Przez lata ukrywali ten makabryczny detal z nocy przed egzekucją. Prawda o piątej żonie Henryka VIII

Miała zaledwie kilkanaście lat, gdy włożono na jej palec obrączkę człowieka, przed którym drżała cała Anglia. Henryk VIII nie przypominał już charyzmatycznego władcy z dawnych lat — był ociężały, schorowany i coraz bardziej rozgoryczony kolejnym małżeństwem. Ona przybyła na dwór jako młoda, olśniewająca i zupełnie nieprzygotowana na to, jak działa królewska gra pozorów. Wierzyła, że zaczyna nowe, lepsze życie. Nie wiedziała tylko, że na tym dworze uczucia bywają wyrokiem… a cena za nie może być najwyższa.
- Młodość Katarzyny Howard: romanse i skandal
- Katarzyna Howard: piąta żona Henryka VIII
- Romans Katarzyny Howard na dworze
- Romans Katarzyny Howard i wyrok śmierci
- Egzekucja Katarzyny Howard w Tower
- Katarzyna Howard: czy mogła ocaleć?
Młodość Katarzyny Howard: romanse i skandal
Katarzyna Howard przyszła na świat około 1523 roku, w uboższej odnodze potężnego rodu Howardów. Jej dziadek nosił tytuł księcia Norfolk, jednak ojciec – lord Edmund Howard – nie dysponował ani majątkiem, ani realnymi wpływami na dworze. Trudno też mówić o spokojnym dzieciństwie: matka zmarła, gdy Katarzyna była jeszcze mała, ojciec ułożył sobie życie na nowo, a dziewczynę odesłano pod opiekę ciotecznej babki – Agnieszki Howard, wdowy po księciu.
Zamiast solidnej edukacji trafiła jednak do miejsca, które bardziej przypominało towarzyski pensjonat niż dom wychowawczy. Wśród młodych arystokratek i dworzan dominowały swoboda, flirt i nieustanne plotki, a nadzór dorosłych w praktyce bywał jedynie formalnością. Wspólne sypialnie, luźne reguły i szybko gasnące zauroczenia tworzyły mieszankę, która łatwo wymykała się spod kontroli. Właśnie tam Katarzyna weszła w pierwsze relacje, do których później wrócono z bezlitosną dokładnością – i które ostatecznie stały się jednym z kroków prowadzących ją na szafot.
Katarzyna Howard: piąta żona Henryka VIII
Przełom w jej losach nastąpił w chwili, gdy wuj – wpływowy książę Norfolk – wprowadził ją na królewski dwór jako damę dworu czwartej żony Henryka VIII, Anny z Kleve. Monarcha szybko stracił zainteresowanie swoją niemiecką małżonką i niemal natychmiast zwrócił wzrok ku bardzo młodej Katarzynie, która przyciągała urodą i świeżością. Zaledwie kilka tygodni po unieważnieniu poprzedniego małżeństwa Katarzyna została piątą żoną Henryka VIII.
Do ślubu doszło 28 lipca 1540 roku. Dla rodu Howardów był to triumf – królowa w rodzinie oznaczała realny dostęp do władzy i możliwość umacniania wpływów. Sama relacja daleka była jednak od romantycznej opowieści. Henryk miał już ponad pięćdziesiąt lat, ważył około 140 kg, zmagał się z bolesnym wrzodem na nodze i coraz częściej popadał w podejrzliwość oraz paranoję. Katarzyna, najpewniej mająca wtedy zaledwie 17 lat, była od niego młodsza o ponad trzydzieści lat.
Przeczytaj również: Maria Tudor, czyli historia Krwawej Mary i jej krwawe rządy w Anglii.
Romans Katarzyny Howard na dworze
Katarzyna, choć sięgnęła po koronę, wcale nie była gotowa na życie w złotej pałacowej klatce. Nie ciągnęło jej do polityki, nie uchodziła też za szczególnie pobożną ani wybitnie oczytaną. Wyrwana z burzliwej młodości i nagle ustawiona w roli królewskiej małżonki, szybko zaczęła tęsknić za tym, co znała wcześniej… i za emocjami, które kiedyś ją rozpalały. Dawne romanse nie zniknęły z jej pamięci — zwłaszcza jeden: Thomas Culpeper, dworzanin Henryka, do którego wciąż wracały jej myśli.
