Przez dekady drwiła z tradycyjnego małżeństwa, po czym w wieku 66 lat założyła białą suknie i stanęła na ślubnym kobiercu

Zanim zmarła 2 września 2026 roku w swoim domu na Manhattanie w wieku 92 lat, Gloria Steinem przez ponad pół wieku pozostawała najbardziej rozpoznawalną twarzą amerykańskiego feminizmu. Jednym z jej najtrwalszych osiągnięć pozostaje magazyn „Ms.” – pismo, które w 1972 roku na nowo zdefiniowało to, o czym w ogóle wolno pisać kobietom w mediach głównego nurtu.
Od „babskich tekstów” na szczyt
Gloria Steinem urodziła się 25 marca 1934 roku w Toledo w stanie Ohio. Karierę dziennikarską rozpoczynała w Nowym Jorku w czasach, gdy redakcje niemal całkowicie zdominowane były przez mężczyzn, a kobietom przydzielano głównie skromne zadania sekretarskie lub ewentualnie „babskie tematy” – teksty o modzie, urodzie czy prowadzeniu domu. Steinem przebijała się przez ten układ latami, pisząc jako freelancerka dla „Esquire”, „The New York Times Magazine” oraz kolejnych pism kobiecych, aż w 1968 roku współtworzyła magazyn „New York”, w którym została felietonistką polityczną.
Punktem zwrotnym stał się rok 1970, gdy grupa aktywistek feministycznych zajęła redakcję „Ladies’ Home Journal”, protestując przeciwko temu, że pismo skupiało się wyłącznie na prowadzeniu gospodarstwa domowego, ignorując zupełnie tematykę praw kobiet. Steinem utwierdziła się wówczas w przekonaniu, że potrzebny jest zupełnie nowy magazyn, tworzony przez kobiety i dla kobiet, poruszający tematy, których nikt inny nie chciał wtedy podejmować.
Narodziny „Ms.”
Wspólnie z dziennikarkami Patricią Carbine i Letty Cottin Pogrebin, Steinem stworzyła magazyn „Ms.”. Tytuł nawiązywał do neutralnego zwrotu grzecznościowego, niewskazującego, w przeciwieństwie do „Miss” czy „Mrs.”, na stan cywilny kobiety. Pierwszy, próbny numer ukazał się w grudniu 1971 roku jako wkładka do magazynu „New York”, finansowana przez jego redaktora naczelnego Claya Felkera. Nakład 300 tysięcy egzemplarzy rozszedł się w ciągu kilku dni, a w kolejnych tygodniach napłynęło 26 tysięcy zamówień na prenumeratę. Wynik zaskoczył nawet samych twórców pisma.
1 lipca 1972 roku ukazał się pierwszy samodzielny, można powiedzieć pełnoprawny numer „Ms.”, z Wonder Woman na okładce, pod hasłem „Wonder Woman na prezydenta”. Wybór nieprzypadkowy, bo Steinem wcześniej protestowała przeciwko decyzji wydawcy DC Comics o pozbawieniu superbohaterki jej mocy, co odczytywała jako część szerszego trendu osłabiania silnych kobiecych postaci w kulturze popularnej. W numerze znalazły się teksty poruszające tematy, jakich próżno było szukać w innych magazynach kobiecych tamtych czasów: wartość ekonomiczna niepłatnej pracy domowej, aborcja, wychowywanie dzieci bez sztywnych ról płciowych czy miłość osób tej samej płci.
„Ms.” szybko stało się czymś więcej niż tylko czasopismem. Było odtąd punktem odniesienia dla całej drugiej fali amerykańskiego feminizmu, poszerzającym jego zasięg poza grono białych kobiet z klasy średniej, na które kierowała się wcześniejsza publicystyka Betty Friedan (z którą Gloria miała bardzo skomplikowaną relację), teraz uwzględniając też Afroamerykanki, lesbijki i kobiety pracujące. Steinem pozostała redaktorką pisma przez kolejne piętnaście lat, a formalnie do końca życia zachowała status redaktorki konsultującej.

