejszych przeciwników ruchów rewolucyjnych. W marcu 1861 roku objął stanowisko przewodniczącego Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Już na starcie swojej kariery politycznej doprowadził do przyjęcia „ustawy o zbiegowiskach”, która dawała władzom pretekst do użycia wojska przeciw cywilom. Skutki przyszły błyskawicznie: zaledwie kilkanaście godzin po ogłoszeniu przepisów rosyjscy żołnierze dokonali krwawej masakry mieszkańców Warszawy na placu Zamkowym.
Trudno się dziwić, że odpowiedzialnością za tę tragedię Polacy obarczyli Wielopolskiego — i nie bez powodu. Jako zwolennik porozumienia z caratem nie chciał słyszeć o żadnych przygotowaniach powstańczych. Tyle że rzeczywistość rozwijała się w przeciwnym kierunku: spiski i tajne sprzysiężenia mnożyły się w tamtym czasie niemal lawinowo. Odpowiedź Aleksandra II była stanowcza — na ziemiach polskich wprowadzono stan wojenny.
Położenie Polaków pogarszało się z miesiąca na miesiąc, a prawdziwy zwrot przyniósł rok 1862. Wtedy przedstawiciel dynastii Romanowów powierzył urząd namiestnika Królestwa Polskiego własnemu bratu — wielkiemu księciu Konstantemu Mikołajewiczowi. Jego zastępcą, a zarazem naczelnikiem Rządu Cywilnego, został Aleksander Wielopolski.
Na te nominacje odpowiedziała garstka zdesperowanych rewolucjonistów, sięgając po broń i podejmując próbę zamachu na Konstantego oraz Wielopolskiego. Na namiestnika uderzył Ludwik Jaroszyński, lecz nie zdołał zabić celu. Informacja o ataku błyskawicznie obiegła Europę. Niepowodzeniem zakończyły się również próby usunięcia Wielopolskiego: najpierw 7 sierpnia strzelał do niego Ludwik Ryll, a kilka dni później, 15 sierpnia, Jan Rzońca zaatakował go zatrutym sztyletem. Los zamachowców był przesądzony — całą trójkę stracono przez powieszenie na stokach Cytadeli warszawskiej.
Komitet Centralny przed powstaniem styczniowym
Już jesienią 1861 roku powołano Komitet Centralny, którego celem było doprowadzenie do wybuchu zrywu przeciwko Rosji (późniejszego powstania styczniowego). Wśród założycieli tej organizacji znaleźli się:
- Jarosław Dąbrowski
- Ignacy Chmieleński
- Zygmunt Padlewski
Komitet Centralny nie stanowił jednolitego środowiska. W jego ramach ukształtowały się dwa nurty: „czerwoni” oraz „biali”. „Czerwoni” stawiali na bezpośrednią walkę zbrojną z Rosjanami, opartą na możliwie szerokim udziale społeczeństwa i mobilizacji mas ludowych. Natomiast „biali”, wywodzący się głównie ze szlachty i burżuazji, skłaniali się ku współdziałaniu z Wielopolskim. Uważali, że wzmocnienie kraju i rozwój polskiego społeczeństwa można osiągnąć poprzez tzw. pracę organiczną, a także zmiany napędzające przemysł i handel. Z tym sposobem myślenia utożsamiał się m.in. Romuald Traugutt — późniejszy dyktator powstania styczniowego.
Według koncepcji przygotowanej przez Jarosława Dąbrowskiego, powstańcy mieli najpierw przejąć kontrolę nad Warszawą i Modlinem. Kolejnym krokiem było opanowanie innych kluczowych ośrodków na ziemiach polskich, m.in. Płocka, Szydłowca i Łomży. W starciu z zaborcą planowano wykorzystać nie tylko żołnierzy zawodowych, lecz także chłopów — zamierzano ich uzbroić, przeszkolić i włączyć do działań w terenie.

Branka Wielopolskiego i wybuch powstania
Margrabia Aleksander Wielopolski przeczuwał, co nadchodzi. Dobrze wiedział też, że wybuch powstania oznaczałby dla niego polityczny koniec, dlatego zdecydował się na pobór do armii rosyjskiej. Dotąd na obszarze Królestwa Polskiego rekrutów wybierano w drodze losowania — podstawę stanowił dekret ogłoszony jeszcze w 1816 roku. Służba w wojsku carskim była jednak wyjątkowo ciężka: ci, którym udało się wrócić, często przywozili ze sobą poważne urazy, o ile w ogóle przeżyli. Co więcej, władze rosyjskie pilnie strzegły terminów rekrutacji, utrzymując je w tajemnicy. Nic więc dziwnego, że gdy tylko pojawiały się pogłoski o brance, młodzi mężczyźni uciekali do lasów, a policjanci nierzadko zabierali na ich miejsce pierwszego lepszego.
