Bolszewicy dopadli niemal wszystkich Romanowów. Jedna kobieta zdołała się wymknąć

Zachwycała urodą i wyczuciem stylu. W mgnieniu oka podbiła serca zwykłych ludzi – nie tylko wyglądem, ale i dobrocią, która szybko stała się jej znakiem rozpoznawczym. Gdy wybuchła rewolucja, jej syn Mikołaj i jego dzieci nie mieli szans. Ona jednak ocalała. Jakim cudem zdołała wymknąć się losowi, który wydawał się przesądzony?
- Dagmar z Danii jako Maria Fiodorowna
- Maria Fiodorowna kontra synowa i Rasputin
- Ucieczka Marii Fiodorowny na Krym
- Losy Marii Fiodorowny na wygnaniu
Dagmar z Danii jako Maria Fiodorowna
Maria Zofia Fryderyka Dagmara wywodziła się z duńskiej dynastii Glücksburg i w ojczyźnie funkcjonowała po prostu jako Dagmar. Gdy w 1866 roku poślubiła Aleksandra Romanowa, następcę carskiego tronu, przeszła na prawosławie i – zgodnie z dworską tradycją – przyjęła imię Maria Fiodorowna. (Perry J.C., 1999: s. 26)
Błyskawicznie zyskała sympatię zarówno ludu, jak i carskiego otoczenia. Zachwycała urodą i wdziękiem, imponowała inteligencją, a przy tym zawsze prezentowała się nienagannie. Uwielbiała klejnoty i bale, jednak nie traciła z oczu spraw zwykłych poddanych.
Aleksander III uchodził za władcę despotycznego i skrajnie konserwatywnego. Maria Fiodorowna w tamtym okresie nie angażowała się bezpośrednio w politykę, lecz nie aprobowała twardego stylu rządzenia męża. (Perry J.C., 1999: s. 5-7) Starała się łagodzić jego wizerunek poprzez działalność charytatywną i często wstawiała się za poddanymi. Wyróżniała ją też niezwykła pamięć do twarzy i imion, co budowało bliskość z ludźmi. Mimo różnic charakterów i poglądów świetnie odnajdywała się u boku męża. Tworzyli zgraną parę, a co na carskim dworze należało do rzadkości – Aleksander nigdy jej nie zdradził.
Maria Fiodorowna kontra synowa i Rasputin
Aleksander III odszedł w 1894 roku, mając zaledwie 49 lat. Maria Fiodorowna bardzo boleśnie przeżyła stratę męża, lecz szybko przeniosła swoje oczekiwania na syna – Mikołaja. Gdy tylko wstąpił na tron, coraz mocniej wciągała ją polityka. Była przekonana, że to właśnie ona – a nie ministrowie – powinna mieć decydujący wpływ na młodego cara. Z biegiem czasu słabło też jej zaufanie do synowej, Aleksandry Fiodorowny. W ocenie Marii jej oddziaływanie na Mikołaja było niebezpieczne i przynosiło więcej szkody niż pożytku. Obie kobiety zupełnie inaczej widziały rolę cesarzowej i to, jak należy sprawować władzę. (Service R., 2017: 39) Aleksandra nie potrafiła stać się „cesarzową swoich poddanych”. Zarzucano jej niemodny styl, nadmierną nerwowość i brak predyspozycji do roli władczyni. (Geraldi J. P., 2011: s. 150)
Kiedy na dworze pojawił się Rasputin, cesarzowa wdowa zaczęła na serio obawiać się o przyszłość caratu. Tymczasem Mikołaj coraz częściej ulegał presji żony. Doszło do tego, że stara carowa musiała ustąpić – i to ona, a nie Rasputin, została zmuszona do opuszczenia dworu. Przeniosła się do Kijowa, gdzie poświęciła się działalności dobroczynnej. Od czasu do czasu odwiedzała również swoją siostrę Aleksandrę – owdowiałą królową Wielkiej Brytanii.
Nie była jedyną osobą na dworze, która dostrzegała, jak katastrofalny wpływ Rasputin wywiera na rodzinę Mikołaja. Narastający konflikt z synową i rozczarowanie sposobem, w jaki car rządził, mogły skłaniać ją do rozważania zamachu stanu. Nie istnieją jednak żadne dowody, że Maria Fiodorowna była zaangażowana w plany obalenia własnego syna. Pojawiają się jedynie relacje osób trzecich, według których dopuszczała ona taką możliwość.

