Ludzie umierali zaledwie kilka godzin po pierwszych objawach. Potem choroba nagle zniknęła

W średniowieczu przez Europę przewinęło się wiele epidemii. Oprócz dżumy, okazjonalnie pojawiały się inne schorzenia, prawdopodobnie głównie wywołane przez wirusy. Jedną z najbardziej tajemniczych, do dziś nie całkiem zidentyfikowanych chorób były tzw. poty angielskie. Fakt, że zapadali na nie zamożni przedstawiciele społeczeństwa pozwolił zachować dokładny opis objawów i związanych z chorobą obaw.
- Poty, które mogą zabić
- Henryk VIII uciekał przed chorobą po całej Anglii
- Choroba zabijała tylko Anglików?
- Czym była tajemnicza choroba?
Poty, które mogą zabić
W 1552 roku angielski lekarz John Caius opisał chorobę, która była już dobrze znana na Wyspach. W swoim traktacie „A Boke or Counseill against the Sweat” opisał nie tylko możliwe źródło potów, ale dokładnie przedstawił objawy. Z tego źródła korzystały pokolenia historyków próbując rozwiązać zagadkę tajemniczej epidemii, która nawiedziła Wyspy Brytyjskie w czasach Henryka VIII.
Według Caiusa poty angielskie atakowały nagle. Ich główne objawy to palące gorąco, silne pragnienie i gwałtowne pocenie się. Prawdopodobnie towarzyszyła im bardzo wysoka gorączka. Chorzy zrzucali ubrania i przykrycia, a nawet wybiegali na ulicę. Pili więcej niż zwykle.
Dodatkowym charakterystycznym objawem był nieprzyjemny zapach wydzielanego potu. Caius opisał chorobę wyjątkowo dramatycznie. Twierdził, że poty przeżywał jeden na stu, a śmierć mogła nastąpić w ciągu godziny lub dwóch od pojawienia się objawów. (Webb F.C., 1857: s. 5)
Henryk VIII uciekał przed chorobą po całej Anglii
Najbardziej znaną postacią, która chorowała na poty i ostatecznie się wyleczyła jest Anna Boleyn. Kochanka, a potem żona króla Henryka VIII zapadła na chorobę w czerwcu 1528 roku. W tym czasie choroba była już dobrze znana i wiedziano, że może prowadzić do szybkiej śmierci. Henryk tak bardzo obawiał się zakażenia, że wędrował od posiadłości do posiadłości dopóki nie doszły go wieści o spadku zachorowań. Nie omieszkał jednak wysłać do Anny, która również przebywała poza Londynem, swojego lekarza. Był to czas kiedy król był zakochany w Annie i starał się o rozwód ze swoją pierwszą żoną Katarzyną. (Lofts N., 1979: s. 58) Starannie unikając choroby, nie zamierzał ryzykować spotkania z ukochaną, słał jednak pocieszające listy.
Henryk miał się czego obawiać. Było powszechnie wiadomo, że choroba najczęściej zabiera młodych i zdrowych mężczyzn. Chorowała Anna i kobiety z jej otoczenia, ale tylko jej szwagier – mąż Katarzyny Boleyn – zmarł na poty. Tymczasem po jakimś czasie Anna wyzdrowiała i jak wiemy została drugą żoną króla oraz matką jednej z najpotężniejszych angielskich monarchiń – Elżbiety I. Gdyby nie zmienne uczucia i niepodzielna władza Henryka, które ostatecznie doprowadziły do ścięcia Anny, mogłaby żyć jeszcze długie lata.

Choroba zabijała tylko Anglików?
