Słońce zniknęło, nadeszły ciemności i potworny głód. Wybuch tego wulkanu zmienił losy świata

Wielkie erupcje potrafią w jednej chwili przestawić bieg historii — nie tylko w cieniu krateru, ale tysiące kilometrów dalej. Tak było z Huaynaputiną w Andach: jej wybuch okazał się czymś znacznie więcej niż lokalną katastrofą. W atmosferę trafiło tyle pyłu i gazów, że klimat gwałtownie się załamał, a skutki uderzyły także w Europę — przyszły nieurodzaj, głód i fale chorób. I tu pojawia się pytanie, które do dziś rozpala spory: czy ta jedna erupcja mogła uruchomić łańcuch wydarzeń prowadzący do Małej Epoki Lodowcowej?
- Wulkan, który obudziły trzęsienia ziemi
- Erupcja wulkanu w Peru: świadkowie grozy
- Zima wulkaniczna i głód po erupcji
- Głód i przewroty: Rosja, Chiny, Korea
- Wybuch wulkanu a Mała Epoka Lodowcowa
Wulkan, który obudziły trzęsienia ziemi
Huaynaputina leży na andyjskim płaskowyżu wulkanicznym na południu Peru. Okolica jest surowa i trudno dostępna, dlatego w pobliżu istniało niewiele ludzkich osad. Mieszkańcy mówili o tym miejscu po prostu „wąwóz” i nie spodziewali się, że może dojść do erupcji. Wybuch pobliskiego Chilcayoc Grande miał najpewniej miejsce około 1490 roku, ale był na tyle niepozorny, że nie utrwalił się w lokalnej pamięci. Jeśli czegoś się obawiano, to raczej trzęsień ziemi — w tym regionie zdarzają się one wyjątkowo często.
I rzeczywiście: silne wstrząsy pojawiły się w 1583 roku oraz pod koniec 1599 roku. Pierwsze z nich było tak mocne, że zatrzymało prace przy budowie katedry w kolonialnej Arequipie. Niewykluczone, że był to jeden z pierwszych znaków, że wulkan zaczyna się budzić.
Następna seria drgań dała o sobie znać 15 lutego 1600 roku. Część mieszkańców w panice opuściła domy, bojąc się, że budynki runą. Wstrząsy narastały przez kolejne cztery dni, aż 19 lutego doszło do nagłego, potężnego wybuchu, który zaskoczył wszystkich.
Erupcja wulkanu w Peru: świadkowie grozy
Nieliczni świadkowie, którzy znajdowali się najbliżej, przeżyli erupcję. Nawet oni nie mieli jednak pewności, który dokładnie wulkan się obudził.
Wybuch miał charakter zbliżony do erupcji Wezuwiusza (tzw. erupcja pliniańska). W takich sytuacjach wulkan potrafi wyrzucić nawet 2/3 swojej zawartości. Chmura popiołu, formująca się już w pierwszej fazie, osiągnęła co najmniej 36 km wysokości, a wyrzucony pumeks zasypał obszar 18–23 km2. Huk eksplozji i opadający popiół odnotowano w Limie (ok. 850 km od miejsca wybuchu), a nawet na statku znajdującym się wówczas 1000 km od wybrzeża Peru. (Fei J., Zhang D., Lee H., 2015: s. 2)
W pierwszych dniach erupcji wstrząsy nie ustawały, a pyłowa chmura utrzymywała się aż do marca 1600 r. Potężna kolumna pyłów i gazów przesłoniła niebo, na długo ograniczając dopływ światła słonecznego i uniemożliwiając obserwacje gwiazd.
W następnej fazie ze zboczy ruszyła lawina piroklastyczna, która zablokowała koryto rzeki Rio Tambo i utworzyła tymczasowe jeziora o powierzchni sięgającej nawet kilkudziesięciu km2. Później naturalne tamy pękły, a pumeks oraz rumosz rozlały się na około 950 km2. To z kolei doprowadziło do zmiany biegu rzeki.
Zima wulkaniczna i głód po erupcji
W promieniu około 20 km od epicentrum kilka, a nawet kilkanaście osad zostało dosłownie zasypanych popiołem i rumowiskiem. Niska gęstość zaludnienia oraz wcześniejsze ewakuacje sprawiły, że liczba bezpośrednich ofiar mogła być mniejsza niż w przypadku wielu podobnych katastrof. Szacunki mówią jednak o 1000–1500 zabitych (Mariño J. i in., 2021: s. 5). W kolejnych etapach erupcji zniszczeniu uległy również lokalne ekosystemy — ucierpiały zarówno zwierzęta, jak i roślinność. Najdotkliwsze dla gospodarki Wicekrólestwa Peru okazały się jednak skutki tzw. zimy wulkanicznej, wywołanej przez aerozole, które przedostały się do stratosfery. W świetle współczesnych badań mogła ona odcisnąć wyraźne piętno także na wydarzeniach w innych częściach świata.
