Napoleon czekał, aż wyschnie błoto. Te kilka godzin pomogło pogrzebać jego imperium

Wojny napoleońskie to opowieść, w której łatwo się zgubić — tyle wątków, zwrotów akcji i sporów o to, co naprawdę przesądzało o zwycięstwach. Napoleon Bonaparte (1769–1821) zapisał się w historii jako wódz o niemal legendarnym talencie, a lista jego triumfów potrafi robić wrażenie nawet dziś. Tyle że ta historia ma też drugą stronę: momenty, w których jego pewność siebie zderzała się z brutalną rzeczywistością pola bitwy. W 1813 roku pod Lipskiem, w „bitwie narodów”, imperium zaczęło pękać w szwach — i była to jedna z najbardziej dotkliwych porażek cesarza. Jednak prawdziwy finał miał dopiero nadejść. Dwa lata później, na pozór wciąż groźny i niepokonany, Napoleon stanął do starcia, które miało zdecydować o wszystkim. Waterloo. Co dokładnie wydarzyło się tego dnia? Jak przebiegała bitwa krok po kroku — i dlaczego jej wynik na zawsze zmienił losy Europy?
- Napoleon na Elbie i powrót do Francji
- Waterloo 1815: koalicja przeciw Napoleonowi
- Wellington kontra Napoleon pod Waterloo
- Waterloo: klęska Napoleona i jej skutki
Napoleon na Elbie i powrót do Francji
Wspomniana wcześniej bitwa pod Lipskiem przesądziła o kolejnych etapach w życiu Napoleona. 6 kwietnia 1814 roku, na mocy traktatu w Fontainebleau, został zmuszony do podpisania aktu bezwarunkowej kapitulacji. Pozwolono mu jednak zachować tytuł cesarza. Równocześnie zdecydowano o jego zesłaniu na wyspę Elbę na Morzu Śródziemnym, położoną około 20 km od wybrzeży Włoch.
Wygnanie okazało się dla Napoleona Bonapartego wyjątkowo ciężką próbą, zwłaszcza w pierwszych dniach. Z czasem cesarz zebrał się w sobie i skupił na działaniach, które miały poprawić codzienne funkcjonowanie jego nowej „ojczyzny” — osuszał bagna, rozwijał wodociągi, wznosił mosty oraz wytyczał drogi.
Jednocześnie Napoleon uważnie śledził wiadomości napływające z Francji. Wiedział, że sytuacja w kraju daleka jest od stabilnej. Najbardziej rozgoryczeni byli wojskowi: po zwolnieniu z armii otrzymali skromne, wręcz głodowe emerytury. W takich warunkach nad Sekwaną narastało napięcie. Napoleon wykorzystał ten moment i postanowił wrócić do Francji. Do lądowania doszło 1 marca 1815 roku. Tak rozpoczął się słynny okres stu dni, który zakończyła bitwa pod Waterloo.
Cesarz pojawił się na południowym wybrzeżu Francji z kilkoma armatami i oddziałem liczącym blisko 1000 żołnierzy. Po zaledwie trzech tygodniach wkroczył do Paryża. Po drodze kolejne jednostki masowo przechodziły na jego stronę. Do obozu Napoleona dołączył m.in. marszałek Michel Ney, który wcześniej zapewniał króla Ludwika XVIII Burbona, że schwyta uzurpatora i zamknie go w „żelaznej klatce”. Rzeczywistość potoczyła się jednak inaczej, a Napoleon w błyskawicznym tempie odzyskał kontrolę nad sytuacją.
22 kwietnia, w zajętym wcześniej Paryżu, Napoleon ogłosił nową konstytucję. Jej autorem był Benjamin Franklin. Na mocy tej ustawy zasadniczej, uznawanej za bardzo liberalną, we Francji wprowadzono monarchię konstytucyjną oraz wolność prasy.
Waterloo 1815: koalicja przeciw Napoleonowi
Przewrót we Francji nie odpowiadał wielu państwom, które wcześniej doprowadziły do upadku rządów Napoleona. Szybko więc powstała szeroka koalicja antynapoleońska. Tworzyły ją Anglia, Prusy, Austria i Rosja. Anglicy wystawili do walki około 100 000 żołnierzy (gen. Arthur Wellington), Prusacy – 140 000 (gen. Gebhard Blücher), Rosjanie – 170 000 (Michaił Barclay de Tolly), a Austriacy – 200 000 (gen. Karl Schwarzbenberg).
