Bał się wojny, więc kazał zbudować 173 tys. bunkrów. Wróg nigdy nie nadszedł

Wzdłuż albańskich plaż, przy szkołach, na polach i na przełęczach stoją betonowe kopuły, które przetrwały dyktatora. Liczby, jakie o nich krążą, są tak wielkie, że zdają się nieprawdopodobne. Ile z tych plotek o „betonowych grzybach” jest prawdą i dlaczego Enver Hodża kazał je w ogóle budować?
- Dyktator
- Wróg ze wszystkich stron
- Betonowe grzyby
- 700 tysięcy czy 173 tysiące?
- Schron dla elit
- Życie po wojnie, której nie było
Dyktator
Enver Hodża objął władzę w Albanii wkrótce po wyzwoleniu kraju w 1944 roku i rządził żelazną ręką aż do śmierci w 1985 roku. Zbudował państwo oparte na kulcie przywódcy, tajnej policji Sigurimi i systemie, w którym przeszłość polityczna rodziny decydowała o losie obywatela. Była też cała lista zakazów i nakazów, a kary za przejawy nieposłuszeństwa bywały okrutne. W chwili śmierci dyktatora Albania była najbardziej odizolowanym państwem świata i jednym z najbiedniejszych krajów Europy – a liczyła niespełna trzy miliony mieszkańców.
Hodża miał różne plany, realizował rozmaite koncepcje, a osobiste uprzedzenia zmieniał w państwowe krucjaty – na przykład w 1967 roku, z powody jego osobistej niechęci do religii, Albania stała się pierwszym oficjalnie ateistycznym państwem świata. Żył też w przekonaniu, że kraj w każdej chwili może zostać zaatakowany. Z tego strachu wyrosła polityka, którą nazwano „bunkryzacją”.

Wróg ze wszystkich stron
Powody obaw były w pewnej mierze realne, bo Albania sama zerwała kolejne sojusze. W 1948 roku zerwała z Jugosławią, gdy Tito pokłócił się ze Stalinem. W 1961 roku, po konflikcie chińsko-radzieckim, pożegnała się ze ZSRR. W 1968 roku wystąpiła z Układu Warszawskiego w proteście przeciwko inwazji na Czechosłowację, a w 1978 roku zerwała także z Chinami, ostatnim potężnym sojusznikiem.
Pozostała sama. Hodża już wcześniej wyobrażał sobie wojnę z NATO, Układem Warszawskim lub Jugosławią. Niepokoiła go wizja takiej wojny, w której wróg desantuje się z powietrza jednocześnie w wielu miejscach. Odpowiedzią miała być doktryna wojny ludowej: każda wieś, każdy odcinek wybrzeża i każda droga mają mieć stanowiska ogniowe, bo nigdy nie wiadomo, skąd nadejdzie atak.
Betonowe grzyby
Zaczęły więc powstawać bunkry. Charakterystyczny kopulasty bunkier zaprojektował Josif Zagali, inżynier wojskowy i były partyzant, który kształcił się w Związku Radzieckim. Okrągły kształt miał sprawiać, że pociski będą odbijać się od betonu. Jak inżynier sam po latach wspominał, dwadzieścia takich schronów kosztowało tyle, co kilometr drogi.
Program budowy trwał, zależnie od źródła, od końca lat 60. lub początku 70. do połowy lat 80. Jego fundamentem była uchwała plenum partii z 1971 roku. Bunkry stawiano wszędzie: nad morzem, przy blokach mieszkalnych, na polach, a ludzie mieli w razie wojny wchodzić do nich i walczyć. Krytykiem całego przedsięwzięcia był minister obrony Beqir Balluku, który w 1974 roku publicznie skrytykował system bunkrów, a wkrótce potem został oskarżony o przygotowywanie zamachu stanu i w 1975 roku rozstrzelany.”
700 tysięcy czy 173 tysiące?
Ile tych „betonowych grzybów” wyrosło? W internecie i w filmach dokumentalnych powtarzają się liczby 600, 700 i 750 tysięcy, czasem sugerujące „jeden bunkier na czterech mieszkańców”. Dokumenty mówią co innego. Według zestawienia z 1983 roku, na które powołuje się muzeum Bunk’Art, do tego czasu zbudowano 173 371 bunkrów, z 221 143 planowanych. To około sześciu na kilometr kwadratowy, czyli jeden na kilkunastu mieszkańców.
Skąd rozbieżności? Część szacunków obejmuje zapewne mniejsze stanowiska ogniowe, tunele, schrony i obiekty, które nie weszły do oficjalnej ewidencji. Pełnej, niezależnie zweryfikowanej listy wszystkich obiektów nie ma do dziś. Dlatego historycy sugerują ostrożniejsze sformułowanie: udokumentowano prawie 175 tysięcy bunkrów, a prawdziwa liczba mogła być wyższa. Natomiast powielane (czasem omyłkowo, niekiedy dla przykucia uwagi) legendarne „700 tysięcy” nie ma oparcia w żadnym archiwum. Warto jednak zaznaczyć, że akta bunkrów z Ministerstwa Obrony zaginęły w 1992 roku, więc wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.
Schron dla elit
Zwykłe kopuły były przeznaczone dla żołnierzy i cywilów, a władza miała własny schron. W latach 1972–1978 pod Tiraną zbudowano pięciopiętrowy podziemny kompleks ze 106 pomieszczeniami, mający chronić Hodżę, rząd i wybranych funkcjonariuszy Sigurimi w razie wojny jądrowej. Dziś mieści się w nim muzeum Bunk’Art, otwarte w 2014 roku, z wystawą o bunkryzacji, o policji politycznej i o izolacji kraju.
Kontrast jest wymowny: społeczeństwo dostało tysiące betonowych pułapek, a elita luksusowy schron z własnym apartamentem. Przez dekady rządów Envera Hodży władza tak właśnie traktowała Albańczyków – dając im byle co i każąc wierzyć, że to dobrodziejstwo.
Życie po wojnie, której nie było
Komunizm w Albanii upadł ostatecznie w 1992 roku. Bunkry zostały. Ich solidność sprawiła, że trudno było je usunąć, więc tylko część zburzono, a większość stoi do dziś. Zamieniono je w magazyny, restauracje, salony tatuażu, a nawet domy i baseny. W latach 2008-2009 dwóch albańskich studentów zainicjowało projekt „Betonowe grzyby”. Celem projektu jest skatalogowanie schronów i zachęcenie do nadawania im nowych funkcji.
Dla wielu Albańczyków stały się krajobrazem tak oczywistym, że przestali go zauważać, a dla turystów to jedna z głównych atrakcji kraju. Nigdy nie zostały wykorzystane do tego, z myślą o czym zostały stworzone. Podczas całego okresu rządów Hodży Albania nie stoczyła ani jednej wojny.
Źródła
- https://himara.net/pl/bunkers
- https://www.national-geographic.pl/traveler/kierunki/albania/
- https://www.itaka.pl/blog/albania-kraina-bunkrow/