Jego alkoholowe ekscesy przeszły do legendy. Pierwszy demokratyczny prezydent Rosji

W światowej pamięci zapisał się nie tylko jako grabarz ZSRR, ale również jako bohater skandali obyczajowych – od dyrygowania orkiestrą po pijaku, przez próby złapania taksówki w bieliźnie w centrum Waszyngtonu, aż po dyplomatyczny afront wobec Irlandii. Przyjrzyjmy się bliżej historii człowieka, który pogrzebał swój starą Rosję, ale nie udźwignął budowy nowej.
- Od syberyjskiego robotnika do reformatora
- Problemy ze zdrowiem…
- … i z alkoholem
- Incydent nad Shannon
- Kremlowska rodzina
- Człowiek paradoksów
Od syberyjskiego robotnika do reformatora
Borys Nikołajewicz Jelcyn urodził się w 1931 roku w maleńkiej wiosce Butka na Uralu. Zanim sięgnął po najwyższe stanowiska w państwie, pracował fizycznie jako robotnik budowlany, a następnie ukończył politechnikę z dyplomem inżyniera. Ta biografia „człowieka z ludu” przez lata procentowała w jego politycznym wizerunku, odróżniając go od gładkich, kremlowskich biurokratów z partyjnej nomenklatury.
Jego kariera w KPZR nabrała tempa w Swierdłowsku, gdzie dał się poznać jako sprawny administrator programu mieszkaniowego. Prawdziwą rozpoznawalność przyniosła mu jednak Moskwa – jako I sekretarz Komitetu Miejskiego w stolicy z rozmachem przeprowadzał antykorupcyjne czystki i ostentacyjnie rezygnował z przywilejów, takich jak służbowa limuzyna. To właśnie wtedy, w atmosferze pieriestrojki, Jelcyn stał się głównym rywalem Michaiła Gorbaczowa i nadzieją tłumów spragnionych radykalnych reform. Symbolem jego triumfu stał się sierpniowy pucz w 1991 roku, kiedy to stojąc na czołgu, osobiście przeciwstawił się zamachowcom i przypieczętował koniec ZSRR.
Problemy ze zdrowiem…
Tym, co w równym stopniu kształtowało jego prezydenturę, co polityczne decyzje, był stan jego zdrowia. Już pod koniec lat 80. przeszedł pierwszy zawał serca, a w kolejnych latach problemy kardiologiczne gwałtownie narastały. W 1996 roku, tuż przed wyborami prezydenckimi, przeszedł rozległy, utajniony zawał oraz operację wszczepienia bypassów, która wykluczyła go z czynnego życia publicznego na wiele miesięcy.
W 1999 roku, według ujawnionych po latach informacji, holenderski neurochirurg potajemnie operował Jelcyna w Moskwie, usiłując zmniejszyć dolegliwości związane z niezdiagnozowanym publicznie zaburzeniem neurologicznym. To właśnie ta choroba, wpływająca na równowagę, miała odpowiadać za charakterystyczne chwianie się prezydenta na nogach, błędnie przypisywane jedynie nadużywaniu alkoholu.

… i z alkoholem
O ile problemy z sercem udawało się czasem ukryć, o tyle alkoholowe ekscesy Jelcyna szybko stały się międzynarodową legendą. Do historii przeszedł incydent z 1994 roku, gdy podczas uroczystości wymarszu ostatnich wojsk rosyjskich z Berlina wyraźnie nietrzeźwy prezydent niespodziewanie wyrwał pałeczkę dyrygentowi i zaczął osobiście dyrygować orkiestrą wojskową. Nagrania z tego zdarzenia obiegły świat, wywołując konsternację zwłaszcza w kręgach rosyjskiej armii.
Jeszcze większym echem odbiła się wizyta w Waszyngtonie w 1995 roku. Po latach Bill Clinton ujawnił, że agenci Secret Service znaleźli w nocy prezydenta Rosji, który w samej bieliźnie stał przy Pennsylvania Avenue i usiłował zatrzymać taksówkę, by pojechać do pizzerii. Z kolei podczas pobytu w brytyjskiej rezydencji Chequers w 1994 roku, jak wspominała Norma Major, żona ówczesnego premiera, rosyjski przywódca i jego świta dosłownie „wyczyścili dom z ginu”.
