Sissi „zaakceptowała” kochankę cesarza? Sekrety Franciszka Józefa

Franciszek Józef, mąż Elżbiety „Sissi” Bawarskiej, daleki był od ideału wiernego małżonka. Choć jego romanse nie przybrały rozmiarów legend znanych z dworów Ludwika XIV czy XV, cesarz również miał swoje stałe faworyty — i to takie, o których szeptano znacznie więcej, niż wypadało mówić głośno. Krążyły nawet plotki, że w pewnym momencie „pomoc” w doborze towarzystwa zapewniał mu własny adiutant. Najbardziej intrygujące są jednak dwie historie: dwie kobiety poznane w pozornie zwyczajnych okolicznościach, z którymi związał się na lata. Kim były Anna Nahowski i Katharina Schratt — i jaką rolę naprawdę odegrały w życiu cesarza?
- Romans Anny Nahowski z cesarzem
- Sekret Anny Nahowski: dzieci cesarza?
- Koniec romansu Anny i cesarza: 200 000 guldenów
- Katharina Schratt, faworyta Franciszka Józefa
- Sissi i Katharina Schratt: zaskakujący układ
- Tajemny ślub Franciszka Józefa i Schratt
Romans Anny Nahowski z cesarzem
Swoją relację z Franciszkiem Józefem Anna Nahowski opisała w pamiętnikach, które ujrzały światło dzienne dopiero po ponad stu latach — wydano je w 1986 roku. Anna Nahowski przyszła na świat 18 czerwca 1859 roku w Wiedniu. Jej nazwisko panieńskie brzmiało zaskakująco znajomo: Nowak. Ojciec, Franz Nowak, prowadził niewielką manufakturę, w której wytwarzano m.in. wiklinowe kosze. Pierwszy ślub Anna wzięła 30 stycznia 1875 roku z Johannem Nepomukiem Heuduckiem, producentem jedwabiu. Małżeństwo doczekało się dwojga dzieci: syn zmarł po dwóch miesiącach, a córka Carola urodziła się w 1877 roku. Po czterech latach Anna i Johann zakończyli związek rozwodem.
Anna Nahowski i Franciszek Józef mieli poznać się w 1875 roku, 6 czerwca (taką datę podaje w pamiętnikach), podczas spaceru w parku pałacowym w Schönbrunn. Cesarz miał wówczas 45 lat, a Anna niespełna 16. Wspominała, że od chwili, gdy po raz pierwszy ją dostrzegł, miał iść za nią przez cały park, jakby nie chciał stracić jej z oczu. Przez pierwsze trzy lata ich znajomość sprowadzała się wyłącznie do spotkań właśnie tam — wśród alejek i zieleni pałacowego ogrodu.
Po rozwodzie Anna przeniosła się na przedmieścia Hetzendorf, pod adres Schönbrunner Allee 8. Od 1878 roku mieszkała tam przez siedem lat i to właśnie w tym miejscu widywała cesarza. Ich spotkania zazwyczaj trwały krócej niż godzinę. Co znamienne, Franciszek Józef miał być tak przywiązany do dworskiej etykiety, że Anna konsekwentnie zwracała się do niego słowami: Jego Cesarska Wysokość.
Sekret Anny Nahowski: dzieci cesarza?
W tym okresie Anna poznała swojego przyszłego drugiego męża, Franza Josepha Nahowskiego, wywodzącego się z rodziny o galicyjskich korzeniach. Pracował w administracji kolejowej. Miał być świadomy jej romansu, ale — jak twierdzono — nie robiło to na nim większego wrażenia, bo do jego domu miały trafiać określone kwoty z pieniędzy, które Anna regularnie otrzymywała od cesarza. Dla przykładu w 1883 roku miała dostać aż 50 000 guldenów.
