Bał się go nawet król. Tak kardynał Richelieu zbudował potęgę Francji

Armand Jean du Plessis Richelieu – kardynał, który jako pierwszy minister Francji w epoce Ludwika XIII pociągał za sznurki tam, gdzie inni widzieli tylko tron. Wywodził się ze zubożałej szlachty, a mimo to w zawrotnym tempie wspinał się po szczeblach kariery – najpierw w Kościele, potem w polityce, aż znalazł się w samym centrum władzy. Nie uznawał półśrodków: każdą antykrólewską opozycję traktował jak zagrożenie, niezależnie od tego, czy stali za nią hugenoci, czy możni wspierający brata króla. To właśnie on stał się jednym z głównych architektów francuskiego absolutyzmu. Jak doszedł tak wysoko i jaką cenę kazał zapłacić innym? Sprawdźmy.
- Droga Richelieu do władzy we Francji
- Richelieu: jak odbudował potęgę Francji
- Richelieu i jego wizja silnego państwa
Droga Richelieu do władzy we Francji
Armand Jean du Plessis Richelieu, późniejszy kardynał, uchodzi za jednego z najważniejszych autorów koncepcji francuskiego absolutyzmu w XVII wieku. Żył w latach 1585–1642. Wywodził się ze szlachty, ale jego rodzina nie należała do zamożnych. Gdy w 1590 roku zmarł ojciec, pozostawił po sobie nie tylko żonę i pięcioro dzieci, lecz także poważne długi, przez co dom Richelieu długo zmagał się z biedą. Sam Armand od najmłodszych lat był słabego zdrowia i chorował m.in. na malarię. Mając 9 lat trafił do Kolegium Nawarskiego, gdzie uczył się łaciny oraz historii. Już wtedy zwracał uwagę ambicją: był zdolny, ale przede wszystkim konsekwentnie i pracowicie podchodził do nauki. Później kształcił się w szkole wojskowej — ćwiczył szermierkę i jazdę konną, a przy okazji poznawał też geometrię. Mówi się, że w tym okresie widział siebie w armii, jednak matka i wuj przesądzili, że jego przyszłość ma być związana z Kościołem.
Już jako 20-latek został biskupem w Luçon, ponieważ tamtejsza katedra była w praktyce „dziedziczna” dla rodu Richelieu — przywilej ten nadał rodzinie Henryk IV.
Równocześnie Richelieu studiował teologię, a w wieku 23 lat przyjął święcenia kapłańskie. Przez około pół roku przebywał też w Rzymie, gdzie poznał bliżej papieskie otoczenie i mechanizmy kościelnej polityki. Jako biskup uchodził za człowieka wyjątkowo sumiennego: obowiązki traktował serio i wymagał tego samego od podwładnych. Co warte uwagi, nie popierał prześladowań osób innego wyznania, o ile pozostawały lojalnymi obywatelami. Jednocześnie był zdecydowanym przeciwnikiem jezuitów.
Od 1614 roku, wybrany jako reprezentant okręgu Bordeaux, występował w Stanach Generalnych jako przedstawiciel duchowieństwa. Francja przechodziła wtedy trudny okres — trwała regencja Marii Medycejskiej w czasie małoletności Ludwika XIII. Richelieu potrafił jednak zyskać jej przychylność, a także wsparcie Conciniego, który faktycznie kierował rządem. W 1616 roku objął stanowisko sekretarza stanu odpowiedzialnego za politykę zagraniczną oraz sprawy wojskowe.
Ten szybki awans został jednak na pewien czas zahamowany. Nielubiany na dworze, a także przez 17-letniego Ludwika XIII, Richelieu znalazł się w trudnym położeniu, gdy król zlecił zabójstwo Conciniego i odsunął od wpływów własną matkę. Richelieu stracił urząd i musiał pogodzić się z okresem tułaczki. Do gry wrócił dzięki wstawiennictwu Luynesa, a z czasem zaczął zdobywać również poparcie samego Ludwika XIII — choć król długo zachowywał ostrożność i dopuścił go do rady królewskiej jedynie jako doradcę. W 1622 roku Richelieu otrzymał kapelusz kardynalski, o który dwa lata wcześniej zabiegała dla niego także Maria Medycejska. W 1624 roku, po uwięzieniu 13 sierpnia dotychczasowego pierwszego ministra, Richelieu zajął jego miejsce.
Richelieu: jak odbudował potęgę Francji
Kiedy Richelieu przejął ster rządów, Francja była w bardzo złej kondycji. Gospodarka chyliła się ku upadkowi, skarb państwa wcześniej rozszedł się w niekontrolowanych wydatkach Marii, korupcja stała się codziennością, wojsko było szczupłe liczebnie i źle zorganizowane, a flota w praktyce nie istniała. W kraju działała też silna, wymykająca się kontroli opozycja – hugenoci – natomiast na arenie międzynarodowej Francję otaczały państwa rządzone przez Habsburgów. Richelieu postawił na odbudowę armii, a równolegle, poprzez subsydia wojenne, zachęcał wrogów Habsburgów do uderzenia na nich. Umiejętnie wykorzystał fakt, że Europa pogrążona była wówczas w wojnie trzydziestoletniej. W ten sposób „podsunął” przeciw Prusom najpierw Duńczyków, a gdy ci zostali rozbici – Szwedów. Na mocy porozumienia z kanclerzem Axelem Ostenstierną zaoferował Szwecji nawet zaopatrzenie w żywność i broń dla jej armii.