Mówić „nie”, nim powie się „tak”
Przez większą część kariery Steinem nie tylko dzieliła się poglądami w swoich felietonach, ale i dość konsekwentnie żyła według swoich idei. Była na przykład jedną z najbardziej rozpoznawalnych krytyczek instytucji małżeństwa, które w jej publicystyce opisywane było jako mechanizm odbierający kobietom prawa obywatelskie i autonomię. Do jej najczęściej cytowanych powiedzeń należało zdanie, że kobieta „potrzebuje mężczyzny tak, jak ryba potrzebuje roweru” (choć Gloria przyznawała, że powtórzyła to po Irinie Dunn). Dlatego wiadomość, jaka obiegła Amerykę we wrześniu 2000 roku, wywołała powszechne zdumienie: 66-letnia wówczas Steinem wyszła za mąż.
Jej wybrankiem został David Bale, urodzony w Republice Południowej Afryki przedsiębiorca i działacz na rzecz praw zwierząt, a przy okazji ojciec aktora Christiana Bale’a, znanego wówczas głównie z ról w filmach takich jak „American Psycho”, a później z serii o Batmanie Christophera Nolana. Skromna, prywatna ceremonia odbyła się w Oklahomie, w domu przyjaciółki Steinem, Wilmy Mankiller – swoją drogą, pierwszej kobiety pełniącej funkcję naczelnego wodza narodu Czirokezów. Para celowo posługiwała się podczas ceremonii słowem „partnerzy”, rezygnując z tradycyjnych określeń „mąż i żona”.
Sama Steinem tłumaczyła tę decyzję w rozmowie z „New York Daily News” krótko: przez trzydzieści lat pracowała nad tym, by uczynić małżeństwo bardziej sprawiedliwym dla kobiet i dopiero teraz po raz pierwszy zapragnęła samej sprawdzić, jak taki związek może wyglądać na nowych zasadach. Część komentatorów spekulowała również, że na decyzję mogły mieć wpływ kwestie formalne związane ze statusem imigracyjnym Bale’a, przeterminowaną wizą i groźbą deportacji – sugestię tę stanowczo dementowali jednak oboje małżonkowie.
Małżeństwo, choć krótkie, Steinem wspominała później bardzo ciepło – o Bale’u mówiła jako o osobie o największym sercu, jakie kiedykolwiek spotkała. Związek trwał zaledwie trzy lata: David Bale zmarł w grudniu 2003 roku na chłoniaka mózgu, w wieku 62 lat. Steinem, choć formalnie stała się macochą czwórki jego dorosłych już wówczas dzieci nigdy nie afiszowała się publicznie tą relacją, pozostając wierną swojej wieloletniej zasadzie oddzielania życia prywatnego od publicznej działalności. Po śmierci męża nigdy ponownie nie wyszła za mąż.
Ikona feminizmu
Steinem pozostawała aktywna niemal do samego końca życia. Organizowała w swoim domu na Manhattanie spotkania dyskusyjne, pisała i angażowała się w kolejne kampanie na rzecz praw kobiet, w tym w obronę prawa do aborcji, którego utratę na poziomie federalnym dane jej było obserwować za życia po decyzji Sądu Najwyższego uchylającej wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade. Zmarła spokojnie, otoczona bliskimi, 2 września 2026 roku w swoim nowojorskim domu. Jak podało jej biuro, wcześniej ukończyła pracę nad swoim ostatnim pamiętnikiem, który miał ukazać się jeszcze tej samej jesieni.
Historia „Ms.” i historia małżeństwa Steinem z Davidem Bale'em, choć rozdzielone niemal trzema dekadami, dobrze pokazują tę samą cechę jej Glorii – gotowość do rewidowania własnych, głoszonych latami stanowisk w obliczu osobistego doświadczenia, bez poczucia, że stanowi to zaprzeczenie wcześniejszej pracy. Sama Steinem zresztą nigdy nie przedstawiała tej decyzji jako wyrzeczenia się swoich poglądów, a raczej jako dowód na to, że instytucja małżeństwa – dzięki takim jak ona – rzeczywiście zmieniła się na tyle, by kobieta mogła wejść w nią na własnych warunkach, a nie wbrew nim.
Źródła
- https://www.womenshistory.org/education-resources/biographies/gloria-steinem
- https://www.smith.edu/libraries/libs/rarebook/exhibitions/conway/ms.htm
- https://dh.scu.edu/exhibits/exhibits/show/women-s-activism-throughout-hi/second-wave-feminism/---ms-----magazine-1972