W 1883 roku na świat przyszła kolejna córka Anny, której nadano to samo imię co matce. 28 maja 1884 roku Anna i Franz wzięli ślub. Wkrótce potem Anna ponownie zaszła w ciążę, jednak doszło do poronienia. Pod koniec 1884 roku znów spotkała się z cesarzem i przyjmuje się, że właśnie wtedy mogła zajść z nim w ciążę. Pojawiały się domysły, że trzecie dziecko Anny Nahowski — Helena, późniejsza żona kompozytora Albana Berga — mogło być córką cesarza. Podobne podejrzenia dotyczyły także ojcostwa jej syna Franka, lecz sama Anna w swoich dziennikach zaznaczała, że w tym przypadku udział cesarza był wykluczony. Jeśli chodzi o Helenę, zapiski nie przynoszą żadnych jednoznacznych tropów. Intrygujące jest natomiast to, że w 1923 roku to właśnie Alban Berg, a nie któreś z dzieci Anny, otrzymał jej dzienniki na przechowanie.
Z czasem Anna wraz z mężem przeniosła się do Hietzing. Z tą dzielnicą wiąże się interesujący szczegół: w jednym z pobliskich murów miały znajdować się drzwi niewidoczne od strony ulicy, którymi cesarz przechodził na spotkania z Anną. Podczas remontu podobne, dyskretnie ukryte wejście wykonano też w samym domu, a według krążących plotek cesarz miał mieć do niego złoty klucz.
Koniec romansu Anny i cesarza: 200 000 guldenów
Znajomość Anny z cesarzem miała trwać aż do 1889 roku — a więc utrzymywała się nawet wtedy, gdy Franciszek Józef znał już Katharinę Schratt. Jak zapisała w pamiętnikach sama Anna, z czasem ich relacja zaczęła wyraźnie stygnąć. Ostatni raz zobaczyli się 29 grudnia 1888 roku. Co jednak istotne, to nie wątek Kathariny Schratt przesądził o końcu tej znajomości, lecz tragedia w rodzinie władcy: śmierć jego syna, Rudolfa. Od tamtej chwili cesarz więcej u Anny się nie pojawił.
11 marca 1889 roku, pod zmyślonym pretekstem, jej mąż został wywabiony z domu, a Anna Nahowski dostała list z wezwaniem do Hofburga. Stawiła się tam 14 marca, gdzie przyjął ją autor wiadomości — baron Mayr. Oznajmił, że cesarz pragnie wręczyć jej dar pieniężny w wysokości, jaką sama wskaże, możliwie zbliżony do sumy, którą otrzymała wcześniej. Po krótkich negocjacjach kwota okazała się znacznie wyższa: 200 000 guldenów. W zamian Anna została zobowiązana do zachowania milczenia. Tym samym jej relacja z cesarzem dobiegła końca.

Katharina Schratt, faworyta Franciszka Józefa
Katharina Schratt przyszła na świat w 1853 roku jako córka kupca. W 1883 roku otrzymała angaż w cesarsko-królewskim teatrze w Hofburgu — i to właśnie tam miało dojść do spotkania, które z czasem obrosło legendą. Aktorka miała osobiście podziękować Franciszkowi Józefowi za zatrudnienie, a według relacji potrafiła rozbawić go do szczerego śmiechu. Schratt była wówczas jedną z najbardziej rozpoznawalnych austriackich gwiazd sceny, młodszą od cesarza o 23 lata. Od pierwszych chwil między nimi miało „zaiskrzyć”, a w otoczeniu zaczęto mówić o niej „Łaskawa Pani”.
Franciszek Józef nie krył też wyjątkowej życzliwości wobec swojej faworyty. Wspomina się, że nie tylko pokrywał koszty jej wystawnego życia i zasypywał ją podarunkami, lecz także uregulował jej zobowiązania z kasyna w Monte Carlo. Ich bliska więź miała trwać aż do śmierci cesarza w 1916 roku. W czasie, gdy spotykała się z monarchą, Schratt pozostawała formalnie żoną węgierskiego arystokraty — Mikołaja von Kissa. Doczekali się dziecka, ale żyli osobno. Ustalenie, czym dokładnie była relacja Franciszka Józefa i Kathariny, nie jest jednak proste. Cesarza konsekwentnie przedstawiano jako postać nieskazitelną, więc nawet jeśli jego intymny związek z aktorką był tajemnicą poliszynela, to wielu ówczesnych autorów i historyków poddawało ten wątek „autocenzurze”.