Znacznie ostrzej Richelieu potraktował hugenotów. Chronił ich wówczas edykt nantejski, wydany jeszcze przez Henryka IV, który gwarantował nie tylko swobodę wyznania, lecz w praktyce także szczególny status około 200 miast i twierdz. Z czasem hugenoci przeobrazili się w zorganizowane stronnictwo polityczne i zaczęli szukać wsparcia najpierw w Hiszpanii, a później w Anglii. Podczas ich wystąpienia w 1626 roku upadła ich warownia, La Rochelle, jednak Richelieu ograniczył się wtedy głównie do korekt w treści edyktu. Sytuacja zmieniła się, gdy zawarli sojusz z Anglią, a angielska flota miała przyjść im z pomocą – Richelieu osobiście stanął na czele oblężenia La Rochelle. Doprowadził do pełnej blokady twierdzy: zarówno od lądu, jak i od morza, a mieszkańców zaczął wyniszczać głód. La Rochelle w końcu skapitulowało. Richelieu najpierw zadbał o dostawy żywności dla ludności, a następnie odebrał hugenockim miastom ich wyjątkowy status. Od tej pory hugenoci przestali liczyć się jako realna siła polityczna. Sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o historii Francji.
Richelieu musiał również zmierzyć się z opozycją i kolejnymi spiskami możnych, często skupionymi wokół brata Ludwika XIII – Gastona. To właśnie on, wraz z braćmi przyrodnimi, uknuł intrygę wymierzoną w kardynała, do której dołączyli wpływowi arystokraci. Tym razem to możnowładcy zapłacili najwyższą cenę – trafili na szubienicę – podczas gdy członkowie królewskiej rodziny zdołali ocalić życie. Przy tej okazji Richelieu doprowadził też do burzenia szlacheckich zamków, co zapewniło mu poparcie części społeczeństwa. Gaston podjął jeszcze jedną próbę: tym razem wspólnie z księciem Henrykiem Montmorency oraz przy wsparciu wojsk hiszpańskich. Spiskowcy ponownie przegrali, a książę został skazany na śmierć. Gaston i tym razem uniknął egzekucji.
Na tym jednak nie koniec. Gaston miał przygotować kolejny spisek, tym razem z Cinq-Marsem, zarządcą królewskiej garderoby. Ponownie w tle pojawiała się Hiszpania. Richelieu, dzięki rozbudowanej siatce wywiadowczej, wykrył plan z wyprzedzeniem. Spiskowców aresztowano, a Gaston uciekł z Francji. Sam Richelieu zmarł wkrótce potem, pokonany przez chorobę. Dokuczały mu silne bóle głowy, wysoka gorączka i kamica nerkowa. W pamięci zapisały się jego ostatnie słowa, wypowiedziane w odpowiedzi na pytanie wezwanej do niego osoby duchownej. Zapytany, czy przebacza swoim wrogom, odparł: „Poza nieprzyjaciółmi państwa, innych nie miałem” (Filar, s. 36).

Richelieu i jego wizja silnego państwa
Zostawił po sobie wiele pism poświęconych temu, jak skutecznie rządzić państwem. Najważniejszym z nich był Testament polityczny, wydany dopiero po jego śmierci — w 1688 roku. To właśnie tam zebrał reguły polityki absolutystycznej. Podobne wskazówki przekazywał jeszcze za życia Ludwikowi XIII, konsekwentnie utwierdzając go w przekonaniu, że monarcha odpowiada za swoje czyny inaczej jako człowiek, a inaczej jako władca. W ten sposób wzmacniał w królu poczucie wyjątkowości i dostarczał argumentów usprawiedliwiających twarde decyzje. Równocześnie był nieprzejednanym wrogiem wszelkiej antykrólewskiej opozycji — uważał, że wobec spisków i intryg najskuteczniejszy jest terror, bo nic nie potrafi ich tak szybko zdusić.
Kardynał Richelieu w swojej wizji polityki stawiał na nieustanne umacnianie państwa, wychodząc z założenia, że siła sama w sobie staje się dowodem racji. Sprzyjał też militaryzmowi: konsekwentnie zabiegał o rozbudowę armii oraz floty wojennej. Motyw potęgi państwa przewijał się w jego myśleniu wyjątkowo często. Opowiadał się również za wzmacnianiem kraju od wewnątrz i za rządem sprawnym, skoncentrowanym i silnym. W dużej mierze prowadziło go to do popierania etatyzmu. Jako pierwszy minister Francji wskazywał podstawowe filary takiej polityki: bezpieczeństwo państwa, jego potrzeby, zasady, prawa oraz rację stanu. Skąd nacisk na etatyzm? Według Richelieu pozwalał on rozbić solidarności, które uznawał za groźne dla państwa — klasowe, protestanckie, a nawet rodzinne. Był też bezkompromisowym przeciwnikiem pojedynków szlacheckich, twierdząc, że krew arystokracji może być przelewana wyłącznie w sprawach istotnych dla państwa. Co ciekawe, nie stronił również od idei merkantylistycznych.
Ważnym narzędziem w jego polityce było także popieranie sprzedaży urzędów — uważał, że osoba, która zapłaciła za stanowisko, będzie tym bardziej związana z monarchą i bardziej skłonna do lojalności. Nie miał natomiast szczególnej pobłażliwości dla zwykłych poddanych. Dobrze widać to w jego podejściu do podatków: był przekonany, że gdyby ludzi z nich zwolnić, szybko uznaliby, iż nie muszą też okazywać posłuszeństwa.
Źródła:
- J. Baszkiewicz, Richelieu, Warszawa 1984.
- K. Chojnicka, H. Olszewski, Historia doktryn politycznych i prawnych, ABEDIK SA, Poznań 2004.
- W. Filar, Kardynał Richelieu i jego dzieło, Wydawnictwo Księgarni St. Malinowskiego, Lwów 1938.