Przełom w dotychczasowych zasadach nastąpił po dekrecie Wielopolskiego z 16 października 1862 roku. Tym razem pobór miał się odbywać na podstawie specjalnych list sporządzanych przez funkcjonariuszy carskiej policji. Z branki wyłączono właścicieli ziemskich, chłopów oraz czeladź dworską. Warto podkreślić, że projekt Wielopolskiego budził sprzeciw — m.in. księcia Konstantego. Mimo to ambitny margrabia dopiął swego i przeforsował nowe rozwiązanie.
Nie było tajemnicą, że branka uderzała w środowiska przygotowujące powstanie. Zresztą sam Wielopolski wcale tego nie ukrywał. W październikowym rozporządzeniu pisał wprost, że chce usunąć „z kraju elementów burzliwych, do niespokojności i anarchii podniecających, które najbardziej po miastach się rozwinęły”. W innym fragmencie dodawał jeszcze dosadniej: „Wrzód zebrał i rozciąć go należy. Powstanie stłumię w ciągu tygodnia i wtedy będę mógł rządzić”.
W efekcie branki armia rosyjska miała powiększyć się o kolejne 10000 ludzi. Była to liczba na tyle duża, że mogła wyraźnie osłabić potencjalne szeregi polskich oddziałów powstańczych. Wielopolski celowo nie wskazał dokładnej daty poboru — zakładał, że jeśli spiskowcy dowiedzą się o terminie, jak już nieraz bywało, spróbują zniknąć, zanim policja zapuka do drzwi.
I tak właśnie się stało. Rosjanie przeprowadzili brankę nocą z 14 na 15 stycznia 1863 roku. Udało się schwytać jedynie 1657 mężczyzn. Reszta zdążyła opuścić Warszawę i ukryć się w lasach serockich oraz w Puszczy Kampinoskiej, gdzie stopniowo zaczęły krystalizować się pierwsze oddziały powstańcze. Wkrótce spodziewano się także rozpoczęcia branki na prowincji. W tej sytuacji Komitet Centralny przyspieszył decyzję o rozpoczęciu zrywu niepodległościowego — 22 stycznia. Tak wybuchło powstanie styczniowe. Trwało ono dłużej niż powstanie listopadowe, lecz ostatecznie zakończyło się dotkliwą klęską i falą represji. Zginęło wielu polskich patriotów, w tym Romuald Traugutt, stracony przez powieszenie na Cytadeli.
Źródła:
- Aleksander Wielopolski – próba przebudowy ustrojowej Królestwa Polskiego w latach 1861-1862, red. L. Mażewski, Radzymin 2014.
- Engelgard J., U podstaw polskiej polityki. Od Wielopolskiego do Dmowskiego, Warszawa 2018.
- https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1569043,Branka-tragedia-mlodych-konspiratorow [dostęp: 11.11.2020].
- Kieniewicz S., Dzieje Polski 1795-1918, Warszawa 1983.
- Kieniewicz S., Powstanie styczniowe, Warszawa 1983.
- Kluz W., Romuald Traugutt – dyktator, Kraków 1986.
- Łysiak M., Branka – diabelski plan Wielopolskiego [https://niezalezna.pl/254268-branka-szatanski-pomysl-wielopolskiego; dostęp: 11.11.2020].
- Nowak M., Znaczenie branki w strategii politycznej Aleksandra Wielopolskiego: umacnianie systemu koncesji dla Królestwa Polskiego w 1862 r., „Studia Humanistyczno-Społeczne” 8 (2014).
- Olejnik K., Historia oręża polskiego, Toruń 2004.
- Powstanie styczniowe. Motywy, walka, dziedzictwo, red. A. Maziarz, Warszawa 2014.
- Pruszyński K., Margrabia Wielopolski, Warszawa 1946.
- Sikorski J., Zarys historii wojskowości powszechnej do końca XIX wieku, Warszawa 1972.
- Skałkowski A. M., Na marginesie biografii Aleksandra Wielopolskiego (1861-1862), Poznań 1949.
- Sokołowski A., Powstanie Styczniowe (1863-1864), Poznań 2002.
- Stankiewicz Z., Dzieje wielkości i upadku Aleksandra Wielopolskiego, Warszawa 1967.
- Szarek J., Powstanie styczniowe. Zryw wolnych Polaków, Kraków 2013.
- Szwarc A., Od Wielopolskiego do Stronnictwa Polityki Realnej. Zwolennicy ugody z Rosją: poglądy i próby działalności politycznej (1864-1905), Warszawa 1986.
- Śliwiński A., Powstanie styczniowe, Warszawa 1921.
- Zdrada J., Historia Polski 1795-1914, Warszawa 2007.