Łącznie wojska koalicji przekraczały pół miliona ludzi. Armia angielska skupiła się w Belgii, pruska – w okolicach Namur, rosyjska – nad środkowym Renem, austriacka – nad górnym Renem. Napoleon miał w tym czasie około 250 000 żołnierzy, lecz realnie mógł użyć znacznie mniej, ponieważ pozostałe siły musiały osłaniać południową i południowo-wschodnią granicę kraju. Punkt wyjścia cesarza był więc wyraźnie niekorzystny. A jednak, jak nieraz wcześniej w jego życiu, liczył na to, że z trudnej sytuacji da się wyjść śmiałym ruchem. Tym razem „genialny Korsykanin” postanowił uderzyć pierwszy: skoncentrować całą energię na armiach Wellingtona i Blüchera w Belgii i rozbić je, zanim na pole działań dotrą Rosjanie i Austriacy. Plan był logiczny i dobrze skalkulowany. Problem w tym, że wykonanie okazało się dalekie od ideału.
Napoleon wkroczył do Belgii w połowie czerwca 1815 roku. Natychmiast zaatakował Blüchera pod Ligny i zmusił go do odwrotu. Choć Prusacy ponieśli dotkliwe straty, nie zostali ostatecznie rozbici. Za cofającymi się oddziałami pruskimi Napoleon wysłał 35 000 żołnierzy pod komendą marszałka Emmanuela de Grouchy.
Na innym odcinku frontu marszałek Ney uderzył na Wellingtona. I tu, podobnie jak pod Ligny, przeciwnik został zmuszony do cofnięcia się (pod Quatre-Brăs).
Kiedy Napoleon dowiedział się o manewrze Anglików, zdecydował się połączyć z armią Neya i ponownie narzucić Wellingtonowi rozstrzygającą bitwę. Anglicy nie uchylili się od starcia. 18 czerwca pod Waterloo (w rejonie wzgórza Saint Jean, niedaleko Brukseli) doszło do wielkiej batalii. Ta data musiała zapaść cesarzowi w pamięć na zawsze, bo właśnie tam poniósł druzgocącą klęskę, która przekreśliła jego nadzieje.
Wellington kontra Napoleon pod Waterloo
Napoleon Bonaparte w dniu tej brzemiennej w skutki bitwy trafił na rywala, który potrafił mu dorównać. Gen. Wellington również był sprawnym dowódcą. Swoje wojsko rozmieścił na południe od Saint Jean. Trzon obrony oparł o farmę La Haye, a prawe skrzydło zabezpieczył zabudowaniami wioski Hougomont. Natomiast lewe skrzydło Brytyjczyków osłaniał od wschodu gęsty las, co w praktyce odbierało Francuzom realną szansę na skuteczne oskrzydlenie.
Starcie pod Waterloo ruszyło o 11.30 od kanonady wymierzonej w brytyjskie pozycje. Jak na rozpoczęcie generalnego natarcia była to godzina dość późna. Napoleon celowo zwlekał, bo jeszcze kilka godzin wcześniej padał ulewny deszcz, który zamienił pole walki niemal w grzęzawisko. Zwłoka cesarza niewiele jednak pomogła — francuskie pociski często zapadały się w błoto, tracąc swoją niszczycielską siłę.
W pierwszych godzinach bitwy Francuzi i Anglicy zaciekle walczyli o kontrolę nad Hougoumont. Ten fragment starcia wyraźnie należał do obrońców, którzy zadali wojskom cesarskim dotkliwe straty. O 13.30 Francuzi uderzyli na La Haye. Wellington i jego żołnierze stawili twardy opór. Dowodzący na tym odcinku gen. Ney nie zamierzał odpuścić i uparcie dążył do przełamania. Raz po raz kierował do walki kolejne oddziały, próbując przechylić szalę na stronę Francji.
W kluczowej chwili Ney, za aprobatą Napoleona, posłał przeciw Anglikom kirajsjerów. Początkowo wyglądało na to, że plan francuskiego dowództwa zadziała, a zwycięstwo jest o krok. Ostatecznie do przełomu nie doszło, bo wieczorem na polu bitwy pojawił się Blücher — wcześniej zdołał zmylić Grouchy’ego i ruszył na pomoc Wellingtonowi. W tym momencie losy starcia były w zasadzie przesądzone. Anglicy wezwali Francuzów do złożenia broni. Według jednego z przekazów cesarski generał Pierre Cambronne miał wtedy powiedzieć: „Gwardia umiera, ale nie poddaje się” („La garde meurt, mais elle ne se rend pas”). Po tych słowach oddział Cambronna został niemal doszczętnie rozbity.
