Królewskie orgie i sekretne locum obok Wersalu. Szokujące kulisy rządów Madame de Pompadour

Madame de Pompadour – słynna markiza – uchodzi za najsłynniejszą metresę Ludwika XV. Gdy pojawiła się na dworze, Wersal zaczął działać inaczej: zmieniły się układy, rytuały i to, kto naprawdę rozdaje karty. Wielu twierdzi, że jej wpływy sięgały daleko poza pałacowe korytarze i w praktyce odciskały piętno na całej Francji. W samym Wersalu dbała o to, by król się nie nudził: organizowała spektakle, bale i wystawne rozrywki. Z czasem jej rola stała się jeszcze bardziej zaskakująca – miała nawet uczestniczyć w wyborze kolejnych kobiet, które trafiały do łask Ludwika XV. Tylko czy obraz wszechmocnej Pompadour jest prawdziwy… czy może jej znaczenie zostało zbudowane na legendzie?
- Madame de Pompadour: od Poisson do Wersalu
- Madame de Pompadour: dwór i upadek roli
- Spisek na Pompadour po zamachu w 1757
- Ostatnie dni i śmierć madame de Pompadour
Madame de Pompadour: od Poisson do Wersalu
Pochodzenie, małżeństwo i charakterystyka Madame de Pompadour
Jeanne Antoinette Poisson — bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko przyszłej Madame de Pompadour — przyszła na świat w 1721 roku w rodzinie mieszczańskiej. Po francusku „Poisson” oznacza rybę i właśnie to słowo nieraz stawało się dla Jeanne pretekstem do złośliwych żartów i kpin. Jej ojciec zajmował się dzierżawą podatków, jednak po skazaniu za defraudację musiał ratować się ucieczką do Niemiec. Jeanne na kilka lat trafiła pod opiekę sióstr urszulanek w Poissy, a gdy już zdobyła wpływy, odwdzięczała się temu klasztorowi hojnym wsparciem. Od najmłodszych lat zmagała się też ze słabym zdrowiem — często łapała przeziębienia i miewała gorączki.
Wokół jej pochodzenia krążyły plotki, jakoby ojciec wpisany w dokumenty nie był jej biologicznym rodzicem. Wśród wymienianych „kandydatów” pojawiał się m.in. Lenormant de Tournehem. To właśnie z jego inicjatywy Jeanne 9 marca 1741 roku poślubiła jego bratanka — 24-letniego Charlesa Guillaume’a Le Normant d’Etiolles. Jako pani domu szybko zaczęła obracać się w świecie salonów, gdzie mogła spotykać takie nazwiska jak Wolter czy Monteskiusz. Sama wyróżniała się przy tym talentem aktorskim. Pierwsze dziecko Jeanne i Charlesa — syn — nie przeżyło, a później na świat przyszła ich córka, Alexandrine.
Jeanne miała uchodzić za kobietę o niezwykłej urodzie. Benedetta Craveri opisywała ją jako osobę o owalnej twarzy i harmonijnych rysach, z pięknymi oczami o wyjątkowym blasku. Zyskała przydomek Reinette, czyli „mała królowa”. Według relacji już dość wcześnie obrała Ludwika XV za swój cel. Jej matka miała ją utwierdzać w przekonaniu, że jest idealnym „kąskiem” dla monarchy, a pewnego dnia wróżka miała nawet przepowiedzieć Jeanne, że zostanie wybranką króla. Co ciekawe, „szczęśliwym” zrządzeniem losu niedaleko posiadłości d’Etioles znajdował się Wersal.
Początek znajomości z królem Ludwikiem XV, Jeanne jako markiza i metresa
Do dziś nie ma pewności, w jakich okolicznościach po raz pierwszy spotkała Ludwika XV. W przekazach przewija się rola jej teścia (który w tym czasie wysłał bratanka w interesach), ale też dawnego kochanka Jeanne — Dominique’a Guillaume’a Le Bela, służącego króla. Za dogodny moment na zbliżenie miał uchodzić bal maskowy z 1745 roku, zorganizowany z okazji ślubu królewskiego syna.
Takie bale sprzyjały podobnym znajomościom: maski, tłum i swobodniejsza atmosfera ułatwiały pierwszy krok. Ludwik XV wraz z sześcioma innymi osobami wystąpił w przebraniu drzewa cisowego. Miał właśnie dzięki temu kamuflażowi znaleźć okazję, by zbliżyć się do Jeanne. Oboje najwyraźniej szybko przypadli sobie do gustu, bo wkrótce teść Jeanne przekazał bratankowi wiadomość, że żona go opuściła. Od tego momentu małżeństwo miało funkcjonować już jedynie w separacji.