Incydent nad Shannon
Spośród wszystkich wpadek to właśnie wydarzenia z 30 września 1994 roku na irlandzkim lotnisku Shannon odbiły się najgłośniejszym dyplomatycznym echem. Jelcyn wracał ze Stanów Zjednoczonych i miał spotkać się z premierem Albertem Reynoldsem, który specjalnie dla niego skrócił wizytę w Australii i czekał u stóp schodów samolotu w asyście kompanii honorowej oraz orkiestry. Tymczasem rządowy samolot prezydenta Rosji przez godzinę krążył nad lotniskiem, a po wylądowaniu jego drzwi pozostały zamknięte.
Na płytę lotniska zszedł jedynie wicepremier, informując upokorzonego premiera Irlandii, że prezydent jest niedysponowany. Światowe media natychmiast uznały, że Jelcyn był po prostu zbyt pijany, by wyjść na zewnątrz. Prawda okazała się jednak poważniejsza – córka polityka, Tatiana, ujawniła po latach, że jej ojciec przeszedł wtedy na pokładzie rozległy zawał serca. W irlandzkiej prasie incydent zyskał miano „krążenia nad Shannon”, a samo wyrażenie weszło na stałe do lokalnego slangu jako eufemizm stanu głębokiego upojenia alkoholowego.
Kremlowska rodzina
W drugiej kadencji osłabiony chorobami Jelcyn coraz wyraźniej tracił kontrolę nad biegiem spraw państwowych. Jego niezdolność do efektywnego zarządzania wypełniła tak zwana „kremlowska rodzina” – wąskie grono wpływowych biznesmenów – z Borysem Bieriezowskim na czele – oraz członków najbliższej rodziny prezydenta, zwłaszcza jego córki Tatiany Diaczenko, która stała się jedną z najpotężniejszych osób na Kremlu. To właśnie te środowiska oligarchiczne, które dorobiły się fortun na chaotycznej prywatyzacji, faktycznie podejmowały kluczowe decyzje za schorowanego przywódcę.
Symbolicznym końcem ery Jelcyna stał się ostatni dzień 1999 roku. W noworocznym orędziu prezydent niespodziewanie ogłosił swoją rezygnację, prosząc Rosjan o wybaczenie za niespełnione obietnice i przekazując pełnię obowiązków nieznanemu szerzej premierowi Władimirowi Putinowi. Ta szokująca decyzja domknęła dekadę burzliwych rządów i otworzyła zupełnie nowy rozdział w historii Rosji.
Człowiek paradoksów
Mimo wszystkich kontrowersji, Jelcyn potrafił wznieść się na wyżyny wielkiej polityki, gdy wymagała tego chwila. W 1993 roku jako pierwszy przywódca Rosji w dziejach przyjechał do Warszawy i publicznie pochylił głowę przed Polakami, przepraszając za zbrodnię katyńską dokonaną na rozkaz Stalina. Dla tych, którzy pamiętają arogancję Kremla z czasów ZSRR, był to gest o sile, której nie sposób przecenić.
Jego sprzeczna natura sprawia, że do dziś wymyka się prostym ocenom. Z jednej strony – architekt wolności, który położył kres imperium zła i zezwolił na wolne media. Z drugiej – polityk, który rozpętał krwawą wojnę w Czeczenii i doprowadził do katastrofalnego zubożenia społeczeństwa podczas terapii szokowej.
Zmarł w 2007 roku, a w jego pogrzebie na Cmentarzu Nowodziewiczym uczestniczyli zarówno dawni przeciwnicy, jak i światowi przywódcy, oddając hołd człowiekowi, który na zawsze odmienił bieg dziejów swojego kraju, choć sam nierzadko nie był w stanie nad nimi zapanować.
Źródła:
- Bartnicki A., Borys Jelcyn. Studium politycznego upadku, Białystok 2024.
- https://reportaz.polskieradio.pl/artykul/1105881,Borys-Jelcyn-prezydent-ktory-doprowadzil-do-rozwiazania-ZSRR
- https://www.britannica.com/biography/Boris-Yeltsin
- https://www.spiegel.de/international/world/boris-yeltsin-rip-the-rise-and-fall-of-the-drunken-czar-a-479096.html