Bitwa dobiegła końca około 21.30. Wtedy Blücher i Wellington uścisnęli sobie dłonie nieopodal farmy Le Belle Aliance, gdzie wcześniej znajdowało się stanowisko dowodzenia samego Napoleona. Pod Waterloo cesarz poniósł klęskę bez precedensu. Finałowa faza starcia przerodziła się w rzeź jego żołnierzy, którzy w panice rzucili się do ucieczki z pola walki. Według szacunków historyków Napoleon stracił około 25 000 ludzi, a ich ciała później palono na stosach.

Waterloo: klęska Napoleona i jej skutki
Bitwa pod Waterloo, która ostatecznie domknęła epokę wojen napoleońskich, przesądziła o dalszym losie Napoleona. Niedługo po porażce ponownie został zmuszony do abdykacji, a następnie zesłany na wyspę św. Heleny. Tam, na początku maja 1821 roku, zmarł w okolicznościach do dziś budzących pytania i wątpliwości.
Pod Waterloo walczyli żołnierze wielu narodowości (w tym niewielki oddział polski dowodzony przez Pawła Jerzmanowskiego), dlatego starcie bywa określane mianem „bitwy narodów”. W trakcie kampanii Napoleon popełnił kilka brzemiennych w skutki błędów, które ostatecznie przesądziły o klęsce. Nie potrafił wówczas zadać przeciwnikom takich ciosów, które na trwałe wyeliminowałyby poszczególne armie z dalszej walki. Gdyby pod Ligny rozbił Prusaków do końca, mógłby potem skupić się na Anglikach — co zresztą odpowiadało jego pierwotnemu planowi. Ten scenariusz nie doszedł jednak do skutku, ponieważ armia pruska sprawnie wycofała się z pola bitwy, by po pewnym czasie powrócić. W efekcie Napoleon znalazł się pod uderzeniem z dwóch stron, na co — jak pokazuje powyższa analiza — nie był w pełni przygotowany.
Na upadku Napoleona skorzystali wszyscy jego przeciwnicy. We Francji władzę odzyskali Burbonowie, a 20 listopada 1815 roku podpisano tzw. drugi pokój paryski. Okazał się on dla Francji znacznie mniej korzystny niż pierwszy pokój paryski z 1814 roku. Na mocy nowego układu Francję zobowiązano do zapłaty 700 milionów franków kontrybucji wojennej oraz przywrócono granice państwa z 1790 roku. Austriacki polityk Klemens von Metternich doprowadził również do tego, że Francja musiała oddać zagarnięte dzieła sztuki i archiwalia.
Źródła:
- Adkins R., Adkins L., Wojna o wszystkie oceany, Od Nelsona nad Nilem po Napoleona pod Waterloo, tłum. J. Szczepański, Poznań 2008.
- Bielecki R., Wielka Armia Napoleona, Warszawa 2004.
- Bordonove G., Napoleon Bonaparte, tłum. G. Majcher, Warszawa 2010.
- Clark S., Jak Francuzi zwyciężyli pod Waterloo (a przynajmniej tak im się wydaje), tłum. M. Jaszczurowska, Warszawa 2016
- Dziewanowski M. K., Lord Wellington – pogromca Napoleona, Wrocław 1997.
- Frazer A. S., Listy z kampanii Waterloo 1815, tłum. i oprac. T. Klupczyński, Zabrze-Tarnowskie Góry 2017.
- Gale I., Cztery czerwcowe dni, Powieść o bitwie pod Waterloo, tłum. T. Hornowski, Poznań 2008.
- Headley J. T., Gwardia cesarska, Od Marengo po Waterloo, tłum. K. Mróz-Mazur, Oświęcim 2012.
- Historia powszechna, t. 6, red. N. A. Smirnowa, Warszawa 1970.
- https://wiadomosci.onet.pl/swiat/bitwa-pod-waterloo-przyczyny-przebieg-skutki/4lcyg25 [dostęp: 25.11.2020].
- Janiszewski G., Waterloo, Bitwa, w której zginęli wszyscy [https://superhistoria.pl/xix-wiek/67625/2/waterloo-bitwa-w-ktorej-zgineli-wszyscy.html; dostęp: 15.11.2020].
- Keegan J., Oblicze bitwy, Studium nad bitwami pod Azincourt, Waterloo i nad Sommą, tłum. M. Grzywa, Oświęcim 2019.
- Leśniewski S., Napoleon Bonaparte genialny Korsykanin, Od Tulonu po Waterloo, Bóg wojny, Warszawa 2015.
- Malarski T., Waterloo 1815, Warszawa 1984.