Ucieczka Marii Fiodorowny na Krym
Wybuch I wojny światowej zastał Marię w Wielkiej Brytanii, gdzie odwiedzała swoją siostrę Aleksandrę. Szybko jednak uznała, że jej miejscem jest ojczyzna: chciała wrócić, organizować pomoc i dodawać poddanym otuchy.
W marcu 1917 roku po raz ostatni widziała się z Mikołajem w Mohylewie. Zaledwie dwa dni wcześniej car zrzekł się tronu na rzecz najmłodszego brata – Michała. Ten jednak odmówił przyjęcia korony, a Rosja formalnie stała się republiką. (Perry J.C.: s. 160) W praktyce państwo pogrążało się w chaosie i było wyniszczane wojną domową.
Z powodu zagrożenie ze strony bolszewików Maria Fiodorowna przeniosła się na Krym – ostatnią bezpieczną przystań Romanowów. To właśnie tam dotarły do niej wstrząsające wiadomości o śmierci syna, synowej i wnuków. Nie potrafiła w nie uwierzyć. Była przekonana, że to pogłoska celowo rozsiewana przez bolszewików, by złamać opór przeciwników. Mówi się, że do końca życia tliła w sobie nadzieję, iż rodzina jej najstarszego syna ocalała i żyje gdzieś na wygnaniu. Przez długi czas nie chciała też opuszczać Krymu. Postawiła warunek: na pokład mają zostać zabrani wszyscy chorzy i ranni oraz wszyscy Rosjanie, którzy chcą wydostać się z Jałty. Uważała, że cesarzowej nie przystoi ratować się ucieczką, zostawiając własny lud. (Perry J.C.: s. 217) Na emigrację zgodziła się dopiero wtedy, gdy stało się jasne, że sprzymierzeńcy nie zdołają jej ochronić przed nacierającymi bolszewikami. Wraz z rodziną wypłynęła na HMS „Marlborough” przez Maltę do Wielkiej Brytanii. (Zeepvat Ch., 2008: s. 161, Service R.: s. 276)
Losy Marii Fiodorowny na wygnaniu
Z rozległego rodu Romanowów ocalała tylko niewielka grupa. Niektórzy żyli w małżeństwach morganatycznych, które na emigracji cesarzowa skłonna była znosić znacznie łatwiej niż dawniej. Maria Fiodorowna, ostatnia żyjąca cesarzowa Rosji, miała wśród rosyjskiej białej emigracji opinię osoby o wyjątkowym autorytecie. Dla niej samej nowa rzeczywistość okazała się jednak trudna do oswojenia: z carycy matki, związanej z jednym z największych imperiów minionej epoki, stała się arystokratką bez kraju. Na początku zatrzymała się u siostry – Aleksandry. Angielska królowa-wdowa miała wtedy 74 lata, coraz gorzej słyszała, a mimo to wciąż pozostawała ważną postacią dynastii: zapraszano ją na oficjalne uroczystości i traktowano jak monarchinię. Pozycja Marii była znacznie bardziej niejednoznaczna. Brytyjska rodzina królewska odnosiła się do niej z mieszaniną sympatii i dystansu. (Perry J.C.: s. 240) Dostrzegając, że nie jest mile widziana w roli stałego gościa brytyjskich władców, przeniosła się do Danii. Najpierw zamieszkała w pałacu bratanka, króla Chrystiana X, lecz i tam nie czuła się naprawdę u siebie. Największym problemem był kosztowny styl życia, za który w praktyce płacił bratanek. Dlatego w 1920 roku Maria Fiodorowna przeniosła się do własnej posiadłości Hvidore. Kupiła ją jeszcze w 1905 roku wspólnie z siostrą, z myślą o prywatnym miejscu rodzinnych spotkań. Teraz mogła tam bez przeszkód stworzyć nieformalne centrum życia rosyjskiej emigracji.
Maria Fiodorowna zmarła w 1928 roku, mając 80 lat. Przeżyła niemal wszystkich najbliższych. W 2006 roku jej trumnę uroczyście przewieziono do Petersburga i złożono w soborze św. Piotra i Pawła, obok Aleksandra III.
Źródła:
John Curtis Perry, Ucieczka Romanowów: saga rodzinna, Nowy Jork 1999
Charlotte Zepvat, Zmierzch Romanowów. Ostatnie stulecie imperialnej Rosji, Bellona 2008
Robert Service, Ostatni z carów: Mikołaj II i rewolucja rosyjska, Nowy Jork 2017
Julia P. Geraldi, Od splendoru do rewolucji: kobiety Romanowów, 1847–1928, Nowy Jork 2011