Gdy Ludwik XV był pochłonięty działaniami wojennymi we Flandrii, Jeanne intensywnie przygotowywała się do życia wśród francuskich elit — a pomagać miał jej w tym sam Wolter. Już 11 lipca król wystawił akt nadający jej tytuł markizy de Pompadour, a 14 września została oficjalnie zaprezentowana parze królewskiej. Wprowadziła się do Wersalu nie jako nieformalna kochanka, lecz jako oficjalna metresa, zajmując miejsce po księżnej de Châteauroux. Ze względu na jej pochodzenie wywołało to niemały skandal. Sprawdź także ten artykuł z życiorysem Ludwika XV.
Madame de Pompadour: dwór i upadek roli
Charakterystyka roli Madame de Pompadour, jej otoczenie i przeciwnicy
Pewną ironią w historii jej „urzędu” królewskiej faworyty jest to, że Madame de Pompadour — jak twierdzono — nie wyróżniała się przesadnym temperamentem, a do tego od lat zmagała się z kruchym zdrowiem. Mimo to, dzięki mieszczańskiemu pochodzeniu wniosła do życia Ludwika XV powiew nowości, który wyraźnie go pociągał. W latach 1747–1752 przygotowywała dla króla przedstawienia i opery, w których potrafiła występować również osobiście. Wielu autorów podkreśla, że miała wyjątkowy talent do rozpraszania królewskiej apatii i wyciągania go z przygnębienia.
Równolegle konsekwentnie umacniała swoją pozycję na dworze. Popierała wspominanych wcześniej Woltera i Monteskiusza, stając po przeciwnej stronie niż środowiska dewotów. Otaczała opieką młodych twórców i — jak się często zaznacza — realnie przyczyniła się do rozkwitu francuskiej kultury tamtego czasu. Kupowała też rezydencje, które następnie przebudowywała według własnych pomysłów. Najważniejszą z nich był pałacyk Belleuve (dziś już nieistniejący), którego nazwa dosłownie znaczy „piękny widok”.
Co ciekawe, między Madame de Pompadour a Marią Leszczyńską nie panowała otwarta wrogość. Markiza odnosiła się do królowej z szacunkiem, a nawet próbowała wpływać na Ludwika XV, by okazywał żonie więcej uwagi — i przynajmniej czasem przynosiło to widoczne efekty. Z kolei Maria zdawała się tolerować Jeanne, być może nawet z pewną dozą zrozumienia.
Nie znaczy to jednak, że brakowało jej przeciwników — wręcz przeciwnie, opozycja rosła w siłę. Na jej czele stanął sam delfin, który nazywał Madame de Pompadour „mamusią dziwką”. Niechętne były jej także jego siostry. Jednocześnie królewscy spowiednicy regularnie upominali Ludwika, a wśród ludu krążyły złośliwe wierszyki i piosenki znane jako poissonades. Za jednego z autorów tych tekstów uchodził hrabia de Maurepas — minister i sekretarz stanu, zaciekle jej nieznoszący, który najwyraźniej przecenił własne wpływy. Gdy po kolejnej sprzeczce z Madame i po jej poronieniu na ulicach pojawiły się nowe, „świeże” paszkwile, 23 kwietnia 1749 roku hrabia otrzymał od króla list z żądaniem dymisji oraz nakazem wyjazdu do swojej posiadłości na 25 lat.
Koniec roli markizy jako kochanki Ludwika XV
Starcie z narastającą opozycją — w tym z niechęcią ze strony królewskich dzieci — a także mnogość obowiązków i permanentny stres mocno odbiły się na zdrowiu Jeanne. Z czasem narastała jej oziębłość, a do tego dochodziły problemy natury ginekologicznej. W efekcie jej rola jako kochanki miała się wyczerpać. W 1750 roku ona i Ludwik XV mieli dojść do porozumienia, by zamknąć tę część ich relacji. Nie oznaczało to jednak odsunięcia jej od władzy — pozostała na dworze jako osoba wciąż dla króla istotna.
Paradoks polega na tym, że właśnie wtedy jej znaczenie polityczne zaczęło rosnąć. Zresztą sama dbała o to, by tak ją postrzegano. Przyjmowała książąt i ambasadorów… Jednocześnie próbowała przebudować swój wizerunek, kierując go ku pobożności. Zmieniła sposób bycia i ubiór, zaczęła częściej uczestniczyć w nabożeństwach. W tym okresie zmarła jej córka Alexandrine — miała 13 lat, a przyczyną mogło być zapalenie wyrostka robaczkowego. Jeanne zaproponowała nawet pojednanie swojemu mężowi, lecz ten zdecydowanie odrzucił tę propozycję. Sama markiza, po uzyskaniu stanowiska damy pałacowej Marii Leszczyńskiej, oficjalnie ogłosiła, że wchodzi na drogę pobożności.