Kontakty z Culpeperem aranżowano w pełnej tajemnicy: po kryjomu w komnatach Katarzyny, a niekiedy nawet podczas królewskich podróży, gdy ryzyko tylko rosło. W organizacji spotkań pomagała Jane Parker — dama dworu i wdowa po bracie Anny Boleyn. Co więcej, Katarzyna sprowadziła na dwór także osoby ze swojej przeszłości, w tym Francisa Derehama, dawnego partnera i niegdysiejszego „narzeczonego” z czasów sprzed korony. Czy była to zwykła lekkomyślność, czy raczej rozpaczliwa próba trzymania dawnych sekretów blisko siebie — tego już nie rozstrzygniemy.

Romans Katarzyny Howard i wyrok śmierci
Na dworze w mgnieniu oka ruszyła karuzela plotek. Domniemany romans Katarzyny z Culpeperem przestał być sekretem – mówiło się o nim półgłosem, a jednak wszyscy wiedzieli swoje. Kiedy wieści dotarły do arcybiskupa Tomasza Cranmera, potraktował je śmiertelnie poważnie. Henryk VIII początkowo odrzucał oskarżenia, lecz w końcu zarządził dochodzenie. Niedługo potem znaleziono list Katarzyny do Thomasa – przepełniony uczuciem, tęsknotą i zaskakująco osobistymi słowami. To wystarczyło, by królową postawiono przed sądem. Bo choć cudzołóstwo uznawano za ciężki grzech, w przypadku żony monarchy oznaczało coś więcej: zdradę stanu.
Potem wszystko potoczyło się jak lawina. Rozpoczęły się aresztowania: Culpepera ścięto, Derehama powieszono i poćwiartowano, a Katarzynę odizolowano i uwięziono w opactwie. Henryk VIII nie okazał litości. Nawet własną żonę kazał osądzić w oparciu o nowe prawo, które pozwalało skazać królową zarówno za nieujawnienie dawnych relacji, jak i za zdradę małżeńską już po ślubie. Ostatnie dni Katarzyny mijały w ciszy i samotności, wśród narastającego strachu i niepewności. W noc poprzedzającą egzekucję poprosiła o pieniek, by przećwiczyć, jak ułożyć głowę.
Egzekucja Katarzyny Howard w Tower
13 lutego 1542 roku, punktualnie o siódmej rano, Katarzyna Howard weszła na szafot w Tower of London. Miała zaledwie około 19 lat. Blada i wyraźnie wyczerpana, a jednak spokojna, powiedziała krótkie słowa do zebranych: przyznała się do winy i poprosiła, by modlono się za jej duszę. Wyrok wykonano szybko — jednym uderzeniem topora. Tego samego dnia stracono także jej damę dworu, Jane Parker.
Obie pochowano bez rozgłosu, w nieoznaczonym miejscu w Królewskiej Kaplicy św. Piotra w Okowach, niedaleko grobu kuzynki Katarzyny — Anny Boleyn. Dwie bardzo młode kobiety, które znalazły się u boku niewłaściwego mężczyzny w najgorszym możliwym momencie, spoczywają dziś obok siebie. Ich historia stała się nie tylko przejmującym obrazem dramatu dynastii Tudorów, lecz także przypomnieniem o losie kobiet, którym odebrano prawo do własnych decyzji.
Katarzyna Howard: czy mogła ocaleć?
Część badaczy twierdzi, że Katarzyna mogła ocalić życie, gdyby nie złożyła przyznania. Mówi się, że Henryk przez moment brał pod uwagę rozwód zamiast wyroku śmierci. Jednak w realiach XVI‑wiecznej Anglii romans królowej oznaczał coś więcej niż skandal – był traktowany jak zagrożenie dla państwa. A Henryk, skrajnie podejrzliwy i obsesyjnie wyczulony na zdradę, nie chciał zostawiać miejsca na ryzyko.
Czy Katarzyna rzeczywiście była winna? A może była po prostu bardzo młodą kobietą, która nie chciała funkcjonować jak królewska własność, lecz pragnęła kochać i być kochaną? Jej los dobitnie pokazuje, jak niewiele swobody miały kobiety w epoce, która wyżej stawiała posłuszeństwo wobec władzy niż ludzkie emocje. Katarzyna Howard nie musiała być intrygantką – mogła być tylko dziewczyną marzącą o zwykłym szczęściu. I właśnie za to marzenie zapłaciła cenę ostateczną.
Źródła:
- Kienzler I., Wszystkie żony Henryka VIII, Warszawa 2023.
- Licence A., Sześć żon i wiele kochanek. Opowieści o kobietach Henryka VIII, Kraków 2015.
- https://www.hrp.org.uk/hampton-court-palace/history-and-stories/catherine-howard/