W czasie kiedy Anna Boleyn leżała ciężko chora w łóżku, jej rywalka Katarzyna nie miała żadnych obaw. Jak wielu współczesnych uważała, że na poty zapadają wyłącznie Anglicy. Będąc Hiszpanką (córką niebanalnej pary tamtego czasu - Izabeli Kastylijskiej i Ferdynanda Aragońskiego) nie zamierzała nawet wyjechać z Londynu, gdzie choroba zgarniała największe żniwo. Chwilowo mogła uważać nawet, że Bóg zadbał o sprawiedliwość. Oto rozwiązła kochanka jej męża mogła w każdej chwili zejść z tego świata, wtedy ona miałaby szansę triumfować jako prawowita królowa. Przerażony boską interwencją Henryk być może przestałby się też starać o rozwód. (por. Lofts N.: s. 58)
Historia potoczyła się inaczej. Tym niemniej z jakichś powodów, być może przypadkowo, choroba rzeczywiście preferowała Anglików. Przez Europę fala epidemii przewinęła się tylko raz. Jesienią 1529 roku rozprzestrzeniła się w krajach niemieckich, a wkrótce dotarła również do Polski. Żniwo jakie poty zgarnęły w całej Europie podważyło jednak trochę wcześniejsze przypuszczenia o preferowaniu przez nie „angielskiej krwi”. W samym Hamburgu zmarło 1100 osób i to w ciągu 22 dni. W Kopenhadze choroba zabiła 400 mieszkańców w jeden dzień. Pokaźna liczba ofiar była też w Amsterdamie i w Augsburgu. Jednak angielskie poty nie wróciły już nigdy na kontynent. Na Wyspach Brytyjskich pojawiły się jeszcze raz – w 1551 roku. (Polek K., Sroka Ł.T., 2016: s. 150)
Czym była tajemnicza choroba?
Między XIV a XVIII wiekiem głównym postrachem Europejczyków (w tym mieszkańców Wysp) była dżuma. Kiedy skończyły się nawracające epidemie potów nikt specjalnie nie zajmował się ich historią. Dopiero w XIX wieku historycy zaczęli się zastanawiać nad tajemniczym schorzeniem i jego przyczynami. Uważali najczęściej, że poty zostały zawleczone na Wyspy Brytyjskie przez żołnierzy Henryka VIII (Webb F.C.: s. 4). Kiedy pod koniec tego stulecia rozwinęła się wiedza o wirusach i bakteriach zaczęto szukać nowej przyczyny schorzenia. Najbardziej popularna teoria głosi, że był to rodzaj wirusa grypy. Tego typu wirusy potrafią być zjadliwe, szybko się rozprzestrzeniać. Ze względu na wysoką gorączkę i osłabienie mięśnia sercowego charakteryzują się też często obfitym poceniem i uczuciem uderzającego gorąca. Ta cecha, od której choroba przyjęła nazwę, pozwala też wyeliminować inne czynniki – np. wywoływany przez kleszcze dur powrotny czy zatrucie pokarmowe. (Polek K., Sroka Ł.T.: s. 151-152)
Ciekawe teorie dotyczące przyczyn potów angielskich pojawiły się na początku XXI wieku. Podejrzewano głównie hantawirusy (przenoszone przez gryzonie) lub inny rodzaj wirusów wywołujących objawy w obrębie układu oddechowego. Po aferze wąglikowej w 2001 roku wzięto nawet pod uwagę możliwość zakażenia wąglikiem. Nigdy nie udało się ustalić na pewno czym właściwie były poty angielskie. Obecnie teorie mówiące o zakażeniu wirusowym, w tym hantawirusem, są najpowszechniej akceptowane.
Źródła:
Roderick E. McGrew, Encyclopedia of medical history, New York 1985
Krzysztof Polek, Łukasz Tomasz Sroka, Epidemie w dziejach Europy. Konsekwencje społeczne, gospodarcze i kulturowe, Kraków 2016
Norah Lofts, Anne Boleyn, New York 1979
Francis C. Webb, The Sweating Sickness in England, London 1857 (Project Gutenberg: https://www.gutenberg.org/files/63376/63376-h/63376-h.htm, dostęp 29.10.2026)