Z czasem jednak — wspólnie z pierwszym służącym króla, Le Belem — miała zacząć pełnić rolę zupełnie innego rodzaju: można powiedzieć, że uczestniczyła w doborze kolejnych kochanek Ludwika XV. Wybierano młode dziewczęta i kobiety dobrze ułożone, ale spoza najwyższych sfer, by nie mogły zagrozić pozycji samej Madame de Pompadour. Najchętniej dziewice, z rodzin, które chętnie przyjęłyby dodatkowe uposażenie w zamian za „udostępnienie” córki. Umieszczano je w lokalu przy ulicy Saint Mederic — formalnie wciąż w szeroko rozumianym Wersalu, choć już na jego obrzeżach.
Spisek na Pompadour po zamachu w 1757
Zamach Damiensa na monarchę stał się dla przeciwników Madame de Pompadour pretekstem, by wreszcie ją usunąć. Szybko dostrzeżono w tym „okno okazji” i wokół delfina zaczęto knuć spisek. Choć rana Ludwika XV nie zagrażała życiu, król — wstrząśnięty wydarzeniem — wyspowiadał się i poprosił bliskich o przebaczenie, jakby przygotowywał się na najgorsze. Tymczasem Madame de Pompadour zaszyła się w swoich apartamentach, w towarzystwie wyłącznie zaufanych osób, czekając na decyzję, która mogła przekreślić jej pozycję. I nie były to obawy bez podstaw: wrogie jej kręgi usiłowały przekonać króla, że dla „zbawienia duszy” powinien odesłać markizę. Pod Wersalem zebrał się tłum, który skandował: „niech żyje król, śmierć dla Pompadour”. Jean Baptiste d’Arnouville Machault, minister marynarki i następca Maurepasa, miał — rzekomo w imieniu władcy — nakazać jej opuszczenie Wersalu. Jednak już po kilku dniach król poczuł się lepiej, a Machault oraz Marc Rene, hrabia d’Argeson, minister wojny i jeden z uczestników intrygi, zostali zdymisjonowani. W perspektywie nadchodzącej wielkiej wojny była to decyzja, która mogła drogo kosztować. Był rok 1757.
Madame de Pompadour miała zresztą odegrać swoją rolę w realiach wojny siedmioletniej. To właśnie przez nią kanclerz Austrii, hrabia von Kaunitz, zamierzał przekazać Ludwikowi XV propozycję sojuszu. Równolegle tajne rozmowy z Austrią prowadzili dwaj „ludzie” Pompadour: ksiądz de Bernis oraz hrabia de Stainalle, późniejszy książę de Choiseul. Część spotkań i ustaleń miała odbywać się w jej posiadłości w Belleuve. Paradoksalnie to sprawy wojenne ściągnęły na nią także zainteresowanie króla Prus Fryderyka II, który zaczął rozpuszczać wśród Francuzów wygodne dla siebie, tendencyjne przekazy — zarówno o jej relacjach z cesarzową Austrii, jak i o rzekomo skandalicznych wydatkach.
W tym okresie Madame de Pompadour działała często po omacku, starając się mieć wpływ niemal na każdy obszar — nawet na nominacje generalskie. Trzeba jednak zaznaczyć, że dziś trudno precyzyjnie rozstrzygnąć, jak daleko sięgała jej realna sprawczość w obsadzaniu urzędów i jak duże miała znaczenie w państwowej układance. Złożyło się jednak szczęśliwie, że wspomniany wcześniej Francois de Choiseul, już jako książę Etienne, doprowadził do zakończenia wojny w sposób, który nie okazał się dla Francji tak dotkliwy, jak mógłby być w innych okolicznościach.
Ostatnie dni i śmierć madame de Pompadour
Madame de Pompadour zmarła w Wersalu 15 kwietnia 1764 roku. Za najbardziej prawdopodobną przyczynę jej odejścia uznaje się chorobę płuc. Już wcześniej zwracano uwagę, że jej twarz przybiera ziemisty odcień, a pod oczami pojawiają się opuchlizny. Zalecono jej wówczas kurację mlekiem oślicy, która – rzecz jasna – nie mogła przynieść poprawy. Ostatnie miesiące jej życia upłynęły pod znakiem napadów kaszlu oraz krwotoków.
Po śmierci jej ciało wyniesiono po cichu, okryte prześcieradłem. Spoczęła w kościele Kapucynów w Paryżu. Mszę w jej intencji zamówiła nawet Maria Leszczyńska, mówiąc jednej z dam dworu: „To przecież naturalne, moja miła, pani de Pompadour była damą dworu i nigdy nie mogłam się na nią skarżyć. Reszta mnie nie obchodzi, to sprawa między Bogiem a królem” (Libiszowska, s. 89).
Źródła:
- J. Baszkiewicz, Historia Francji, Ossolineum, Warszawa 1999.
- B. Craveri, Kochanki i królowe. Władza kobiet, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2005.
- Z. Libiszowska, Ludwik XV, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1997.