Przetrwały natomiast listy, w których Franciszek Józef pozwalał sobie na szczerość wobec Kathariny, dzieląc się przemyśleniami, emocjami i lękami. W Austriackiej Bibliotece Narodowej znajduje się około 900 takich pism, które trafiły tam dość krętą drogą: po śmierci Schratt w 1940 roku listy przejął jej syn Anton Kiss, a gdy zmarł w 1970 roku, dokumenty dostały się w ręce jego gospodyni i spadkobierczyni. To ona sprzedała zbiór, a część korespondencji zasiliła później archiwum Biblioteki. Cesarz kończył listy podpisem „Miłujący Panią całym sercem Franciszek Józef”, a o samej Katharinie pisał jako o „gorąco umiłowanym aniele”. Zastanawiające pozostaje to, że nie zachował się podobny zbiór listów wysyłanych przez Katharinę.
Sissi i Katharina Schratt: zaskakujący układ
Jak zauważa Christian Dickinger, w zacieśnieniu relacji tej dwójki swój udział miała mieć sama Elżbieta Bawarska. W 1886 roku to ona doprowadziła do spotkania swojego męża z aktorką — doszło do niego w atelier Angelego, nadwornego malarza. Równocześnie Sissi zamówiła u artysty portret Kathariny przeznaczony dla cesarza. Co więcej, według relacji miała również osobiście brać udział w tym spotkaniu.
Christina Morató pisze, że chcąc choć trochę rozjaśnić codzienność męża, Sissi przystała na to, by Katharina Schratt stała się jego oficjalną metresą. Choć nieoficjalnie niemal wszyscy domyślali się, jaki charakter ma znajomość aktorki z cesarzem, Elżbieta Bawarska publicznie przedstawiała ją jako swoją przyjaciółkę. Z czasem bywało nawet tak, że zapraszała ją nie tylko do pałacu Schönbrunn, ale również do rezydencji w Bad Ischl.
Z drugiej strony autorka podkreśla, że Maria Waleria, córka pary cesarskiej, czuła wyraźny dyskomfort, widząc Katharinę Schratt tak blisko rodziców — doskonale rozumiała, kim słynna aktorka jest dla jej ojca. Z jednej strony uważała, że Katharina nie ponosi winy za to, iż jej ojciec pragnie być z nią „tak zaprzyjaźniony”, z drugiej jednak była przekonana, że jej matka nie powinna tej „przyjaźni” wspierać.

Tajemny ślub Franciszka Józefa i Schratt
Intrygującym wątkiem w opowieści o relacji cesarza i Kathariny pozostaje kwestia ich domniemanego ślubu. Według przekazów miał on zostać zawarty dopiero po śmierci małżonków po obu stronach. Mówiono o tzw. małżeństwie „na wiarę” — przeprowadzonym zgodnie z obrządkiem, lecz nigdy oficjalnie nieogłoszonym. Za potwierdzenie tej wersji uchodzić miała relacja Augusta Marii Knolla, który — jak podaje Christian Dickinger — był katolickim reformatorem.
Knoll miał w 1934 roku otrzymać możliwość wglądu w pałacu arcybiskupim do tajnego archiwum ślubów, gdzie natrafił na następujący zapis: Franciszek Józef von Habsburg Lotaryński oraz Katarzyna Kiss de Ittebe, z domu Schratt. Dickinger przytacza przy tym także znamienny komentarz arcyksięcia Otto Habsburga: „To, czy on rzeczywiście poślubił panią Schratt, może interesować najwyżej Abrahama i świętą Klarę, ale nie współczesną historię!” (Dickinger, s. 64-65).
Źródła:
- C. Dickinger, Franciszek Józef I, Świat Książki, Warszawa 2006.
- C. Erwin, A Marital Ausgleich, The Affair of Emperor Franz Joseph I and Anna Nahowski, „Journal of Austrian Studies”, t. 51, nr 2/2018.
- C. Morató, Królowe przeklęte, Świat Książki, Warszawa 2014.