Za jedną z najbardziej odczuwalnych, dalekosiężnych konsekwencji erupcji uznaje się niezwykle chłodne lato 1601 r. Wiele danych sugeruje, że mogło to być najzimniejsze lato ostatnich 600 lat (por. Fei J. i in.: s. 2). Gdy nałożyło się na wyjątkowo ostrą zimę oraz miejscami deszczową wiosnę, przynoszącą powodzie, efektem były słabe zbiory i narastający głód w licznych regionach świata.

Głód i przewroty: Rosja, Chiny, Korea
Najmocniej skutki nieurodzaju i fal epidemii odczuły regiony Europy Północnej oraz Azji Wschodniej – zwłaszcza Korea i Chiny. Szczególnie dramatyczna była sytuacja w Rosji, gdzie doszło do największego głodu w dziejach państwa. (Santiago F., 2022) Historycy szacują, że z powodu braków żywności mogło umrzeć ok. 500 tys. osób. Te wstrząsy mogły stać się jedną z pośrednich przyczyn upadku cara Borysa Godunowa. (Verosub K.L., Lippman J., 2008: s. 142) W dalszej perspektywie otworzyły też drogę do wyboru nowej dynastii Romanowów. Swoją rolę odegrali również Polacy, którzy, wykorzystując osłabienie Moskwy, próbowali osadzić na tronie „swojego” kandydata (Dymitriady).
W tym samym czasie nasi północni sąsiedzi – także uwikłani w wojnę z Rzeczpospolitą – wiosną 1601 roku zmagali się z długotrwałymi ulewami i powodziami, które szybko przerodziły się w głód, a potem w zarazę.
Ochłodzenie klimatu mogło też dołożyć swoją cegiełkę do politycznego przesilenia w Chinach. Narastający głód, choroby i bunty, w połączeniu ze słabnącą kontrolą władzy centralnej, doprowadziły ostatecznie do upadku niegdyś potężnej dynastii Ming.
Wybuch wulkanu a Mała Epoka Lodowcowa
Z powodu niezwykle gwałtownej erupcji oraz jej długofalowego wpływu na klimat część naukowców rozważa, czy to właśnie ona nie zapoczątkowała całej Małej Epoki Lodowcowej. (White S. i in., 2021) Najpewniej jednak nie była to prosta zależność „jedna przyczyna – jeden skutek”. Po okresie średniowiecznego ocieplenia – gdy Wikingowie próbowali zasiedlić Grenlandię – klimat zaczął się stopniowo ochładzać, a już w XIV wieku średnie temperatury roczne wyraźnie spadały. Jeśli więc aktywność wulkaniczna miała odegrać kluczową rolę w gwałtownym ochłodzeniu, to raczej jako efekt kilku kolejnych erupcji, a nie pojedynczego wybuchu. Wśród pozostałych podejrzanych wymienia się erupcje Samalas (1257) oraz Kuwae (1452). W tym ujęciu Huaynaputina mogła być jedynie ostatnim „gwoździem do trumny” w łańcuchu nieszczęść. Pewne jest natomiast, że ta katastrofa wzmocniła efekt ochłodzenia, przynajmniej na początku XVII wieku.
Źródła:
1. Fei, Jie; Zhang, David D.; Lee, Harry F., Eruptcja Huaynaputina (Peru) z 1600 r., nagłe ochłodzenie oraz epidemie w Chinach i Korei, Advances in Meteorology, 2016, 3217038, 12 stron, 2016. https://doi.org/10.1155/2016/3217038 (dostęp 17.11.2025)
2. Jersy Mariño i in., Wielodyscyplinarna analiza skutków erupcji Huaynaputina z 1600 r. (CE) oraz projekt geostanowisk i atrakcji geoturystycznych, Geoheritage, wrzesień 2021, DOI: 10.1007/s12371-021-00577-5
3. Santiago Flórez, Arktyczne lodowce, peruwiański wulkan i rosyjski głód, 11 października 2022, w: https://eos.org/articles/arctic-glaciers-a-peruvian-volcano-and-a-russian-famine (dostęp 17.11.2025)
4. Verosub K.L., Lippman J., Globalne konsekwencje erupcji peruwiańskiego Huaynaputina z 1600 r., Eos, t. 89, nr 15, 8 kwietnia 2008, ss. 141-148
5. Sam White i in., Erupcja Huaynaputina z 1600 r. jako możliwy czynnik wyzwalający długotrwałe ochłodzenie w rejonie północnego Atlantyku, Climate of the Past. Discussions, https://doi.org/10.5194/cp-18-739-2022 (dostęp 17.11.2025)